Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W łóżku z Nabokovem

Tłumaczenie: Beata Turska
Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
5,51 (45 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
5
7
7
6
7
5
13
4
6
3
1
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cleaning Nabokov's House
data wydania
ISBN
9788379430628
liczba stron
336
język
polski
dodała
joly_fh

Powieść tak rozbrajająca, że na pierwszy rzut oka można nie zauważyć jej drugiego dna – życiowej mądrości, nabytej dzięki bolesnym doświadczeniom. Komedia utkana z drobnych tragedii, depesza z pierwszej linii frontu wojny, którą toczą ze sobą mężczyźni i kobiety, oraz historia niezwykłej miłości. Mark Childress, autor Wariatki z Alabamy Kiedy Barb Barrett postanawia zakończyć swoje...

Powieść tak rozbrajająca, że na pierwszy rzut oka można nie zauważyć jej drugiego dna – życiowej mądrości, nabytej dzięki bolesnym doświadczeniom.

Komedia utkana z drobnych tragedii, depesza z pierwszej linii frontu wojny, którą toczą ze sobą mężczyźni i kobiety, oraz historia niezwykłej miłości.

Mark Childress, autor Wariatki z Alabamy

Kiedy Barb Barrett postanawia zakończyć swoje pozbawione miłości małżeństwo, nie zdaje sobie sprawy, że straci wszystko: dom, stabilność finansową i przede wszystkim ukochane dzieci. Czterdzieste urodziny Barb zbliżają się wielkimi krokami, a jej życie właśnie legło w gruzach. Ponieważ nie ma rodziny ani przyjaciół, do których mogłaby się zwrócić o pomoc, musi nauczyć się polegać wyłącznie na sobie.

Kierując się kobiecym instynktem – i niezwykle oryginalnym biznesplanem – Barb powoli zbiera siły. Wprowadza się do domu, w którym niegdyś mieszkał Vladimir Nabokov. Znajduje tam manuskrypt, który być może jest nieznanym dziełem wielkiego pisarza. Jej nowe życie zaczyna nabierać tempa, ona sama zaś odkrywa w otaczających ją ludziach oraz w sobie samej potencjał, o którym do tej pory nie miała pojęcia.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2013

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3434

Odniosłam wrażenie jakby książka nie była podzielona na króciutkie rozdzialiki a raczej składała się z mało istotnych zdarzeń. Zdarzeń, które w sumie budowały życie głównej bohaterki, ale w tak nudny sposob zaserwowane, że doprawdy jedyne o czym marzyłam to poczuć ten powiew humoru.

Barbara jest kobietą niby zdominowaną przez swojego męża, ale specjalnie tych relacji nie ma opisanych. On jest pedantyczny i wciąż robi wykłady na temat porządnego sprzątania. A ona jest raczej bezwolną istotą skoro zawsze zgadza się z decyzjami Johna. On mówi skacz ona bez mrugnięcia okiem to wykonuje. No cóż, każdy ma swoje poczucie małżeńskich powinności. Możliwe, że ja tu nie widzę niczego co możną by uznać za wartościowe do przemyśleń, bo mam inną konstrukcję i co mi leży na duszy zaraz wylewam, a nie czekam na to tygodniami, miesiącami. Ba!latami!
Na początku nawet myślałam, że to kobieta koło 30stki, która sama jeszcze dobrze siebie nie zna i po nagłym opuszczeniu męża może czuć sie zachwiana emocjonalnie jak i we własnych postanowieniach. Ale nie. To 40letnia Barbara, która jadąc za mężem osiada w małym miasteczku tzw. zadupiu i ostatecznie nie wytrzymuje mężowskiego "poukładania". Wydaje mi się, że tak jak beznamiętne było ich małżeństwo tak potem toczy się jej życie. Tak, zdarzają się różne "rewelacje" po drodze, ale wszystko jest tak opisywane, jakby nie było warte przytaczania. W sumie to się zastanawiałam czy ta bohaterka jest taka bezbarwna czy autorce brakuje kunsztu kreacji, bo nie nadała tej książce większego polotu. I starałam się odkryć humorystyczną stronę, ale jakoś musiało mi umknąć, bo nic co mogłabym nazwać zabawnym tu nie występuje.

Może to ma być zabawne co podane jest jako absurdalne? Znalezienie czyjegoś rękopisu (ponoć samego Nabokova), stworzenie przybytku przyjemności dla kobiet - to mogło by rzeczywiście świetnie posłużyć za mniej lub bardziej komiczne tło do historii gdzie matka toczy walkę o dzieci, o ile była by napisana z wigorem. W obecnym wymiarze czułam się jakbym sobie zaserwowała rozgotowane kluski. Czytałam opowieść o sławnej Bridget i wtedy zaśmiewałam się z jej przemyśleń i podejścia do życia, dlatego podobnie wyobrażałam sobie sceny tutaj, w roli głównej z doświadczoną kobietą. Ale tutaj nie wystarczy sam przypadek, że coś sie zdarza, żeby sytuacja miała choćby znamiona humorystycznej. Choć odnoszę wrażenie, że wszystko co przytrafia się w jej życiu to bardziej przypadki niż przemyślane decyzje bohaterki.

Jak dla mnie to nie jest książka na leniwą niedzielę, a na nudne popołudnie i to najlepiej w pracy, żeby w domu nie tracić czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koliste jeziora Białorusi

Fajne opowieści, ale nie "łapią za jaja". O Białorusi obecnej niewiele, o historii już u nas pisali więcej. Cenny osobisty głos, cenna osobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd