Dziewięć opowiadań

Wydawnictwo: Albatros
7,31 (360 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
42
8
98
7
115
6
51
5
26
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
NINE STORIES
data wydania
ISBN
9788378858126
liczba stron
256
słowa kluczowe
opowiadania
język
polski
dodała
Barbara

Antologia krótkich form prozatorskich autora 'Buszującego w zbożu' pomimo niewielkiego dorobku, jednego z najważniejszych pisarzy amerykańskich XX wieku. Wydana po raz pierwszy w 1953 roku książka zawiera dwa z jego najsłynniejszych opowiadań - Idealny dzień na ryby (1948) i Opowiadanie dla Esme (1950). W pierwszym z nich Salinger opisuje ostatni dzień życia młodego człowieka, Seymoura Glassa,...

Antologia krótkich form prozatorskich autora 'Buszującego w zbożu' pomimo niewielkiego dorobku, jednego z najważniejszych pisarzy amerykańskich XX wieku. Wydana po raz pierwszy w 1953 roku książka zawiera dwa z jego najsłynniejszych opowiadań - Idealny dzień na ryby (1948) i Opowiadanie dla Esme (1950). W pierwszym z nich Salinger opisuje ostatni dzień życia młodego człowieka, Seymoura Glassa, cierpiącego na zaburzenia psychiczne, który spędzając wakacje z żoną, spotyka czteroletnią Sybil, opowiada jej mistyczną historię, a następnie popełnia samobójstwo.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,170,279...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,170,279...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1029)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6867
allison | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 18 maja 2017

„Dziewięć opowiadań” Salingera zamierzałam sobie dozowań, by dłużej cieszyć się lekturą. Jednak pochłonęłam całość niemal jednym tchem, gdyż nie mogłam oderwać się od tej interesującej i wzbudzającej wiele emocji prozy.

W zbiorze są utwory lepsze i gorsze, bardziej i mniej ciekawe, jednak obok żadnego tekstu nie można przejść obojętnie. Na mnie największe wrażenie zrobiły: „Idealny dzień na ryby”, „Człowiek śmiechu” i „Opowiadanie dla Esme”.

Bohaterami są tu różni ludzie, nieraz dotknięci wojną, gdyż akcja większości utworów rozgrywa się w latach 40. minionego wieku, już po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do alianckiej koalicji. Na niektórych wojna odcisnęła piętno tak wielkie, że nie są w stanie z nim normalnie żyć.

Interesujące są opowiadania, w których występują dzieci. Ujmujące jest ich pojmowanie świata, raz naiwne, innym razem przedwcześnie dojrzałe. Duże wrażenie robi spojrzenie na okres dzieciństwa z perspektywy dorosłości, gdy narrator wspomina dzieciństwo jako...

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2018-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2018

"Nine stories"
Nie ma sensu tworzenie osobnej strony dla „Dziewięciu opowiadań” już istniejących na LC, tym bardziej, że moim celem jest namówienie Państwa do jak najliczniejszej lektury tego, niewątpliwie, oczywiście, arcydzieła, bo „Buszującego w zbożu” większość zna, a niestety pozostałe jego opowiadania nieliczni. Ten zbiór ma na LC zaledwie 989 czytelników (wobec 42 389 „Buszującego w zbożu), a ocenę 7,29 (354 ocen i 24 opinii)
Moje pokolenie pokochało Salingera w 1961 roku (polskie wydanie „Buszującego w zbożu”) i każdą następną pozycję połykało z nabożeństwem. Ta pozycja ukazała się w 1967. Obecnie rozkoszowałem się nią w oryginale, a gdy zasiadłem do tej notatki, odkryłem bogate kompetentne uwagi w Wikipedii, które, mam nadzieję, lepiej zachęcą Państwa do tej lektury.
WYBRANE Z WIKIPEDII
"Idealny dzień na ryby" ("A Perfect Day for Bananafish")...

książek: 564
Mariusz Brząkalik | 2012-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2012

Nie będę pisał swojej opini jako takiej, bo mam słabość do Salingera i najzwyczajniej w świecie jestem wybitnie nieobiektywny.

Salinger pisze prosto, nie sili się na jakieś wielkie, epickie metafory, środki i inne zakłócające przekaz czynniki. Tym samym trafia bezpośrednio do duszy i umysłu czytelnika zostając tam na zawsze. Ktoś niżej zauważył, że jego prace są kwintesencją amerykańskości. Racja, ale dla mnie są bardziej kwintesncją humanizmu (i wynikającej z niego obserwacji człowieka, a nawet pewnego nim zachwytu). Polecam jego opowiadania! Jak wszystko na tym świecie pewnie wielu osobom nie przypadną do gustu, ale warto spróbować.

książek: 500
pulcinella | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane

Od tego zbioru zaczęła się moja miłość do twórczości Salingera. Te opowiadania zrosły sie ze mną:) Nie wiem już dzisiaj, co było najważniejsze: nieprzystosowanie społeczne bohaterów, ta ich niemal niewidczna odmienność od normalności; w tekstach Salingera nawet patrzenie przez okno i malowanie paznokci jest zajmujące:)

książek: 1679
Marcin | 2018-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2018

Salingera przypomniał mi ostatnio świetny serial animowany "BoJack Horseman", w którym na chwilę ożywiono postać tego amerykańskiego pisarza. I zdałem sobie wtedy sprawę że przecież J.D. Salinger to nie tylko kultowy "Buszujący w zbożu". Sięgnąłem więc po opowiadania. Z wczesnych lat 50. I... jestem pod wrażeniem jak Salinger tworzy sceny i buduje dialogi! Czasem całe opowiadanie to jedna długa rozmowa. I te dialogi są... jakieś takie... zwykłe... i niezwykłe zarazem, naturalne, życiowe, banalne można by rzec, jakby prowadzące donikąd, rozmowy zaczęte od środka... ale wszystko kryje się w tych niuansach, w drobnych gestach, znaczeniach... genialne! Często kończyłem opowiadanie i nie wiedziałem o co chodzi. Konfuzja jakaś taka. Jedne mnie poruszyły, inne zaintrygowały swoją specyfiką, tajemnicą? Pozostawiły skołowanym. Choć napisane prostym językiem, nie są to opowiadania łatwe i przyjemne. O czym są? Trudno powiedzieć, choć znajduje jeden leitmotiv w całej tej antologii - wojna. A...

książek: 10
Panna _od_Słów | 2017-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2017

Zbiór opowiadań napisanych przez Salingera w latach 1948-53. Wszystkie na tyle dobre, by mogły rozwinąć się w długie powieści (czytałabym je z niegasnącą uwagą) — ale z drugiej strony, to właśnie ich krótkie, zmyślne konstrukcje sprawiają, że są tak wyjątkowe.

Przy tym każde przypomina sztukę teatralną. Ludzie na chwilę pojawiają się na scenie, odgrywają swoje role — niekiedy zupełnie banalne — a potem nagle światło gaśnie, opada kurtyna i widz (czytelnik) nie do końca wie, co się stało. Chociaż bardzo dobrze rozumie, co się stało. Tak kończą się te małe salingerowe formy. Salinger szybko wprowadza czytelnika w nie do końca jasne sytuacje i równie silnie przywiązuje go do bohaterów. Jego proza jest żywa, angażująca, realistyczna, ale i niedosłowna. Pisarz doskonale przemyca w niej klimat Ameryki lat 40. Bohaterowie albo głęboko odczuwają piętno wojny, albo z różnych względów nie potrafią odnaleźć się we współczesnym, materialnym świecie, często miotają się i dokonują nielogicznych...

książek: 2605
Koszmar | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2017

Po "Buszującym w Zbożu" mam do twórczości Salingera spory sentyment a jego zbiór opowiadań wpadł mi w ręce po raz pierwszy. Nie ukrywam, że zasiadałem do lektury ze sporymi nadziejami i nie zawiodłem się. Krótkie formy Salinegra są bardzo klimatyczne. Mają świetną narrację i fajnie oddają realia czasów w których dzieje się akcja. Na dodatek czytając je miałem nieodparte wrażenie, że są takie niedzisiejsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jak to w zbiorach opowiadań bywa trafiają się i lepsze i gorsze. Niektóre sprawiają wrażenie wyrwanych z kontekstu, niektóre nieodparcie zmierzają, zdawałoby się, donikąd ale każde jest na swój sposób wyjątkowe. Moi faworyci to kapitalny "Człowiek Śmiechu" oraz bardzo dobre "Opowiadanie dla Esme" i "Pan Kostek w Connecticut". Kawał świetnej lektury, polecam!

książek: 706
kasiace | 2015-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2015

Kiedy miałam 14 czy 15 lat przeczytałam "Buszującego w zbożu" i natychmiast zakochałam się w tej książce.... i, tak jak to bywa w przypadku chyba każdego zakochania,nie umiem wyjaśnić dlaczego tak bardzo mi się spodobała, ani co w niej jest "aż takiego". Co jakiś czas do niej wracam (kiedyś regularnie przynajmniej raz w roku), i chociaż nie budzi już we mnie takiego ognia, sentyment pozostał... Podobnie jest w przypadku "Dziewięciu opowiadań". Nie wiesz czemu, ale nie potrafisz się od nich oderwać. Śmieszą cię trochę pojawiające się co chwila "cholery" będące wówczas przejawem wielkiego buntu i niegrzeczności, ale też właśnie ten język, bardzo specyficzny, ci się podoba. Treść - trudno powiedzieć, żeby była jakoś wyjątkowo oryginalna, a jednak ma to coś. I jeszcze wiele wspólnych cech dla wszystkich opowiadań... przypominają to dziewięć sióstr - widać mniej lub bardziej wyraźne podobieństwo, a jednak każda ma własny charakter... Polecam!
PS. Moje ulubione to "Opowiadanie dla...

książek: 920
volpe | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Rozkochał mnie w sobie główny bohater ostatniego opowiadania!

książek: 165
basklar | 2011-05-04
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam twórczość Salingera. Przeczytałem wszystko co zostało do tej pory wydane pod jego nazwiskiem. Nie jestem pewien jak polscy tłumaczę radzą sobie z Salingerem (ja go czytałem po angielsku; posługiwał się on bardzo osobliwym słownictwem i stylem, na który, wydaje mi się, bardzo trudno jest znależć polskie odpowiedniki). Franny & Zooey, 9 Stories i Raise the Roofbeam... to tak naprawdę tryptyk. Wszystkim zainteresowanym Salingerem polecam wszystkie 3. Dopiero wtedy można go prawdziwie docenić.

zobacz kolejne z 1019 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd