Ale kino, czyli co by było, gdyby postacie filmowe były dziećmi

Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,54 (134 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
10
7
22
6
32
5
28
4
12
3
12
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378954910
liczba stron
104
słowa kluczowe
kino, filmy, dla dzieci
język
polski

Książka-film – 50 scen z najbardziej znanych filmów (Pulp Fiction, Ojciec chrzestny, Gwiezdne wojny, Matrix, Batman, Gladiator, Obcy i wiele innych) w niecodziennym ujęciu – bohaterowie scenek stają się dziećmi z ich problemami i postrzeganiem świata. Jak się wówczas zachowują i jak sobie radzą? Fantastyczne ilustracje i świetne teksty bohaterów będą niezwykłym rarytasem dla wielbicieli kina w...

Książka-film – 50 scen z najbardziej znanych filmów (Pulp Fiction, Ojciec chrzestny, Gwiezdne wojny, Matrix, Batman, Gladiator, Obcy i wiele innych) w niecodziennym ujęciu – bohaterowie scenek stają się dziećmi z ich problemami i postrzeganiem świata. Jak się wówczas zachowują i jak sobie radzą? Fantastyczne ilustracje i świetne teksty bohaterów będą niezwykłym rarytasem dla wielbicieli kina w każdym wieku.

 

źródło opisu: Zielona Sowa, 2013

źródło okładki: www.zielonasowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Niekryte kino

Eksperyment może przybierać różne formy. Tym razem przedstawiamy eksperyment wydawniczy. Bo jak inaczej nazwać książkę, napisaną przez człowieka, którego raczej trudno powiązać z literaturą dla dzieci, wydaną przez wydawnictwo serwujące książki dziecięce i młodzieżowe, której głównymi bohaterami są dzieci, a jednak tematem przewodnim są filmy, jakich w zdecydowanej większości dzieci oglądać nie powinny? Czy to eksperyment udany? Sprawdźmy.

Maciej Frączyk, znany bardziej jako Niekryty Krytyk, człowiek o wielu talentach i jednocześnie braku wielu innych, po raz kolejny zabrał się za literaturę. Tym razem jednak, w ręce czytelników trafiło coś zupełnie odmiennego od jego debiutanckiej książki. „Ale kino!” to zbiór humorystycznych przeróbek kilkudziesięciu scen z kultowych filmów, w wydaniu dziecięcym – „Czyli co by było, gdyby postaci filmowe były dziećmi” - jak głosi podtytuł książki. W książce znajdziemy 50 ilustracji autorstwa Roberta Sienickiego - wykonanych w prostym, acz cieszącym oko stylu - obrazujących sceny zrodzone w umyśle Maćka Frączyka. Znajdziemy tu między innymi obrazy z takich hitów jak „Obcy”, „Gwiezdne Wojny”, „Fight Club” czy „Forrest Gump”, lub kultowych filmów Quentina Tarantino - „Wściekłych psów”, czy „Pulp Fiction”. Wspomniane filmy, w zdecydowanej większości, to nie tytuły adresowane do dzieci, toteż i książkę trudno zaliczyć do tego grona (chociaż wydawca sklasyfikował ją w przedziale wiekowym 14+).

Przedstawione scenki w wykonaniu dziecięcym...

Eksperyment może przybierać różne formy. Tym razem przedstawiamy eksperyment wydawniczy. Bo jak inaczej nazwać książkę, napisaną przez człowieka, którego raczej trudno powiązać z literaturą dla dzieci, wydaną przez wydawnictwo serwujące książki dziecięce i młodzieżowe, której głównymi bohaterami są dzieci, a jednak tematem przewodnim są filmy, jakich w zdecydowanej większości dzieci oglądać nie powinny? Czy to eksperyment udany? Sprawdźmy.

Maciej Frączyk, znany bardziej jako Niekryty Krytyk, człowiek o wielu talentach i jednocześnie braku wielu innych, po raz kolejny zabrał się za literaturę. Tym razem jednak, w ręce czytelników trafiło coś zupełnie odmiennego od jego debiutanckiej książki. „Ale kino!” to zbiór humorystycznych przeróbek kilkudziesięciu scen z kultowych filmów, w wydaniu dziecięcym – „Czyli co by było, gdyby postaci filmowe były dziećmi” - jak głosi podtytuł książki. W książce znajdziemy 50 ilustracji autorstwa Roberta Sienickiego - wykonanych w prostym, acz cieszącym oko stylu - obrazujących sceny zrodzone w umyśle Maćka Frączyka. Znajdziemy tu między innymi obrazy z takich hitów jak „Obcy”, „Gwiezdne Wojny”, „Fight Club” czy „Forrest Gump”, lub kultowych filmów Quentina Tarantino - „Wściekłych psów”, czy „Pulp Fiction”. Wspomniane filmy, w zdecydowanej większości, to nie tytuły adresowane do dzieci, toteż i książkę trudno zaliczyć do tego grona (chociaż wydawca sklasyfikował ją w przedziale wiekowym 14+).

Przedstawione scenki w wykonaniu dziecięcym zostały rzecz jasna odpowiednio złagodzone, sprowadzone do punktu widzenia dziecka i okraszone szczyptą typowej dla dzieci naiwności i beztroski. Już wspomniana scena z „Forresta Gumpa”, rozpoczynająca książkę, powala na kolana dziecięcą prostolinijnością. Dodatkowo, każdej scenie towarzyszy spisana przez Maćka Frączyka ciekawostka związana z danym tytułem. Niestety, nieznajomość filmów, do których dane obrazki się odnoszą, może skutecznie zabić całą zabawę towarzyszącą przeglądaniu książeczki - dlatego też dzieci niewiele zrozumieją z tej lektury. Dorośli za to powinni się nieźle ubawić - szczególnie, jeśli mają zbliżony gust filmowy do autora „Ale kino!”.

Za pewien minus książeczki uważam jednak brak tytułów filmów przy kolejnych scenach - choć osobiście wszystkie udało mi się zidentyfikować, to z pewnością niektórzy mogą mieć z tym problemy. To prawda, że można dodatkowo pobawić się w zgadywanie tytułów, szczególnie jeśli przegląda się książeczkę w towarzystwie, jednak niekiedy naprawdę przydałoby się je podać.

Zielona sowa, jako jedno z najbardziej profesjonalnych polskich wydawnictw literatury dla dzieci, wypuściła książeczkę w naprawdę imponującym wydaniu - twarda okładka, gruby papier, dobra rozdzielczość bajecznie kolorowych ilustracji. Przeglądanie książeczki jest prawdziwą ucztą dla oczu, a szkoda tylko, że nie wykorzystano całej jej objętości - strony z ciekawostkami trochę rażą wielkimi białymi przestrzeniami.

„Ale kino!” to zdecydowanie interesujący eksperyment, który należy chyba uznać za udany. Co prawda trudno sprecyzować target książeczki, ale z pewnością znajdzie się mnóstwo chętnych do jej zakupu - chwila oderwania od rzeczywistości i zapomnienia o dorosłym świecie przyda się przecież każdemu. A już samo nazwisko autora zobowiązuje jego liczne grono fanów (i antyfanów) do poznania tego sympatycznego tytułu. Jak mawiał poeta: „spieszmy się kochać internetowych idoli – tak szybko odchodzą”.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (25)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1304
Woody | 2017-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2014

Twór marketingowy powstały na fali popularności Niekrytego Krytyka. Mało śmieszne, ale ilustracje ładne.

książek: 196
Kamil | 2017-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

Książka znaleziona w bibliotece na dziale dziecięcym. Humor zdecydowanie jest 16+ jeśli nie wyżej.

Filmy nie są podpisane więc trzeba mieć 30+ żeby ogarnąć tytuły.

książek: 162
Bowsky | 2017-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po pierwszej książce Niekrytego w ciemno zamówiłem drugą, jednak tą uznaję za lekki niewypał. Spodziewałem się jakiejkolwiek treści pisanej, jednak książka okazała się składać jedynie z obrazków, śmiesznych, nieśmiesznych, według uznania.

książek: 515
AisogHIStory | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Pomysł na samą książkę jest spoko, tylko wydaje mi się, że jest to trochę za krótkie jak na taką cenę.
Jest to na pewien sposób inna forma książki, ale nie wiem czy do końca coś takiego wypaliło w tym przypadku.
Dużo ciekawostek, niektóre obrazki śmieszne. Natomiast uważam, że filmy powinny być podpisane, bo z rozpoznaniem niektórych scen jest trudno.
Na dobrą sprawę zamiast kupować można przejść się do księgarni i przeglądnąć w 10 minut.

książek: 922
Karolina | 2015-03-25
Przeczytana: 22 marca 2015

Kinowe klasyki w wersji dla dorosłych dzieci. Bardzo fajny album.

książek: 745
AnnG | 2015-03-24
Na półkach: Przeczytane

Niecałe 3 minuty mojego życia...

książek: 138
Noemii | 2014-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mogłoby być więcej tekstu >_<

książek: 3
Aga | 2014-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Co by było gdyby postacie kinowe były dziećmi? - tak książka to odpowiedź na to pytanie, a do tego zawiera ciekawostki o danych filmach.

Zabrakło mi jedynie tytułów filmów.

książek: 677
inga_dorota | 2014-03-29
Przeczytana: 29 marca 2014

Przeczytane dziś w Empiku w ciągu 10 min. Tak było! Przysięgam. Frączyk zrobił paskudną rzecz, chciał zbić jak najwięcej kasy na swojej popularności za nim ta się ulotni, ale ta pozycja to już ekstremalne leserstwo. Kilka obrazków z popularnych filmów i po jednej ciekawostce z filmweba na produkcję. Mówiąc językiem Niekrytego Krytyka - wtf? Kilka obrazków było niezłych, ale płacenie za nie około 40 zł to zwyczajne wyłudzenie. Jak dla mnie zgadywanie, jaki to film, było klawą zabawą (i chyba to przedłużyło lekturę tej pozycji z 7 min. do 10), lecz okazało się, iż nie ma rozwiązania... Nie odgadłam 3 i teraz mnie nurtują.
P.S. Przy filmie "Jak zostać królem" w ciekawostce napisano, iż scenarzysta został poproszony, by z realizacją produkcji poczekać do śmierci matki Jerzego VI, gdyż jest to dla niej drażliwy temat. Chyba chodziło o żonę? Ewentualnie córkę... Przecież jego matka zmarła w latach 50 XX w.

książek: 0
| 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Haha piła mnie rozwaliła :D

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Scientia occulta
    Scientia occulta
    Robert Sienicki, Łukasz Okólski
  • Profanum #1
    Profanum #1
    Grzegorz Janusz, Tomasz Niewiadomski, Mateusz Skutnik, Małgorzata Szymańska, R...
  • Profanum #2
    Profanum #2
    Grzegorz Janusz, Tomasz Niewiadomski, Mateusz Skutnik, Małgorzata Szymańska, R...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd