Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Roar and Liv

Cykl: Przez burze ognia (tom 0.5)
7,07 (30 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
7
7
9
6
9
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Roar and Liv
słowa kluczowe
przez burzę ognia
język
angielski
dodała
DarkFantasy

Before Perry and Aria, there was Roar and Liv. After a childhood spent wandering the borderlands, Roar finally feels like he has a home with the Tides. His best friend Perry is like a brother to him, and Perry's sister, Liv, is the love of his life. But Perry and Liv's unpredictable older brother, Vale, is the Blood Lord of the Tides, and he has never looked kindly on Roar and Liv's union....

Before Perry and Aria, there was Roar and Liv.

After a childhood spent wandering the borderlands, Roar finally feels like he has a home with the Tides. His best friend Perry is like a brother to him, and Perry's sister, Liv, is the love of his life. But Perry and Liv's unpredictable older brother, Vale, is the Blood Lord of the Tides, and he has never looked kindly on Roar and Liv's union. Normally, Roar couldn't care less about Vale's opinion. But with food running low and conditions worsening every day, Vale's leadership is more vital—and more brutal—than ever. Desperate to protect his tribe, Vale makes a decision that will shatter the life Roar knew and change the fate of the Tides forever.

Set in the harsh but often beautiful world of Veronica Rossi's "unforgettable" Under the Never Sky (Examiner.com), this captivating prequel novella stands on its own for new readers and offers series fans a fascinating look into the character of Roar. Poignant and powerful, Roar and Liv is a love story that will "capture your imagination and your heart." (Justine on Under the Never Sky)

 

źródło opisu: http://www.goodreads.com/book/show/15754052-roar-and-liv

źródło okładki: http://www.goodreads.com/book/show/15754052-roar-and-liv

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 368
Avenix | 2014-05-29
Na półkach: Po angielsku
Przeczytana: 28 maja 2014

Pamiętacie trylogię "Przez burze ognia"? Fantastyczna, antyutopijna seria stała się jedną z moich ulubionych. Niesamowicie wykreowany świat, pełne, ciekawe postacie, fascynująca intryga... Czego chcieć więcej? Veronica Rossi pokusiła się jednak o poszerzenie swojego uniwersum. Wydając dwie powieści internetowe - "Roar and Liv", oraz "Brooke" - pozwoliła fanom z całego świata powrócić na chwilę do świata Arii i poznać wydarzenia, które wprost nie zostały nigdy opisane. Ponieważ opowiadania te nie zostały przetłumaczone, postanowiłem sięgnąć po nie w oryginale. Na moim celowniku znalazł się wpierw "Roar and Liv". Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie!

Gdy Roar wraz ze swoją matką dotarł do plemienia Perry'ego i Vale'a, nie znał praktycznie nikogo. Na zawarcie pierwszych znajomości nie musiał czekać jednak długo. Perry oraz Olivia zaproponowali, że wezmą go pod swoje skrzydła. Tak rozpoczęła się silna, braterska więź, oraz miłość nie do rozerwania. Niestety, po uderzeniu zimowych burz eterowych plemię głoduje, a jedynym rozwiązaniem jest zakup jedzenia od bogatego Sable'a. Cena jest jednak... niespodziewanie wysoka. Liv oraz Roar muszą stawić czoła najgorszemu.

Od wielu miesięcy oczekuję "Wielkiego Błękitu" - zwieńczenia niesamowitej trylogii "Przez burze ognia". Niestety, powoli zapominam fabułę, a bohaterów widzę jak przez mgłę. Tym bardziej zatem ucieszyłem się z możliwości powrotu do świata wykreowanego przez Rossi. Nie zawiodłem się. Choć książka w gruncie rzeczy jest krótka (ma około 50 stron), opowiada pełną historię, ukazując wątek poboczny trylogii w zaskakujący sposób. Autorka umiejętnie wprowadza czytelnika krótkim wstępem, przedstawiając normalny dzień z życia bohaterów, nakreślając ich zwyczajowe relacje, ale jednocześnie nie każe nam długo czekać na zwroty akcji. Rossi początkowo sygnalizuje problem, przedstawia kryzys w życiu postaci, a po zdradzeniu tajemnicy, szaleńczą próbę ocalenia miłości i poradzenia sobie z rozłąką. Autorka opisywała wszystko dynamicznie, zdarzenia tworzyły logiczny ciąg zdarzeń i... co tu dużo mówić - książkę czytało się świetnie i naprawdę wciągała.

Nieco bardziej skupię się na aspekcie językowym. Jest to jedna z pierwszych książek w języku angielskim, jaką miałem okazję przeczytać. Spośród trzech poprzednich, te miała zdecydowanie najtrudniejsze słownictwo. Czy to źle? Oczywiście, że nie. Język autorki był bardzo wyrafinowany, opisy oraz dialogi interesujące - właśnie dzięki słownictwu. Pojawiło się wiele ciekawych zwrotów, które będę chciał zapamiętać na przyszłość. Mimo, że niektóre wyrazy były dla mnie niezrozumiałe, łatwo było domyślić się ich znaczenia z kontekstu, a nawet jeśli nie - ich pominięcie nic nie zmieniało, ani niczego nie utrudniało. Już po chwili znów rozkoszowałem się uniwersum Arii i Perry'ego, zapominając o jakiejkolwiek barierze językowej. Chciałbym jeszcze dodać, że opowiadanie to zacząłem czytać ponad pół roku temu i wtedy załamałem się już po dwóch pierwszych stronach. Po intensywnej nauce, powróciłem do "Roara i Liv" teraz i okazało się, że tym razem daję radę bez problemu. Stąd wnioskuję, że książka ta nie jest najprostsza, ale zdecydowanie pouczająca i warta przeczytania.

Cieszę się, że zyskałem okazję, aby choć na chwilę spotkać się z moimi ulubionymi bohaterami. Brakowało mi nieco Arii, którą bardzo lubię, ale wydarzenia opisane w książce zdarzyły się jeszcze przez spotkaniem Perry'ego z Osadniczką. Szczególnie cieszę się z możliwości poznania Liv, gdyż o niej w podstawowej trylogii zbyt dużo powiedziane nie było. Nawet gdy pojawiła się w książce, miałem zbyt mało czasu, aby dowiedzieć się, kim jest. Chciałbym dodać, że osoby, które nie czytały trylogii mogą być nieusatysfakcjonowane kreacją bohaterów. Autorka z góry założyła, że wszyscy znają już bohaterów, więc skupiła się jedynie na akcji. Moim zdaniem zrobiła dobrze, gdyż jest to dodatek do serii, zatem nie sądzę, aby ktoś od niego zaczynał swoją przygodę. Ponieważ znałem wszystkie postacie, czytałem "Roara i Liv" bez jakiegokolwiek dyskomfortu, a ponadto - niektóre kreacje poznałem nawet lepiej.

Podsumowując, "Road and Liv" to świetne opowiadanie, rozszerzające uniwersum serii "Przez burze ognia". Bardzo się cieszę, iż sięgnąłem po tę część i polecam ją wszystkim, którzy mieli już okazję zapoznać się chociaż z pierwszą częścią trylogii. Fabuła jest dość ciekawa, język wyrafinowany, a niektóre słowa są z wyższych sfer (przez co są trudniejsze), ale nie przeszkadza to w całkowitym wciągnięciu się w opowieść. Samemu już po chwili lądowałem na plaży, lub ścieżce leśnej tuż obok bohaterów, wsłuchując się w ich rozmowy i czując ich emocje. Polecam i oceniam na 9 na 10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W zasadzie tak

Jacek Fedorowicz to człowiek orkiestra można by powiedzieć. Aktor, pisarz, felietonista, prowadzący audycję w radiu i w telewizji. Bazując na jego cyk...

zgłoś błąd zgłoś błąd