Iskierka_czyta 
iskraczyta.blogspot.com
20-letnia studentka, codziennie melancholijnie zaczytana w książkach. Książki podróżują ze mną zawsze: dom, szkoła, tramwaj, metro! Preferowany klimat fantasy, ale po każdą dobrą książkę z innego gatunku również chętnie sięgam. Blog poświęcony będzie krótkim recenzjom książek - tych nowych po premierze, oraz tych, które są na rynku już nieco dłużej :)
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-09 19:24:11
Ma nowego znajomego: Barbara Bereżańska
 
2018-11-08 19:37:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Wydawnictwo Papierowy Księżyc wróciło i to... z przytupem. Przytupem, bo bestsellerem New York Times'a. No ale czasy mamy takie, że słowo bestseller nie koniecznie gwarantuje nam super przygodę. Ta książka kupiła mnie kolorową okładką przedstawiającą "miejski klimat" oraz opisem. Stwierdziłam, że może być to miła odmiana od romansów i erotyków. Nie wiedziałam czego tak naprawdę oczekiwać, ale... Wydawnictwo Papierowy Księżyc wróciło i to... z przytupem. Przytupem, bo bestsellerem New York Times'a. No ale czasy mamy takie, że słowo bestseller nie koniecznie gwarantuje nam super przygodę. Ta książka kupiła mnie kolorową okładką przedstawiającą "miejski klimat" oraz opisem. Stwierdziłam, że może być to miła odmiana od romansów i erotyków. Nie wiedziałam czego tak naprawdę oczekiwać, ale wszystko postawiłam na to, że to wydawnictwo zadowala mnie niemalże każdą ich książką. Jak wypadło?

Klasycznie na początek kilka słów o stylu autorki, gdyż to było nasze pierwsze spotkanie. Powiem Wam wprost: jestem szalenie na tak. Całość opisana jest z punktu widzenia narratora wszechwiedzącego. Celeste stworzyła wrażenie, jakbyśmy opisywaną społeczność obserwowali z punku widzenia lotu ptaka. Poznajemy szczegóły dotyczące wyglądu okolicy, zachowań bohaterów oraz ich myśli. Krok po kroczu, jak po nitce dowiadujemy się tego, co kieruje ludźmi, dlaczego podejmują dane decyzje, jaki to ma wpływ na nich i otoczenie oraz jakie mają problemy. Całość opisana barwnie, tajemniczo i interesująco. Plusem tej książki było to, że wciągała, ale też była na tyle uniwersalna, że można było przerwać lekturę w każdym momencie. Dla mnie było to super rozwiązanie na książkę między pracą, życiem codziennym i wszelkimi obowiązkami. Czytelnik doskonale pamięta na czym skończył, szybko "wsiąka" w ten świat na nowo i łączy wszystkie fakty. Dodatkowo ciekawy zabieg czasowy: na początku przedstawione nam zostaje dość szokujące wydarzenie, dopiero później poznajemy jak do tego doszło.

Najbardziej wybijającym aspektem tej książki jest wizja miasteczka koncepcyjnego, zaplanowanego i poukładanego według ściśle określonych zasad. Shaker Heights to miejsce, gdzie mieszkańcy kontrolują i oceniają wszystko. Panuje tam etykieta tego, jakie kolory domów są dopuszczalne, jaką wysokość powinna mieć trawa przed domem oraz jak przemieszczać się po mieście. Ważny jest nie tylko wygląd, ale też zachowanie. To przestrzeń dla osób spokojnych, poukładanych, żyjących według ogólnie przyjętych norm. To miasteczko, w którym nie ma miejsca dla ludzi wyróżniających się z tłumu, a każda "inna" sytuacja bądź zachowanie nie ujdzie niezauważona. Miasteczko wydaje się rajem dla perfekcjonistów, którzy cenią sobie porządek i postępowość. To miejsce, w którym wszystko sprawia wrażenie idealnego, ale tak naprawdę mało co jest idealne. Spokojne rodziny, uśmiechający się sąsiedzi, spokojni nastolatkowie, sielankowa codzienność... to wszystko może okazać się tak naprawdę maską dla fałszywości, kłamstwa i obłudy.

"Większość miast po prostu powstaje, najlepsze są zaprojektowane."

Fabuła skupia się na losach dwóch rodzin, które z pozoru wydają się być totalnie inne, choć przy bliższym poznaniu możemy dostrzec też wiele elementów wspólnych. Poznajemy rodzinę "idealną", czyli Richardsonów, a tam... matka Elena pełna wyidealizowanych poglądów, zapracowany ojciec wiecznie nieobecny w domu oraz czwórka dzieci o różnorodnych charakterach. To rodzina, która mieszka w Shaker Heights od samego początku. Idealna pani domu, wzorcowa matka, szanowana kobieta. Elena to osoba niesamowicie zapatrzona w wizję życia, którą stworzyła sobie jako nastolatka. Jest przekonana o tym, że osiągnęła wszystko, co chciała. Tak naprawdę nie dostrzega rys w swojej rodzinie: pojawiających się problemów, kłamstw oraz co najważniejsze... złotej klatki, jaką stał się dla niej dom. Czy idealny dom może jednak być ograniczeniem? Z drugiej strony poznajemy Mię i jej córkę Pearl, które dopiero co wprowadziły się do miasta. To przykład niekompletnej rodziny, która rzadko kiedy osiada w jednym miejscu na dłużej. Mia jest artystką, która z powodu kiedyś podjętej decyzji nie umie znaleźć sobie domu. Poniekąd zmusza swoją córkę to wędrowniczego trybu życia i oczekuje zrozumienia, nie tłumacząc jej tak naprawdę niczego. Choć momentami wydaje się być niepoprawną matką, to jest osobą niezwykle empatyczną, uczuciową i troskliwą. Nie posiadając "idealnego domu" posiada coś, czego nie ma rodzina Richardsonów...



Ta książka okazała się być dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem. Znajdziecie tutaj tak wiele poruszanych wątków, które ukazują zawirowania losu, że aż trudno je wszystkie opisać. To historia o relacjach rodzinnych, poszukiwaniu własnej tożsamości, osiąganiu sukcesu oraz konsekwencjach wynikających z naszych decyzji. Kiedy pomyślimy nad zaplanowanym życiem głównych bohaterów dostrzeżemy też, że sama powieść została starannie zaplanowana od początku do końca. Tytuł początkowo wydaje się być nawiązaniem do pewnego wydarzenia, ale po przeczytaniu całości odkryłam jedną pewną zależność. Mianowicie bohaterowie składają się na takie małe ogniska, które rozpalały ogień tej książki oraz ogień opisywanej społeczności. Każdy z nich miał swój ważny wkład w fabułę oraz każdy z bohaterów przyczynił się do finału tej historii.

"Małe ogniska" to historia obyczajowa, która serwuje nam wartościowe przekazy, chwilę refleksu oraz coś nowego, świeżego. To książka, która zabiera czytelnika w sentymentalną podróż w głąb ludzkiej natury. Opowiada siłę matczynej miłości, wartość relacji rodzinnych oraz wpływ otoczenia na poszczególne jednostki. Osobiście mnie ta książka pochłonęła bez reszty i na nowo wkręciła mnie w chęć czytania. Należy jednak wziąć pod uwagę, że ta książka może nie spodobać się każdemu. Tempo akcji jest stosunkowo wolne, a całość skupia się na drobnych procesach, na zmianach w bohaterach, na życiu poszczególnych jednostek. Nie znajdziecie raczej tutaj szaleństw, pędzącej fabuły, czy zwrotów akcji co drugą stronę. To książka spokojna, uczuciowa, taka, by się nią delektować. To pozycja, która wciąga w takim stopniu, że można śmiało pochłonąć ją na raz, ale też taka, którą możemy sobie przyjemnie dawkować. Celeste Ng pokazuje pewną sferę amerykańskich społeczeństw, w której niesamowitą rolę odgrywa przynależność klasowa. To, kim się możemy stać zależy nie tylko od tego, jak zostaniemy wychowani, ale też w jakim środowisku będziemy dorastali. Zdecydowanie mogę polecić, oby więcej takich inspirujących historii!

pokaż więcej

 
2018-11-07 20:14:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Fallen Crest (tom 1)

Ta książka to było dla mnie rozpoczęcie przygody z tą autorką. Przyznam, że z obawami. Ostatnio czytałam kilka książek osadzonych w klimatach amerykańskich szkół średnich i były one do siebie tak zbliżone, że aż nuda. Jednak kolejne tomy pojawiające się na rynku oraz kolejne pozytywne recenzje, jakie spotykałam w Internecie mnie skusiły. Także zostałam skuszona... czy słusznie?



