Sekretna książka Flory Patti Callahan Henry 7,3

ocenił(a) na 86 tyg. temu „Sekretna książka Flory” Patti Callahan Henry to taki rodzaj literatury obyczajowej, który dla mnie jest literaturą piękną, bo świadomie wybiera klasyczną, przejrzystą narrację, co jest jednym z najmocniejszych elementów tej powieści (tak, nie tylko językowe fantazje mnie cieszą🤭).
Opowieść po części osadzona jest w realiach ewakuacji dzieci z Londynu w czasie II wojny światowej (warto zgłębić temat, to jest mega ciekawe!),co daje jej solidne, historycznie rozpoznawalne tło. Ale to nie ta „wielka” historia porusza tutaj najbardziej. Tym, co w tej powieści przyciąga i hipnotyzuje jest tajemnica... Wojenna trauma zostaje pokazana poprzez intymny brak, zaginięcie tytułowej Flory. To wydarzenie organizuje całe dorosłe życie jej siostry Hazel, która pewnego dnia trafia na książkę, której autorką mogłaby być tylko jej zaginiona ponad 20 lat temu siostra. Wszak świat Whisperwood należał tylko do nich dwóch...
Hazel rozpoczyna więc prywatne śledztwo, które ma na celu zidentyfikowanie i odnalezienie autorki książki o Whisperwood. A efekt będzie... zaskakujący.
Autorka wykorzystała motyw fikcyjnej krainy Whisperwood jako psychologiczny sposób na schronienie i język radzenia sobie z lękiem i okropieństwami wojny. I nie jest to baśń w sensie gatunkowym, a bardziej subtelna metafora wyobraźni jako narzędzia przetrwania.
Język powieści jest prosty, klarowny, niemal klasycznie realistyczny, co pozwala tej historii na emocjonalne wybrzmienie pozbawione literackiej maniery. Narracja stawia bardziej na melancholijną czułość, a baśniowość pracuje „podskórnie”, niczym drugi rejestr i nie dominuje realizmu.
Nasuwa mi się więc wniosek, że „Sekretna książka Flory” jest powieścią pamięci wręcz elegancką, która z czułością i smakiem opowiada o stracie, traumie, miłości i determinacji. A przy tym wszystkim historia naprawdę trzyma w napięciu niczym dobry kryminał!