Nie mów nic, kocham cię

Tłumaczenie: Magdalena Krzysik
Wydawnictwo: Pascal
7,18 (790 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
61
9
74
8
191
7
216
6
163
5
53
4
17
3
12
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
You Had Me At Hello
data wydania
ISBN
9788376422169
liczba stron
464
język
polski
dodała
mysia82

Ciepła opowieść o prawdziwej miłości, którą niektórzy mylą z przyjaźnią. Romantyczna jak Pamiętnik Nicholasa Sparksa Zabawna jak Dziennik Bridget Jones Urocza jak Notting Hill Co byś zrobiła, gdyby nagle w drzwiach pojawiła się twoja niespełniona miłość sprzed lat? Mężczyzna, o którym bardzo chciałaś zapomnieć… Manchester. Miasto na tyle duże, żeby się w nim nie nudzić, ale i wystarczająco...

Ciepła opowieść o prawdziwej miłości, którą niektórzy mylą z przyjaźnią.
Romantyczna jak Pamiętnik Nicholasa Sparksa
Zabawna jak Dziennik Bridget Jones
Urocza jak Notting Hill
Co byś zrobiła, gdyby nagle w drzwiach pojawiła się twoja niespełniona miłość sprzed lat? Mężczyzna, o którym bardzo chciałaś zapomnieć…
Manchester. Miasto na tyle duże, żeby się w nim nie nudzić, ale i wystarczająco małe, by natknąć się za rogiem na ducha z przeszłości.
Rachel. Trzydziestolatka na rozdrożu. Świeżo upieczona singielka.
Ben. Początkujący prawnik. Właśnie przeprowadził się z żoną do miasta.
Rachel i Ben. Kiedyś najlepsi przyjaciele, nierozłączni na studiach. On był jej rycerzem, ona jego głosem rozsądku. A potem coś poszło nie tak...
Dziesięć lat później wpadają na siebie w bibliotece. Odżywają stare wspomnienia i ciepłe uczucia. Ich znajomość dostaje drugą szansę.
Ale czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia? Oboje zadają sobie to samo pytanie.

Mhairi McFarlane urodziła się w Szkocji w 1976 roku i do tej pory wyjaśnia, jak należy wymawiać jej imię (zaczyna się od „V”, nie od „M”. Tak, to my, walnięci Celtowie…). Pracowała jako dziennikarka. Jest blogerką, co, jak wiadomo, jest kodem oznaczającym, że tak naprawdę obija się na Twitterze. Lubi pić wino, jeść i kupować ubrania; same imponujące hobby… Mieszka w Nottingham z mężczyzną i kotem. Nie mów nic, kocham cię to jej pierwsza książka.

„Bridget Jones, miej się na baczności! Nadchodzi nowa bohaterka, gotowa wziąć życie we własne ręce i... skomplikować je sobie w imię miłości i przyjaźni. Zabawna, lekka lektura na wolne popołudnie!”.
Anna Mucha

 

źródło opisu: strona wydawcy www.pascal.pl

źródło okładki: strona wydawcy www.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1252
Klaudia | 2016-01-30
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Nie wiem jak zacząć, bo jeszcze nie mogę wyjść spod wrażenia tej opowieści. Historia Rachel i Bena jest jednocześnie jedną z najpiękniejszych, jakie poznałam, romantyczna na wskroś, bardzo, bardzo zabawna, ale nie w sposób obcesowy, a jednocześnie słodko-gorzka i zaskakująca. Ma w sobie niesamowity urok i jest wciągająca.
Pomimo zmęczenia z trudem przychodziło mi się od niej oderwać. Fabuła zupełnie pochłania czytelnika i sprawia, że rzeczywiście czujemy się, jak bezpośredni świadek wydarzeń (porównanie ma związek z pracą Rachel, ale nie było ono zamierzone;). Podczas czytania, jestem tego pewna, nie raz się uśmiejecie, szczególnie z perypetii Rachel, z samych komentarzy, z jej przyjaciół i historii z nimi związanych, tak naprawdę w każdym rozdziale znajdzie się jakaś śmieszna uwaga, albo sytuacja. Mnie przypomina się teraz moment, w którym Rachel otrzymuje w damskiej toalecie reprymendę od Olivii (nie będę zdradzać, kim jest ta... niezbyt miła bohaterka) i w momencie najbardziej krytycznym pojawia się Tajemnicza Kobiety z Toalety (która słyszała całą rozmowę)
"(...)Jestem przygotowana na to, że zdejmie jeden ze swoich kosztownych pantofelków i zacznie mnie okładać.
W tej samej chwili w drzwiach jednej z toalet pojawia się jednak zszokowana pani w średnim wieku. Lawendowa zjawa zesłana z nieba, żeby przywrócić światu pokój.
- Czy widziały panie kiedyś tak urocze mydełka?! Niebywałe! Mydełka w przenośnym kibelku!".
Czytając losy Rachel i Bena nie sposób nie wczuwać się w sytuację bohaterów, nie polubić ich i szalonych przyjaciół Rachel (bo o znajomych Bena może lepiej się nie wypowiadać).
Powieść ma w sobie dużo "Dziennika Bridget Jones", z tym się zgadzam, chociaż myślę, że historia jest tutaj znacznie ciekawsza, a losy głównych bohaterów bardziej dramatyczne. U Bridget denerwowały mnie często same jej opinie i zachowanie, Rachel polubiłam już od pierwszych stron. Na pewno niektórym czytelniczkom będzie bliżej do słynnej Bridget i może je denerwować pewne podobieństwo z "Dziennikiem". Dla mnie jednak jest to jego zdecydowanie lepsza wersja.
Dobrym komentarzem do tej historii jest "śmiech przez łzy", rzeczywiście śmiałam się i płakałam jednocześnie. To taka książka, którą pochłania się w zawrotnym tempie, a potem żałuje, że już się skończyła i chce się do niej wrócić znów, za jakiś czas.
Zastrzegam tylko, że hektolitry łez mogą pojawić się w kilku momentach*, bo "Nie mów nic, kocham Cię" jest wzruszająca, piękna, cóż, po prostu wyjątkowa!

*Ale zmarnowane pudło chusteczek i podpuchnięte oczy, to chyba jedyny skutek uboczny tej lektury:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyśniona jedenastka

Osinskipoludzku.blogspot.com Książka Pawła Fleszara dostępna jest tylko w formie elektronicznej i można ją pobrać za darmo.Nie ukazała się dotychcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd