Walc pożegnalny

Tłumaczenie: Piotr Godlewski
Seria: Kundera
Wydawnictwo: W.A.B.
7,4 (754 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
99
8
210
7
250
6
97
5
37
4
8
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Valčík na rozloučenou
data wydania
ISBN
9788378814856
liczba stron
296
słowa kluczowe
Kundera
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Trudno wyobrazić sobie coś bardziej niepokojącego niż pozorna niefrasobliwość tego autora. „Drogi przyjacielu, ten rodzaj miłości jest herezją” – usłyszy sławny trębacz od jednego z kuracjuszy w czeskim uzdrowisku. Jest początek jesieni. W malowniczej dolinie spotkają się muzyk, jego małżonka, lekarz fantasta, atrakcyjna pielęgniarka i jej adorator oraz nierozstający się z tabletką trucizny...

Trudno wyobrazić sobie coś bardziej niepokojącego niż pozorna niefrasobliwość tego autora.

„Drogi przyjacielu, ten rodzaj miłości jest herezją” – usłyszy sławny trębacz od jednego z kuracjuszy w czeskim uzdrowisku. Jest początek jesieni. W malowniczej dolinie spotkają się muzyk, jego małżonka, lekarz fantasta, atrakcyjna pielęgniarka i jej adorator oraz nierozstający się z tabletką trucizny działacz polityczny i jego podopieczna. Losy bohaterów, sprzeczne uczucia i fundamentalne pytania splatają się w takt walca – i na melodię najprzedniejszej groteski.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1499)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 416
Łokieć_Pana_D | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane

Senny kurort i naiwna Różyczka, na którą sidła zastawia podstarzały muzyk. Nie od dziś wszak wiadomo, że to panie są usidleń mistrzyniami. Ona więc "wpada", a on wpada w kłopot. I knuje. Na scenie kolejni tancerze: ekscentryk z Ameryki, cyniczny lekarz, zagubiona w życiu gąska i bezpańskie psy. Każdy tańczy z każdym przez chwilę. Poza psami. Każdy kolejny układ tancerzy to gwałtowny zwrot i konsekwencje.
Nieprzewidywalność fabuły budzi konsternacje. I duży szacunek dla Kundery. W ramy banalnych sytuacji wciśnięte celne obserwacje życiowych postaw i naszej małostkowości. W odbiorze lekko, niemal banalnie. A tyle wątpliwości w czytelniku zasianych. Tak potrafią tylko Ci, co dużo widzą i dobrze piszą. Jak Milan na przykład.

książek: 0
| 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 183
ChristinaL | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane

Ksiazka ukonczona w 1972 roku w Czechach. W 1975 roku Kundera wyemigrowal do Francji. W powiesci bohaterowie doswiadczaja lekow zwiazanych z terrorem komunistycznym, a jeden z nich, sprawca kryminalnej intrygi opuszcza ojczyzne, gdzie zyl w swiecie 'w ktorym zycie ludzkie poswiecano dla dobra abstrakcyjnych idei'.
Kobiety i mezczyzni 'tanczacy' tytulowego walca manipuluja soba i nawzajem sie oklamuja, poszukuja wartosci zycia znajdujac ostatecznie smierc. Nawet magiczna postac Bertlefa, zdecydowanie pelniacego role aniola stroza, nie jest w stanie zapobiec najgorszemu.
Mimo komicznego watku uzdrowiskowego ginekologa, ktory do leczenia bezplodnosci uzywa banku wlasnej spermy istote opowiesci stanowi wplyw rezimu na zycie jednostki.
To jest dobra powiesc.

książek: 2026
Ola | 2014-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2014

Kundera jak zawsze w doskonałej formie. Książka napisana w charakterystycznym dla tego autora stylu. Dużo tu groteski, ale także człowieczeństwa pokazanego wprost, bez obłudy, bez wybielania. Bohaterowie pięknie zatańczyli walca. Uwielbiam :)

książek: 216
Ina | 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane

Rozkłada na emocjonalne cząstki elementarne wyśmienicie. Tylu wrażeń dawno nie dostarczyła mi żadna książka. Szczery śmiech, gorzki śmiech, przerażenie, zaprzeczenie. Doznanie najprawdziwszego absurdu sytuacyjno-życiowego to mało! Książka napisana w latach siedemdziesiąt, a jaka aktualna, ponadczasowa. Bohaterowie, którzy wzbudzają sympatię, by następnie popaść w niełaskę czytelnika. W tej książce mamy wszystkie rodzaje walca. Żywy wiedeński. Nastrojowy i wolny angielski. Melancholijny wprost z salonów rosyjskich. I wirujący francuski.

książek: 686
Przeczytana: 03 marca 2014

W pięknym czeskim uzdrowisku, gdzieś niezbyt daleko od Pragi, w którym w budynku na lewo kurują się panowie z chorobami serca, a w budynku na prawo panie leczące się na bezpłodność, w ciągu pięciu dni krzyżują się losy ośmiu osób.
(...)
Milan Kundera ustawił wszystkie postacie na parkiecie i kazał im ze sobą tańczyć. Ich spotkania w walcu trwały krócej lub dłużej, jednak po każdym takim spotkaniu, w ich życiu następowała zmiana. Podejmowali decyzję. I gdy z tą zmianą przenosili się do kolejnego partnera w tańcu, byli już nieco odmienieni wpływając jednocześnie na osobę, z którą własnie rozpoczynali dalszy ciąg tańca. Każdy z nich ma swoje obawy, pragnienia, każdy z nich wraca myślami do swojej przeszłości i stara się wpłynąć na własną przyszłość. Każdy czegoś oczekuje. A gdy muzyka ucichnie, wszyscy staną na przeciw siebie i się ukłonią. Jedni będą zwycięzcami, tymi, którzy coś zyskali, reszta uświadomi sobie, że ten "Walc pożegnalny" przegrali i jeszcze mocniej zakopią...

książek: 636
Dominika Rygiel | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2016
Przeczytana: 05 lipca 2016

"Posiadanie dziecka oznacza pełnię aprobaty dla człowieka. Gdybym miał dziecko, byłoby to tak, jakbym twierdził: <<Urodziłem się, zakosztowałem życia i uznałem, że jest na tyle dobre, iż zasługuje, by je reprodukować>>."

To prawie tak, jak z książkami Milana Kundery: są na tyle dobre, że zasługują na to, by je reprodukować. Drukować, tłumaczyć, czytać. Akurat tego - co doskonale widać przyglądając się moim ostatnim czytelniczym wyborom - jestem pewna. Ten czesko-francuski pisarz gości pod moim dachem nader często. I równie często odurza na tyle, że polecałam go dalej. Z "Walcem pożegnalnym" nie jest inaczej. I choć nie zaliczę niniejszego tytułu do grona moich ulubionych, to jest to lektura na tyle fascynująca, że warto po nią sięgać.

"Walc pożegnalny" to rozgrywająca się na przełomie pięciu dni historia kilku osób, które spotykają się w ośrodku leczenia bezpłodności. W rytm skomponowanego przez Kunderę tańca podryguje trębacz Klima - szczęśliwy, zdawać by się mogło na pierwszy...

książek: 117
Falko | 2014-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Przyznaję - zrobiłem sobie na jakiś czas przerwę od Kundery. Półroczny pobyt za granicą, gdzie w polskiej bibliotece znaleźć można było wyłącznie polskich autorów, jakoś temu sprzyjał. Zobaczywszy jednak ostatnio na księgarnianej półce nowe, eleganckie wydanie Kunderowej prozy, nie mogłem się opanować. Powrót w objęcia jego pisarstwa był spektakularny. Był to, powiedziałbym, powrót króla.

"Walc pożegnalny" według mnie - inaczej niż wskazują inni recenzenci - to nie li przypowiastka o łaźnianych sercowych perypetiach, a raczej pogłębiony psychologiczny traktat o miłości (Klimy i jego żony), rozczarowaniu życiem (Jakuba) i czerpaniu z niego (przez dr. Slamę). Jak to zwykle u Kundery poszczególne passusy rzucają na kolana. Jego precyzyjne zdania oddające w pełni skomplikowane procesy myślowe bohaterów (także, przed czym chylę czoła, bohaterów na pozór banalnych, jak Róża) smakują prawdą i ironią. Ja, przyznaję po raz kolejny, jeszcze smaczniejszego literackiego dania, niż tego...

książek: 39
Marzulena | 2013-11-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2011 rok

Można się zakochać, można się oddać mężczyźnie który jest tym jedynym i wymarzonym, można przeżywać tragedie, rozterki i szalone uniesienia, ale to bez różnicy.
Bo to wszystko jest po prostu śmieszne, i my jesteśmy śmieszni, że chce się nam tak miotać.
,,Walc pożegnalny" jest dla mnie kubłem zimnej wody, studzącym złudzenie, że życie jest czymś wzniosłym i niesamowitym. Ale Kundera wylewa na mnie ten kubeł w taki sposób, że jestem podekscytowana odświeżającą kąpielą.

książek: 280
Ariadna | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2014

Książkę tę przeczytałam w jeden wieczór - czytałam najpierw na zimnym balkonie z widokiem na Giewont, potem w łóżku, potem na bujanym fotelu i znów w łóżku i tak zrobiła się 1.30, a ja nie mogłam się oderwać :-)

Kundera jest Mistrzem. Mistrzem w każdym tego słowa znaczeniu. To jedyny współczesny pisarz, który naprawdę zasłużył na Nagrodę Nobla, a może już jest zbyt dobry, żeby ją otrzymać? Inni aktualni nobliści na jego tle wypadają po prostu blado (niemal jak członkowie kółka literackiego dla początkujących pisarzy). Nie wiem co jest nie tak z tą Akademią Szwedzką, że nie potrafi przyznać Kunderze tej mimo wszystko ciągle najważniejszej nagrody w dziedzinie literatury.

Książkę czyta się tak, że właściwie przestaje się ją czytać w konwencjonalnym sensie, a zaczyna się wchodzić w świat niewielkiego uzdrowiska, w którym kilkoro bohaterów przeżywa swoje wewnętrzne rozterki i fobie. Łączą się te frustracje, plany, radości, wspomnienia i dewiacje w jedną całość kilku splecionych ze...

zobacz kolejne z 1489 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd