Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Mrówki w płonącym ognisku

Wydawnictwo: M
5,98 (40 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
10
6
13
5
3
4
7
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375956177
liczba stron
252
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Tytuł odnosi się do zderzenia życia i żywiołu ognia. Jest wyrazem gorzkiej nadziei, której mrówki w płonącym ognisku nie tracą. Symboliczna wymowa mrówki jest głębsza wobec ogarniającego nas ognia wojen, a nade wszystko naukowej zabawy z możliwością nieobliczalnych skutków i katastrofy. MRÓWKI W PŁONACYM OGNISKU to zatrzymane w czasie pewne miejsce na ziemi wraz z jego mieszkańcami, którzy...

Tytuł odnosi się do zderzenia życia i żywiołu ognia. Jest wyrazem gorzkiej nadziei, której mrówki w płonącym ognisku nie tracą. Symboliczna wymowa mrówki jest głębsza wobec ogarniającego nas ognia wojen, a nade wszystko naukowej zabawy z możliwością nieobliczalnych skutków i katastrofy.

MRÓWKI W PŁONACYM OGNISKU to zatrzymane w czasie pewne miejsce na ziemi wraz z jego mieszkańcami, którzy zbyt długo wstydzili się swojej wiejskości i są obciążeni kompleksem gorszości. Autorka ukazuje znaną jej wieś powojenną, a także zachodzące na niej zmiany, które powodują, że miejsce to nie jest już wsią, ale jeszcze długo nie będzie miastem.
Opisywana wieś pracuje, cierpi i bawi się. Ludzie planują małżeństwa - czasem z egoistycznych i materialnych pobudek – wychowują dzieci, pomagają sobie, nieraz się okradają, mają swoje ambicje i słabości. Po prostu żyją.

Przytaczane zwroty językowe i śpiewane kiedyś piosenki, zderzane są z dzisiejszym wirtualnym światem, w którym obowiązują już inne zasady.

Świat opisywany przez Autorkę jest dzisiaj niemodny, często zapomniany, ale mody mijają, a życie toczy się nadal i dlatego warto czasem zatrzymać się na chwilę, spojrzeć w gwiazdy, a potem także w głąb siebie.

 

źródło opisu: http://www.klubpdp.pl/

źródło okładki: http://www.klubpdp.pl/index.php?id_product=892&controller=product

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1018
Maialis | 2013-09-06
Przeczytana: 02 września 2013

Książka Teresy Oleś-Owczarkowej jest kolażem wspomnień z polskiej, powojennej wsi, pomieszanych z współczesnością. Znajdziemy tu opisy codzienności, tak beztroskiej i dziś już zapomnianej, ale też historie wojenne, czasy głodu i biedy. Wszystko to w sposób zapamiętany przez kilkuletnią dziewczynkę, wychowywaną przez Babcię w Blanowicach, kiedyś wsi, dziś - dzielnicy Zawiercia. Wieś żyje swoim życiem, ludzie rodzą się i umierają, zmieniają się pory roku... Zmienia się też sama wieś i to nie do poznania.

Nie zaznałam nigdy życia na wsi, choć nie mieszkam w wielkim miasteczku. Krowy i żniwa są mi obce, kury trochę mniej. Dlatego myślałam, że świat przedstawiony przez autorkę nie wciągnie mnie ani trochę. Na szczęście, okazało się szybko, że bardzo się myliłam. Autorka ma niebywałą zdolność do łączenia treści codziennej, lekkiej z głębokimi przemyśleniami, uniwersalnymi w swojej wymowie, tak adekwatnych także do dzisiejszych czasów.

Jako dziecko, narratorka-autorka była dość wścibska, wszędzie jej było pełno. I w chatach, i na polach. To dało jej szerokie pole obserwacji, co teraz można przeczytać w jej książce. Dostajemy od niej portret wsi, zamieszkałej przez ludzi prostych, ale mądrych tą mądrością, której nie nabywa się w żadnej szkole, a przy tym niezwykle ciepłych i życzliwych. Odnoszę wrażenie, że dziś takich ludzi już nie ma, że stali się jedynie wspomnieniem, do którego się tęskni...
Wielkim plusem jest dla mnie to, że autorka otwarcie i wprost mówi o tym, co w współczesnym świecie się jej nie podoba, co irytuje, a co napawa lękiem.Niestety, czasem te poglądy są dla mnie nieprzemyślane, nie do zaakceptowania. Należy się jednak plus za odwagę głoszenia sądów, które z poglądami ogółu zgodne z pewnością nie są.

Na początku trudno było mi się przyzwyczaić do sposobu opowieści, który jest gawędziarski i kojarzy mi się z dawnymi opowieściami przy ogniskach, jakie snuli ludzie w czasie wędrówek. Nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć dlaczego, ale właśnie takie odniosłam wrażenie. Po czasie jednak roztaczany przede mną, niezwykle plastyczny i różnorodny obraz polskiej wsi, portrety wspaniałych, choć prostych ludzi, sprawiły, że na trudny i momentami nieprzystępny język przymknęłam oko.

"Mrówki w płonącym ognisku" nie są książką lekką, choć mógłby to sugerować styl prowadzenia narracji jako dość luźnego kolażu wspomnień i rozmyślań. Nie jest to też książka dla każdego, raczej dla tych, którzy lubią wysłuchiwać opowieści o dawnych czasach, a szczególnie o dawnej wsi. Autorka oddała jak najbardziej realistycznie rzeczywistość jednej z małych, polskich ojczyzn, jaką dla niej były Blanowice.

http://kulturka-maialis.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dworek pod Lipami

Rewelacyjna. Autorka ma niezwykły dar i potrafi wciągnąć czytelnika w wymyślony przez siebie świat. Jej postaci są tak realne, że ma się wrażenie jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd