Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nawałnica mieczy #2: Krew i złoto

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,51 (16196 ocen i 520 opinii) Zobacz oceny
10
3 914
9
4 635
8
4 464
7
2 390
6
626
5
125
4
24
3
16
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Storm of Swords: Blood and Gold
data wydania
ISBN
9788377854471
liczba stron
636
język
polski
dodała
Harley Quinn

Inne wydania

Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w...

Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w każdej chwili mogą zginąć na rozkaz króla Joffreya z rodu Lannisterów. A za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża, gotowa pomścić śmierć ojca, ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 93
TuppenceP | 2016-04-03
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Druga część trzeciego tomu... koniec. Skończyłam czytać.
Niesamowita seria "Pieśń Lodu i Ognia" rozgrywająca się w czasach przypominających nasze Średniowiecze od lat przyciąga miliony czytelników. Mimo swoich gabarytów nie odstrasza treścią i nie ma zbędnych opisów jak inne serie takich rozmiarów jak na przykład... "Ania z zielonego wzgórza". W "Nawałnicy mieczy" nie ma miejsca na zwolnienia i niedokładności. Ciężko oceniać jedną książkę nie pisząc o całej serii.
Fantastyczny świat, opisany na najwyższym poziomie wzbudził mój szacunek. Westeros, gdzie pory roku mogą trwać po kilka lat a losy całego królestwa toczą się niczym runda najdłuższej i najbardziej nieprzewidywalnej partii szachów na świecie. Ale żeby nie być gołosłownym: partii szachów rozgrywanych nad przepaścią, ponieważ szybka akcja nie daje czasu wytchnienia.
Sposób napisania też wyjątkowo przypadł mi do gustu. Pisanie "z perspektywy bohatera" zamiast tradycyjnych rozdziałów to kolejny duży plus.
Jeszcze jeden? Proszę bardzo: brak nudy i nienormalnego spokoju, tak bardzo rozdmuchanego w innych książkach o tej tematyce. Przecież Średniowiecze nie było nudnym okresem w naszej historii! To, że dzisiaj uważamy nasze czasy za nienormalne i niemoralne świadczy tylko o nieznajomości tamtych wieków. Spiski, kazirodztwo, bękarty, zabójstwa, zdrady, przymusowe małżeństwa, brak higieny i poszanowania człowieka... wymieniane w jednej linijce nie sprawiają takiego wrażenia jak w książkach.
Nieprzewidywalność. Nie wiem, jak Martin to zrobił, ale... ta książka w tym temacie to prawdziwa perełka. Tu wcale ratunek nie przybywa w ostatniej chwili, postacie nie są idealne a główni bohaterowie nieśmiertelni.
Ale to, co najbardziej mnie urzekło, przy czym inne pozytywy mogą się schować, to "rozpisanie" charakterów bohaterów. Niesamowite! To już nie są tylko puste postacie na białych kartkach. To są żywe osoby z niesamowitymi portretami psychologicznymi.

I jeszcze coś ode mnie: Jedna z nielicznych książek, w których postacie damskie mnie nie denerwowały. Nie wiem czemu tak mam, ale zazwyczaj kobiety w książkach są takie... wnerwiające, bardzo delikatnie mówiąc. Nienawidzę Katniss, Tris, Annabeth, Danusi, Jagienki, Hermiony... A tutaj? Moja ulubiona bohaterka z potężnego ich wachlarza to dziewczyna :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władysław Bartoszewski. Wywiad rzeka

Władysława Bartoszewskiego można uwielbiać albo nienawidzić. Ja zdecydowanie należę do tej pierwsze grupy, dlatego z przyjemnością sięgnąłem po wywiad...

zgłoś błąd zgłoś błąd