Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miliard rzeczy dookoła. Agata Szydłowska rozmawia z polskimi projektantami graficznymi

Wydawnictwo: Karakter
6,84 (63 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
16
7
23
6
10
5
5
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362376186
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Zbiór dwunastu wywiadów z najważniejszymi polskimi projektantami graficznymi. Agata Szydłowska w przystępny, dowcipny i często zaskakujący sposób docieka tajników warsztatu i życia codziennego – także okołozawodowego ­– najważniejszych polskich projektantów. W jaki sposób powstają dobre (i co to w ogóle znaczy?) projekty: książki, plakaty, strony internetowe? Czy wizualny bałagan polskiej...

Zbiór dwunastu wywiadów z najważniejszymi polskimi projektantami graficznymi. Agata Szydłowska w przystępny, dowcipny i często zaskakujący sposób docieka tajników warsztatu i życia codziennego – także okołozawodowego ­– najważniejszych polskich projektantów. W jaki sposób powstają dobre (i co to w ogóle znaczy?) projekty: książki, plakaty, strony internetowe? Czy wizualny bałagan polskiej ulicy może być inspirujący? Dlaczego warto jeść coś więcej niż drożdżówki, czy koniecznie trzeba skończyć studia artystyczne, żeby projektować – i przede wszystkim – czy każdy może? O tym, i nie tylko o tym opowiadają Grzegorz Laszuk, Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Edgar Bąk, Kuba Sowiński i inni. Plus wspaniałe portrety fotograficzne bohaterów autorstwa Michała Korty!

 

źródło opisu: Karakter, 2013

źródło okładki: Karakter, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Punnuf książek: 106

Miliard odcieni wernakularyzmu

Agata Szydłowska od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę. Już pierwszy, nieco mętny, wywiad „Miliarda rzeczy dookoła” zakłada, że wiemy, kim jest Jakub Stępień, jak projektuje i o co w tym wszystkim chodzi. Jeżeli więc ktoś mało obeznany z dizajnem, a bardzo pragnący się obeznać, zwrócił w księgarni uwagę na żółtoniebieską okładkę (przywodzącą na myśl letnie miejskie popołudnie), jeżeli następnie nabył ją pozbywając się ostatniej pięćdziesiątki (i kilku drobnych) z portfela, jeżeli ten ktoś chciałby rozgrzać się czytając notki biograficzne o rozmówcach, to będzie musiał obejść się smakiem. Jeżeli natomiast potraktuje „Miliard rzeczy…” jako start do własnych poszukiwań, a nie kompendium wiedzy na temat polskiego światka dizajnu – będzie bardziej niż zadowolony z zakupu. Kiedy wydawca Nabokova wypomniał mu, że nie umieścił w „Gogolu” streszczeń fabuł jego dzieł, pisarz odparł, że inteligentny człowiek zawsze może sprawdzić daty i informacje w dobrej encyklopedii czy jakiejkolwiek historii literatury rosyjskiej. Karakter także wierzy w swoich czytelników i zakłada, że sami wypełnią luki informacyjne.

W dwunastu wywiadach piętnastu wybitnych polskich projektantów graficznych na różne sposoby opowiada właściwie o tym samym: dlaczego bardziej wolą być rzemieślnikami niż artystami (nie wszyscy), o inspirującej interdyscyplinarności ich zawodów, niechęci do polskiej szkoły plakatu (prawie wszyscy), potrzebie ucieczki od rozpoznawalnego stylu, potrzebie jego posiadania i...

Agata Szydłowska od razu rzuca czytelnika na głęboką wodę. Już pierwszy, nieco mętny, wywiad „Miliarda rzeczy dookoła” zakłada, że wiemy, kim jest Jakub Stępień, jak projektuje i o co w tym wszystkim chodzi. Jeżeli więc ktoś mało obeznany z dizajnem, a bardzo pragnący się obeznać, zwrócił w księgarni uwagę na żółtoniebieską okładkę (przywodzącą na myśl letnie miejskie popołudnie), jeżeli następnie nabył ją pozbywając się ostatniej pięćdziesiątki (i kilku drobnych) z portfela, jeżeli ten ktoś chciałby rozgrzać się czytając notki biograficzne o rozmówcach, to będzie musiał obejść się smakiem. Jeżeli natomiast potraktuje „Miliard rzeczy…” jako start do własnych poszukiwań, a nie kompendium wiedzy na temat polskiego światka dizajnu – będzie bardziej niż zadowolony z zakupu. Kiedy wydawca Nabokova wypomniał mu, że nie umieścił w „Gogolu” streszczeń fabuł jego dzieł, pisarz odparł, że inteligentny człowiek zawsze może sprawdzić daty i informacje w dobrej encyklopedii czy jakiejkolwiek historii literatury rosyjskiej. Karakter także wierzy w swoich czytelników i zakłada, że sami wypełnią luki informacyjne.

W dwunastu wywiadach piętnastu wybitnych polskich projektantów graficznych na różne sposoby opowiada właściwie o tym samym: dlaczego bardziej wolą być rzemieślnikami niż artystami (nie wszyscy), o inspirującej interdyscyplinarności ich zawodów, niechęci do polskiej szkoły plakatu (prawie wszyscy), potrzebie ucieczki od rozpoznawalnego stylu, potrzebie jego posiadania i oczywiście o wernakularyzmie; a także o tym wszystkim co ich otacza, napędza i daje frajdę w życiu. Pani od strzałek, Justyna Kucharczyk, z pasją przekonuje, że projektowanie komunikacji wizualnej może być wyjątkowym wyzwaniem; okazuje się, że wskazanie ludziom na lotnisku w Katowicach drogi do najbliższej toalety to nie bułka z masłem. O uniwersalności dobrze zaprojektowanego kroju pisma opowiada Łukasz Dziedzic, zachwycając się przy tym kolumną Trajana. Niektórzy z wywiadowanych sporo filozofują na tematy ogólne, a inni skupiają się głównie na swoich pracach. Większość nazwisk może nie być znana przeciętnemu czytelnikowi, ale chyba każdy warszawiak rozpozna fenomenalny plakat Grzegorza Laszczuka do przedstawienia „Nosferatu” w Teatrze Rozmaitości, jeszcze więcej osób ucieszy się na widok okładek Kuby Sowińskiego stworzonych na pięćdziesięciolecie Znaku, a niektórzy pewnie przypomną sobie odwiedzane w Internecie strony zaprojektowane przez Huncwotów. Mizielińskich i tak zna każdy, więc wspominać o nich nie trzeba.

Przemkowi „Władcy trójkątów” Dębowskiemu dostało się od kilku recenzentów za żółte kartki – zupełnie niepotrzebnie. Czy da się z nich zrobić ebooka, czy nie to zupełnie inna sprawa. Żółty przyciąga wzrok jak ciepłe bułeczki z czekoladą na wystawie sklepowej; jest jak najbardziej na miejscu. Biada jednak temu, kto w słabym świetle będzie próbował odczytać białe numery stron. Poza tym książka prezentuje się znakomicie.

Warto pamiętać, że „Miliard rzeczy…” nie odkrywa Ameryki; wywiadowani projektanci nie próbują nikogo przekonać, że od nowa wynajdują koło. Posiadają za to inny dar: zarażają pasją. Potrafią wytłumaczyć dlaczego to, co robią jest ważne, wymaga rzetelnej wiedzy, poświęcenia i cierpliwości. Pomaga im w tym Agata Szydłowska – czasami pytaniami, a czasami umiejętnością milczenia. Ta książka daje do zrozumienia jak szeroką dziedziną jest projektowanie graficzne, ale przede wszystkim pozwala poznać kilkunastu wyjątkowo ciekawych, pozostających często w cieniu swoich dokonań, ludzi zarabiających na życie wymyślaniem mnóstwa rzeczy, które nierzadko są tak mocno związane z rzeczywistością, że przestajemy zauważać ich niezwykłość; a kiedy czytelnik w końcu zajrzy do słownika (lub sieci) na pewno zapamięta czym jest wernakularyzm.

Rafał Łukasik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (201)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 144
ZCYKLU | 2016-04-29
Na półkach: Przeczytane

W "Miliardzie rzeczy dookoła" Agata Szydłowska pokazuje nam spektrum postaw dostrzegalnych we współczesnym i nowoczesnym dizajnie. Każdy z twórców to profesjonalista i postać istotnie wpływowa w świecie projektowania graficznego dzisiejszej Polski. Być może nie wszystkie rozmowy są jednakowo zajmujące, ale z wielu można dowiedzieć się naprawdę interesujących rzeczy i podchwycić nieco inspiracji. Szczególnie ciekawe, a wręcz zaskakujące i ożywcze (zwłaszcza dla osób, które nie mają z projektowaniem do czynienia, dopiero zaczynają edukację lub wkraczają na rynek) może być podejście właściwie wszystkich wypowiadających się projektantów do spuścizny rodzimej twórczości graficznej – mam na myśli polską szkołę plakatu. Istotnym rysem jest także to, że – na co zresztą zwraca uwagę sama autorka – wszyscy twórcy zaczynali działalność po przemianach ustrojowych, co również wpłynęło na ich podejście do pracy i projektowania.

Cała recenzja na:...

książek: 74
Paweł Kasprzyszak | 2018-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 652
Sylwia | 2018-03-17
Przeczytana: 17 marca 2018
książek: 389
agazad17 | 2018-02-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 395
Moniqee | 2017-12-06
Przeczytana: 20 grudnia 2017
książek: 98
Lena | 2017-12-04
Na półkach: Fakty, Przeczytane
Przeczytana: październik 2017
książek: 2112
Justyna | 2017-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2017
książek: 77
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2017
książek: 69
asky | 2017-10-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 1003
Polly | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017.
zobacz kolejne z 191 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd