On wrócił

Tłumaczenie: Eliza Borg
Wydawnictwo: W.A.B.
6,53 (1303 ocen i 239 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
81
8
212
7
374
6
337
5
138
4
75
3
44
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Er ist wieder da
data wydania
ISBN
9788377479773
liczba stron
400
język
polski
dodała
joly_fh

Niemiecki bestseller, ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy! W 2011 roku w Berlinie niespodziewanie pojawia się Adolf Hitler, który w tajemniczych okolicznościach budzi się na jednej z miejskich ławek wśród całkiem obcej dla siebie rzeczywistości rządzonych przez Angelę Merkel zjednoczonych Niemiec. Początkowo uznany za wariata, stopniowo zaczyna budzić coraz wieksze zainteresowanie. Robi...

Niemiecki bestseller, ponad 700 tys. sprzedanych egzemplarzy!

W 2011 roku w Berlinie niespodziewanie pojawia się Adolf Hitler, który w tajemniczych okolicznościach budzi się na jednej z miejskich ławek wśród całkiem obcej dla siebie rzeczywistości rządzonych przez Angelę Merkel zjednoczonych Niemiec. Początkowo uznany za wariata, stopniowo zaczyna budzić coraz wieksze zainteresowanie. Robi furorę w mediach jako wyjątkowo wytrwały aktor-komik. Coraz popularniejszy Führer z czasem zdobywa pewne wpływy polityczne i przekonuje do siebie pokaźną część narodu niemieckiego. Czy oznacza to, że makabra Trzeciej Rzeczy mogłaby się powtórzyć w dzisiejszym świecie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2014

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1263
vampireheart | 2017-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2017

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2017/03/107-timur-vermes-on-wroci.html

Jakiś czas temu w oczy rzuciła mi się minimalistyczna, biała okładka z bardzo sugestywnie umiejscowionym tytułem, oprócz którego na okładce znajdowała się charakterystyczna, zaczesana na lewo grzywka. I ten wymowny tytuł - "On wrócił". On. ON. Nie wiecie o kogo chodzi? O Wodza chodzi. Führera. Oczywiście, Adolfa Hitlera.

Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby Adolf Hitler wciąż żył? Albo gdyby pojawił się w dzisiejszym świecie? Timur Vermes trochę o tym pogłówkował, pisząc tę książkę, która zaczyna się od tego, że Führer budzi się we współczesnych Niemczech. Nie ma przy sobie niczego, ani nikogo - nie liczyć munduru polowego. Chłopcy grający w piłkę wcale nie należą do Hitlerjugend, a spora grupa Turków nie oznacza wielkiego sojuszu z Turcją. Jak Hitler odnajdzie się w tym świecie? I co miałby w nim robić? Odpowiedź jest prosta: być Führerem.

Autor wyznaczył Hitlerowi nową - starą ścieżkę kariery, wróżąc mu sukces w obecnych czasach. Trudno mi się z nim nie zgodzić. Jakiś czas temu pisałam na angielski recenzję, w której odbiegłam trochę od tematu, rozwodząc się nad tym, co by było, gdyby teraz pojawił się ktoś podobny do Hitlera. Potwierdzenie hipotezy autora (i mojej też) znajduje się w ekranizacji tejże książki, albo raczej na planie filmowym. Ku zdumieniu aktorów i całej ekipy filmowej, ludzie na ulicy przyjaźnie reagowali na osobę Hitlera - chcieli zrobić sobie z nim zdjęcie, a nawet mówili, że gdyby mógł teraz zrobić porządek w Europie... No właśnie.

Najważniejszym punktem tej książki jest to, że pokazała ona Hitlera w odmienny sposób, od tego nam znanego. Führer nie był przecież brutalną bestią - miał dość łagodne uosobienie, zainteresowania związane z kulturą, przyjazny stosunek do zwierząt (do tego stopnia, że był wegetarianinem), poczucie humoru. Posiadał też pewną mądrość - trzeba przyznać, że, bądź co bądź, był człowiekiem inteligentnym. Książka pokazuje, że od Wodza można się sporo nauczyć - chociażby kultury osobistej, której brak we współczesnym świecie politycznym jest druzgocący.

Chociaż książka utrzymana jest w żartobliwym tonie, znajdują się w niej rozdziały przeznaczone na rozważania. Są tam mądre, niezwiązane w żadnen sposób z propagandą czy ideologią fragmenty, które wskazują na niekoniecznie dobre zmiany społeczeństwa. Hitler nie krytykuje Niemiec za to, że nie są już nazistowskie, ale za negatywą przemianę mentalności i stosunku do drugiego człowieka. A że narracja jest w pierwszej osobie (co mnie bardzo zaskoczyło) fragmenty te są bezpośrednie, bardzo oddziaływają na czytelnika i sprawiają wrażenie autentyczności. Na ten ostatni aspekt mają wpływ też pojawiające się realne postaci - historyczne i współczesne.

Jak już wspomniałam, książka jest humorystyczna, stanowiąca ciekawą satyrę polityczną. Dawno się tak nie śmiałam, naprawdę. Tytułowy "on" rozbawił mnie tak bardzo, że niejednokrotnie miałam łzy w oczach. Moje rozbawienie nie było wyłącznie wynikiem czarnego humoru, jaki w sobie noszę. Wydaje mi się, że każdy może się pośmiać. Głównie obiektem kpin jest Hitler - jego "powaga" obraca się przeciwko niemu, kiedy wszyscy wybuchają śmiechem w reakcji na nią, robi karierę w mediach, a jego słowa są tutaj żartem i kpiną. Ale nie zawsze.

Aby książkę przeczytać, trzeba mieć sporo dystansu w sobie - szczególnie dotyczy do Polaków. Tak, zdarzają się tam żarty na temat Polski. Dystans, ogromny dystans może być zbawienny, podobnie jak kulturowe odcięcie się od współczesnego postrzegania historii. Ja ten dystans w sobie miałam, ale i tak pojawił się moment, w którym pomyślałam, że ktoś tutaj przesadził. Nie pamiętam, jaki "żart" był powodem mojego niesmaku, ale, co dziwne, na pewno nie dotyczył Polski.

Ciekawostką są też zamieszczone "artykuły" z niemieckiej gazety. Pokazany został mechanizm działania współczesnych mediów - szukanie czegoś kontrowersyjnego, wyciąganie wielkich wniosków z półsłówek, robienie szumu wokół nieprawdy. Zaśmiał się, kiedy Hitler stwierdził, że współczesne media są tak genialne, że nie musi nawet zakładać własnej gazety propagandowej.

Nie jest zaskoczeniem (tym bardziej, że zostało to wspomniane na okładce), że Adolf Hitler znów odnosi swoiste zwycięstwo, a autor znakomicie pokazał, że jego sukces byłby możliwy też dzisiaj. Jeśli ktoś nie rozumie, dlaczego wtedy dotarł na szczyt, ta powieść przełoży mu to na współczesne wydarzenia, bowiem książka skupia się właśnie na budowaniu wszystkiego od podstaw. Powoli dzieje się to, co kiedyś, więc czytelnik ma okazję wszystkiemu dokładnie się przyjrzeć. Jednocześnie Timur Vermes pozostawia zakończenie otwarte. Tak naprawdę punkt kulminacyjny tej historii znajduje się poza stronami książki, co oznacza, że to czytelnik może są dopowiedzieć na własny sposób.

Książkę gorąco polecam. Na pewno przypadnie do gustu nie tylko fascynatom historii, ale też ludziom, którzy lubią myśleć "co by było, gdyby...".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Patrick Melrose

Dziwię się sobie, że przez nią przebrnęłam w relatywnie krótkim czasie. Chaos i dużo ciężkiego słowotoku. Jeśli ktoś lubi karmić się patologią i okruc...

zgłoś błąd zgłoś błąd