Piorun ujarzmiony. Wysokie napięcie w przyrodzie i w technice.

Wydawnictwo: Wiedza Powszechna
7,33 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
261
język
polski
dodał
Przemek

Dopiero przed 250 laty fizycy przekonali się, że piorun to iskra elektryczna, taka sama, jaką otrzymuje się przy pocieraniu bursztynu szmatą, przy głaskaniu kota lub przy czesaniu grzebieniem suchych włosów. Tylko że iskra piorunowa ma długość mierzoną w kilometrach, a iskierki otrzymywane przy tarciu--w milimetrach lub centymetrach. Odkrycie prawdziwej natury piorunów zbiegło się z...

Dopiero przed 250 laty fizycy przekonali się, że piorun to iskra elektryczna, taka sama, jaką otrzymuje się przy pocieraniu bursztynu szmatą, przy głaskaniu kota lub przy czesaniu grzebieniem suchych włosów. Tylko że iskra piorunowa ma długość mierzoną w kilometrach, a iskierki otrzymywane przy tarciu--w milimetrach lub centymetrach. Odkrycie prawdziwej natury piorunów zbiegło się z zapowiedzią nowej epoki w życiu ludzkości--epoki elektryczności.

 

źródło opisu: Strona 13, rozdział 1 (na okładce brak tekstu, brak też przedmowy)

źródło okładki: Skan własny

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 158
Tomek | 2019-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2019 rok

Wyśmienity (z poprawką na okres powstania - 1957 rok) wykład techniki wysokich napięć. Autor, piękną polszczyzną, bez ani jednego wzoru wyłożył podstawy wyładowań elektrycznych, pokazał, jak je wytwarzać w kontrolowanych warunkach, wykorzystywać i się przed nimi chronić. Oczywiście pewien zasób przekazanych informacji stracił aktualność: mechanizm wyładowania atmosferycznego, najwyższy wykorzystywany poziom napięcia w Polsce (wtedy 220 kV), urządzenia chroniące przed przepięciami (odgromnik zaworowy, wydmuchowy), prace pod napięciem (wtedy praktycznie nowość). Wspaniałym uzupełnieniem słowa pisanego są unikatowe zdjęcia.
Dodatkowego smaczku, o charakterze historycznym, dodają zachwyty nad potęgą myśli i techniki radzieckiej (w wielu przypadkach zresztą słuszne, choć niepotrzebnie tak nachalnie podkreślane), wykazywanie, że energia elektryczna przybliży realizację ustroju socjalistycznego, no i nieśmiertelny cytat z Lenina: Komunizm - to Władza Radziecka plus elektryfikacja całego...

książek: 445
Przemek | 2013-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2013

Chciałbym dać tej książce notę 6, która by dawała jej miano dobrej, bo naprawdę jest dobrze napisana i z pasją, nie brak tu anegdot autora, który opisuje swoje przygody w laboratorium wysokich napięć, gdzie musiał czołgać się po podłodze aby nie zostać porażonym prądem, albo o jego pomysłach nocnych wycieczek do słupa wysokiego napięcia aby podczas burzy obejrzeć powstawanie łuku elektrycznego.
Niestety, książka jest niemłoda. Z tej przyczyny wiedza w niej przedstawiana stanowi jedynie wycinek wiedzy współczesnej, pewne pojęcia inaczej się obecnie nazywają. Wprawdzie jest lepiej niż u Stiekolnikowa (który występuje tu jako pozycja literaturowa i darzony jest przez autora wielkim szacunkiem), ale wciąż autor nie zna jeszcze mechanizmu strimerowo-liderowego generowania pioruna. Omawia go jako "mechanizm urywany", gdzie pojawiają się szybko następujące wyładowania, które nie osiągają ziemi, aż w końcu dochodzi do kontaktu. Tak można to właściwie obserwować: wydłużanie lidera ujemnego...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Na półkach
pokaż wszystkie
zgłoś błąd zgłoś błąd