Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niezbędnik obserwatorów gwiazd

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,49 (1660 ocen i 287 opinii) Zobacz oceny
10
165
9
238
8
433
7
428
6
267
5
82
4
29
3
16
2
0
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Boy 21
data wydania
ISBN
9788375152708
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kolejna powieść Matthew Quicka, autora bestsellerowego „Poradnika pozytywnego myślenia” Witajcie w Belmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić – odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli...

Kolejna powieść Matthew Quicka, autora bestsellerowego „Poradnika pozytywnego myślenia”

Witajcie w Belmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić – odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli grać w koszykówkę. Jedyną osobą, która rozumie Finleya, jest jego dziewczyna Erin. Oboje co wieczór spotykają się na dachu jego domu, patrzą w gwiazdy i marzą o tym, aby wydostać się z piekła, jakim jest Belmont. Pewnego dnia trener Finleya prosi go o dziwną przysługę…

Podobnie jak w „Poradniku pozytywnego myślenia” bohaterowie tej historii w nietypowy sposób muszą zwalczyć przeciwności losu, zanim w końcu odnajdą szczęście.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://www.otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 398
miiincik | 2013-11-14
Przeczytana: 09 listopada 2013

"Dla człowieka z młotkiem w ręce wszystko wygląda jak gwóźdź."

Listopad jest miesiącem zadumy i głębszej refleksji nad naszym życiem. Zwłaszcza dla nas, Polaków- rozpoczynamy go wizytą na cmentarzu, następnie świętujemy odzyskanie niepodległości. Przez cały ten okres 30. dni towarzyszy nam jakaś taka zaduma, podniosły charakter tych szaro-burych poranków i wieczorów. Bo miesiąc rozpoczyna się pesymistycznym akcentem, który jest obecny w naszym życiu nieustannie, lecz bardzo często o nim zapominamy. Śmierć. Śmierć. Śmierć. Wisi nad nami od chwili narodzin, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Myślimy, że jesteśmy panami tego świata, że wszystko dzieje się dla nas. Jesteśmy przekonani, że życie będzie trwać wiecznie. Na zawsze piękni i młodzi, pozytywni, zdrowi, pełni energii. A w ułamku sekundy wszystko się zmienia.

Życie Finley'a może nie jest idealne. Tak, tak mieszka w melinie o uroczej nazwie Bellmont, nie ma matki, jego dziadek nie ma nóg, a szkolni 'koledzy' nazywają go białym królikiem. Ale ma miłość, ściślej rzecz biorą to miłości dwie. Pierwszą z nich jest koszykówka, drugą Erin- jego dziewczyna, kobieta marzenie. Mają piękne plany na przyszłość: wyrwać się z toksycznego środowiska, grać i być. Uroczo, prawda? Niespodziewanie na ich drodze, niczym intruz z innej planety, pojawia się nowa osobistość. Gdybyście mieli już za sobą "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" wiedzielibyście jak bardzo trafne są moje słowa...

"Pamiętaj, to dopiero początek, więc pod koniec zawsze masz szansę wygrać z talentem dzięki ciężkiej pracy..."

Niby wszyscy ludzie są równi. Każdy ma jakiś talent, który jest w stanie rozwinąć. Każdy jest w stanie osiągnąć coś wielkiego. Ale nie każdy coś wielkiego osiąga. Bo jak tak patrzę sobie na "Niezbędnik obserwatorów gwiazd", przypominam sobie akcję powieści i czytam krótką notkę o autorze to myślę sobie, że tej książki nie mógł napisać zwykły człowiek. Oficjalnie stwierdzam, że z dniem 11. listopada 2013r. Matthew Quick dołączył do mojej listy nadludzi. Ludzi wyjątkowych, którzy potrafią zrobić ze swoim życiem coś pożytecznego. Bo zaprawdę powiadam Wam, niczym ksiądz na niedzielnym kazaniu, trzeba mieć w sobie niezwykłą inteligencję, ponadprzeciętną pokorę i energię, żeby stworzyć coś tak niezwykłego. Na zaledwie 300. stronach poruszyć tyle ważnych problemów, lecz równocześnie nie zatracić się w tej powadze, podejść do swojego dzieła z dystansem, lekkim humorem, może nawet i ironią. Matthew Quick- nazwisko warte zapamiętania. Dokonał czegoś niezwykłego. Zachwycił całkowicie zwyczajną, choć wymagającą i do bólu dokładną polską recenzentkę. Tak, tak. Zakochałam się...

Zacznę od faktu, że ta powieść jest po prostu o życiu. Życiu, w którym jest miejsce na radość, lecz przeważają smutne chwile. Życiu niesprawiedliwym, bolesnym, z miłością lub bez, z tęsknotą, która doprowadza do szaleństwa. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" jest o wszystkim. Teraz wredna dusza śmieje się w duchu i myśli, że wpadłam we własne sidła zachwytu, bo skoro książka jest o wszystkim, to znaczy, że o niczym. Nie, nie! Ta książka jest po prostu o wszystkim, a przez wszystko definiuje po prostu życie. Bo nawet jeśli problemy przedstawione w książce osobiście nas nie dotykają to uwierzcie mi istnieją i dotykają wielu innych ludzi. Początkowo bałam się, że Matthew Quick sam zapląta się we wszystkie wątki, ale nie... doskonale kontrolował fabułę, co i rusz mnie zaskakiwał. Nie jestem w stanie policzyć, ile razy zbierałam swoją szczękę z podłogi.

Autor nie stara się wykreować postaci, można by rzec, że postacie tworzą się same. W dodatku są one niebywale dynamiczne, różnorodne i życiowe. Moim autorytetem okazała się być Erin- według mnie jest ideałem, lecz nie takim książkowym, bez problemów, postacią, która żyje tylko w chwili, kiedy czytamy daną powieść. Nie! Erin jest dla mnie życiowym ideałem. Pod żadnym pozorem nie zazdroszczę problemów, z jakimi przyszło jej się zmagać, lecz podziwiam ją za sposób, w jaki walczyła z nimi. Jest niezwykle odważną, oddaną, wierną nastolatką, która ma cel w życiu i będzie do niego dążyć, a przy tym patrzyć na dobro innych i starać się nie skrzywdzić ważnych jej ludzi. Również główny bohater, Finley, zasługiwał na uwagę. W moim mniemaniu był po prostu rozbrajająco uroczym chłopcem, wcale nie bad boy'em. Tworzyli z Erin piękną, niepowtarzalną parę. Ech, ślę wyrazy zazdrości...

Jak już możecie wywnioskować "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" zrobił na mnie naprawdę kolosalne wrażenie. Wiem, że nie piszę o szczegółach, ale ciężko by było, bo zaraz wcisnęłabym tam jakiegoś spojlera, a nie chcę odbierać Wam radości płynącej z lektury tej fenomenalnej historii. Bo przeczytacie prawda? Musicie, kochani, musicie! Nowa powieść Quick'a to kawał niezwykle emocjonalnej literatury przez wielkie 'L'. Można się pośmiać i popłakać, narzekać i litować się nad losami bohaterów oraz cieszyć się razem z nimi. Książka do tańca i do różańca. Z całego serca polecam!

MOJA OCENA:
9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Real

Uhhhh... Słabe to. Czytałam ostatnio "żywiołową" serię Brittainy C. Cherry i mam wrażenie przy książce Katy Evans jakbym zeszła z pierwszeg...

zgłoś błąd zgłoś błąd