Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zelda. Wielka Miłość F. Scotta Fitzgeralda

Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Wydawnictwo: Marginesy
6,73 (64 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
8
7
21
6
18
5
10
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363656485
liczba stron
500
słowa kluczowe
F.S.Fitzgerald
język
polski
dodała
joly_fh

Zelda, towarzyszka życia wiecznie w niej zakochanego Scotta Fitzgeralda, autora „Wielkiego Gatsby’ego”stała się symbolem swoich czasów. Była kobietą wyzwoloną. Niezwykle atrakcyjną i ambitną. To właśnie lata dwudzieste stworzyły współczesny model gwiazdy towarzystwa, ekranu, sceny. To Zelda bywając na przyjęciach, pisząc, konkurując ze Scottem i szaleńczo go kochając była prawdziwą królową...

Zelda, towarzyszka życia wiecznie w niej zakochanego Scotta Fitzgeralda, autora „Wielkiego Gatsby’ego”stała się symbolem swoich czasów. Była kobietą wyzwoloną. Niezwykle atrakcyjną i ambitną. To właśnie lata dwudzieste stworzyły współczesny model gwiazdy towarzystwa, ekranu, sceny. To Zelda bywając na przyjęciach, pisząc, konkurując ze Scottem i szaleńczo go kochając była prawdziwą królową epoki jazzu

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy, 2013

źródło okładki: www.marginesy.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1162
Agata_Adelajda | 2013-09-23

"Jestem zakochany w trąbie powietrznej..."

"Dwudziestego czwartego lipca 1900 roku w domu na South Street przyszło na świat szóste dziecko państwa Sayre, córeczka. Minnie (matka) miała już ponad czterdziestkę, a sędzia Sayre (ojciec), czterdzieści dwa lata. Minnie nadal dużo czytała i nazwała dziecko imieniem powieściowej królowej Cyganów: Zelda." Tak o narodzinach Zeldy Seyre Fitzgerald pisze jej biografka Nancy Milford w książce Zelda, wielka miłość F. Scotta Fitzgeralda.
Zelda miała się stać niedługo jedną z najbardziej znanych kobiet ameryki, symbolem nowej "rasy" kobiet - podlotka. Dla swojego męża, pisarza Francisa Scotta Fitzgeralda była tym, kim wcześniej były Dagny Juel Przybyszewska, czy Lou Andreas-Salome. Inspirowała, ale i ciągnęła na dno.
Zelda uważana była za skończoną piękność, choć to dyskusyjne; Dorothy Parker pisała: "Nigdy nie wydawała mi się piękna. Była bardzo jasną blondynką, z buzią jak z bombonierki, z wygiętymi w podkówkę ustami, wszystko miała jakby pomniejszone i wyglądała na dość kapryśną. Dąsała się, jeśli coś jej się nie podobało". Jednakże na Fitzu, jak nazywali Fitzgeralda przyjaciele wywarła ogromne wrażenie. Początkujący pisarz był zafascynowany żywiołową kobietką, która za nic miała konwenanse.
Znajomi często wspominali, że Zelda odrywała Fitza od pracy, chciała by się nią zajmowano, jak dzieckiem. U boku męża, Zelda miała wszystko - drogie futra, podróże po Europie, suto zakrapiane imprezy co wieczór. Jednakże słono musiała za to zapłacić. Fitzgerald wysysał z jej osoby fakty, by umieścić je w pisanych przez siebie książkach. Myślę, że traktował małżeństwo jako eksperyment, z którego mógł zdawać relacje i czerpał garściami z pamiętników (tak!) i listów żony. Każdy, nawet najdrobniejszy niuans życia małżeństwa znajdował swoje odwzorowanie z postaciach: Daisy Buchanan jest Zeldą, Nicole Diver (postać z Czuła jest noc) jest Zeldą, Zelda jest niemal słowo w słowo przeniesiona do literatury, skopiowana jakby przez kalkę.
Wycieńczenie psychiczne, oraz zwariowany rytm życia małżeństwa musiały się odbić na zdrowiu psychicznym "żyjącej na maksa" Zeldy. Koło trzydziestego roku życia zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością do tego stopnia, że została poddana hospitalizacji. Fitzgerald w tym czasie romansował i coraz więcej pił, co doprowadziło go do przedwczesnej śmierci.
Niedawno w Rosji był kolejny przypadek, kiedy drewniany szpital psychiatryczny zajął się ogniem, a ileś tam osób nie zdołało się uratować. Zelda zginęła w podobnych okolicznościach. Została zidentyfikowana jedynie po bucie, na który upadła.
Biografia pióra Nancy Milford jest wyczerpującą próbą uchwycenia fenomenu tej żywiołowej kobiety i wpływu, jaki wywarła na sławnego męża. Właściwie nie da się mówić o prozie Fitzgeralda bez jakiegokolwiek odniesienia do Zeldy. Biografia ta ma jednak kilka słabszych punktów, jest może zbyt rozwlekła, zbyt chaotyczna, ale mam wrażenie, że Milford po prostu nie potrafiła odrzucić materiału, który pomoże czytelnikom zrozumieć tę amerykańską ikonę lat 20-tych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekta egoistów

Książka na początku trochę nudna jenakże z czasem,kiedy się wczytamy,zaczynamy ją lubić coraz bardziej,a kiedy kończymy chcemy więcej.

zgłoś błąd zgłoś błąd