Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tańcząc na rozbitym szkle

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,21 (453 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
90
8
129
7
80
6
30
5
12
4
2
3
2
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dancing on Broken Glass
data wydania
ISBN
9788378394464
liczba stron
608
język
polski
dodała
Barbara

Wstrząsająco szczery portret małżeństwa zmuszonego do walki z przeciwnościami losu, które zamiast je rozdzielić, dają mu wielką siłę. Lucy Houston i Mickey Chandler pewnie wcale nie powinni się w sobie zakochiwać, a tym bardziej myśleć o małżeństwie. Oboje są obciążeni genetycznie – on cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, kobiety w jej rodzinie jedna po drugiej zapadają na raka piersi....

Wstrząsająco szczery portret małżeństwa zmuszonego do walki z przeciwnościami losu, które zamiast je rozdzielić, dają mu wielką siłę.

Lucy Houston i Mickey Chandler pewnie wcale nie powinni się w sobie zakochiwać, a tym bardziej myśleć o małżeństwie. Oboje są obciążeni genetycznie – on cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, kobiety w jej rodzinie jedna po drugiej zapadają na raka piersi. Kiedy jednak w dniu dwudziestych pierwszych urodzin Lucy drogi jej i Mickeya przecinają się, oboje wiedzą, że to spotkanie odmieni ich życie.
Pełni obaw i wątpliwości, Lucy i Mickey są gotowi zrobić wszystko, by ich związek przetrwał – spisują nawet jego reguły. On zobowiązuje się regularnie przyjmować leki. Ona nie będzie obwiniać Mickeya o to, co nie podlega jego kontroli. Oboje przyrzekają sobie wierność i cierpliwość. Jak w każdym małżeństwie, zdarzają im się lepsze i gorsze – a czasami koszmarnie złe – dni. Załamani kolejnym nawrotem choroby, podejmują dramatyczną decyzję: nigdy nie będą mieć dzieci. Kiedy jednak Lucy podczas rutynowej kontroli dowiaduje się, że jest w ciąży, reguły przestają się liczyć, a Lucy i Mickey muszą na nowo zdefiniować swój związek.

Poruszająca historia miłosna, która pozostanie w sercach czytelników na długo.
„Publishers Weekly”

Prawdziwa miłość rządzi się własnymi zasadami. Urzekający debiut godnej następczyni Nicholasa Sparksa.
„Salt Lake City Weekly”

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Tanczac_na_rozbitym_szkle-p-31985-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Tanczac_na_rozbitym_szkle-p-31985-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 842
mclena | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane, 2016 ✔
Przeczytana: 12 listopada 2016

"Lucy, każde małżeństwo to taniec, czasem kłopotliwy, czasem dający wiele radości, a przez większość czasu po prostu spokojny. Z Mickeyem zaś czasami będziesz musiała tańczyć na rozbitym szkle."

Piękna, wzruszająca... chwytająca za serce...

Myślałam, że książki "rakowe" nie mają już nic więcej do zaoferowania poza tym co juz zdołałam w nich poznać. Myliłam się. Ka Hanock stworzyła nowych pełnowymiarowych bohaterów, ktorzy żyją w przedziwnym świecie. Strach ciągle czai się za rogiem, trudy choroby Mickeya, niewiadoma w przypadku Lucy... a potem TA niespodzianka... Niby nic niezwykłego, a jednak ujęła mnie najbanalniejszą rzeczą, jaką można odnaleźć w tych książkach - bezwarunkową miłością. Szczerze podziwiałam Lucy, bo sama w sobie chyba nie byłabym w stanie odnaleźć tyle siły, by wieść życie takie jak ona. Momentami przecierałam oczy ze zdumienia jakie atrakcje spotykały ją ze strony męża. Do tego postacie drugoplanowe w postaci sióstr Lucy były fantastycznym odniesieniem do całokształtu życia głównych bohaterów.
Wzbudziła do refleksji... ale jednocześnie wydała mi się też troszke przesadzona - chociażby patrząc na to jak wielu dobrych ludzi mieli wokół siebie. Miałam wrażenie, że tych dwoje żyje w jakiejś bajce, których nie spotyka nic przykrego ze strony otoczenia (nie licząc ich prywatnych kwestii), że momentami możnaby było im szczerze pozazdrościć.

Wracając jednak do samej fabuły, to nie miałam pojęcia jak bardzo złożony może być problem osoby chorej tak jak Mickey... dzięki niej poznałam coś czego istnienia nie byłam świadoma, coś co napawało mnie lękiem przez niewiadomą jak skończy sie kolejny epizod...

Książka długa, a wszystko działo sie tak szybko. Za szybko...

Polecam z paczką chusteczek pod ręką...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Reduktor prędkości

Ten album to w sumie taki rozbudowany żarcik i nie wiem, czy oceniać go jako komiks, czy w kategorii żartu. Jako żart jest mało zabawny i pozbawiony w...

zgłoś błąd zgłoś błąd