Całość...
Ta książka to było dla mnie rozpoczęcie przygody z tą autorką. Przyznam, że z obawami. Ostatnio czytałam kilka książek osadzonych w klimatach amerykańskich szkół średnich i były one do siebie tak zbliżone, że aż nuda. Jednak kolejne tomy pojawiające się na rynku oraz kolejne pozytywne recenzje, jakie spotykałam w Internecie mnie skusiły. Także zostałam skuszona... czy słusznie?



Całość historii opisana jest z punktu widzenia głównej bohaterki. Wszystko to lekko, ciekawie i przyjemnie, bez zbędnych komplikacji. Podobało mi się to, jak autorka prowadzi myśli Samanthy oraz dialogi między bohaterami. Wydarzenia poznajemy chronologicznie, ale nie ma tutaj uczucia przesytu, że autorka trzyma nas cały czas za rączkę. Czytelnik ma w pewnym zakresie pole do popisu z własną wyobraźnią. Co najważniejsze: postacie mają tło psychologiczne. Ich wypowiedzi łączą się z ich zachowaniami oraz przeżyciami z przeszłości. Nie jest tak, że czytamy "on jest zły" i musimy w to uwierzyć bez żadnych przykładów. Dodatkowo mądrze rozłożona fabuła: napięcie widoczne podczas każdego rozdziału, brak nudy oraz zakończenie, które zaskakuje i zachęca do przeczytania kolejnego tomu. Choć specjalistą w tym zakresie nie jestem, to mogę śmiało powiedzieć, że pod względem "technicznym" jest to dobrze napisana powieść w gatunku young adult.



Samantha pewnego dnia, totalnie zszokowana zostaje postawiona przed następującym faktem: ona i jej matka przeprowadzają się do nowego domu, do nowego faceta jej mamy. Ta informacja jest dla niej wielką zmianą, nie jest w stanie wyobrazić sobie życia bez jej kochanego taty. Nie pomaga również fakt, że będzie musiała zamieszkać z braćmi Kade, lokalnymi rozrabiakami z konkurencyjnej szkoły publicznej. W krótkim czasie jej życie zmienia się nie tylko pod względem rodzinnym i mieszkaniowym. W grę wchodzą przyjaźnie w prywatnej Akademii, uszczypliwość dziewczyn z Elity, nowy adorator ze szkolnej drużyny oraz uczucia, jakie narastają między dziewczyną, a braćmi Kade. Dziewczyna musi się zmierzyć z byciem w centrum uwagi, co jest dla niej raczej mało komfortową sytuacją. Szczęśliwie na rozwiązanie pewnych problemów ma rozwiązanie: bieg i zmęczenie pozwala jej zapomnieć i wyciszyć myśli.





"Byli celebrytami w Fallen Crest i zaczynałam zdawać sobie sprawę ze skali tego zjawiska.


Po chwili Logan stanął przede mną, schylił się, a następnie podniósł mnie i przerzucił

sobie przez ramię. Dał mi klapsa w tyłek i zakręcił mną. A potem uniósł kubek w górę.

Wszyscy się uciszyli.

– To moja nowa przybrana siostra. Pomóżcie mnie i Mase’owi powitać ją

w rodzinie. – Uśmiechnął się do mnie zadziornie i znowu mną zakręcił."



SAMANTHA to typowa nastolatka, która w szkole raczej się nie wyróżnia. Nie należała ani do grypy cichych nerdów, ani do imprezowych dusz towarzystwa. To osoba, która ma problem z nawiązywaniem nowych przyjaźni i utrzymaniem ich na dłużej. Nagle musi sprostać czemuś, co jest dla niej wielką nowością: nowa przyjaciółka, przystojni bracia, zainteresowanie dziewczyn z Elity oraz problemy rodzinne. Przystosowanie się do nowej sytuacji wychodzi jej raz lepiej, raz gorzej. Jest to realna postać, która posiada zarówno wady, jak i zalety. MASON to starszy z braci, ten bardziej tajemniczy. Oczywiście przystojny, wysportowany, szanowany oraz... otoczony nutką tajemniczości. Choć mógłby mieć każdą, to wydaje się posiadać jakieś zasady. Gardzi ojcem, który zdradzał jego matkę. LOGAN to ten swawolniejszy z braci. Żartobliwy, rozgadany i otwarty na nowej znajomości. Przez dużą część książki wydaje się być osobom mało poważną, imprezową, ale szybko okaże się, że potrafi zaskoczyć. Pod maską żartownisia kryje się postać spostrzegawcza i uprzejma. Pytanie tylko, na którego z braci dziewczyna zwróci uwagę?





To, co było dla mnie plusem to różnorodność fabuły. Autorka nie osiadła tylko na problemach szkolnych. Wykorzystane zostały jednak pewne schematyczne sytuacje takie jak imprezowanie, rywalizacja Elity z tymi "gorszymi", czy relacja hate-love z braćmi. Wydaje mi się jednak, że książka nie musi być oryginalna i wyszukana od A do Z, aby była ciekawa i godna uwagi. Jest tutaj też kilka elementów wyróżniających się z tłumu i zaskakujących. Widziałam u innych osób kilka zdań o tym, że książki tej autorki są pełne emocji. Totalnie się z tym zgadzam. Bohaterowie rozwiązując problemy, stawiając czoła barierom są realni. Cieszą się, płaczą, uczą czegoś nowego, wyciągają wnioski, uśmiechają, czy przeklinają.



Tę książkę mogę ocenić jako dobrą. Całość czytało mi się naprawdę szybko i z ciekawością. Zdaję sobie sprawę, że z tej historii można było wycisnąć więcej, doszlifować, sprawić, że zmiotłaby nas na kolana bardziej. Mam dużą nadzieję na to, że autorka nie popsuła kolejnych tomów. Tom 2 i 3 czekają już na mojej półce, więc z pewnością sięgnę dla porównania. Tijan wydaje się być autorką z potencjałem i dużym zasobem pomysłów. Ja póki co jestem na tak!

pokaż więcej

 
2018-10-31 11:45:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Kiedy przyszła na mojego maila propozycja tej książki, to pierwsze, co pomyślałam było "jaka cudna okładka!". Kiedy przeczytałam opis o zmodyfikowanej wersji bajek skojarzyłam to z klimatem "Chłopców" od J. Ćwieka, ale okazało się, że jest to troszkę delikatniejsza wersja dla dzieci i młodzieży. W tej książce Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a... Kiedy przyszła na mojego maila propozycja tej książki, to pierwsze, co pomyślałam było "jaka cudna okładka!". Kiedy przeczytałam opis o zmodyfikowanej wersji bajek skojarzyłam to z klimatem "Chłopców" od J. Ćwieka, ale okazało się, że jest to troszkę delikatniejsza wersja dla dzieci i młodzieży. W tej książce Złotowłosa jest poszukiwanym zbiegiem, Czerwony Kapturek ma własne królestwo, a królowa Kopciuszek ma wkrótce zostać matką. Postanowiłam więc wrócić do czasów baśni i poznać je od nowszej, zmodyfikowanej odsłonie. Czy są lepsze? Nie wiem, jako dziecko raczej nie czytałam bajek, więc nie znam każdej z tych historii w wersji oryginalnej. Jedno jednak mogę powiedzieć: te historie są całkiem interesujące i warte uwagi!



Początkowo w ogóle nie skojarzyłam nazwiska autora, który znany jest z serialu "Glee". Totalnie kupił mnie już swoim przypisem, w którym pisze o najlepszej poradzie od babci, która brzmiała: "Christopher, myślę, że powinieneś zaczekać, aż skończysz szkołę podstawową, zanim zaczniesz martwić się tym, że nie odnosisz sukcesów jako pisarz.". To pokazało mi, że jego zamiłowanie do literatury sięga gdzieś głębiej i pokazuje, że nikt nie rodzi się od razu pisarzem idealnym. Następnie było tylko lepiej. Przejrzysty, zrozumiały i co najważniejsze: nieziemsko zabawny styl pisarski. Całość wyważona idealnie tak, aby zaciekawić zarówno dzieci, młodzież oraz osoby starsze. W ogóle nie odczułam tego, że czytam książkę skierowaną dla dzieci. Autor sprytnie wprowadza nas w świat baśni, gdzie możemy oddać się marzeniom i wykorzystać swoją wyobraźnię, bez zastanawiania się nad grupą docelową książki. Klasyczne bajki zostały zmodyfikowane tak, aby dodać im pazura, a wszystko to bez przekleństw, ze smakiem oraz zachowaniem mądrych przekazów.



Głównymi bohaterami jest 12-letnie rodzeństwo, ALEX oraz CONNER. Poznajemy bliźniaków w trudnym dla nich okresie, niedługo po tym, jak straciły ojca w wypadku samochodowym. Alex jest typem dziecka, które ucieka w naukę, jest nieśmiała i spokojna. Jest marzycielką, a jej największym marzeniem jest powrót do szczęśliwego życia. Conner to przykład buntownika. Niechętnie się uczy, jest wygadany (czasami aż za bardzo) oraz pesymistycznie podchodzi do nowych doświadczeń. Mimo problemów rodzeństwo bardzo się wspiera. Kiedy Alex wpada do książki, jej brat nie zastanawia się ani chwili, by biec jej na ratunek. Tam szybko okazuje się, że powrót do świata realnego nie jest wcale taki prosty. Ich jedyną szansą jest sporządzenie Zaklęcia Życzeń, do którego potrzebnych jest aż osiem tajemniczych i trudnych do zdobycia składników. Dzieci wyruszają we wspólną podróż przeżywając wzloty i upadki, jednak finalnie zawsze trzymając się razem.


Uważam, że ta książka jest świetna pod każdym względem. Choć próbowałam, to nie dopatrzyłam się tutaj żadnego minusa. Jest to ciekawa propozycja dla dzieci, które chciałby zacząć przygodę z fantastyką. Posiada mapkę, dużą ilość przygód, nieziemskie stworzenia (królewny/królowe/ trolle/gobliny i inne) oraz wątki magiczne. Bardzo dużym plusem tej wersji na temat baśni, jest to, że autor zwraca uwagę czytelnika na to, jaki sposób kształtują one wyobraźnie dzieci i jakie prawdy ze sobą niosą. Nie tylko baśnie są źródłem cennych przekazów. Ważne jest również to, jak zachowują się główni bohaterowie. Dzieci trzymają się razem, wzajemnie spierają, godzą po wszystkich kłótniach, dbają o przyjaciół, pomagają słabszym. Myślę, że bez problemu dałabym tą książkę do przeczytania dziecku (sugerowany wiek to 8+)bez obawy, że spotka ono tam treści niepożądane.



,,Kraina Opowieści. Zaklęcie Życzeń" Chrisa Colfera to pierwszy tom nowej, baśniowej serii, w której miesza się naprawdę kilka wspaniałych baśni. Choć książka wydaje się być stosunkowo długa (440 stron), to wypełniona jest większą czcionką, dostosowaną do młodszych czytelników oraz ilustracjami na początku nowych rozdziałów. Wydaje się być to ciekawa propozycja na kilka wieczorów dla młodszych czytelników, a dla starszych no cóż... możliwe, że nawet taka na raz! Każdy rozdział tworzy osobną, ale krótką przygodę w innym zakątku królestwa i posiada morał charakterystyczny dla baśni. W sam raz jako bajki na dobranoc. Dodatkowo jest pięknie wydana. Twarda oprawa, złote zdobienia, kolorowa mapa. Jestem niemal pewna, że książka Chrisa Colfera spodoba się zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom. Niektóre pomysły na modyfikowanie bajek i perypetie dzieciaków zaskoczyły nawet mnie. Idealny pomysł na prezent dla dziecka/kuzyna/dorosłego fana baśni. Ja jestem przekonana, że jak tylko kolejny tom pojawi się w Polsce to ze szczerą chęcią go przeczytam. No i tej wygląd... coś przyjemnego mieć takie cuda na swojej półce!

pokaż więcej

 
2018-10-30 14:42:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ta książka urzekła mnie swoją okładką. Jeszcze zanim poznałam jej opis, byłam bardzo zaciekawiona. W końcu podjęłam decyzję, że chcę ją przeczytać. W pierwszej myśli miała być to odskocznia od dominującej na blogu fantastyki, romansów i erotyków. Ale był też drugi aspekt: polska autorka, a ja uważam, że naszym rodowitym autorom należy dawać szansę.



Pierwsze, na co zawsze zwracam uwagę przy...
Ta książka urzekła mnie swoją okładką. Jeszcze zanim poznałam jej opis, byłam bardzo zaciekawiona. W końcu podjęłam decyzję, że chcę ją przeczytać. W pierwszej myśli miała być to odskocznia od dominującej na blogu fantastyki, romansów i erotyków. Ale był też drugi aspekt: polska autorka, a ja uważam, że naszym rodowitym autorom należy dawać szansę.



Pierwsze, na co zawsze zwracam uwagę przy nowo poznanych autorach to styl. Tak naprawdę w takich przypadkach to kilka/kilkanaście stron potrafi zadecydować o tym, czy podejdę pozytywnie do danej książki. Tutaj się nie zawiodłam. Pani Kasia ma niesamowicie piękny, barwny zasób słów. Autorka w ciekawy sposób łączy opisy dotyczące wspomnień i historii z opisami współczesnych wydarzeń. Całość opisana w przemyślany sposób tak, aby czytelnik się nie pogubił. Lektura tej książki przywodziła mi na myśl inspirujące, natchnione duchem miłości historie opowiadane przez dziadków. Ponadto znajdziecie tutaj cudowne opisy podlaskich krajobrazów, które tworzą magiczny, sielankowy klimat. Jak dla mnie Pani Kasia zdała test na bardzo dobrego, polskiego autora.



Historia rozpoczyna się, gdy główna bohaterka Kasia (postać autorki) odnajduje stare pudło z różnymi bibelotami. W tych różnościach znajdują się między innymi pokurzone czarno-białe fotografie. Największą uwagę zdobywa zdjęcie kobiety z dwojgiem dzieci na tle Gospody Pod Bocianem. Jest to fotografia z 1942r., z w Kalinowie w Zakładzie Braci Bogosz. Autorka zaintrygowana starymi pudełkami, które przekazują wspomnienia, postanawia podążyć śladem rodziny Bogoszów. Spotyka się z Panem Konstantym, najmłodszym z braci Bogoszów. W tym momencie rozpoczyna się magiczna opowieść oparta na wspomnieniach, historii oraz rodzinnych opowieściach. A wszystko zaczyna się pod koniec XIX wieku, kiedy to Henryk Bogosz zostaje właścicielem Gospody pod Bocianem...



"Najprostsze rozwiązania przychodzą do głowy ostatnie..."



W tej książce pojawia się zdecydowanie wiele wątków. Osobiście uważam, że wszystkie był ciekawe i każdy z nich zasługiwałby tutaj na krótki opis. Momentami jednak czułam się przytłoczona nadmiarem. Autorka stworzyła wielowątkową powieść, przedstawiającą losy wielu pokoleń na przestrzeni lat. Całość należy czytać naprawdę uważnie, aby wgryźć się w najbardziej ciekawe szczegóły oraz szczególiki. Kiedy Pan Konstanty przedstawia dzieje swojej rodziny, zostajemy zabrani w wir wspomnień i podróż w czasie razem z bohaterami. Dodatkowo w tle znajdzie się również współczesna miłosna historia Mateusza i Helenki. Dzieje Bogoszów zbiegają się z II Wojną Światową i trudnymi czasami komunizmu. Opisywane życie wokół gospody pokazuje historię pokoleniową, trwającą w czasie zmian ustrojowych. To połączenie wątków z II połowy XIX, XX i początku XXI wieku.



Ta książka jest tak różnorodna i rozbudowana, że aż ciężko mi ją podsumować. Bohaterowie mają to coś, co urzeka czytelnika i sprawia, że pragniemy poznać całość ich historii. Barwnie opisana sprawia wrażenie przeniesienia w czasie i uczestniczenia w życiu bohaterów. Ponadto ciekawie pokazana rozpiętość czasowa ukazuje nam świat jakiego nie znamy: świat wojny, okupacji, ale też miłości i zdrady. Dzięki różnorodności charakterów i zachowań ludzkich czytelnik może zastanowić się jaki wpływ ma na nas historia oraz jak czas próby działa na nasze charaktery. To pasjonująca opowieść osadzona w pięknych podlaskich krajobrazach, o losach zwykłych ludzi na tle przełomowych wydarzeń. Znajdziecie tutaj wątki trudnych decyzji, bólu, złych wyborów, smutku, cierpienia, ale też miłości, pasji, domowego ogniska oraz magii wspomnień. Zdecydowanie polecam osobom, które oczekują lektury delikatnej, spokojnej, pełnej emocji i ciekawych wątków. Podobała się zarówno mnie, jak i mojej mamie, także jest to książka skierowana do szerokiej grupy odbiorców. Myślę, że dałabym tej autorce kolejną szansę bez zawahania. Całość była naprawdę przyjemna i ciekawa, więc jak widać: warto próbować rodzimych autorów!

pokaż więcej

 
2018-10-30 12:56:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Biały dom (tom 1)

No i jest... kolejna książka Katy Evans na naszym rynku. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. W dodatku ten tytuł, okładka i opis... no bomba! Z tą autorką polubiłam się od samego początku. Choć jej książki mają czasami jakieś niewielkie minusy (wiadomo, ideałów nie sieją oraz nie można wychwalać wszystkiego jak leci, tylko z powodu nazwiska na okładce), to jest w nich zawsze coś takiego,... No i jest... kolejna książka Katy Evans na naszym rynku. Nie ukrywam, że bardzo mnie to ucieszyło. W dodatku ten tytuł, okładka i opis... no bomba! Z tą autorką polubiłam się od samego początku. Choć jej książki mają czasami jakieś niewielkie minusy (wiadomo, ideałów nie sieją oraz nie można wychwalać wszystkiego jak leci, tylko z powodu nazwiska na okładce), to jest w nich zawsze coś takiego, co wzbudza sentyment i zapada w pamięci. Jej styl pisarski jest niesamowicie lekki i przyjemny w odbiorze. Tutaj mogę śmiało przyznać, że kolejne strony lecą bardzo szybko, a bohaterowie potrafią skraść niejedno czytelnicze serce. Ten, kto lubi książki Katy Evans z pewnością wie o czym mowa. Jaka okazała się być jej kolejna książka?





Książka osadzona w sferze polityki. Myślę, że jest to coś ciekawego i innego. Ja nie czytałam nic w tym guście, jedyne co mi się kojarzy z tym klimatem to "Książę w wielkim mieście" (który de facto bardzo mi się podobał!). Całość bardzo mnie intrygowała i okazała się być powiewem świeżości w mojej biblioteczce. Autorka pokazuje nam życie człowieka, który od małego był kierunkowany do tego, aby kiedyś zostać prezydentem. Jako młody człowiek bardzo nie chciał kandydować na tą funkcję. Coś jednak zmieniło się w jego życiu, oraz w życiu Ameryki, co sprawiło, że po kilkunastu latach zmienił swoją decyzję. W tym wszystkim jest również Charlotte, córka senatora, która kocha swój kraj, ale nie jest zainteresowana udziałem w polityce, która jest pełna skandali i fałszywości. Jako nastolatka bierze udział w obiedzie, na którym poznaje byłego prezydenta oraz jego syna. Dziewczyna jest zauroczona błyskotliwym Mattem i okazuje się, że to zauroczenie nie mija nawet z upływem lat. Bohaterowie spotykają się ponownie kilka lat później, kiedy on postanawia zawalczyć o Amerykę. Świat polityki jednak nie jest łatwy i każde potknięcie może wywołać ogromne skutki.



"- Nie ma człowieka, który da wam to, czego szukacie. Nikt nie poda wam spełnienia marzeń na srebrnej tacy. A więc czego chcecie? I co najważniejsze, co zrobicie, żeby to zdobyć?"



CHARLOTTE to naprawdę dobra i ciekawa postać. To, za co najbardziej ją ceniłam to realistyczne podejście do życia i uczuć. Dziewczyna zakochała się w kimś, kto może kiedyś zostać prezydentem. Choć jej uczucia rosną, to nie buja w obłokach i nie marzy o zostaniu Pierwszą Damą. Wie, że pewne rzeczy mają naprawdę małe szanse i nie robi sobie sztucznych nadziei. Ponadto jest to postać, która szuka własnego ja, własnego pomysłu na życie. Wychowana przez rodziców w świecie polityki, stara się mimo wszystko samodzielnie coś osiągnąć, a nie poprzez znajomości i układy. MATTHEW to taki inteligentny przystojniak, którego chciałaby z pewnością niejedna czytelniczka. Posiada ciekawe wartości, szacunek do drugiego człowieka oraz poczucie obowiązku. Stanowisko prezydenta nie jest jego marzeniem, ale ważniejsza jest dla niego potrzeba zmiany sytuacji kraju, który tak bardzo ceni. Stawia dobro wielu ludzi, nad swoje własne. W tym wszystkim poznaje swoją słabość, kobietę, którą bardzo chciałby mieć, a nie może. W kilku rozdziałach z jego perspektywy poznajemy jego dylematy, rozterki i problemy.



"Uświadamiam sobie, jak niewygodnie jest mieć sekret. Chcieć wykrzyczeć go światu,

lecz jednocześnie nie pragnąć niczego, jak tylko go chronić. Żeby świat nigdy, przenigdy

nie dotknął jakiejkolwiek części tej cennej tajemnicy."



Bardzo mi się podobało to, że autorka postawiła na opis relacji między bohaterami, a nie tylko na seks. Choć książka jest pełna pożądania i seksualnego napięcia, to nie stała się jakimś przesadzonym erotykiem. Sceny seksu oczywiście są, ale jak na tą autorkę przystało: napisane z wyczuciem i dobrym smakiem. To, czego mi brakowało to większej ilości szczegółów na temat polityki, kampanii prezydenckiej, problemów bohaterów w tych kwestiach. Cały ten klimat towarzyszy nam przez całą książkę, ale dla mnie okazał się być tak ciekawy, że mogłoby go być jeszcze więcej. Mam nadzieję, że poznamy kilka nowych i ciekawych szczegółów w drugiej części.



Zdecydowanie nie jest to historia, którą udałoby się sensownie zamknąć w jednej książce. Całość minęła mi tak szybko, że mogłabym krzyczeć "za krótka!". Autorka stworzyła bohaterów i fabułę, którzy stwarzają naprawdę duże możliwości na dobry, ciekawy kolejny tom. Ja oceniam tę książkę jako naprawdę bardzo dobrą. Ma ona wszystko, czego możemy oczekiwać od lekkiego, przyjemnego romansu. Już teraz nie mogę się doczekać, kiedy pojawi się u nas kolejny tom!

pokaż więcej

 
2018-10-20 13:32:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Dearest (tom 1)

Myślę, że nie jestem jedyną, która dała się "kupić" tą okładką. Ma ona świetną kolorystykę oraz jest niezwykle delikatna. Dodatkowym plusem był opis, który wspomina o akcji w świecie studentów oraz wątek tajemniczego zaginięcia innej studentki. Spodziewałam się raczej lekkiej, mało skomplikowanej książki z dość szybko rozwijającą się fabułą. Pytanie, czy to dostałam?



Jest to pierwsza...
Myślę, że nie jestem jedyną, która dała się "kupić" tą okładką. Ma ona świetną kolorystykę oraz jest niezwykle delikatna. Dodatkowym plusem był opis, który wspomina o akcji w świecie studentów oraz wątek tajemniczego zaginięcia innej studentki. Spodziewałam się raczej lekkiej, mało skomplikowanej książki z dość szybko rozwijającą się fabułą. Pytanie, czy to dostałam?



Jest to pierwsza książka tej autorki w Polsce. O ile się nie mylę ta książka była też jej debiutem, co widać troszeczkę po stylu pisarskim. Pewne sceny opisane są zbyt szczegółowo, a dialogi czasami zbyt dosłowne. Miałam wrażenie jakby autorka momentami chciała nam wszystko bardzo dokładnie streścić, nie pozostawiając nic do naszej wyobraźni. Całość napisana jest raczej przyjemnym i lekkim językiem, więc wydaje mi się, że kolejne książki Lex mogą być naprawdę dobre, o ile poczyniła ona jakieś postępy. Początek książki lekko mnie przynudzał i potrzeba tych około 50 stron, aby się wciągnąć i przyzwyczaić do bohaterów. Później jest już lepiej i cała fabuła rozkręca się. Zakończenie trzyma w napięciu, ale jest dość spokojne, co wydaje się być dobrym rozwiązaniem przy książce docelowo młodzieżowej/young adult.



Całość książki opisana jest z punktu widzenia tytułowej CLEMENTINE. To dziewczyna spokojna, poukładana i nieco zamknięta w sobie. Dziewczyna ma 20 lat i już jest autorką bestsellerowej powieści, która ukazała się pod jej pisarskim pseudonimem. Wydanie ukochanej książki wiązało się jednak dla niej z bolesnym przeżyciem, przez co opuściła ją wena do napisania kolejnego tomu. Szukając inspiracji w bibliotece poznaje pewnego chłopaka. Początkowo nie jest przekonana do nowej znajomości i rodzącego się między nimi uczucia, ale okazuje się, że może być to dla niej swego rodzaju lekiem. GAVIN to taki dobry chłopak, świetny przykład doskonałego bohatera z książek young adult. Spokojny, wygadany, uroczy i bystry. Choć od jakiegoś czasu podkochiwał się w Clem, to nie narzucił jej swojego towarzystwa, ale cierpliwie starał się rozwinąć ich znajomość. Dla studenckiej gazety prowadzi sprawę zaginięcia pewnej studentki. Okazuje się, że jego zainteresowanie tym tematem może sprowadzić niemałe kłopoty...



Naprawdę ciężko jest mi podsumować tę książkę. Powiem tak jak na Instagramie: ona po prosty była. Przeczytałam ją i nie znalazłam żadnych, mocno wybijających się plusów, czy minusów. Całość jest lekko schematyczna i momentami mocno przewidywalna. Historia napisana jest jednak przyjemnym, lekkim stylem, co sprawia, że kolejne kartki umykały mi naprawdę szybko. Mogę stwierdzić, że losy bohaterów wciągnęły mnie i interesowały... ale nie ekscytowały. To jest po prostu ciekawa i mało skomplikowana książka young adult, która idealnie nadaje się do relaksu. Dla mnie ta książka była swego rodzaju powrotem do czasów studenckich. Nie znajdziecie tutaj jakiś niesamowicie oryginalnych elementów, ale też absolutnie nie można powiedzieć, że jest to słaba książka. Wszystko zależy od tego, czego oczekuje i spodziewa się czytelnik. Moje lektury ostatnio wyróżniały się kilkoma wątkami szokującymi, bądź zaskakującymi, więc ta książka wypadła przy nich po prostu zwyczajnie. Komu polecam? W szczególności młodzieży oraz osobom, które dopiero zaczynają przygodę z tego typu książkami. Niestety raczej odradzam osobom, które mają przesyt young adult i oczekują czegoś oryginalnego, wybijającego się z tłumu. Po przeczytaniu całości nie czuję się zawiedziona i myślę, że jeżeli jakieś książki tej autorki pojawią się jeszcze w Polsce, to dam im szansę dla porównania poziomu :)

pokaż więcej

 
2018-10-17 13:06:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Sponsor (tom 1) | Seria: Editio Red

Od momentu, kiedy zobaczyłam u Kasi zapowiedź tej książki byłam jakoś wewnętrznie przekonana, że zrobi ona na mnie dobre wrażenie. Czytałam udostępniane fragmenty, cieszyłam się, kiedy jej wydanie stało się oficjalnie pewniakiem oraz ambitnie głosowałam w sprawie okładki. Udało się. Książka już niedługo pojawi się w naszych łapkach i to w całkiem ładnej wersji. Uwielbiam jasne okładki i cieszy... Od momentu, kiedy zobaczyłam u Kasi zapowiedź tej książki byłam jakoś wewnętrznie przekonana, że zrobi ona na mnie dobre wrażenie. Czytałam udostępniane fragmenty, cieszyłam się, kiedy jej wydanie stało się oficjalnie pewniakiem oraz ambitnie głosowałam w sprawie okładki. Udało się. Książka już niedługo pojawi się w naszych łapkach i to w całkiem ładnej wersji. Uwielbiam jasne okładki i cieszy mnie, że znajdziemy tutaj postać kobiety, a nie jak na większości erotyków - roznegliżowanych facetów (na ogół ich lubię, ale ostatnio był już przesyt). Tę książkę czytałam osobiście dużo wcześniej, co było dla mnie jednocześnie plusem i minusem, bo dopiero teraz mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami! Trzymanie całego tego napięcia w sobie było nieznośne i cieszę się, że być może część z Was już niedługo zapozna się z tą powieścią :)





Historia rozpoczyna się powiedziałabym dość typowo, ale wystarczy kilka stron, by porzucić wizję przewidywalnej książki i nas zaskoczyć. Kalina, 21-letnia studentka niesamowicie zestresowana jedzie rowerem na jeden z bardzo ważnych egzaminów. Zamyślona nie zauważa skręcającego auta, przez co dochodzi do wypadku. Poturbowana traci przytomność, ale chwilę przed rejestruje świetną urodę wysiadającego z auta kierowcy. To wszystko wydawałoby się pięknym snem, gdyby nie fakt, że gdy budzi się w szpitalu, to faktycznie poznaje jego... Nathana. Od pierwszych chwil widzimy zgrzyt ich charakterów. Ona delikatna, uszczypliwa, on pewny siebie i arogancki. Proponuje jej kolację, ale ta nie przebiega zbyt pomyślnie. Ich drogi rozchodzą się, lecz wystarczy kilka miesięcy, by ponowne spotkanie namieszało w ich życiu. Przez ten czas jednak wiele się zmieniło. Dlaczego on zaproponuje jej pomoc? Dlaczego ona przyjmie taki układ? Przekonajcie się sami!



KALINA to postać, która niespodziewanie została obarczona przez los dużą odpowiedzialnością. Możemy podziwiać jak dzielnie walczy z przeszkodami, nie oczekuje niczego od innych oraz stara się być samodzielna. To zdecydowanie silny charakter, który daje się polubić. Jest to osoba delikatna, poukładana i rozsądna. Stara się podejmować wszystkie decyzje w sposób przemyślany oraz mieć kontrolę nad własnym życiem. Nie zawsze się to udaje, ale przyznanie o potrzebie pomocy jest dla niej ostatecznością. Kiedy poznaje Nathana nie spodziewała się nadchodzących uczuć, a już w szczególności ich nie planowała. Czy kobieta o duszy romantyczki poradzi sobie w towarzystwie mężczyzny przyzwyczajonego do związków opartych jedynie na seksie? NATHAN to postać wielowarstwowa, której poznawanie i odkrywanie sprawiło mi najwięcej przyjemności. Prowadzi życie pełne kobiet, jednak nie tworzy wokół siebie sztucznego wizerunku badboya. Kiedy Kalina potrzebuje pomocy, ten jest w stanie zapewnić ją o swoich dobrych zamiarach. Oczywiście, że na coś od niej liczy, ale... nie zmusza jej do tego. W przeciwieństwie do wielu erotyków ten bohater nie tratuje kobiet jak zdobycze, ale jak normalne, myślące i czujące osoby, pozostawia im możliwość wyboru. To facet, który nie boi się okazywania uczuć, choć w towarzystwie robi to niechętnie. To taki typ mężczyzny, w którym można się zakochać, mimo jego wad. To bohater, który szczerze żałuje popełnionych błędów. Jednak nie wszystkie błędy można tak łatwo naprawić...





"Sponsor" to książka, która zdecydowanie Was zaskoczy. Choć tytuł sugeruje gorący erotyk, to dostaniecie tutaj o wiele więcej, niż tylko seks. To taka historia, która pokazuje nam jak mocno życie potrafi być przewrotne i jak mocno może nas zaskakiwać. Zaskakujące potrafią być nie tylko koleje losu, ale my sami i nasze decyzje, to jak potrafimy zmienić się pod względem drugiej osoby, bądź... dla tej osoby. Kalina to przykład dziewczyny, która dla dobra najbliższej rodziny musiała zrezygnować z życia prywatnego oraz marzeń. Jest jej ciężko, ale nie narzeka, bo wie, że to była najlepsza decyzja, jaką mogła podjąć. Nathan to postać, która pokazuje nam, że nie wszystko jest tak idealnie czarno-białe, jak sobie to zaplanujemy. Czasami życie wprowadza nam nieco szarości, a my musimy nauczyć się funkcjonować z tymi drobnymi, niezaplanowanymi zmianami. To książka o przyjaźni damsko-męskiej, która nie zawsze wygląda tak samo z obu stron oraz historia o tym, jak najbliższa rodzina potrafi nas skrzywdzić. Znajdziecie tutaj wiele wątków, które płynnie i ciekawie przeplatają się ze sobą. Znajdziecie tutaj chwile szczęścia, płaczu, złamanego serca oraz czytelniczego uzależnienia. UWAŻAJCIE!



Po tej książce dostrzegłam naprawdę mocno, jak Kasia się rozwija. Byłam przekonana, że mnie zaskoczy, ale nie spodziewałam się, że aż w takim stopniu. Czasami sobie nawet myślę, że ta kobieta musi zaskakiwać nawet samą siebie (haha!). Ta książka okazała się być ciekawą, słodko-gorzką historią o życiu, a nie kolejnym, typowym erotykiem. O ile początek historii sprawia, że już nasze serce zaczyna pękać, o tyle zakończenie pokruszy je Wam na drobny pyłek. Jedno jest pewne: KRÓLOWA DRAMATÓW POWRACA i to z naprawdę dobrą lekturą. Sama nie wiem, co Wam doradzić. Czekanie na drugi tom po przeczytaniu pierwszego jest złe. Ale nieprzeczytanie tego cuda jest jeszcze gorsze. Także kochani! PREMIERA 14.11, czasu coraz mniej, więc kto ciekawy niech pędzi zamawiać w przedsprzedaży! Napisanie rekomendacji do tak dobrej i ciekawej książki to była czysta przyjemność. Mam nadzieję, że jej lektura będzie również dla Was równie przyjemna!

pokaż więcej

 
2018-10-16 11:52:32
Ma nowego znajomego: Owca
 
2018-10-16 11:52:23
Ma nowego znajomego: melania1987
 
2018-10-16 11:50:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Hollywood Heat (tom 2)

Minął już jakiś czas od momentu, kiedy miałam okazję czytać książkę tej autorki w wersji solo. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to ta różnica okładek! Choć lubię jasne, to tym razem zagraniczna ma coś takiego "na nie". Nasza nie zachwyca, ale ma ciekawą kolorystykę. Po "Playboya" ciężko było mi sięgnąć po dość słabym "Show", które również poruszało tematykę filmową. Zrobiłam sobie przerwę... Minął już jakiś czas od momentu, kiedy miałam okazję czytać książkę tej autorki w wersji solo. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to ta różnica okładek! Choć lubię jasne, to tym razem zagraniczna ma coś takiego "na nie". Nasza nie zachwyca, ale ma ciekawą kolorystykę. Po "Playboya" ciężko było mi sięgnąć po dość słabym "Show", które również poruszało tematykę filmową. Zrobiłam sobie przerwę dla oczyszczenia myśli i zaczęłam czytać. Liczyłam na zabawną, erotyczną historię, która pozostawi mnie w dobrym humorze. Czy tak się stało?



Pod względem fabularnym nie znajdziecie tutaj niesamowicie zaskakujących rozwiązań. Choć książka jest nieco przewidywalna, to całość czyta się naprawdę przyjemnie. Ciekawym rozwiązaniem okazał się dość duży przeskok czasowy. Kiedy Maddie poznała Micah, on jeszcze nie był gwiazdą. Ich drogi rozeszły się na dobre… jednak po siedmiu latach skrzyżowały się ponownie. W tym czasie on staje się jednym z najsławniejszych aktorów, dziewczyna mianowicie rozpoczyna pracę jako asystentka kamerzysty. Wznowienie ich relacji opiera się raczej na wzajemnej niechęci i uszczypliwych uwagach, każdy chce pokazać swoją wartość i udowodnić coś tej drugiej stronie. Jak można się jednak domyśleć, z czasem między tą dwójką jest niezwykle mocne przyciąganie.



MADDIE to bardzo przyjemna postać. Powiedziałabym taka bardzo realistyczna, w sam raz. Nie została wykreowana na szarą myszkę, ani pyskatą dziunię ze zbyt dużą pewnością siebie. To dziewczyna, która pragnie się rozwijać, podejmuje się ambitnej pracy, ale w tym wszystkim nie osiada na laurach, nie mami uśmiechami, tylko naprawdę się stara i zna się na rzeczy. Podobało mi się, że ta dziewczyna nie miała żadnej sztucznej maski. Momentami uśmiechnięta, swawolna, rozrywkowa, a później rozmarzona, smutna, delikatna. Dodatkowo ma kobiece humory oraz własne zdanie, jak dla mnie w pewnym stopniu prawie ideał bohaterki. Nie irytowała i dała się polubić. MICAH przy niej wypada lekko słabiej, choć nie tak tragicznie. Tutaj spotkamy się z maską badboya/gwiazdora, który powoli ukazuje nam swoje lepsze odbicie. To właśnie coś, czego mogliśmy się spodziewać. Klasycznie jest zabawny, pewny siebie i uroczy. To taki typ, który sypia z wieloma kobietami na zasadzie niezobowiązującego seksu. Świat gwiazd plotkuje, stąd jego przydomek Playboya. Jego zachowanie wiążę się z jego przekonaniami, mianowicie Micah nie wierzy w miłość między gwiazdami Hollywood.





To, że dziewczyna będzie dla niego „tą jedyną” jest dość przewidywalne. Jednak plusem jest sposób przedstawienia tej historii. Zabawne dialogi, wątki poboczne, wprowadzenie ciekawych kwestii z przeszłości bohaterów. Historia nie jest zbyt cukierkowa, ale taka powiedziałabym w sam raz. Scen seksu w tej książce jest naprawdę sporo, ale nie zastępują one fabuły. Napisane są z lekkością i bez przesady. To książka, która zainteresuje nas historią bohaterów, ale też wywoła wypieki na twarzy. „Playboy” nie porusza raczej jakiś ambitnych tematów. Znajdziemy tutaj przekaz dotyczący życia gwiazd: to również ludzie, którzy mają własne problemy i rozterki. Całość nastawiona jest na przyjemność czytelnika oraz lekką, erotyczną powieść. Osobiście lubię to, jak Laurelin Paige tworzy bohaterów. To postacie, które mają tło psychologiczne, a ich zachowania są w jakiś sposób wytłumaczone/usprawiedliwione. Nic tutaj nie dzieje się bez powodu, albo totalnie bez sensu. To zdecydowanie nie jest najlepsza książka tej autorki (choć jeszcze wszystkich nie czytałam), ale uważam, że i tak jest to pozycja godna uwagi. Ja nie żałuję, dostałam to, co chciałam, czyli dobry humor po ciekawej książce. Zwolennikom tego rodzaju książek zdecydowanie mogę polecić 😊

pokaż więcej

 
2018-10-07 12:42:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Stage Dive (tom 3) | Seria: Editio Red

Poprzednie dwa tomu tej serii okazały się romantyczno-rockowo-śmiesznymi historiami. Kylie Scott oferuje nam w tej serii książki krótkie, aczkolwiek wypełnione ciekawą fabułą i poprawiającymi humor dialogami. Po tej części spodziewałam się tego samego. Pytanie, czy to dostałam?



Niestety w tej części poza relacją głównych bohaterów, w przeciwieństwie do poprzednich tomów, tutaj nie...
Poprzednie dwa tomu tej serii okazały się romantyczno-rockowo-śmiesznymi historiami. Kylie Scott oferuje nam w tej serii książki krótkie, aczkolwiek wypełnione ciekawą fabułą i poprawiającymi humor dialogami. Po tej części spodziewałam się tego samego. Pytanie, czy to dostałam?



Niestety w tej części poza relacją głównych bohaterów, w przeciwieństwie do poprzednich tomów, tutaj nie znajdziemy zbyt wiele fabuły. Początek skupia się na relacji hate-love, dopiero gdzieś po połowie do akcji wkraczają problemy i większe wydarzenia. Mimo, że całość rozgrywa się w otoczeniu zespołu muzycznego... to jakoś zabrakło mi tutaj muzyki. Główny bohater może raz, czy dwa gra na gitarze, ale poza tym gdzieś ta rockowa otoczka opadła. Czy książka była przez to gorsza? Nieszczególnie, jeżeli ktoś nie ma wielkiego parcia na koncerty, próby, imprezy i występy.



JIMMY to starszy brat Davida, który w pierwszym tomie pokazał nam się z bardzo złej strony. Można powiedzieć, że niekoniecznie go wtedy polubiłam, ale nadal była to intrygująca postać. Bohater był odwyku i w wydarzeniach tej części stara się wytrwać w trzeźwości oraz wrócić do normalności. Ten muzyk jak i cała reszta jest pewny siebie, arogancki, i zadufany w sobie. To, co go wyróżnia to kilka tajemnic, zwalczony nałóg oraz niezbyt kolorowe relacje z matką. Jest jeszcze ona... kobieta, którą po namowach swoich braci zatrudnił, aby go pilnowała. LENA to powiedziałabym dziarska babeczka. Charakterna, odważna, pyskata i niebojąca się nowych wyzwań. Praca dla jednego z muzyków jest dla niej zaskakującą propozycją, ale postanawia zaryzykować. Kiedyś skrzywdziły ją dwie najbliższe osoby, więc powrót do rodzinnego domu nie wydaje się być dobrą alternatywą. Postanawia zamieszkać z byłym alkoholikiem i narkomanem oraz pomóc mu wytrwać w czystości. Nie spodziewa się jednak, że profesjonalna znajomość przerodzi się w zauroczenie wobec pracodawcy.



"- Jestem zdrowa. Jem owoce.

- W cieście. To się nie liczy."





Historia tej dwójki zdecydowanie nie jest prosta, łatwa i słodziutka. Ich relacja rozwija się stopniowo, bez pośpiechu, jak to było w poprzednich częściach. W trzecim tomie możemy zauważyć większą autentyczność. Autorka przedstawia najpierw ich charaktery osobno, ich pierwsze starcia, następnie pozwala im się poznać. Jest to świetne rozwiązanie. Mamy szansę polubić Jimmiego, który wcześniej trochę mógł nam podpaść. Bardzo ważnym wątkiem jest oczywiście wątek uzależnień. Widzimy jak główny bohater musi zmagać się z pokusami, jakie na niego czekają w imprezowym świecie.Tym razem problemami nie są tylko fani zespołu, ale ich prywatne rozterki. To wszystko sprawiło, że romantyczno-rockowo-śmieszna historia zespołu Stage Dive została uzupełniona o emocjonującą i skłaniającą do refleksji część. Zaledwie 315 stron dostarczy Wam zarówno śmiechu, jak i momentów wzruszenia. Choć całość nie jest idealna, to ja jestem zdecydowanie na tak. Przed nami jeszcze 4 (jak się nie mylę), ostatni tom tej serii o tytule "Deep". Do tej pory wszystkie okładki przypadły mi do gustu. Jedynie minusem jest wycierająca się złota czcionka, ale całość i tak świetnie prezentuje się na półce :D

pokaż więcej

 
2018-10-06 15:28:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Revved (tom 2)

Pierwszy tom totalnie mnie w sobie rozkochał. Wyścigi, adrenalina, rywalizacja to coś, co dla mnie jest wisienką na torcie wśród książek. Nie ukrywam, że do drugiego tomu zasiadłam z przyjemnością. Jak ja się cieszę, że miałam wtedy dzień wolny! Pochłonęłam tę książkę niemalże za jednym podejściem, ale jak było dokładniej?



Głównych bohaterów "Revived" mieliśmy okazję poznać podczas lektury...
Pierwszy tom totalnie mnie w sobie rozkochał. Wyścigi, adrenalina, rywalizacja to coś, co dla mnie jest wisienką na torcie wśród książek. Nie ukrywam, że do drugiego tomu zasiadłam z przyjemnością. Jak ja się cieszę, że miałam wtedy dzień wolny! Pochłonęłam tę książkę niemalże za jednym podejściem, ale jak było dokładniej?



Głównych bohaterów "Revived" mieliśmy okazję poznać podczas lektury pierwszego tomu serii. Leandro tak jak bohater poprzedniej części jest kierowcą rajdowym. Los jednak nie był dla niego łaskawy, ponieważ w czasie jednego z wyścigów uległ wypadkowi. Jego stan był bardzo poważny, a wszystko to zmieniło drastycznie jego życie. Kiedyś pewny siebie, teraz zagubiony, musi walczyć z lękiem przed prowadzeniem samochodu. Jego rozterki, lęki, problemy doprowadzają go do terapeutki. Tak poznaje Indię Harris, która również walczy ze swoją przeszłością. Szybko okazuje się, że napięcie między tą dwójką rośnie, a miłość wisi w powietrzu.



LEANDRO pokazuje nam swoją lepszą, łagodniejszą stronę. Wypadek wiązał się dla niego z koniecznością długiej i ciężkiej rehabilitacji, jednak nie to okazało się najgorsze. Sławny kierowca ma lęk powrotu za kierownicę, szczególnie, kiedy otoczenie oczekuje od niego powrotu do wyścigów. Aby mieć szansę w kolejnych startach ma jedynie kilka miesięcy, aby zacząć treningi na torze. Łatwo jednak powiedzieć, a ciężej zrobić. Mężczyzna mimo wszystko walczy i stara się uporządkować swoje życie. Z przyjemnością obserwujemy pozytywne zmiany, jakie w nim zachodzą. To postać niesamowicie motywująca i skłaniająca do refleksji. INDIA jest terapeutką, która samotnie wychowuje nastoletniego syna. Jedyną osobą, która jej w tym pomaga jest jej brat, Kit. To dziewczyna, która poradziła sobie w życiu z wieloma przeciwnościami. Porzucona przez rodziców, wychowywana w rodzinie zastępczej, młoda matka, ambitna studentka. To taki typ charakteru, który możemy podziwiać i wspierać. Bardzo polubiłam tą bohaterkę i kibicowałam jej szczęściu.



„Zwykle najbardziej kochamy właśnie te rzeczy, które nas przerażają.”



Samantha Towle nie zawiodła i tym razem, jeżeli chodzi fabułę i wątki w powieści. Autorka skupia się na tym, co dzieje się w głowie głównego bohatera, ale w tle nadal czuć klimat Formuły 1, jaki towarzyszył nam w poprzednim tomie. Opis uczuć wyszedł naprawdę dobrze, zmiany w obu postaciach zachodzą powoli, realnie i niesamowicie emocjonująco. Zastajemy tutaj zestawienie świata ryzyka/adrenaliny/rywalizacji ze strefą uczuć/traumy/pokonywania własnych słabości. To książka o tym, że bycie najlepszym i bycie silnym to coś, co trzeba sobie wypracować a nie coś, co przychodzi samo.



Myślę, że jeżeli ktoś z Was czytał pierwszy tom to tutaj nie będzie zawiedziony. Jeżeli ktoś nie czytał poprzedniego tomu: niech to nadrobi! Dla mnie te dwie książki to strzały w dziesiątkę i gwarancja dobrzej przygody i mile spędzonego czasu. Myślę, że ten tom jest równie dobry, jak poprzedni, o ile nie lepszy. Wydaje mi się, że historia Leonarda jest o wiele bardziej zaskakująca, niż historia Carricka. Jest to pozycja dla romantyków, które lubią piękne historie miłosne z nutą erotyzmu. To wszystko dodatkowo ze szczyptą wyścigów Formuły 1, które dodają książce tajemniczości i dreszczyku emocji.

pokaż więcej

 
2018-10-06 13:40:15
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Revved (tom 1)

Historia z kobietą mechanikiem oraz kierowcą rajdowym. Lepiej być nie mogło, przynajmniej dla mnie. Sam dobór bohaterów skłonił mnie do przeczytania tej książki. W takiej sytuacji nawet bardzo słaby opis chyba nie byłby mnie w stanie zniechęcić. Ale mimo wszystko zarys fabuły również wzbudził we mnie nieco ciekawości. Postanowiłam więc nie czytać żadnych recenzji tej książki, nie nastawiać... Historia z kobietą mechanikiem oraz kierowcą rajdowym. Lepiej być nie mogło, przynajmniej dla mnie. Sam dobór bohaterów skłonił mnie do przeczytania tej książki. W takiej sytuacji nawet bardzo słaby opis chyba nie byłby mnie w stanie zniechęcić. Ale mimo wszystko zarys fabuły również wzbudził we mnie nieco ciekawości. Postanowiłam więc nie czytać żadnych recenzji tej książki, nie nastawiać się, a jedynie przeczytać ją jak to się mówi "na czysto".



"Revved" to pierwsza książka tej autorki, jaką przeczytałam i już teraz wiem, że nie ostatnia. Samantha urzekła mnie od pierwszych stron swoim lekkim piórem. Całość czyta się naprawdę przyjemnie, bez żadnych zgrzytów. Zapewne na ogromną pochwałę zasługuje również płynne, dobre tłumaczenie, ale mam wewnętrzne przeczucie, że w oryginale ta książka również jest świetnie napisana. Fabuła z wątkiem Formuły 1 była dla mnie czymś nowym, bo do tej pory nie czytałam jeszcze nic w tym klimacie (seria "Driven" jeszcze czeka na półce). Jednak klimat wyścigów nie jest mi obcy, bo jest to temat, który interesuje mnie na co dzień. Z punktu widzenia fana motoryzacji było tutaj jak dla mnie zbyt mało szczegółów dotyczących wyścigów, czy mechaniki samochodowej, jaką zajmuje się główna bohaterka. Całość jednak jest w stanie wprowadzić czytelników w to ciekawe środowisko i nie ma tutaj sformułowań, które ciężko byłoby zrozumieć motoryzacyjnemu laikowi. Także autorka zdecydowanie poradziła sobie z tym tematem. Fabuła rozwija się w miarę jednostajnie, nie znajdziecie tutaj wielkich zwrotów akcji, co nie znaczy, że wieje nudą. Cały czas coś się dzieje, co podsyca naszą ciekawość. Wolniejsze tempo akcji pozwala nam lepiej poznać bohaterów i bardziej wczuć się w ich przeżycia emocjonalne. Jak dla mnie genialne połączenie :)



ANDRESSA skończyła inżynierię mechaniczną. Po studiach przez pewien czas pracowała jako mechanik dla jednego z zespołów w brazylijskich wyścigach samochodów seryjnych. Z czasem wujek zaproponował jej pracę marzeń w zespole mechaników mistrza świata Formuły 1 - Carricka Ryana. Dziewczyna pragnie się rozwijać i udowodnić wszystkim, że kobieta może być wartościowym mechanikiem, a nie tylko ozdobą w garażu. To postać z charakterem, zdecydowana, uparta, ambitna i co najważniejsze... nie irytująca. Nie znajdziecie tutaj kobiety, która użala się nad sobą, ma milion "babskich" rozterek, czy podejmuje głupie decyzje pod wpływem chwili. Nie wszystko idzie jednak po jej myśli, kiedy jej złota zasada - zero randkowania z kierowcami - zostaje poddana próbie. CARRICK to zdolny kierowca, który pierwszy swój puchar zdobył już w wieku 20 lat. Poza dużą pewnością siebie i arogancją jest też... niesamowicie przystojny, co zdecydowanie zapewnia mu powodzenie u kobiet. Roztacza wokół siebie aurę kobieciarza i imprezowicza. Przyzwyczajony jest do wygranej w każdej dziedzinie swojego życia, szczególnie jeżeli chodzi o kobiety. Nowa, zgrabna i piękna mechanik, która opiera się jego urokowi staje się więc dla niego idealnym wyzwaniem. Czy jednak którekolwiek z nich jest gotowe na związek albo luźną, miłosną relację?



„- Boże jesteś taki... - Śmieję się i kręcę głową

- Przystojny? Seksowny? - przerywa mi.

- Zamierzałam powiedzieć arogancki.”





Uwielbiam auta, uwielbiam motocykle, uwielbiam prędkość i adrenalinę. Wiem jak smakuje podekscytowanie podczas wszelakich wyścigów. Czy ten klimat tutaj jest? Zdecydowanie tak! Niesamowicie mi się podobało to, jak autorka ukazała emocje bohaterów. Znajdziecie tutaj ogromną siłę pasji, rywalizacji, ale też strach i obawę przed podjęciem ryzyka. Autorka obnaża najgłębsze rejony duszy, pokazując, jak trudno zmierzyć się z demonami przeszłości. Bohaterowie w książce napotykają moment, w którym wydarzenia z przeszłości wpływają na ich zachowanie i decyzje w teraźniejszości. Z niesamowitymi szczegółami możemy obserwować zachodzące w nich zmiany i wewnętrzną walkę. Bezsprzeczną zaletą lektury jest znakomita kreacja postaci oraz żywe interakcje zachodzące między nimi. Są wyraziści, charakterni i wielowymiarowi. Postacie nie są w żaden sposób wyidealizowane, posiadają wady, zalety, słabości, popełniają błędy i ulegają nastrojom. Bohaterowie drugoplanowi ciekawie uzupełniają całość książki i nie stanowią jedynie "dodatku", a ogrywają faktycznie istotne role. Całość książki dzięki temu staje się wielowątkowa i intrygująca.



Ogromnym plusem jest również to, jak autorka poprowadziła relacje między głównymi bohaterami. Jak zapewne się domyślacie – między Andi a Carrickiem pojawia się wzajemna fascynacja i napięcie. Autorka manewrowała pomiędzy "dobrymi chwilami", a "złymi chwilami" tak, że przez dłuższy czas nie mamy pewności, jak zakończy się ta znajomość. Bohaterowie nie rzucają się na siebie niczym wygłodniałe, dzikie zwierzęta, jak to bywa w wielu erotykach. Na coś więcej będziecie musieli poczekać i uwierzcie: będzie warto. Przygotujcie się na prawdziwą burzę myśli i emocji. Od przytłaczającego lęku, przez dezorientację aż po dziką żądzę. Poza wątkiem miłosnym znajdziecie tutaj również element zmagania się z traumą, relacji z rodzicami, walki o własne marzenia oraz zaufania do drugiej osoby. Wszystko to daje nam historię, która nie jest prosta, nie jest powierzchowna, ale skrywa ciekawe wnętrze i mimo brawurowego klimatu wyścigów zaserwuje też nieco delikatności.



Starałam się nie nastawiać przed lekturą, ale już kilka pierwszych stron wzbudziło we mnie wysokie oczekiwania. Zakochałam się w tej historii. Nie jest ona idealna, zawsze znajdą się dla uważnego czytelnika jakieś wady, ale dla mnie jest ona naprawdę dobrą książką. ''Revved'' to opowieść o niełatwych relacjach międzyludzkich, zranionych sercach, złych wspomnieniach oraz dawaniu sobie drugich szans i otwieraniu się na drugiego człowieka. Porusza też nietypowy temat, jakim jest wykonywanie zawodu obarczonego wysokim ryzykiem zdrowia lub życia. Jak to wygląda od środka? Czy chęć robienia tego, co się kocha, ryzykując przy tym tak wiele to głupota, czy odwaga? To historia, która przeniesie Was do świata wypełnionego smarem, zapachem spalin i palonej gumy na torze. Premiera drugiego tomu "Revived" już 12 września, więc kto nie czytał, niech koniecznie nadrabia! Będzie on opowiadał o innych bohaterach, także nie macie co odkładać pierwszego tomu na później :)

pokaż więcej

 
2018-10-06 13:39:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: The King (tom 4)

Oj długo czekałam na tą książkę. Pierwsza część była genialna, druga była równie dobra, trzecia była również genialna, ale to… to jest wielkie rozczarowanie. Nie spodziewałam się tego totalnie. Mogłam wziąć pod uwagę jakiś tam lekko słabszy poziom kolejnego tomu, ewentualnie wpływ moich wielkich oczekiwań na słabsze wrażenia z lektury, ale coś takiego… „Souless” wydaje się być tomem wyrwanym z... Oj długo czekałam na tą książkę. Pierwsza część była genialna, druga była równie dobra, trzecia była również genialna, ale to… to jest wielkie rozczarowanie. Nie spodziewałam się tego totalnie. Mogłam wziąć pod uwagę jakiś tam lekko słabszy poziom kolejnego tomu, ewentualnie wpływ moich wielkich oczekiwań na słabsze wrażenia z lektury, ale coś takiego… „Souless” wydaje się być tomem wyrwanym z całej serii. O ile poprzednie nadal (!) niesamowicie polecam, o tyle przy tym tomie ostrzegam, że możecie nie być aż tak usatysfakcjonowani.



Nie spoilerując powiem Wam, że po pewnych wydarzeniach z 3 tomu główni bohaterowie przeżywają rozłąkę. W tym czasie poznajemy zarówno losy Beara, jak i Thii. O ile jego sytuacja jest dość interesująca i wzbudzająca ciekawość, o tyle… jej perspektywa jest totalnie bezbarwna i nijaka. Autorka pozbawiła nas tutaj większości bohaterów, jakich znaliśmy w poprzednich tomach. Pojawia się tak naprawdę jedna, wybijająca się nowa postać, ale to i tak moim zdaniem mało. Przemyślenia dziewczyny z tego czasu plątają się w kółko i niestety nie wnoszą nic ciekawego do całości.



"Nie dana nam była wieczność. Mieliśmy na tej ziemi ograniczony czas.

Od nas zależy, jak go spędzimy i z kim."



THIA w tym tomie zachowuje się totalnie nielogicznie. Początkowo szara myszka, która słucha się innych, później zamienia się w waleczną Amazonkę, która chce wszystkich uratować (nawet jeżeli kosztem swojego życia lub zdrowia). Jej chwiejne decyzje nie wynikają z przemyśleń, ale wyglądają raczej na zmiany kaprysów gimnazjalistki. BEAR na szczęście powiedzmy jest taki sam. Męski, dominujący, zaradny, chociaż momentami… za bardzo napalony na swoją dziewczynę. W tym tomie jego postać zostaje poddana wielu próbom, co pokazuje nam lepiej jego skomplikowany charakter. Jest to postać, która napędza całą książkę i sprawia, że mimo wielu minusów chce się czytać dalej.





Dramat goni dramat. Tak bym podsumowała fabułę i dialogi w „Souless”. Z racji, że nie ma tutaj większości bohaterów z poprzednich części w roli głównej, oraz miejsc, w których wcześniej toczyła się akcja... autorka musi trochę improwizować i zaserwować nam coś nowego. Jednak wprowadzanie mrocznych/tragicznych/mafijnych zwrotów akcji miałoby sens… gdyby nie wyglądało momentami niesamowicie sztucznie. O ile poprzednie części naprawdę miało to „coś”, o tyle tutaj miałam wrażenie, że autorka pisała to na siłę. Na siłę chce nam wcisnąć „dziarski” charakter Thii oraz „look badboya” u Beara. Słowa/zachowania, które miały ich charakteryzować są czasami tak słabe, że aż śmieszne. Trafiłam na jakieś 6 stron, które mogłabym cytować w całości i tłumaczyć, co według mnie jest tam bez sensu. O ile pomysł na ogół był ciekawy, o tyle wykonanie kilku elementów pozostawia wiele do życzenia.



Jedyne, co NAPRAWDĘ ratuje wrażenia całek książki to zakończenie (no… i postać Beara). Jednak T. M. Frazier nie straciła całkiem swojego powera i na koniec mocno mnie zaskoczyła. Ostatnie powiedzmy 20 stron sprawia, że coś co byłoby słabe, stało się nagle po prostu dobre. W tej serii mają się pojawić jeszcze inne książki (m. in. o Preppym). Ja z pewnością po nie sięgnę i mam nadzieję, że genialny styl i poziom autorki wróci. Czy polecam Wam ten tom? Mimo wszystko zdecydowanie tak, jeżeli czytaliście poprzednie. W zasadzie nawet jeżeli nie czytaliście, to i tak polecam tę serię, bo oryginalność pierwszych 3 tomów zdecydowanie powala na kolana 😊

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
295 116 807
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd