Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światło się mroczy

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,17 (234 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
19
7
51
6
80
5
37
4
14
3
11
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dying of the Light
data wydania
ISBN
9788377851876
liczba stron
396
słowa kluczowe
fantasy
język
polski
dodała
joly_fh

Wezwany przez Gwen, swą dawną ukochaną, Dirk t Larien przekonuje się, że świat Worlorn, chluba światów zewnętrznych, bardzo się zmienił i jest teraz umierającą planetą. Worlorn podejmuje samotną wędrówkę przez mrok międzygwiezdnych otchłani. Dumni Kavalarowie władają swym światem zgodnie z opartym na przemocy kodeksem. Jednak ich brutalna cywilizacja zaczyna chylić się ku upadkowi…

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: www.zysk.com.pl

Brak materiałów.
książek: 143
Bartek | 2014-12-11
Przeczytana: 10 grudnia 2014

Do tej pory mówiłem, że George R.R. Martin jest moim ulubionym pisarzem. Ale jakie miałem do tego prawo, jeśli znałem go tylko z "Pieśni Lodu i Ognia"? Teraz znam go również ze strony bardziej science-fiction i... chyba dam mu jeszcze jedną szansę.
Nie ulega wątpliwości, że powieść ta nie spodobała mi się tak, jak chciałem, by mi się spodobała. Żeby nie owijać w bawełnę - jest to najzwyklejsze w świecie romansidło, gdzie trzech facetów kocha jedną kobietę, między nimi dochodzi do niesnasek, jeden nie rozumie kultury drugiego, trzeci podpuszcza pozostałych przeciw sobie... "Moda na sukces" w wydaniu interplanetarnym. Żadnych spektakularnych walk, żadnych intryg, kłamstw, spisków, za co tak pokochałem Martina w PLiO. Po prostu nuda.
Jako że lubię powieści science-fiction, muszę dać tutaj dodatkowe gwiazdki za to, co sobie w nich cenię - opis planet, obcych kultur i (choć tu było tego mało) technologii. Trzeba przyznać, że Martin miał do tego dryg już od pierwszej swojej powieści.
Szczerze mówiąc, polecam wyłącznie fanom Martina, choćby po to, by poznać jego inne powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajny agent

Nie ma szczęścia Conrad do polskich czytelników, ale nie ma również szczęścia do godnej notatki w polskojęzycznej Wikipedii i dlat...

zgłoś błąd zgłoś błąd