Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magia ukryta w kamieniu

Wydawnictwo: Videograf SA
7,65 (17 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
4
6
1
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375356004
liczba stron
416
słowa kluczowe
magia, fantasty
język
polski
dodała
AliceR

Julia za sprawą magii zostaje przeniesiona ze współczesnej polskiej wsi wprost do tajemniczej krainy zatopionej, zdawałoby się, w mrokach średniowiecza. Dzielni rycerze, piękne damy, rytualne uczty, łowy na skrzydlaki, wielka tajemnica i miłość, która pojawia się niespodziewanie i skutecznie może skomplikować życie. Trudne wybory, walka z własnym sumieniem i odwieczny dylemat pomiędzy tym, co...

Julia za sprawą magii zostaje przeniesiona ze współczesnej polskiej wsi wprost do tajemniczej krainy zatopionej, zdawałoby się, w mrokach średniowiecza. Dzielni rycerze, piękne damy, rytualne uczty, łowy na skrzydlaki, wielka tajemnica i miłość, która pojawia się niespodziewanie i skutecznie może skomplikować życie. Trudne wybory, walka z własnym sumieniem i odwieczny dylemat pomiędzy tym, co słuszne, a tym, czego pragnie serce. Jak Julia odnajdzie się wśród tak odmiennych dla siebie realiów? Czy zdoła powrócić do domu? Czy odkryje sekret Mateo, którego imię wszyscy wypowiadają z lękiem?Czasem pozory mylą...

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/zapowiedzi.php

źródło okładki: http://www.videograf.pl/zapowiedzi.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1813
korcia | 2013-08-20
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

Julia miała spędzić wakacje na wybrzeżu Costa Brava, jednak choroba babci pokrzyżowała jej plany. Zamiast wygrzewać się na słonecznej plaży, dziewczyna spędza czas na wsi niedaleko Poznania. Babcia Tosia jest sympatyczną starszą panią. Mimo niezbyt dobrego stanu zdrowia, nie brakuje jej pogody ducha. Julia zajmuje się domem, opiekuje babcią i na codziennych obowiązkach mijają jej kolejne dni. Za to wieczory obie kobiety spędzają na werandzie na wspólnych rozmowach przy herbacie. Babcia opowiada wnuczce o czasach swojej młodości, o okolicy, o wojnie, o lesie Stróża i o Mateuszu, który był jej pierwszą miłością. Następnego dnia Julia spotyka tego właśnie Mateusza, zamieniają ze sobą kilka zdań. Mężczyzna wspomina o tajemniczym kamieniu, którego boją się ludzie ze wsi, ale nie chce zdradzić szczegółów, radzi Julii, by zapytała babcię, ale niestety gdy po powrocie dziewczyna zagaduje babcię o ten głaz, ta wykręca się od odpowiedzi. Przyznaje tylko, iż kiedyś krążyły po okolicy opowieści, że ludzie, którzy widzieli ten głaz zniknęli, ale nic więcej nie udaje się z babci wyciągnąć. Do tego odradza ona Julii wyruszanie na poszukiwanie tego kamienia, a nawet wymyśla wnuczce całe mnóstwo zajęć, by w ciągu całego dnia nie miała nawet chwili, żeby się wyrwać na spacer. Tajemniczy głaz budzi ciekawość Julii, a determinacja babci, by uniemożliwić jej odszukanie tego miejsca, wcale jej nie zniechęca. Dziewczyna wyczekuje odpowiedniego momentu i gdy babcia w ciągu dnia musi odpocząć, Julia wyrusza na spacer. Po drodze spotyka Mateusza, który opowiada bardzo zagadkowo o tym kamieniu.

"Mówiłem, że to nie jest taki zwykły kamień. Mówiłem, a panienka nie słuchała. To miejsce szczególne, jedyne takie... Ono sprawia, że nic już nie jest takie, jak się nam wydaje".

Mężczyzna prowadzi dziewczynę do tajemniczego głazu i odchodzi. Julia dziwnie się czuje w tym miejscu, wręcz brakuje jej tchu. By złapać równowagę, opiera się o kamień i wtedy traci przytomność.

Gdy się budzi, chce szybko wrócić do babci. Nie wie, która jest godzina, bo jej zegarek stanął. Wyrusza w drogę powrotną, ale nie może jej odnaleźć. Wydaje jej się, że idzie tą samą drogą, którą przyszła, ale wszystko wygląda inaczej. Zamiast na drogę asfaltową, trafia na polną ścieżkę. Nie wie, gdzie jest, pada ze zmęczenia. W końcu trafia na jakiś dom, jednak jego mieszkańcy zamiast udzielić jej pomocy, przeganiają ją. Jest już noc, dziewczyna nadal nie może odnaleźć drogi, więc w końcu zasypia pod przydrożną jabłonką. Rano budzi ją deszcz. Dziewczyna rozgląda się po okolicy i przed sobą widzi zamek i zaczyna rozumieć, że znalazła się w zupełnie innych czasach. Czyżby było to średniowiecze? Czy przypuszczenia Julii okazały się słuszne, przeczytajcie sami.

Rzadko sięgam po fantastykę, ale nie oznacza to, że jej nie lubię, chyba po prostu nie mam zbyt często ku temu okazji. Historia Julii jest bardzo ciekawa, dziewczyna trafia do zupełnie obcego jej miejsca i musi stawić czoło rzeczywistości. Nie wie, jak wrócić do domu i czy jest to w ogóle możliwe. Z impetem wkracza w obcy jej świat, ciężko jest jej się dostosować do panujących tam reguł. Przychylność mieszkańców zaskarbia sobie dzięki kilku gadżetom, które zabrała ze sobą z domu. Julia pokazuje im latarkę, telefon komórkowy, mp3 oraz jo-jo. Mieszkańcy Buri, bo tak nazywa się ten dziwny kraj, są nimi zachwyceni. Mimo bardzo dziwnej sytuacji, dziewczyna nie traci rezonu, próbuje wybadać, gdzie dokładnie się znalazła, dowiedzieć się czegoś więcej o tym miejscu i czasie.

Muszę przyznać, że polubiłam Julię, z zaciekawieniem śledziłam jej losy, chwilami też martwiłam się o nią. Niestety muszę również dodać, że niektóre jej cechy mnie denerwowały. Nasza bohaterka okazała się być bardzo kochliwa, impulsywna i uparta. Te wady przysporzyły jej wielu problemów, ale też i przygód. Dziewczyna nie chce, a może nie potrafi, dostosować się do panujących w tamtych czasach reguł. Burzy się przeciwko nim, próbuje je zmieniać. Moim zdaniem tak otwarte protesty mogłyby ją zaprowadzić szybko na stos. Na szczęście władca tego kraju jest człowiekiem bardzo wyrozumiałym i darzy dziewczynę ogromną sympatią.

Powieści fantastyczne nie muszą być wiarygodne, ale w tych fragmentach, które nawiązują do współczesnych czasów, oczekuję realizmu. Dlatego trudno mi było pojąć, jak młoda dziewczyna, która nigdy nie uczestniczyła w porodzie, może doradzić pomocnikowi medyka, by ten wykonał cesarskie cięcie. Mężczyzna nigdy wcześniej nie nie robił tego zabiegu, a nawet nigdy o nim nie słyszał. Czy taka operacja może się udać? Czy rady zupełnie niedoświadczonej osoby wystarczą do jej wykonania? Było kilka drobiazgów, które mi nie pasowały do tej opowieści. Jednak myślę, że amatorom tego gatunku nie będzie to przeszkadzało, bo w końcu książę czyta się bardzo szybko i nie da się ukryć, że wciąga ona od pierwszej strony, i ani przez chwilę nie nudzi. Przez cały czas autorka trzyma czytelnika w napięciu, mamy tu mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji, a zakończenie do samego końca jest niewiadomą. W książce tej ścierają się dwa światy, zupełnie różne światy. Mamy tu też miłość, strach, nienawiść i mnóstwo kłopotów, w które Julia pakuje się nieustannie. Stykamy się z ówczesną polityką i życiem na zamku. Katarzyna Stachowiak opisała nam bardzo skomplikowaną fabułę oraz interesujących i barwnych bohaterów.

Książka napisana jest bardzo prostym i zrozumiałym językiem, ale autorka zadbała też o to, żeby oddawał on klimat tych czasów. Styl autorki jest przystępny, nawet użyte archaizmy, nie utrudniają odbioru treści. Nie da się ukryć, że książkę czyta się z dużą przyjemnością.

Lekturę polecam przede wszystkim fanom gatunku, ale myślę, że może ona przypaść do gustu każdemu molowi książkowemu.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2013/08/katarzyna-beata-stachowiak-magia-ukryta.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny umysł

Lecimy coraz dalej, AI nam pomaga jak może, kosmici są jacyś inni. Tak na wstępie, a co poza tym dużo "nie" nowości, ale jest Piachu i Amery...

zgłoś błąd zgłoś błąd