Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,54 (84 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
17
7
26
6
32
5
4
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324024476
liczba stron
384
język
polski
dodała
joly_fh

Jakie były początki pracy Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka w radiu? Kto chodził do przedszkola z Marylą Rodowicz? Jak to się stało, że na prywatce u Marii Szabłowskiej pojawił się słynny zespół THE ANIMALS? Kto sprzedawał lalki Barbie w swoim garażu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w książce najbardziej rozpoznawalnego duetu polskiej telewizji. Maria Szabłowska i...

Jakie były początki pracy Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka w radiu?
Kto chodził do przedszkola z Marylą Rodowicz?
Jak to się stało, że na prywatce u Marii Szabłowskiej pojawił się słynny zespół THE ANIMALS?
Kto sprzedawał lalki Barbie w swoim garażu?

Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w książce najbardziej rozpoznawalnego duetu polskiej telewizji. Maria Szabłowska i Krzysztof Szewczyk towarzyszyli narodzinom polskiego bigbitu i zarażali Polaków miłością do rock and rolla. Jednocześnie próbowali poradzić sobie w trudnej i absurdalnej rzeczywistości Polski Ludowej. Ich książka to barwna i nostalgiczna opowieść o czasach minionych – o szalonych prywatkach i wielkich gwiazdach, a także o modzie ulicy i pustych sklepowych półkach.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5391

Gadu-gadu o muzyce i nie tylko

Książka „Ludzkie gadanie” to rozmowa-rzeka prowadzona przez dwoje znakomitych dziennikarzy, którzy wspominają największe muzyczne wydarzenia drugiej połowy XX wieku. Pani Maria i jej wieloletni zawodowy partner byli obserwatorami polskiej sceny muzycznej przez szmat czasu. Na ich oczach rozdził się bigbit, oni byli świadkami polskich szaleństw na punkcie rock’n’rolla i przeżyli czasy, gdy królowały tętniące życiem dyskoteki. W smutnej i bardzo szarej rzeczywistości PRL-u muzyka była dla zwyczajnych ludzi doskonałą odskocznią. Tańcząc można było zapomnieć o trudnym życiu, wielogodzinnych kolejkach, sklepach z pustymi półkami, w których brakowało wszystkiego. Słuchając piosenek i oglądając teledyski można było poczuć oddech Zachodu, gdzie żyło się lepiej i kolorowo. Szabłowska i Szewczyk swoją pracę zawodową zaczęli od radio, potem trafili do telewizji. Dzięki ich pracy powstały kultowe programy rozrywkowo-muzyczne, z których pokolenia Polaków mogły czerpać ogromną wiedzę o muzyce rozrywkowej. I tak do dziś wielu widzów kojarzy i z sentymentem wspomina „Przeboje Dwójki”, „Jarmark”, czy „Wideotekę”, „Studio Lato” oraz „Stare, nowe i najnowsze”.

Słynny dziennikarski duet (kojarzony mylnie przez niektórych jako małżeństwo) toczy niezwykle ciekawą rozmowę, wspominając jakże bogate życie zawodowe – koncerty, wywiady, festiwale, które kiedyś miały o wiele większą renomę niż dziś. Będąc na muzycznej scenie po prostu trzeba było na nich bywać. To na opolskich i sopockich deskach...

Książka „Ludzkie gadanie” to rozmowa-rzeka prowadzona przez dwoje znakomitych dziennikarzy, którzy wspominają największe muzyczne wydarzenia drugiej połowy XX wieku. Pani Maria i jej wieloletni zawodowy partner byli obserwatorami polskiej sceny muzycznej przez szmat czasu. Na ich oczach rozdził się bigbit, oni byli świadkami polskich szaleństw na punkcie rock’n’rolla i przeżyli czasy, gdy królowały tętniące życiem dyskoteki. W smutnej i bardzo szarej rzeczywistości PRL-u muzyka była dla zwyczajnych ludzi doskonałą odskocznią. Tańcząc można było zapomnieć o trudnym życiu, wielogodzinnych kolejkach, sklepach z pustymi półkami, w których brakowało wszystkiego. Słuchając piosenek i oglądając teledyski można było poczuć oddech Zachodu, gdzie żyło się lepiej i kolorowo. Szabłowska i Szewczyk swoją pracę zawodową zaczęli od radio, potem trafili do telewizji. Dzięki ich pracy powstały kultowe programy rozrywkowo-muzyczne, z których pokolenia Polaków mogły czerpać ogromną wiedzę o muzyce rozrywkowej. I tak do dziś wielu widzów kojarzy i z sentymentem wspomina „Przeboje Dwójki”, „Jarmark”, czy „Wideotekę”, „Studio Lato” oraz „Stare, nowe i najnowsze”.

Słynny dziennikarski duet (kojarzony mylnie przez niektórych jako małżeństwo) toczy niezwykle ciekawą rozmowę, wspominając jakże bogate życie zawodowe – koncerty, wywiady, festiwale, które kiedyś miały o wiele większą renomę niż dziś. Będąc na muzycznej scenie po prostu trzeba było na nich bywać. To na opolskich i sopockich deskach rodziły się największe hity. A nasi autorzy opowiadają o tych wydarzeniach z sentymentem, ale i z sporą dozą humoru.

Bardzo przyjemnie czytało mi się o czasach młodości moich rodziców, o latach mojego dzieciństwa i dorastania. Czytałam i wspominałam chwile spędzone jeszcze przed szklanym i przed czarno-białym telewizorem, kiedy z wypiekami na twarzy czekałam na obejrzenie ówczesnych hitów z list przebojów. Warto było je nagrać na szpulowy czy kasetowy magnetofon, bo z płytami było krucho. Warto było chłonąć słowa prezenterów, którzy niczym święty Mikołaj obdarzali widzów porcją popularnych piosenek. Z wypowiedzi autorów wynika, że rynek showbiznesu z czasów socjalizmu był inny niż dziś. Ale w trakcie lektury jednak doszłam do szokujących dla mnie wniosków. Podobieństwa jednak istniały. Można było za wylansowanie przeboju kupić dom, zarobić krocie. Tak samo liczyły się układy, które gdy się je miało to ułatwiały drogę na szczyt. Książka zawiera również wywiady Marii Szabłowskiej z gwiazdami muzyki i kompozytorami, czołowymi prezenterami muzycznymi tamtych lat. Tekst uzupełniają zdjęcia.

Tę książkę czytałam z łezką w oku i sporym sentymentem. Była to dla mnie wspomnieniowa podróż do czasów, kiedy narodziło się moje zainteresowanie muzyką. W czasach kiedy nie było magicznego kabelka pozwalającego na korzystanie z Internetu, prowadzone przez duet Szabłowska/ Szewczyk programy były czymś niezwykle wyczekiwanym, były kopalnią wiedzy o tym, co w muzyce gra. Ta para może być wzorem dziennikarskiego profesjonalizmu dla młodych pokoleń. Rzetelni, życzliwi, kochający to, co robią, pracujący z oddaniem zarażali muzyczną pasją tysiące.

Książka z muzyką na pierwszym planie ma jeszcze tło, z którego można dowiedzieć się jak żyło się za żelazną kurtyną, jak wyglądały kulisy tego, co pokazywała telewizja. Poznać kaprysy gwiazd, ich prywatne oblicze. Gorąco polecam lekturę tejże publikacji każdemu, kto docenia muzykę z lat 60., 70. i 80. Czytając nie mogłam się oprzeć, by sobie nie zanucić wielu ulubionych hitów.

Niesamowite emocje i wspomnienia gwarantowane.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (193)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 497
bewelka86 | 2014-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2014

Bardzo interesująca pozycja, która przybliża nam epokę, która odeszła ćwierć wieku temu. Chodzi rzecz jasna o czasy PRL-u, a konkretnie o muzykę z tamtych lat.

Maria Szabłowska i Krzysztof Szewczyk, szerszemu gronu znani z programu "Wideoteka Dorosłego Człowieka" w rozmowie-rzece z nostalgią wspominają swoje lata młodzieńcze i początki ich kariery w radiu i telewizji.
Dużo jest w ich rozmowach o muzyce, ale sporo też kontekstu historycznego i społecznego. Co jakiś czas padają tez słynne nazwiska, gwiazd polskiej estrady z tamtych lat: Niemen, Santor, Rodowicz, Villas, Krajewski, Klenczon i wiele, wiele innych.

Całość jest podzielona na rozdziały, co w pewien sposób wprowadza jakiś porządek w tok narracji, choć bardzo często zdarzają się różne dygresje i nawiązania do wydarzeń, o których już wcześniej czytaliśmy.

Ta książka to dla jednych sentymentalna wycieczka w przeszłość, do epoki, która minęła już bezpowrotnie, z drugiej zaś kopalnia wiedzy dla tych, którzy o PRL-u...

książek: 2713
BetiFiore | 2016-07-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lipca 2016

Książkę przeczytałam bardzo szybko. Pamiętam program "Przeboje dwójki" i "Thriller" Michaela Jacksona, który Krzysztof Szewczyk po raz pierwszy pokazał w Polsce. Lubię tamte czasy i chociaż o wielu rzeczach nie wiedziałam, z racji wieku, to dowiedziałam się właśnie z tej książki. Aż zazdrościłam autorom tamtych kolorowych czasów, kiedy sztuka, muzyka miały większą wartość, kiedy można było przechadzać się po Warszawie z longplayem jakiegoś zespołu i było się "kimś". :) Był to czas wspaniałych prezenterów radiowych (Tadeusz Sznuk!) i wysokiej kultury. Z łezką w oku się czytało ...

książek: 92
gosiak | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2013

Usiądźmy, poczytajmy, powspominajmy... Razem z Marią Szabłowską i Krzysztofem Szewczykiem przeniesiemy się do drugiej połowy XX wieku, poznamy historię narodzin rock and rolla w Polsce, posłuchamy opowieści o prawdziwych gwiazdach polskiej sceny muzycznej. Dowiemy się sporo o samej muzyce, ale przede wszystkim o tym jak wygląda i wyglądała miłość do muzyki. Słynna para przyjaciół opowie nam m.in.: jak w trudnych dla kultury czasach PRLu do uszu polskich słuchaczy przedostawały się dźwięki z zachodu, jak rodziły się pierwsze zespoły naśladujące styl zza muru berlińskiego. Dużo wspomnień zakrapianych dobrym humorem, kilka wywiadów ze znanymi wokalistami, a wszystko to w formie ciepłej, barwnej rozmowy osób, które jak nikt inny znają się na muzyce tamtych dni. Polecam!

książek: 180
Katik | 2014-08-05
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 sierpnia 2014

Książka o latach młodości moich starych. Marię Szabłowską i Krzysztofa Szewczyka znam wyłącznie z "Wideoteki dorosłego człowieka" i "Listy przebojów starszych nastolatków", więc zaskoczeniem było dla mnie to, że przedstawiają się w książce jako gwiazdy na równi z ówczesnymi piosenkarzami i piosenkarkami, ale moja mama mówi, że faktycznie byli bardzo znani. Książka zawiera dużo ciekawostek o ludziach, którzy tworzyli i rozpowszechniali muzykę rozrywkową w Polsce, o początkach polskiego radia, polskich festiwali, jest też kilka wartych poznania anegdot. Poza rozmowami pary autorów (które stanowią trzon książki napisanej w formie dialogu) są też wywiady ze znanymi polskimi artystami.
Podczas czytania irytowały mnie powtórzenia w poszczególnych rozdziałach, ale ponieważ jest to książka, którą można czytać z doskoku, fragmentami, to takie powtórzenia mogą być przydatne. Bardzo lekka lektura, do poczytania na kocyku na plaży albo w ogrodzie.

książek: 176
Ania | 2015-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2015

