Przebiegła i ruda

Tłumaczenie: Anna Esden-Tempska
Cykl: Travis McGee (tom 4)
Wydawnictwo: Albatros
6,44 (9 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
4
6
2
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The quick red fox
data wydania
ISBN
9788379859061
liczba stron
286
język
polski
dodała
Ophelia

TRAVIS McGEE TO JEDEN Z NAJSŁYNNIEJSZYCH SERYJNYCH BOHATERÓW AMERYKAŃSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ! Doskonałe przeciwieństwo damy w opałach: ciesząca się ogromną popularnością gwiazda kina, piękna kobieta, która doskonale panuje nad każdym aspektem swojego życia. Popełniła jednak drobny błąd, który naprawić może tylko jeden człowiek: Travis McGee. Ona ma pieniądze, a on ich potrzebuje, ale...

TRAVIS McGEE TO JEDEN Z NAJSŁYNNIEJSZYCH SERYJNYCH BOHATERÓW AMERYKAŃSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ!

Doskonałe przeciwieństwo damy w opałach: ciesząca się ogromną popularnością gwiazda kina, piękna kobieta, która doskonale panuje nad każdym aspektem swojego życia. Popełniła jednak drobny błąd, który naprawić może tylko jeden człowiek: Travis McGee. Ona ma pieniądze, a on ich potrzebuje, ale spodziewany zastrzyk gotówki to nie jedyny powód, dla którego Travis zamierza wziąć tę sprawę.

Zmysłowa Lysa Dean ściągnęła na siebie kłopoty swoim niedawnym wybrykiem. Podczas orgiastycznej zabawy pozwoliła sfotografować się nago, a teraz ktoś zaczął ją szantażować. Jeśli zdjęcia przedostaną się do mediów, jej związek z bogatym i przystojnym narzeczonym zawiśnie na włosku.
Travis McGee rozpoczyna prywatne śledztwo, w którym pomaga mu asystentka jego klientki. Wkrótce zaczynają ginąć kolejni ludzie, a gdy Travisowi wydaje się, że rozwiązał zagadkę, na jaw wychodzą fakty, które obalają jego teorię.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1711,38...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1711,38...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 79
LiteraturaToKultura | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nigdy wcześniej nie miałam okazji czytać książek Johna D. MacDonalda. Pomyslałam, że skoro na polskim rynku pojawiło się wznowienie kolejnego tomu z cyklu Travis McGee, to jest to dobra okazja, aby skorzystać i uzupełnić tę zaległość. Kiedy sięgamy po lekturę, która jest wydana w tomach, zawsze jest to ryzyko, że historia w oderwaniu od wcześniejszych wydarzeń, może stworzyć mętlik w głowach czytelników. Aby rozwiązać wątpliwości, napiszę od razu, że absolutnie nie miało to dla mnie różnicy i nie odczułam zagubienia i niedoboru informacji. Co ciekawe, książka została wydana również pod tytułem „Szybki czerwony lis”. Data premiery to 1964 rok - nawet nie było mnie jeszcze w planach. Bonusem jest zakotwiczenie fabuły w rzeczywistości lat sześćdziesiątych.

Pewnego dnia, na jachcie głównego bohatera Travis’a McGee, zjawia się asystentka gwiazdy filmowej. Celebrytka jest w dość kłopotliwej sytuacji. W pewnym okresie swojego życia nie specjalnie zważała na to co robi. Ktoś w zgrabny sposób chce to wykorzystać i gwiazda jest szantażowana. Jeśli kobieta nie spełni żądań, to opinia publiczna zobaczy krępujące zdjęcia. Krótko mówiąc, dobry wizerunek artystki może zostać bardzo nadszarpnięty. Detektyw nie będzie miał zbyt łatwej pracy, ponieważ grono podejrzanych nie należy wąskich. Dodatkowo poleje się krew i nie będzie aż tak nieskazitelnie czysto.

To zupełnie inny kryminał. Wyróżnia się na tle tych, które dotychczas czytałam. Nie jestem specjalistą od klasyfikowania fabuły, jednak czytając Przebiegłą i rudą, czułam się jakbym weszła w świat typowej, klasycznej powieści detektywistycznej z domieszką sensacji. Ciekawa przygoda. Nie ma co ukrywać, że zagdaka kryminalna nie jest jakoś specjalnie skomplikowana i zaskakująca, ale droga, którą zmierza bohater do jej rozwiązania, dodaje smaczku. Do postaci też nie mam się jak przyczepić, ale to też jest właśnie urok powieści kryminalnych z tamtych lat. Postaci skonstruowane z rzetelnością. Przykładowo nasz główny bohater nie jest postacią upadłą, która prowadzi śledztwa wiecznie zalana. Unika kul tylko dlatego że jego zmęczone ciało poddaje się silnym podmuchom wiatru, bądź nadmiernej sile grawitacji. To inteligentny detektyw z umiejętnością dedukcji, więc jeśli szukacie superbohatera to niestety, ale u Johna D. MacDonalda go nie znajdziecie.

Książka niezbyt obszerna, ale jak widać nie trzeba napisać cegły, aby historia była ciekawa i angażowała czytelnika. Wisienką na torcie jest poczucie humoru. Bardzo lubię inteligentny wątek humorystyczny, w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.

Na marginesie
Znacie film w reżyserii Martina Scorsese pt. „Przylądek strachu” jest to adaptacja powieści Johna D. MacDonalda, z resztą nie pierwsza ponieważ „Przylądek strachu” z roku 1991 jest remakiem. Polecam ekranizację.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogromca lwów

Bardzo fajna część. Niby trochę przewidywalna, a jednak zakończenie potrafiło mnie zaskoczyć. Jedynie główna bohaterka serii troszkę zaczyna mnie męcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd