Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Morza Wszeteczne

Cykl: Morza wszeteczne (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
7,29 (348 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
44
8
93
7
95
6
55
5
17
4
8
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9122161272292
liczba stron
412
język
polski
dodała
Naddia

Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód. Kapitan Roland niby znalazł się w podobnej...

Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód.

Kapitan Roland niby znalazł się w podobnej sytuacji, ale jednak nie do końca. Bo czy każda banda piratów, tak jak ta grasująca po Morzach Wszetecznych, rekrutuje się spośród goblinów, półgoblinów, satyrów oraz szamanów, a w dodatku wszystkich tak zaciekłych, bezlitosnych, dzikich i zgoła nie najmądrzejszych? Otóż nie. Takich awanturników jak załoga dość podejrzanego, ale za to wyjątkowo szybko znalezionego nowego statku nazwanego Błędnym Rycerzem nie spotyka się nigdzie indziej niż w okolicach dziwnie wymarłego miasta portowego Necroville.

Trudno co prawda spodziewać się, że rejs pirackim okrętem może być doświadczeniem przewidywalnym, w tym jednak wypadku trzech rzeczy czytelnik może być całkowicie pewien: wartkiej akcji, krwawej jatki i salw śmiechu.

 

źródło opisu: http://paranormalbooks.pl/2013/08/03/zapowiedz-mor...(?)

źródło okładki: http://paranormalbooks.pl/2013/08/03/zapowiedz-mor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (932)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 803
Łędina | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane

Wartka akcja, barwne postaci, krwawe jatki i salwy śmiechu! Historie o piratach często zaczynają się w ten sam sposób: kapitan wskutek wyczerpującej walki traci swój statek oraz większość załogi. Zostają tylko ci najwierniejsi. Zaraz, zaraz – czy aby na pewno najwierniejsi, a nie ci mniej zaradni, którzy nie mieli pomysłu, aby zrobić ze sobą coś lepszego? To okazuje się zwykle w toku dalszych przygód. O to audiobook książki "Morza Wszeteczne: Morza Wszeteczne" - Marcina Mortki, z którą zapoznaje odbiorcę Waldemar Barwiński.

Marcin Mortka - polski pisarz literatury fantastycznej i tłumacz języka angielskiego. Absolwent skandynawistyki na wydziale neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Miłośnik i popularyzator RPG, autor wielu artykułów poświęconych tej tematyce w "Portalu” oraz "Magii i Mieczu”. Z zawodu pilot wycieczek zagranicznych (wąska specjalizacja – Islandia) oraz nauczyciel języka angielskiego i norweskiego, dawniej związany z Zespołem Szkół w...

książek: 2751
wiejskifilozof | 2017-09-09
Na półkach: Przeczytane

Czy mam oceniać obiektywnie czy subiektywnie ? Bo,jeżeli chodzi o subiektywnie,to ja raczej to tak sobie o tych piratach.Jestem z poza morza,raczej.Nie bardzo lubię zabawy w piratów,
Ale obiektywnie to coś dobrego.I ludziom,lubiącym piratów,może to się spodobać.
Dużo akcji,każdy przyzna.Dużo stworów,pewna ilość magii.
Ciekawe nazwy,jak Wyspy Rozpustne.
Książka nie jest wybitna,nie jest super jakaś najlepsza na świecie.Jeżeli,idzie o ten temat.
Ale też mogę się w niej odnaleźć,mimo.Że piraci,to nie mój temat.

książek: 0
| 2014-03-01

Oj, potrafi pan Mortka pisać, potrafi. I dla najmłodszych, i dla średnich, na starszych kończąc. Nawet jeśli jest to wyłącznie lektura rozrywkowa, rozmijająca się w oddali z ambicją i powagą. Ale by osiągnąć takie efekty, śmiech, zabawę, też trzeba mieć dar.
To książka dla tych, którzy czują wiatr pod żaglami, mają ochotę na beztroskie i zwariowane anielsko-demoniczne awantury i spotkanie ze zgrają "cholernych nierobów, obiboków, łajnożujów" i reszcie egzotycznej załogi, wyjętej jako żywo z Piratów z Karaibów ubarwionej dodatkowo ocalałymi druhami kapitana Flinta, animowanymi oczywiście. A wszystko polane obficie berbeluchą, pochodzenia której lepiej nie znać, i okraszone soczystymi przekleństwami jak przystało na szanującą się piracką brać.
"Morza Wszeteczne" czekają i obiecują niejedno szaleństwo!

książek: 745
Elżbieta | 2013-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Na książkę tą trafiłam całkowicie przypadkiem. Przyciągnęła mnie do niej piękna, kolorowa okładka. Kupiłam ją w ciemno, gdyż nie słyszałam wcześniej o autorze. Nie żałuje ani sekundy spędzonej przy "Morzach Wszetecznych" a wręcz przeciwnie, było mi smutno, gdy powieść dobiegła już do końca.
Autor zręcznie operuje językiem, jest napisana tak nowocześnie, że świetnie się w niej odnalazłam. Użyty język, okraszony ogromną ilością przekleństw idealnie się wpasował w klimat, a intryga fascynowała mnie od początku do końca. A sam główny bohater całkowicie skradł moje serce. Książka według mnie jest rewelacyjna.

książek: 3333
Jabuilo | 2017-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Z pewnym zastanowieniem i obawą brałem do ręki książkę Pana Mortki. A bo to i okładka taka jakaś jak ze Świata Dysku i tematyka jak z "Piratów z Karaibów". Myślałem, że może znowu się natnę na popularną ostatnio pisaninę za chlebem i bez sensu.
Srodze się zawiodłem :)))))))
Owszem, Jack Sparrow to jest jak malowany, piraci z Mórz Wszetecznych to barwna gromadka kompilacji mutantów i postaci z "Czarnej Kompanii", kilka stronic spowodowało również śmiechawkę do "bulu" trzewi a jednocześnie oprócz zabawy książka oferuje przepotężną dawkę relaksu. Wbrew okładce, nie jest wcale taka "gupia" jak ją rysują, fabuła i zwroty akcji arcyciekawe wbrew pozorom. Anioły i demony leją się na potęgę, a diabeł i tak wygrywa (bo diabły to trzecia strona jest). Oczywiście wszystko to mieszane jest łyżką w postaci piratów z ich kapitanem, co mu się troszku kurzajki na karku rozrosły :)))
Jak napisałem, wbrew pozorom, jest to naprawdę kawał fajnej bajkowej fantasy, zaiste wart przeczytania :)))) Sięgam...

książek: 2440
electric_cat | 2013-10-14
Przeczytana: 04 października 2013

Całość opinii znajduje się pod adresem: http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2013/10/morza-wszeteczne-tak-jak-balsam-sa-dla.html

Przyznam się z ręką na pompce, że oczekiwałam z niecierpliwością na kolejną "piracką" książkę od Marcina Mortki - wszak przy obu częściach "Karaibskiej krucjaty" leżałam ze śmiechu ("Heeeee-maaan!"). W przypadku "Mórz Wszetecznych" takie sytuacje zdarzały mi się delikatnie rzadziej - książka ta jest o wiele dojrzalsza i wulgarniejsza (tak, "brzydkich wyrazów" tu trochę - by nie było, że nie ostrzegałam) i Roland, główny bohater, nie jest tak ciapowaty jak Billy O'Connor. Nie mówię jednak, że nie śmiałam się w ogóle. Załoga pirackiego statku nie zawiodła, a sam "Błędny rycerz"... Knock-out. Szczególnie jeśli idzie o stwory, które z pentagramów i kręgów się wynurzały. Jakie? Nie zdradzę, zepsułabym zabawę.
Przez moment obawiałam się, że autor wplecie w swój utwór coś w stylu romansu Davy'ego Jonesa i nimfy Calypso z trzeciej części "Piratów z...

książek: 763
Vertica | 2014-01-25
Przeczytana: 05 lutego 2018

Wszyscy wiedzą, że piątki przynoszą pecha. Nawet najdrobniejsze przedsięwzięcie może zakończyć się katastrofą, o większych nie wspominając. Cóż więc uczynić, kiedy rankiem tego pięknego dnia sufit wali się na głowy? Nic prostszego - złapać pecha macką i poddusić, żeby stracił chęć do psucia wszystkiego. Można przy okazji zarobić łajbę wątpliwego pochodzenia i jeszcze bardziej podejrzaną załogę. Dobra zabawa gwarantowana!

Marcin Mortka to pisarz, tłumacz, pilot wycieczek i lektor. Znamy go w większości z książek dla dzieci i młodzieży, lecz "Morza" raczej nie nadają się dla najmłodszych. Spore nagromadzenie wulgaryzmów, które w innych tekstach mogłoby razić, tutaj komponuje się idealnie, niczym nie różniąc od fachowego nazewnictwa żeglarskiego. Którego też jest mnóstwo, jednak bez obaw - nie trzeba znać znaczenia wszystkich nazw, gdyż rozumie się je intuicyjnie.

Niesamowite poczucie humoru autora sprawia, że wszyscy fani zabawy do łez będą usatysfakcjonowani - nie wierzę, że...

książek: 1238
Obywatel_Śliwka | 2014-05-03
Przeczytana: 02 maja 2014

Liczyłem na tę książkę bardzo, bo z piratami szczególnie zażyłej styczności dotychczas nie miałem, i zacząłem ją z nadzieją, że będzie to książka, która nie tyle zawróci mi w głowie, co będzie godnym początkiem zainteresowania zbójcami morskimi. Przykro mi to stwierdzić, ale tak się nie stało. Tak samo jak cenię Mortkę jako pisarza i tłumacza, tak wielki zawód odczułem, że zaserwował książkę tak nieporywającą, chaotyczną i nijaką. Nie wiem, czy naczytał się za dużo polskich autorów, ale zaleciało mi tu Pilipiukiem, i nie, jest to komplement. ‘’Miasteczko Nonstead’’ było bardzo dobrą, wciągającą rozrywką, tu mamy… cóż, w sumie nic ciekawego. Są piraci, ale udziwnieni, są sprośności, ale sztuczne i infantylne. Nie jest to książka zła, ale między moimi oczekiwaniami a samą powieścią ziała przepaść tak wielka jak między najbardziej oddalonymi od siebie końcami Wysp Rozpustnych.

Nie twierdzę, że to książka na wskroś grafomańska, koszmarna i słaba, bo to nie prawda. Jest to tak na dobrą...

książek: 317
Bogdan Brykman | 2017-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2017

Świetne opowiadanko, pełne aniołów, demonów, diabłów i innych dziwolągów.Można się świetnie zrelaksować.

książek: 445
Kamil | 2015-06-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 05 czerwca 2015

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Bardzo długi czas zastanawiałem się czy kupić tę książkę. Z jednej strony była mocno zachwalana, świetna opowieść z niewybrednym humorem, wyraziści bohaterowie, ciekawa fabuła. Z drugiej strony słyszałem głosy, jakoby "Morza Wszeteczne" były zwykłym, przeciętnym czytadłem, które nie jest warte przeczytania - reprezentuje marny humor, oklepaną historię i jest zwyczajnie nudna. Piraci, swawolne życie, zapach morza.. To lubię! Złożyło się, że w jednej z księgarni była promocja akurat na tę książkę i cóż, mój portfel zapłakał kolejny raz. Jedno mogę powiedzieć Wam już teraz. "Morza Wszeteczne" Marcina Mortki to jedna z lepszych książek jakie czytałem w ostatnim czasie.

Kapitan Roland Wywijas kompletuje załogę w jednym z portowych miast. Jak zwykle bywa, w różnych tawernach spotyka wyjątkowe osobistości, plugawców, łotrzyków i zabójców. Jego kamraci to prawdziwa mieszanka wybuchowa, która jest swoistym pewnikiem epickiej przygody na nieprzebranych...

zobacz kolejne z 922 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd