Chuliganka

Wydawnictwo: Czarna Owca
5,47 (210 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
10
8
23
7
31
6
30
5
44
4
13
3
27
2
11
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375547306
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

Przeżywająca małżeński kryzys trzydziestoletnia kobieta pewnego dnia poznaje czeczeńskiego uchodźcę, który wraz z grupą robotników przeprowadza u niej remont poddasza. Kobieta czuje do Czeczena silne przyciąganie. Zaciekawiona swoimi uczuciami, postanawia zaryzykować i poddać się im. On, 10 lat młodszy, głęboko wierzący muzułmanin, próbuje się bronić, nie chcąc naruszać świętych granic...

Przeżywająca małżeński kryzys trzydziestoletnia kobieta pewnego dnia poznaje czeczeńskiego uchodźcę, który wraz z grupą robotników przeprowadza u niej remont poddasza. Kobieta czuje do Czeczena silne przyciąganie. Zaciekawiona swoimi uczuciami, postanawia zaryzykować i poddać się im. On, 10 lat młodszy, głęboko wierzący muzułmanin, próbuje się bronić, nie chcąc naruszać świętych granic rodziny, ostatecznie jednak wdaje się w pełen namiętności romans z kobietą. Doświadczenie tak silnego emocjonalnego związku wywiera na bohaterce głębokie piętno. Wyzwala w niej tytułową „chuligankę”, która nie waha się postawić całego swojego życia na głowie, aby podążać za głosem serca.

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2013

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5632

Wielka miłość, czy fatalne zauroczenie?

Sięgając po debiutancką powieść Izabeli Jung byłam święcie przekonana, że przeczytam książkę o miłości. Po skończeniu lektury, gdy opadły spore emocje jestem zdecydowana stwierdzić, że to książka raczej o dość fatalnym zauroczeniu. Wielka i dozgonna miłość Polki do Czeczena? Ja tego nie kupię. Nie wierzę, że główna bohaterka zakochała się bez reszty i na amen. Raczej było to długotrwałe zauroczenie. To oczywiście moje zdanie, z którym ci, którzy zagłębią się w tę książkę mogą się nie zgodzić.

Ewa - główna bohaterka (imię od razu jakoś skojarzyło mi się z biblijną pramatką i kusicielką) powinna czuć się kobietą szczęśliwą i spełnioną. Ma męża, dwójkę uroczych dzieci, piękny dom i pokaźne konto. Mąż nie bije, nie pije, nie robi awantur. Ewa nie musi tyrać w pracy i domu. Zawodowo pracuje raczej dla przyjemności i zarabia na przysłowiowe waciki. To mąż jest lokomotywą finansową tej rodziny i wcale żonie na różne zachcianki nie wylicza. A jednak małżeństwo Ewy przeżywa kryzys. Co jest jego przyczyną? Chyba dobrobyt, z którego ponoć też można mieć problemy psychiczne. Ewa czuje się znużona i niespełniona. Na jej miejscu tysiące kobiet piszczałoby z zachwytu i szczęścia, ale ona nie. W jej domu zaczyna się dość pokaźny remont. W skład ekipy remontowej wchodzą obcokrajowcy ze Wschodu. Wśród nich jest pewien Czeczen. Ma na imię Zeliem. Młody, przystojny mężczyzna zawraca Ewie w głowie. Nasza bohaterka zaczyna zachowywać się jak nastolatka. Najpierw chce go uwieść, a potem nie...

Sięgając po debiutancką powieść Izabeli Jung byłam święcie przekonana, że przeczytam książkę o miłości. Po skończeniu lektury, gdy opadły spore emocje jestem zdecydowana stwierdzić, że to książka raczej o dość fatalnym zauroczeniu. Wielka i dozgonna miłość Polki do Czeczena? Ja tego nie kupię. Nie wierzę, że główna bohaterka zakochała się bez reszty i na amen. Raczej było to długotrwałe zauroczenie. To oczywiście moje zdanie, z którym ci, którzy zagłębią się w tę książkę mogą się nie zgodzić.

Ewa - główna bohaterka (imię od razu jakoś skojarzyło mi się z biblijną pramatką i kusicielką) powinna czuć się kobietą szczęśliwą i spełnioną. Ma męża, dwójkę uroczych dzieci, piękny dom i pokaźne konto. Mąż nie bije, nie pije, nie robi awantur. Ewa nie musi tyrać w pracy i domu. Zawodowo pracuje raczej dla przyjemności i zarabia na przysłowiowe waciki. To mąż jest lokomotywą finansową tej rodziny i wcale żonie na różne zachcianki nie wylicza. A jednak małżeństwo Ewy przeżywa kryzys. Co jest jego przyczyną? Chyba dobrobyt, z którego ponoć też można mieć problemy psychiczne. Ewa czuje się znużona i niespełniona. Na jej miejscu tysiące kobiet piszczałoby z zachwytu i szczęścia, ale ona nie. W jej domu zaczyna się dość pokaźny remont. W skład ekipy remontowej wchodzą obcokrajowcy ze Wschodu. Wśród nich jest pewien Czeczen. Ma na imię Zeliem. Młody, przystojny mężczyzna zawraca Ewie w głowie. Nasza bohaterka zaczyna zachowywać się jak nastolatka. Najpierw chce go uwieść, a potem nie liczy się dla niej już nic tylko szalone spotkania, potajemne randki i dziki seks.

Powieść podobała mi się. Jest napisana ciekawie i oryginalnie. Fabuła przyciąga uwagę. Głównej bohaterki niestety nawet w imię babskiej solidarności nie polubiłam. Nie zrozumiałam ani jej samej, ani motywów jej działania. Dla mnie Ewa to kobieta spragniona romansu, niezaspokojona seksualnie przez męża i niestabilna emocjonalnie. Owszem można się zakochać nawet z obrączką na palcu, ale czy miłość to tylko szalone spotkania? Ewę i Zeliema łączy namiętność, pożądanie i fascynacja. Każde z nich jednak pochodzi z innego świata, z innej bajki. On marzy o powrocie do ojczyzny, ale czy ona byłaby zdolna do wyjazdu z nim? Do życia w islamskim świecie, w którym konflikt zbrojny jest obecny niczym uśpiony wulkan?

„Chuliganka” to dobry debiut. Powieść budzi emocje. Autorka bardzo łatwo wciąga nas do świata dwojga kochanków, którzy są jak ogień i woda. Nie mogą żyć ze sobą, ale i nie mogą bez siebie. Ich związek przypomina zabawę kotka z myszką. To ucieczki i powroty, to próby odnalezienia siebie i ciężar namiętności. Pochwalę Panią Izabelę za doskonałe dialogi, za bardzo dobre nakreślenie słowami uczuć oraz za klimat tej książki. To prawda, że czyta się ją z wypiekami na twarzy.

Chuliganka to mocne słowo. Tak nazywa Ewę jej kochanek. Owszem Ewa to niegrzeczna kobieta, szalona i porywcza, nieprzewidywalna i gorąca jak lawa. To również żona i matka, która nie myśli o rodzinie, partnerze i dzieciach. Rozbudzone zmysły powodują, że zapomina o całym świecie. Tylko czy jej kochanek też tak się zachowuje? Zeliem sprawia wrażenie nie do końca zdecydowanego. Okłamuje, ma swoje tajemnice. To Ewa mu się narzuca. To ona nalega na spotkania. Taka sytuacja raczej nie wróży dobrze temu układowi.

Książkę jak najbardziej polecam paniom bez względu na wiek. Nie jest to cukierkowy romans, ale z pewnością nie brakuje erotycznych scen, emocji i namiętności. „Chuliganka” to książka, która nie raz zaskoczy, którą sama czytałam dość zachłannie i która zrobiła  na mnie olbrzymie wrażenie. O stanie serca zwanym zakochaniem powstało już wiele książek. Powieść Pani Jung oczywiście należy do ich grona, ale wyróżnia się niesztampowym nakreśleniem tematu i za to autorce należą się oklaski. Szczególnie polecam ją tym, których nudzą sentymentalne i słodkie romansidła. „Chuliganka” z pewnością podbije wasze serca.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (60)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 8
Ellet | 2019-08-31
Na półkach: Przeczytane

Poddałam się w połowie książki. Stwierdziłam, że najzwyczajniej szkoda mojego czasu, kiedy mogłabym czytać coś naprawdę wciagajacego i z sensem.

książek: 7501

Ewa główna bohaterka matka dzieci miała dom z rodziną,męża z perspektywy życiowej stabilizacji.
Niespodziewane spotkanie z nim sprawiło,że wszystko co miało miejsce w życiu to zaczęło wirować niczym te jesienne liście poderwane gwałtownym podmuchem wiatru.
Poznała z Czeczenii Czeczeńca,w którym się zakochała straciła głowę.
Historia życiowa,mądra,a sama książka wciągająca,ciekawa poruszająca głęboko.

książek: 4355
inkaa2000 | 2018-01-15
Przeczytana: 15 stycznia 2018

Takie sobie... chyba spodziewałam się czegoś lepszego niz zwykłe romansidło... Pojawiły się elementy ,,rozdarcia", ale całość mało przekonująca, niedopracowana.

książek: 755
olguska | 2017-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 września 2017

Te książkę polecił mi kiedyś jeden z pacjentów a dostałam ją w prezencie od Rodziców
Chuliganka to mama, żona i....



kochanka a wszystko przez ten remont w domu i przystojnego budowlańca - Czeczena który głównej bohaterce nadał własnie taki przydomek.
Nie wiem dlaczego Ewa główna bohaterka zdecydowała się na romans przecież miała wszystko dzieci męża prace, dom...podejrzewam że to za sprawą właśnie monotonii...
Jej kochanek Zeil zawrócił w głowie ale to nie do końca był temu winien Ewa dosłownie "straciła głowę" a jej kochanek to fantastycznie to wykorzystywał ciągle ją wodził za nos manipulował jak tylko chciał...moim zdaniem ten tytuł jest przewrotny bo chuliganka ma co chce a jest manipulowana przez partnera.
Jej zachowanie jest dosyć irytujące zachowuje się jak jakaś nastolatka i szczeniara... do tego jeszcze ma swoich sprzymierzeńców którzy ją upewniają i nawet kryją przed mężem... ja rozumiem są takie kobiety ale chyba nie chciałabym poznać w realu.

książek: 632
Lemma | 2017-07-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 27 lipca 2017

Bardzo przyjemna, wciągająca lektura. "Chuliganka" budzi sympatię, to kobieta, która może nie do końca wie, czego chce, ale nie zawaha się o to walczyć :)

książek: 25
fefka | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bardzo wciągająca powieść. Czyta się zdecydowanie jednym tchem. Zakończenie jest zaskakujące. POLECAM!

książek: 1535
wiedźma | 2016-12-19
Przeczytana: 23 czerwca 2013

"Chuliganka" przesycona jest emocjami, czasami tak skrajnymi, lecz paradoksalnie bliskimi, jak tylko potrafią być miłość i nienawiść. Pełno w niej szczerego uśmiechu i marzeń, jak i łez goryczy. Bo "Chuliganka" jest taka... życiowa. Tak, myślę, że to dobre słowo. Jest to historia, która mogłaby się wydarzyć. Historia uczucia wyzwolonej matki Polki i czeczeńskiego uchodźcy, któremu trudno jest wyzwolić się z pęt, które narzuciła na niego religia i środowisko, w którym się wychował.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2013/06/izabela-jung-chuliganka.html

książek: 18
konstytucjonalistka | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane

Zachwycona nie jestem.Opowieść o 30-latce,która zachowuje się jak co najwyżej średnio rozgarnięta piętnastka.Głównej bohaterki niestety nawet w imię babskiej solidarności nie polubiłam.Dla mnie Ewa jest zwykłą idiotką,która irytowała mnie przez cały czas.

Umęczyłam się,ale stwierdziłam,że przeczytam do końca.Ale wy możecie sobie odpuścić.

książek: 702
Anula | 2015-07-03
Przeczytana: 01 lipca 2015

O matko..., toż to szkoda drzew na takie książki.
Trzeba być mistrzem (tylko nie wiem czego), aby na prawie 300 stronach pisać coś w stylu: o jaki on piękny, jaki zbudowany, jak ja go kocham, jak ja cierpię - czyli pojękiwania trzydziestoparoletniej kobiety zachowującej się jak nastolatka.
I jeszcze te historie o Czeczeni - to raczej zbyt dramatyczny temat by go poruszać w takiej książce. Może i autorka chciała dobrze, ale jej nie wyszło.
Jeśli cenicie swój czas, książkę omijajcie szerokim łukiem.

książek: 231
Edyta | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane

Porażka jakich mało...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd