CYRK

Wydawnictwo: Poligraf
7,58 (91 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
9
8
20
7
28
6
14
5
2
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378560517
liczba stron
320
język
polski
dodał
Comprador

Powieść „Cyrk” to literacki fikoł, nie można jej bowiem sklasyfikować jako jeden konkretny gatunek literacki. Łączy cechy literatury absurdu, kryminału i czarnej komedii. – Nadkomisarz Chamiec, słucham – odezwał się z nonszalancją w głosie. – Dzień dobry, lekarz dyżurny, szpital miejski. Jest u nas pani Gizela Tomaszek z tego napadu w cyrku. Chciałem poinformować, że odzyskała przytomność –...

Powieść „Cyrk” to literacki fikoł, nie można jej bowiem sklasyfikować jako jeden konkretny gatunek literacki. Łączy cechy literatury absurdu, kryminału i czarnej komedii.

– Nadkomisarz Chamiec, słucham – odezwał się z nonszalancją w głosie.
– Dzień dobry, lekarz dyżurny, szpital miejski. Jest u nas pani Gizela Tomaszek z tego napadu w cyrku. Chciałem poinformować, że odzyskała przytomność – powiedział na jednym wydechu dzwoniący.
– To szybko pan do nas dzwoni. Macie tam u siebie porządek, że pozazdrościć. Pięknie, kurwa, dziękuję! – wrzasnął do słuchawki policjant. – Świadek od wczoraj jest przytomna, została już przez nas przesłuchana, a pan dzisiaj nas informuje, że odzyskała przytomność?!
– Ja nie wiem, jaki wy burdel macie w głowie i jaki świadek jest od wczoraj przytomny, ale informuję pana, że pani Gizela Tomaszek właśnie się obudziła. Dosłownie dwie minuty temu i chciałem powiedzieć, że jest przytomna, ale nie ma z nią kontaktu.
– Co mi pan pier… – Nadkomisarz ledwo się powstrzymał przed dalszą pyskówką. – Przecież wiem, kogo przesłuchiwałem. Pani z cyrku leżała w sali numer dwa, taka pulchna blondyna z popalonymi włosami.
– Wie pan, my, lekarze, jesteśmy ludźmi i to odróżnia nas od zwierząt, że rozpoznajemy pacjentów po imieniu i nazwisku, a nie po popalonych włosach. Jednak zniżę się do pańskiego poziomu i zasugeruję, że prawdopodobnie przesłuchał pan kobietę, w której wozie kempingowym wybuchła butla gazowa. Do widzenia – Lekarz rzucił słuchawką.
Nadkomisarz powoli, w milczeniu, odsunął słuchawkę od ucha. Jego twarz zaczęła przybierać kolor czerwony. W końcu chlasnął głośno słuchawką o widełki, zdjął druciane okulary i zaczął je nerwowo wycierać rogiem koszuli.

 

źródło opisu: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=283

źródło okładki: http://wydawnictwopoligraf.pl/publikacje2.php?fid=283

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 77
shadowx | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2017

Nie czytałem ale słuchałem audiobooka w wykonaniu Janusza Chabiora (czasami lektor robi książkę jeszcze lepszą :D )... żaden inny lektor by tak nie pasował do tego audiobooka jak On :)Oglądając "Służby specjalne" rozwalało mnie jak ten Pan klnął i tak samo jest w tej książce po prostu zgranie książki z lektorem jest magią :D Nawet książki Pilipiuka mnie tak nie rozbawiły jak ta . Czekam na kolejne audiobooki z książek pana SŁAWKA MICHORZEWSKIEGO.Wiele kryminałów już ogarnąłem ale to jest coś innego i pewnie do książki "Cyrk" jeszcze wrócę.POLECAM ,ISIO rządzi hehe :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko oddech

Kiedy zobaczyłam, że Magdalena Knedler, którą uwielbiam, powiększyła swój dorobek o nową pozycję z piękną okładką i malowniczym tytułem, wprost nie mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd