Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Danbury

Tłumaczenie: Mateusz Fafiński
Wydawnictwo: Replika
6,31 (296 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
6
8
35
7
78
6
103
5
33
4
19
3
8
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Orange is the New Black
data wydania
ISBN
9788376741932
liczba stron
360
słowa kluczowe
biseksualizm, LGBT,
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Piper Kerman jeszcze do niedawna miała fantastyczne mieszkanie, kochającego chłopaka i obiecującą karierę przed sobą. Kiedy agenci federalni zapukali do jej drzwi z aktem oskarżenia, ledwo przypominała tę lekkomyślną, młodą kobietę, którą była tuż po ukończeniu Smith College. Teraz jednak musi rozliczyć się z konsekwencjami swojego krótkiego, beztroskiego flirtu z handlem narkotykami i trafia...

Piper Kerman jeszcze do niedawna miała fantastyczne mieszkanie, kochającego chłopaka i obiecującą karierę przed sobą. Kiedy agenci federalni zapukali do jej drzwi z aktem oskarżenia, ledwo przypominała tę lekkomyślną, młodą kobietę, którą była tuż po ukończeniu Smith College.

Teraz jednak musi rozliczyć się z konsekwencjami swojego krótkiego, beztroskiego flirtu z handlem narkotykami i trafia do więzienia dla kobiet w Danbury, w stanie Connecticut. Jeżeli myślała, że choć w drobnym stopniu mogła przewidzieć, co ją czeka... cóż, grubo się myliła.

Zaskakująca, kontrowersyjna, niezwykle zabawna i przede wszystkim – prawdziwa!

„Uwielbiam tę książkę, kompletnie mnie zaskoczyła! To nie tylko spojrzenie na scenę wojny z narkotykami! Nie spodziewałam się, że Piper Kerman w tak wspaniały sposób i z takim humorem opisze miłość, współczucie i realia życia kobiet w więzieniu. To zaskakujące – te nawiązywane za karatami przyjaźnie, ukazanie delikatności społecznej... To – mówiąc wprost – pięknie opowiedziana historia o tym, jak niewiarygodne mogą być kobiety”.
Elizabeth Gilbert, autorka Jedz, módl się, kochaj

 

źródło opisu: Replika, 2013

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1040

Więzienie na obcasach

Serial „Orange is The New Black” wzbudził niemałe zainteresowanie mediów, kiedy zadebiutował w lipcu ubiegłego roku. Zadebiutował to może zresztą za dużo powiedziane – do sieci jednego dnia trafił bowiem cały sezon serialu, czyli 13 odcinków. Serial jest produkcją Netflix, serwisu internetowego, który za wykupienie abonamentu udostępnia nieograniczony dostęp do legalnych plików. Jest to swego rodzaju wypożyczalnia filmów DVD, największa na świecie. Wspominam o niej nie bez powodu, bowiem „Orange is The New Black”, serial który zaskoczył jeszcze większymi wynikami oglądalności niż poprzedni hit Netflixu, „House of Cards”, to adaptacja książki, którą naprawdę warto przeczytać.

Wydana u nas jako „Dziewczyny z Danbury. Orange is The New Black” powieść Piper Kerman to jej wspomnienia z czasu pobytu w więzieniu federalnym dla kobiet w Danbury. Kerman była dobrze sytuowaną mieszkanką Nowego Jorku, miała dobrą pracę, świetnego faceta i wiele planów przyszłość. Niestety, sielankę przerwała sprawa z przeszłości. Pewnego dnia do drzwi Kerman zapukali agenci federalni z aktem oskarżenia o uczestnictwo w przemycie narkotyków. Nie było czemu zaprzeczać – kobieta rzeczywiście miała na sumieniu takie niechlubne doświadczenie. W niemal dekadę po popełnieniu przez nią przestępstwa, trafiła do kobiecego więzienia w Danbury, w Connecticut, gdzie została zesłana na 15 miesięcy odsiadki.

Powieść Kerman jest zapisem jej życia za kratami, odbiciem jego blasków i cieni. Autorka trafiła do...

Serial „Orange is The New Black” wzbudził niemałe zainteresowanie mediów, kiedy zadebiutował w lipcu ubiegłego roku. Zadebiutował to może zresztą za dużo powiedziane – do sieci jednego dnia trafił bowiem cały sezon serialu, czyli 13 odcinków. Serial jest produkcją Netflix, serwisu internetowego, który za wykupienie abonamentu udostępnia nieograniczony dostęp do legalnych plików. Jest to swego rodzaju wypożyczalnia filmów DVD, największa na świecie. Wspominam o niej nie bez powodu, bowiem „Orange is The New Black”, serial który zaskoczył jeszcze większymi wynikami oglądalności niż poprzedni hit Netflixu, „House of Cards”, to adaptacja książki, którą naprawdę warto przeczytać.

Wydana u nas jako „Dziewczyny z Danbury. Orange is The New Black” powieść Piper Kerman to jej wspomnienia z czasu pobytu w więzieniu federalnym dla kobiet w Danbury. Kerman była dobrze sytuowaną mieszkanką Nowego Jorku, miała dobrą pracę, świetnego faceta i wiele planów przyszłość. Niestety, sielankę przerwała sprawa z przeszłości. Pewnego dnia do drzwi Kerman zapukali agenci federalni z aktem oskarżenia o uczestnictwo w przemycie narkotyków. Nie było czemu zaprzeczać – kobieta rzeczywiście miała na sumieniu takie niechlubne doświadczenie. W niemal dekadę po popełnieniu przez nią przestępstwa, trafiła do kobiecego więzienia w Danbury, w Connecticut, gdzie została zesłana na 15 miesięcy odsiadki.

Powieść Kerman jest zapisem jej życia za kratami, odbiciem jego blasków i cieni. Autorka trafiła do więzienia o obniżonym rygorze, gdzie osadzone nie tylko mogły pracować i pełnić rożne więzienne funkcje, ale też miały takie „udogodnienia” jak salę, w której co tydzień spotykały się na seansie filmowym, czy sklep, w którym mogły kupować luksusowe, jak na więzienne warunki, produkty. Sięgając po książkę o kobiecym więzieniu można mieć inne wyobrażenie, co do jej treści. Kobiece więzienia słyną raczej z agresji, twardych zasad, specyficznej hierarchii. Więźniarki potrafią być okrutne dla współosadzonych, zwłaszcza jeśli do głosu dojdą seksualne popędy (wiele kobiet na czas odsiadki zmienia orientację). Kerman wspomina co prawda o takich incydentach, ale Danbury zdecydowanie nie było więzieniem, jakie znamy z opowieści. Już swojego pierwszego dnia Kerman spotkała się z życzliwością współwięźniarek, które powitały ją szczoteczką i pastą do zębów, kostką mydła i klapkami pod prysznic. Co nie oznacza, że więzienie było sielanką. Absurdalne zakazy jak np. zakaz przytulania się czy nawet dotykania, określany jako nieautoryzowany kontakt fizyczny, poniżające przeszukiwania całego ciała po odwiedzinach bliskich czy dwuznaczne zachowanie niektórych pracujących w więzieniu mężczyzn, to tylko niektóre upokorzenia, które przychodzi znosić więźniarkom. Kobietom w więzieniach dokucza prawdopodobnie znacznie więcej obostrzeń niż mężczyznom. Zimna woda pod prysznicem, reglamentowane sztuki ubrań czy bielizny, brak dostępu do ulubionych kosmetyków – to też kwestie, które wpływają na samopoczucie osadzonych. Jednak na wszystko można znaleźć sposób, co pokazuje opowieść Kerman. Zaradność więźniarek jest iście godna podziwu. Siła kobiet nie zna granic i barier. Jednak jeszcze bardziej ujmująca jest przyjaźń, która rodzi się za kratami. Książka Kerman to właściwie świadectwo tych więziennych przyjaźni, dowód na to, że kobiety za kratami tworzą coś na kształt rodziny, w której każdy z członków daje coś innym od siebie. Wzajemne wsparcie, pomoc, ciepłe słowa są tu bezcenne i pomagają przetrwać kolejny dzień. Poczucie wspólnoty, które rodzi się bardzo szybko, daje komfort świadomości, że nie jest się samej ze swoimi problemami. Kerman o tej więziennej wspólnocie pisze z rozrzewnieniem, w jak najlepszych słowach, wzbudzając w nas niepohamowane wzruszenie. Kobiecy świat, który wyłania się z jej opowieści, może napawać optymizmem.

„Dziewczyny z Danbury” to powieść, z której każdy może wyciągnąć uniwersalny morał. Zbrodnia prędzej czy później musi doczekać się kary, kłamstwo wyjść na jaw, a błędy z przeszłości w każdej chwili mogą odbić się echem w teraźniejszości. Autorka dużo miejsca poświęca krytyce amerykańskiego systemu więziennictwa, wytykając wszystkie jego wady. Pochyla się nad nadużyciami strażników, bezwzględnymi zasadami regulującymi długość minimalną wyroków czy bezdusznością federalnej administracji. Wspomina o obowiązkowych spotkaniach, jakie organizowane są przed wyjściem na wolność. Nie dość, że zajęcia prowadzi personel więzienia, to ich tematyka nie przystaje do problemów, z jakimi przyjdzie się kobietom zmierzyć na wolności. Zamiast o tym, w jaki sposób znaleźć tanie mieszkanie do wynajęcia, dowiadują się jak mogą je urządzić i ocieplić. Kerman ma możliwość wytykać takie paradoksy i robi to celnie i z klasą. Nie jest, jak większość jej koleżanek z więzienia, niewykształcona i biedna. W tym wypadku trafiło akurat na kobietę z klasy średniej, w dodatku białą, o znacznie bardziej uprzywilejowanym pochodzeniu niż większość, z którymi siedziała. Jej książka nie jest może wybitną prozą, ale na pewno jej inteligencja i wykształcenie sprawiły, że zawiera nie tylko osobiste refleksje, ale i diagnozy na temat więziennictwa. Kerman ma jednak to szczęście, że po powrocie z odsiadki czekał na nią ukochany mężczyzna, nowe mieszkanie i specjalnie dla niej stworzone miejsce pracy. Na książce i serialu prawdopodobnie zbiła już niezły majątek. Warto jednak pamiętać, i o tym wspomina sama autorka, że w większości wypadków życie po odsiadce jest niezmiernie trudne, a wiele kobiet ponownie popełnia te same błędy i wraca do więzienia.

Czy ta książka ustrzeże kobiety, które mają za sobą więzienie przed popełnieniem kolejnych przestępstw? Czy dla kogoś będzie ostrzeżeniem, by nie pakować się w kłopoty? Trudno przewidzieć. Na pewno jest szansą do zapoznania się z problemem. Utrzymana w lekkim tonie narracji, okraszona poczuciem humoru, błyskotliwie napisana, jest jednak przede wszystkim dobrą, wciągającą lekturą.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (983)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 399
agatrzes | 2013-10-16
Na półkach: Przeczytane

Książki oparte na faktach działają na nas dogłębniej, bardziej intensywnie, a świadomość, że bohaterowie są osobami prawdziwymi sprawia, że nasza „znajomość” nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Często czujemy niedosyt i rozpoczynamy „wędrówkę” po internecie w poszukiwaniu informacji, zdjęć, wywiadów, które w większym stopniu pogłębią naszą wiedzę. Sięgając po powieść Piper Kerman miałam niewielkie pojęcie o systemie więziennictwa w USA, ale nie przypuszczałam, że przeżycia kobiety z krwi i kości zrobią na mnie takie wrażenie.

Piper Kerman po skończeniu college'u brakowało pomysłu na życie i bardzo chciała doświadczyć „magii” bohemy. Związała się ze starszą kobietą o imieniu Nora, która pokazała jej uroki życia i wciągnęła do narkotykowego biznesu. Kiedy Piper zorientowała się, w co się wpakowała, szybko zakończyła znajomość i zostawiła za sobą kryminalną przeszłość. Pięć lat później do jej drzwi zapukali agenci federalni z aktem oskarżenia, a cała sprawa zakończyła się wyrokiem...

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-09-25
Przeczytana: wrzesień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/09/co-robi-ksiazkoholik-na-urlopie-czyta.html

książek: 135
Kasia | 2014-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2014

Piper Kerman- autorka „Dziewczyn z Danbury”, które zostały zekranizowane w lipcu ubiegłego roku zyskała popularność i rozgłos na całym świecie. Nie bez powodu jej książka stała się sensacją na skalę światową. Czytelnicy, którzy bez reszty zatracili się w jej powieści, przez długi czas nie mogą zapomnieć o zaskakującej, kontrowersyjnej i niezwykle zabawnej fabule książki.

„Dziewczyny z Danbury” znane także jako „Orange is the New black”, są autobiografią dotyczącą życia autorki w więzieniu o niskim rygorze. Autorka opisuje w niej swój piętnastomiesięczny wyrok(skrócony do trzynastu), który na twarzy czytelnika raz po raz wywołuje uśmiech lub zniesmaczenie. W swojej autobiografii Piper Kerman opisała miłość, potrafiącą przetrwać każde okoliczności, przyjaźń rodzącą się pomiędzy więźniarkami i ich codzienne życie, przypominające często scenariusz filmowy.

Piper Kerman w młodości związała się ze szmuglerką narkotyków pieniędzy. Podróżowała z nią po świecie, jednak nie brała...

książek: 1257
Recenzentka | 2013-10-18

Jeżeli już porównywać więzienie dla kobiet z naszymi utrwalonymi poglądami, trzeba zaznaczyć istotne różnice. Przede wszystkim dla skazanych kobiet większą karą był pobyt w zakładzie odwykowym. Danbury było miejscem przypominającym duży zakład psychiatryczny, z osobnym pomieszczeniem do oglądania filmów i dużą stołówką, w której jedzenie przygotowywane było przez inne więźniarki. Najgorszą karą była izolatka, której wszystkie kobiety starały się unikać. Zaskoczeniem był fakt, że gdy którejś udało się zdobyć pracę, towarzyszki wykonywanej roboty nie były do końca pilnowane. Mogły zostać wywiezione do miasta i pozostawione samym sobie np. w hali, którą miały posprzątać. Chociaż możliwość ucieczki do „normalnego” świata była kusząca, to jednak wizja spędzenia kolejnych dni w izolatce skutecznie odstraszała od niedojrzałych pomysłów.
Jeżeli często narzekacie na prośby rodziców, by odgarnąć śnieg przed domem, dla dziewczyn z Danbury była to codzienność (w trakcie zimy). Jeśli zaś chodzi...

książek: 396
wrzos | 2014-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2014

Oparta na faktach książka Piper Kerman „ Dziewczyny z Danbury”, przyciąga wzrok pomarańczową, słoneczną okładką, chociaż historia w niej opisana rozgrywa się w więziennych murach, a kolor nawiązuje do ubrania skazanych.
”Wspomnienia często składają się z trudnych momentów życia człowieka – pisze autorka – w moim przypadku zaczyna się od najgłupszej, najbardziej niemoralnej rzeczy, jaką kiedykolwiek zrobiłam. I właśnie za to, co zrobiłam, musiałam ponieść straszne konsekwencje (…) Bo więzienie, to okropne miejsce. Jednak odsiadywałam swój wyrok, myśląc o pozytywnych rzeczach, które mogłam znaleźć, czy to we mnie, czy w innych ludziach.” O tym właśnie jest ta książka.
Okładka, moim zdaniem, nie oddaje właściwej treści książki, nie jest to opowieść o wystrzałowej dziewczynie w pomarańczowej sukience, lecz więźniarce, która z godnością stara się przeżyć wyznaczony jej przez sąd czas izolacji od społeczeństwa.
Kiedy czytam opis z okładki, nie mogę zgodzić się, że jest to książka...

książek: 1158
madziusia | 2014-03-14
Przeczytana: 13 marca 2014

Wydaje się, że popełnianie błędów leży w ludzkiej naturze. Z pewnością niejeden z nas ma na swoim koncie większe lub mniejsze pomyłki, których żałuje, o których chciałby jak najszybciej zapomnieć. Nikt nie jest idealny i nigdy nie wyzbędziemy się skłonności do pakowania się w tarapaty. Ważne jest natomiast to, żeby za każdym razem umieć wyciągnąć wnioski z popełnionych czynów i unikać ich w przyszłości, aby pamiętać o konsekwencjach i odpowiedzialności za swoje decyzje. W dzisiejszym, pełnym pułapek, świecie nietrudno o popełnienie błędu, który może zaważyć na całym naszym życiu. Tak właśnie było w przypadku Piper Kerman, autorki książki „Dziewczyny z Danbury”.

Jeszcze do niedawna Piper Kerman prowadziła ustatkowane życie u boku kochającego mężczyzny. Przeprowadzka do Nowego Jorku, zakup nowego mieszkania oraz praca wolnego strzelca w tętniącym życiem mieście, uważanym za kulturalną stolicę świata, wydawały się spełnieniem marzeń młodej kobiety. Wyobraźcie sobie jej zdziwienie,...

książek: 664
introdukcja | 2015-10-19
Przeczytana: 18 października 2015

Zachęcona popularnym serialem "Orange is the New Black", postanowiłam sięgnąć po pierwowzór. Początkowo oczekiwałam tego, co już znałam z ekranu telewizji, ale w miarę upływu czytania przekonałam się, co może oznaczać wyobraźnia scenarzysty. Książka z filmem oczywiście za wiele wspólnego nie ma i jedynym wspólnym mianownikiem wydaje się być tło wszystkich zdarzeń, czyli więzienie.

Bardzo trudno mi jest oceniać książki, które wcześniej miałam okazję widzieć zekranizowane, gdyż oczekiwania względem powieści są z góry ustalone. Początkowo próbowałam przypisać odpowiednim bohaterom powieści - ich ekranowe odpowiedniki, ale to tylko zaburzało rytm czytania. Natomiast gdy już się poddałam całkowicie lekturze, czerpałam z niej przyjemność.

książek: 604
Ola | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 16 stycznia 2016

Bardzo chciałam przeczytać tę pozycję, ponieważ wkręciłam się w serial ,,Orange is the new black", który został nakręcony na podstawie książki, w co aż trudno mi uwierzyć. Tak naprawdę tylko kilka historyjek, czy postaci, jest inspirowana książką, ale to nawet i lepiej. Jako osoba znająca serial zawiodłam się na książce, ponieważ jest w porównaniu do ekranizacji nudna. Mimo wszystko uważam, że jest w jakiś sposób warta przeczytania.

książek: 305
Aya | 2015-05-02
Przeczytana: 01 maja 2015

http://kieleckoowszystkim.blogspot.com/2015/05/podpaski-na-1000-sposobow-czyli.html
Piper Kerman ma narzeczonego i niezłą pracę. Przyszłość stoi przed nią otworem... do czasu, kiedy policja odkrywa jej przestępstwo sprzed 10 lat, kiedy to dla swojej byłej dziewczyny imieniem Nora przemyciła pieniądze zdobyte na sprzedaży narkotyków. Wyrok - 15 miesięcy w więzieniu Danbury. Piper zdarzyło się tam całkiem sporo, a raczej mało czego się spodziewała...
Zacznijmy od tego, że książka nie ma jakiejś "linii fabularnej", nie składa się nawet ze zdarzeń następujących jedno po drugim. Owszem, jest mniej więcej chronologicznie, ale Piper po prostu opowiada o co ciekawszych zdarzeniach, które jej się przydarzyły. Był to dobry wybór, bo w ten sposób czytamy tylko o wyróżniających się z więziennej rutyny rzeczach, nieraz zabawnych sytuacjach, niekiedy po prostu ciekawych. Niestety, przez to książka nie ma też czegoś, co by trzymało przy lekturze, ale jednak ciągnęło mnie do...

książek: 1654
monidecor | 2014-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2014

Co się dzieje gdy błędy młodości wracają do nas po latach? O tym przekonała się autorka książki która opisuje swoją historię pobytu w więzieniu dla kobiet.

Piper jako młoda, beztroska dziewczyna wplątała się w przemyt narkotyków. Po latach jako zmieniona i ustatkowana kobieta, z poukładanym życiem zawodowym, mnóstwem znajomych i ukochanym narzeczonym przy boku musi odpokutować swoje winy i na rok musi zrezygnować z dotychczasowego beztroskiego życia i przenieść się w zupełnie obcy świat . Trafia do więzienia w Danbury a doświadczenia i przeżycia które ją tam spotkały, w sposób barwny a czasem zabawny opisuje w swojej książce. Od dziwnych procedur zaczynając, przez surową służbę więzienną a kończąc na szalonych współwięźniarkach. Wszystkie opisy są prawdziwe bo autorka faktycznie przebywała w więzieniu.

"Dziewczyny z Danbury" to wciągająca i ciekawa książka opisująca nie tylko życie w kobiecym więzieniu ale także jak odnaleźć się w tak dziwnym i ograniczonym miejscu. To również...

zobacz kolejne z 973 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Gdyby mieć mnóstwo wolnego czasu i móc wreszcie nadrobić wszystkie książkowe zaległości... Marzenie ściętej głowy mola książkowego. Niestety zamiast mnóstwa wolnego czasu większość z nas ma tylko dwa dni wolnego i zamiast poświęcić 48h na czytanie trzeba też robić inne rzeczy, Mimo wszystko mamy nadzieję, że w najbliższy weekend uda Wam się coś poczytać. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd