Niewolnicy Snów. Część 1

Cykl: Niewolnicy Snów (tom 1)
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
7,91 (79 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
12
8
2
7
6
6
9
5
5
4
4
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378056881
liczba stron
322
język
polski
dodała
Camilla

„Niewolnicy Snów” Dominiki Budzińskiej to pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń historia młodej dziewczyny, którą zaczynają nawiedzać dziwne sny i mrożące krew w żyłach koszmary. Jej dotychczas poukładany świat burzą nagłe zmiany, a wokół zaczynają dziać się rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć i zrozumieć. Pomagają jej nowi przyjaciele, a wśród nich tajemnicza Sofie i...

„Niewolnicy Snów” Dominiki Budzińskiej to pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń historia młodej dziewczyny, którą zaczynają nawiedzać dziwne sny i mrożące krew w żyłach koszmary. Jej dotychczas poukładany świat burzą nagłe zmiany, a wokół zaczynają dziać się rzeczy, których nie potrafi wytłumaczyć i zrozumieć. Pomagają jej nowi przyjaciele, a wśród nich tajemnicza Sofie i Scott, któremu przychodzi odegrać szczególną rolę w życiu młodej bohaterki. Okazuje się, że głęboko skrywana rodzinna tajemnica musi wreszcie wyjść na jaw, a kolejne sny stają się istotnym tropem w mozolnym dążeniu do odkrycia prawdy.

 

źródło opisu: Wfw

źródło okładki: Wfw

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 277
Iskierka_czyta | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 czerwca 2017

BLOG: iskraczyta.blogspot.com

Książka, która nie jest "tylko" młodzieżowa jak mogłoby się to wydawać. Pozycja, która spodoba się również i starszemu czytelnikowi, który zobaczy tutaj wiele oryginalności i ciekawą fabułę.

Powiem Wam, że nie spodziewałam się tak pozytywnych wrażeń. Opis mocno mnie zaintrygował. Liczyłam, że będzie to typowe fantasy. Jednak już sama Dominika Budzińska napisała mi, że książka jest nieco inna. I wiecie co pragnę w tym momencie napisać? Że niesamowicie cieszę się, że zaczęłam blogować, że zaczęłam wyszukiwać nowych polskich autorów. Zapewne gdyby nie to wszystko, to nie spotkałabym się z tą książką i nie poznałabym tej świetnej, fascynującej i wciągającej historii. Także na samym początku z całego serca dziękuję AUTORCE za to, że udostępniła mi aż dwa egzemplarze.

Zagadkowy jest sam tytuł i znakomicie "zapowiada" to, co możemy spotkać w książce. Na początku zastanawiałam się, jak można być "niewolnikiem snu" ? Czy te osoby będą jakoś usypiane na siłę, czy będzie to forma letargu? Otóż pomysł autorki był o wiele bardziej oryginalny. Pozwoliło mi to zastanowić się także nad takim filozoficznym aspektem. W 2011r. pewien wybitny polski kompozytor powiedział:

„Słuch ludzki jest zmysłem upośledzonym, ponieważ jest zupełnie bezbronny. Możemy zamknąć oczy, jeśli nie chcemy widzieć, możemy nie jeść, jeśli nam nie smakuje, możemy nie dotykać, jeśli nas parzy. Natomiast nie pomoże zatykanie uszu, a nawet zalepianie ich woskiem, jeśli nie chcemy słyszeć (…) Słuch nasz jest bezbronny i pod tym względem jesteśmy niewolnikami otaczającego nas świata (…).” (Lutosławski, 2011).


Autorka w tym momencie pokazuje nam, że możemy być również niewolnikami naszych snów. Czy tak naprawdę mamy wpływ na to, co nam się śni? Człowiek nie może po prostu nie spać. Czy ktokolwiek z Was nie miał NIGDY koszmaru? Sądzę, że raczej każdy choć raz w życiu obudził się z tym trwożącym strachem w środku nocy.

Główna bohaterka ma bardzo ciekawe imię - Martika. W wieku 17-nastu lat zaczyna przeżywać okropne sny, które stają się coraz bardziej realistyczne. Powoli nie odróżnia już rzeczywistości od fikcji, ma wrażenie, że zaczyna tracić zmysły. Oczywiście nie zdradzę Wam fabuły, ale powiem, że strasznie spodobała mi się kreacja tej postaci. Na początku widzimy zwykłą nastolatkę. Później dziewczyna niesamowicie się rozwija, dorośleje i zaczyna myśleć w bardzo dojrzały sposób. I nie jest to typ sierotki Marysi, który później staje się "legendarną bohaterką, która zawsze jest najlepsza". Pani Dominika pisze w niesamowity sposób i piękne ukazuje w książce relacje rodzinne oraz problemy, jakie mogą nastąpić w rodzinnych relacjach. Byłam zafascynowana opisem mamy bohaterki, czyli Emily. To kobieta, która niesamowicie dba o dom. Zawsze czysto, naszykowane śniadanie, obiady, wspólnie spędzany czas. Jednak w pewnym momencie następuje kryzys. Możemy w tym miejscu przeczytać o tym, że życie nie jest idealne. Przeczytać, że nie wszystko, co zaczyna się psuć trzeba od razu wyrzucić do kosza.

W tej książce jest jakaś taka niebywała moc. Moc przekazu, który niesamowicie motywuje do spojrzenia na siebie z innej perspektywy. Czytając myślałam sobie: dlaczego w moim domu nie zachowujemy się tak względem siebie?

Ponadto warto zwrócić uwagę, że książka według mnie W OGÓLE nie była przewidywalna. Spodziewałam się innego zakończenia, innego rozwoju wydarzeń. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Mały plusik dodatkowo dla Pań, które lubią przystojnych bohaterów - w książce pojawia się Scott, który kradnie serca nawet tych najbardziej opornych czytelników. Nie jakiś wiecie, rozwydrzony nastolatek. Mądre dialogi, ciekawy przekaz, ale wszystko to wplecione w nutkę lekkiej fantastyki. Czego chcieć więcej?


Bardzo podobało mi się umieszczenie całej akcji w Szkocji. Spodoba się to osobom, które czytały takie klimaty jak seria "Obca". Bardzo ciekawe opisy otoczenia, które nie są za długie i nie zanudzają. Autorka świetnie "zarządza" czasem w powieści. Nie opisuje każdej nudnej minuty naszej bohaterki, ale sprytnie zmienia bieg wydarzeń i wplata nowe wątki.

Chyba jedyny minus, o którym mogę napisać to podział na narracje między różnymi bohaterami. Owszem, był on przydatny i świetnie czytało się z perspektywy Martiki, Emily i (zdecydowanie za mało) z perspektywy Scotta. Lecz zdarzało się tak, że zmiany te następowały nagle, w środku strony, bez żadnego ostrzeżenia. Jestem zwolennikiem np. podpisywania tego, że dany fragment jest pisany z perspektywy konkretnej osoby. Mimo wszystko polecam. W tym wszystkim ten minus jest tak mały, że ledwie zauważalny. Autorka ma ciekawy styl pisarki i lekkie pióro, dzięki czemu czyta się szybko i z przyjemnością.

Osobiście bardzo "wkręciłam się" w tą książkę. Doczekała się ona już kontynuacji, o takim samym tytule (ale część II). Okładka pierwszej książki według mnie jest zdecydowanie lepsza, ale i tak z pewnością po nią sięgnę. Mam nadzieję, że będę miała okazje dorwać się do tej książki jak najszybciej (znacie studencki budżet!!!). Inaczej zwariuję! Niesamowicie i totalnie szczerze polecam Wam tą książkę. Mnie naprawdę zaskoczyła i nie spodziewałam się tak oryginalnej fabuły. Przyznać się, kto jeszcze o niej nie słyszał, a go zaintrygowałam?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Do wszystkich chłopców, których kochałam

Lara Jean zaczyna ostatni rok w liceum. Jej starsza siostra wyjeżdża na studia do Szkocji. Głowna bohaterka musi teraz zając się całą rodziną, poniewa...

zgłoś błąd zgłoś błąd