Przyjemnie się czytało, lubię styl prowadzenia rozmów tej pary :)

książek: 973

Ja akurat z tego pokolenia, co kojarzy autorów książki tylko z programu "Wideoteka dorosłego człowieka", więc dla mnie to książka quasi historyczna, ale oczywiście w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Jak sama trafnie zauważyła pani Szabłowska: "Mamy bardzo dużo młodych widzów i dla nich jesteśmy edukacyjni, a dla starszych - nostalgiczni. Starzy nas oglądają i wspominają swoje młode lata, a młodzi dowiadują się od nas, jak wyglądało ich rodziców i dziadków".
"Wideotekę" oglądałam zwykle w większym rodzinnym gronie, więc w obecności minimum 2 pokoleń widzów, co gwarantowało natychmiastową weryfikację wspomnień z tamtych czasów. Zarówno program, jak i książka jest prawdziwą kopalnią wiedzy o minionej epoce i świetnym pretekstem do rodzinnych dyskusji o tym, jak było naprawdę ;) Jedynym zgrzytem w trakcie lektury były irytujące powtórzenia całych fragmentów wypowiedzi gwiazd czy też opinii na temat jakiegoś wydarzenia, przytaczane kilkukrotnie praktycznie słowo w słowo...

książek: 992
Paula | 2014-03-20
Przeczytana: 27 stycznia 2014

"Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi" to niemalże kompendium wiedzy o Polskim Radiu, początkach Trójki czy początkach polskiego bigbitu. Ja sama Marii Szabłowkskiej czy Krzysztofa Szewczyka z ich lat radiowych nie kojarzę, tym chętniej czytałam o tym jak wyglądało ich radiowe życie i jak tworzyło się kultowe już teraz audycje w czasach, gdy wszystko było monitorowane przez cenzurę, a zdobycie najnowszych płyt z zagraniczną muzyką wymagało posiadania rozległych znajomości. Książka tej ekranowej pary to również zbiór anegdot i ciekawostek na temat polskich i zagranicznych artystów, to opowieści o tym jak tworzono wtedy muzykę, jak rodził się w Polsce rock and roll, dla niepoznaki nazwany bigbitem, jak na to wszystko reagowały ówczesne władze. To wspomnienia festiwali, wyjazdów służbowych, koncertów. To w końcu opis życia radiowca i nie tylko w siermiężnych czasach PRL-u. Szczęśliwie dla mnie "Ludzkie gadanie..." to również historia powstawania moich dwóch ukochanych...

książek: 1787
lila2103 | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane, Różne
Przeczytana: styczeń 2015

Miło powspominać...Działo się to na moich oczach , oczywiście , nie byłam tak blisko jak Szabłowska i Szewczyk.Przede wszystkim nie w Warszawie i nie w radio , więc mój odbiór narodzin big bitu był inny.Prócz wspomnień osobistych , ciekawe są wywiady przeprowadzone przez Szabłowską na początku lat 90.Tak, tak czasy się zmieniły.Pooooleciało!!!
Teraz płyt pod dostatkiem , do wyboru do koloru, a ja kupowałam piosenki nagrane na pocztówkach , tylko nie wiedziałam , że to była domena starszego pana Szewczyka.Gdzieś jeszcze mam pocztówkę "Oh, Carol" w wykonaniu Neala Sedaki.Aha, mam jeszcze w komórce adapter Bambino, nie wiem po co go trzymam.

książek: 329
Ala | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Ciepłe wspomnienia przy kominku pomiędzy Marią Szabłowską i Krzysztofem Szewczykiem o początkach w polskim radiu programów z muzyką młodzieżową. Kilka wywiadów z lat 90-tych ze znanymi radiowcami i muzykami. Trochę anegdot i ciekawostek z życia znanych i lubianych z czasów słusznie minionych i nie tylko. Jak ktoś lubił programy " wideoteki dorosłego człowieka" z przyjemnością przeczyta.

książek: 541
buziaczek197 | 2014-01-31
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Dlaczego dobra? Bo jakby to powiedzieć uwielbiam ten duet. Pomimo moich lat "Wideotekę Dorosłego Człowieka" oglądałam zawsze i czekałam na następny program. Lecz w książce zawarte są fajne tylko dwa rozdziały i to ostatnie czyli "szklana pogoda, szyby niebieskie od telewizorów" oraz "wideoteka dorosłego człowieka" szkoda, że tak krótki to rozdział. Jeszcze fajne są wywiady zawarte w książce, które przeprowadziła Maria Szabłowska ze wspaniałymi wokalistami, których nie ma. Co zaś do całej reszty to jest to książka o radiu jak to było na początku gdzie była cała cenzura itp rzeczy o których przeczytacie jeśli chcecie :)

zobacz kolejne z 183 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd