Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morza Wszeteczne

Cykl: Morza wszeteczne (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
7,3 (330 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
43
8
88
7
90
6
50
5
17
4
7
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9122161272292
liczba stron
412
język
polski
dodała
Naddia

Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód. Kapitan Roland niby znalazł się w podobnej...

Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód.

Kapitan Roland niby znalazł się w podobnej sytuacji, ale jednak nie do końca. Bo czy każda banda piratów, tak jak ta grasująca po Morzach Wszetecznych, rekrutuje się spośród goblinów, półgoblinów, satyrów oraz szamanów, a w dodatku wszystkich tak zaciekłych, bezlitosnych, dzikich i zgoła nie najmądrzejszych? Otóż nie. Takich awanturników jak załoga dość podejrzanego, ale za to wyjątkowo szybko znalezionego nowego statku nazwanego Błędnym Rycerzem nie spotyka się nigdzie indziej niż w okolicach dziwnie wymarłego miasta portowego Necroville.

Trudno co prawda spodziewać się, że rejs pirackim okrętem może być doświadczeniem przewidywalnym, w tym jednak wypadku trzech rzeczy czytelnik może być całkowicie pewien: wartkiej akcji, krwawej jatki i salw śmiechu.

 

źródło opisu: http://paranormalbooks.pl/2013/08/03/zapowiedz-mor...(?)

źródło okładki: http://paranormalbooks.pl/2013/08/03/zapowiedz-mor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2343
electric_cat | 2013-10-14
Przeczytana: 04 października 2013

Całość opinii znajduje się pod adresem: http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2013/10/morza-wszeteczne-tak-jak-balsam-sa-dla.html

Przyznam się z ręką na pompce, że oczekiwałam z niecierpliwością na kolejną "piracką" książkę od Marcina Mortki - wszak przy obu częściach "Karaibskiej krucjaty" leżałam ze śmiechu ("Heeeee-maaan!"). W przypadku "Mórz Wszetecznych" takie sytuacje zdarzały mi się delikatnie rzadziej - książka ta jest o wiele dojrzalsza i wulgarniejsza (tak, "brzydkich wyrazów" tu trochę - by nie było, że nie ostrzegałam) i Roland, główny bohater, nie jest tak ciapowaty jak Billy O'Connor. Nie mówię jednak, że nie śmiałam się w ogóle. Załoga pirackiego statku nie zawiodła, a sam "Błędny rycerz"... Knock-out. Szczególnie jeśli idzie o stwory, które z pentagramów i kręgów się wynurzały. Jakie? Nie zdradzę, zepsułabym zabawę.
Przez moment obawiałam się, że autor wplecie w swój utwór coś w stylu romansu Davy'ego Jonesa i nimfy Calypso z trzeciej części "Piratów z Karaibów", czego echa przez chwilę słyszałam. Marcin Mortka zręcznie zabawił się tym motywem i z tego szablonu ukleił... Ano właśnie, tego też nie zdradzę.
Zaciekawiło mnie również przedstawienie piratów jako istot posiadających jakąś mutację na ciele. Nie, nie mówię o przyczepionej do policzka rozgwieździe i wiecznej służbie okrętowi. U członków załogi Rolanda również jest o wiele ciekawiej...

Przekartkowałam jeszcze raz książkę, przejrzałam ilustracje, rzuciłam po raz kolejny okiem na okładkę (wykonane naprawdę starannie, choć na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie prostych). W wydaniu Uroborosa brakuje mi jedynie "skrzydełek" przy okładce - rogi już się nieco przygięły, okładka przetarła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płomienna Korona

Długo i cierpliwie czekałem na tę pozycje. Ze wszech miar uwielbiam autorkę a jej kunszt pisarski i wiedzę historyczną wręcz podziwiam. Trzeci tom cyk...

zgłoś błąd zgłoś błąd