Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łatwopalni

Cykl: Łatwopalni (tom 1) | Seria: Seria z Tulipanem
Wydawnictwo: Filia
7,24 (1269 ocen i 219 opinii) Zobacz oceny
10
186
9
127
8
260
7
289
6
222
5
93
4
36
3
37
2
12
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363622299
liczba stron
276
język
polski

Dolny Śląsk, poniemiecka przeszłość, spalona słońcem ziemia, intensywna, mieniąca się kolorami jesień i małe miasteczko u stóp gór. Tam przyjeżdża on, mężczyzna, który wciąż ucieka. Kiedyś wydarzyło się coś, przez co już nigdy nie będzie mógł normalnie żyć, nie zazna spokoju. Ale spotyka ją, śliczną nauczycielkę, której brakuje wiary w siebie i którą dusi małomiasteczkowy konwenans. Ich...

Dolny Śląsk, poniemiecka przeszłość, spalona słońcem ziemia, intensywna, mieniąca się kolorami jesień i małe miasteczko
u stóp gór. Tam przyjeżdża on, mężczyzna, który wciąż ucieka. Kiedyś wydarzyło się coś, przez co już nigdy nie będzie mógł normalnie żyć, nie zazna spokoju. Ale spotyka ją, śliczną nauczycielkę, której brakuje wiary w siebie i którą dusi małomiasteczkowy konwenans. Ich spotkanie jest jak cud,
jesień wybucha, słońce pali, rodzi się miłość.
Ale los zadrwi znowu, z obojga.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2604
nieperfekcyjnie | 2014-07-08
Przeczytana: 01 lipca 2014

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2014/07/atwopalni-agnieszka-lingas-oniewska.html

Monika - polonistka w szkole podstawowej, pozbawiona wiary w siebie, niepotrafiąca walczyć o to, czego pragnie. Jarek - chirurg, aktualnie niepracujący w swoim zawodzie, który próbuje uciec od przeszłości, niestety bez skutku. Z pozoru dwie różne osobowości, które stykają się zupełnie przypadkowo - miłość roznieca płomień w ich sercach. Jednak nie trwa to zbyt długo, ponieważ demony przeszłości powracają ze zdwojoną siłą, aby przeszkodzić owemu uczuciu. Poza tym, dawna miłość Moniki nie próżnuje i nadal zabiega o jej względy...

"Och, dlaczego tacy jesteśmy? Jedna iskra, płomień i zmieniamy swoje życie? Brniemy w ten złowrogi ogień, który pochłania nas, nasze marzenia, oczekiwania, plany. Zbyt dumni, aby przyznać się do błędu, zbyt uparci, aby po prostu zapytać, zbyt pewni siebie, aby uznać własną słabość. Rzucamy się w ten ogień, aby spłonąć, aby wszystkie nasze uczucia umarły i aby potem do końca życia płakać nocami nad poniesioną stratą." *

"Łatwopalni" to niezła książka, którą czyta się bardzo szybko, jednak cała historia spodobała mi się odrobinę mniej niż chociażby pierwsza część "Zakrętów losu" tej autorki. Akcja rozwijała się dość powoli i w zasadzie nie porywała mnie, dopóki w życie Moniki nie wkroczył na dobre Grzegorz - jej dawna miłość. Mężczyzna zakochany w niej od lat, który przez namowy rodziców odszedł od niej, czego niezwykle żałuje. Początkowo ideałem męskości wydaje się Jarek, jednak zmieniłam zdanie, gdy tylko na horyzoncie pojawił się Grzesiek. Zazwyczaj stoję po stronie głównego bohatera, aczkolwiek w tym przypadku było zupełnie inaczej. Nadal trzymam kciuki za Grzegorza, który pomimo tego, iż niegdyś sprawił Monice ból, to stara się naprawić to, co zepsuł. Natomiast Jarek, znikający bez śladu i niedający żadnego znaku życia, zirytował mnie tym niemiłosiernie. Nie mogę przyjąć do wiadomości tłumaczenia typu: kocham cię, więc muszę odejść. Jeżeli kocha się kogoś, to trwa się przy nim, nawet pomimo wszelkich przeciwności losu. Ucieczka nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

"Bo nie jest sztuką żyć na granicy, obarczać siebie i wszystkich dookoła winą, szukać zapomnienia w alkoholu, ryzykować, tropić własną przeszłość i rozpamiętywać ją wciąż i wciąż, bez końca. To potrafi każdy, bo to jest takie proste, idziesz za swoimi emocjami i dajesz im sobą zawładnąć. Ale sztuką jest po prostu... żyć. W równowadze. Żyć tak, aby nie patrzeć w przeszłość z nienawiścią. Aby dostrzec w niej wszystko to, co było dobre i piękne. Żyć tak, aby uświadomić sobie wszystkie błędy, które się popełniło, i starać się już więcej nie iść tą błędną drogą. To jest sztuka (...)." **

Owa lektura uwrażliwiła mnie na wiele kwestii, ponieważ porusza masę problemów, pobudzając czytelnika do refleksji i wysnucia niezwykle istotnych wniosków. Historia Jarka pokazuje, jak łatwo ferować wyroki, gdy nie zna się człowieka i nie ma się żadnego pojęcia o tym, co działo się w jego życiu i co owa osoba przeszła. Z kolei historia Moniki uświadamia, iż przeżycia i przeszłość naszych rodziców mają znaczący wpływ na nasze życie, chociaż często nie zdajemy sobie nawet sprawy z tej zależności. Ponadto, cała opowieść niesie bardzo ważny przekaz - nie wolno wiecznie obwiniać się o coś, na co niekoniecznie mieliśmy bezpośredni wpływ. Tkwiąc w przeszłości, nie będziemy cieszyć się teraźniejszością i nie zbudujemy satysfakcjonującej przyszłości...

* cytat ze str. 205-206
** cytat ze str. 265

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

MOJA WYOBRAŹNIA JEST NIESKOŃCZONA , TAK JAK MOJA MIŁOŚĆ... Książka, która poruszy nawet najbardziej skamieniałe serce. Emocje towarzyszące czytelnik...

zgłoś błąd zgłoś błąd