Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden fałszywy ruch

Tłumaczenie: Andrzej Grabowski
Cykl: Myron Bolitar (tom 5)
Wydawnictwo: Albatros
7,27 (3275 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
234
9
380
8
633
7
1 200
6
561
5
193
4
33
3
29
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One False Move
data wydania
ISBN
978-83-88722-53-0
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
dodał
klugiea

Inne wydania

Myron Bolitar podejmuje się ochrony czarnoskórej gwiazdy żeńskiej koszykówki, Brendy, nękanej telefonicznymi pogróżkami. Jest inteligentna, piękna, ma poczucie humoru, lecz brak jej agenta. Czy kłopoty Brendy mają związek z tajemniczym zniknięciem jej matki przed dwudziestoma laty oraz z niewyjaśnioną śmiercią żony aktualnego kandydata na gubernatora, milionera Arthura Bradforda?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

Brak materiałów.
książek: 1256
Krzysiek | 2016-05-10
Przeczytana: 10 maja 2016

W przekroju całej książki, kwestia, z którą się zmierzę, odegrała w kryminale Cobena epizodyczną rolę, ale ze względu na jej obecność uznałem, że warto o niej coś napisać. Właśnie przez to, że ten temat się pojawił, podniosła się troszkę w mojej opinii sama wartość książki. Jak nie wiele czasem trzeba, żeby wpłynąć na czyjeś zdanie...
Otóż, do rzeczy,...,
Temat związany jest z naszym przemijaniem, starością, próba odnalezienia się w tak trudnym dla nas momencie życia i zmierzenia się z czymś ostatecznym, z końcem naszego istnienia, które może nadejść w każdej chwili. Młodzi ludzi uciekają od tego tematu, nie chcą z nim się w ogóle mierzyć. Unikają starszych ludzi, lekceważą ich, ignorują, traktują jak powietrze, jak coś niepotrzebnego, nieraz się brzydzą.
Największą winę ponosi za to nasz rozpędzony świat, którego dynamika wpływa na czasy, które ciągle pędzą, zmieniając je, w dużej części na gorsze. Zmieniają się czasy, zmieniają się ludzie, a więc zmieniają się pokolenia i cały ten mechanizm mknie i sunie nieprzerwanie do przodu..., spójrzmy na dzisiejszą technologię, jak na przestrzeni przykładowo pięćdziesięciu lat zmieniała się..., jak wielka przeszła metamorfozę i przede wszystkim, co ona robi z dzisiejszym światem, który wariuje z coraz większym szaleństwem.
Więc skoro człowiek jako jednostka jest dzisiaj niczym, więc co można w tej kwestii powiedzieć o osobach starszych...
Przecież jeśli doczekamy starości, to staniemy się takimi samymi ludźmi, jak dzisiejsi staruszkowie. Jeśli czas pozwoli to i tak przed tym nie uciekniemy. Pytanie tylko, czy doczekamy..., a teraźniejszość obecnie pisze coraz czarniejszy scenariusz...
Jednak bez względu na wszystko zapamiętajmy..., jakimi ludźmi będziemy dla innych, tym bardziej starszych, to wszystko wróci do nas, gdy my będziemy starzy...

Nic, co na pierwszy rzut oka wydaje się tak oczywiste, wcale nie musi takie być. Pozory to wielka zasłona dymna, która okrywa mglistym tłem nasze spojrzenie na świat. W wyniku tego, to co widzimy nie jest tak do końca, zgodne z rzeczywistością. Wysuwamy pochopne wnioski, snujemy domysły, wypuszczamy na wolność wodze naszej wyobraźni. To wszystko czyni wielkie zamieszanie w postrzeganiu ludzi, schematów ich zachowań, sposobów reagowania na konkretne sytuacje...
Czasami zło kryje się w człowieku, który na zewnątrz wygląda zupełnie niewinnie, nieskalanie..., a w środku tkwi bestia, która dobrze się maskuje. Tak samo może się dziać w odwrotną stronę. Ktoś, kto ma opinię strasznej, potwornie złej osoby może być w rzeczywistości kimś dobrym...
Pozory mylą i tym razem okazję, by się o tym przekonać miał bohater tej książki Cobena, Myron Bolitar, były agent FBI, a obecnie charyzmatyczny agent sportowy, który ma niezwykłą skłonność do tego, by wmieszać się w jakąś z pozoru nie groźną afferę. Miłośnicy Cobena dobrze znają tego gościa.

Na początku, zanim tak na dobre wczytałem się w książkę, nie sądziłem, że pozostawi po sobie tak pozytywne wrażenie. Pozory i mnie też czasem prześladują.
Książkę czyta się błyskawicznie, strony fruwają przed oczami czytelnika, ale to przecież jest oczywiste, to w końcu Coben.
Choć książki Cobena nie wyglądają tak kolorowo i znakomicie, jak to opisują często wydawcy na okładce, z tyłu książki, to jednak mają coś w sobie. Te osoby, które zajmują się marketingiem jego książek, robią naprawdę kawał dobrej roboty, ponieważ przy takiej ilości książki, którą wydaje Coben, nie zawsze przekłada się to na jakość. Nie wszystkie jego kryminały, które miałem okazje przeczytać, zrobiły na mnie jakieś wielkie wrażenie, ale w przypadku chociażby "Jednego fałszywego ruchu", mogę śmiało powiedzieć, że to całkiem dobry kryminał...
Nie często to się zdarza, ale tym razem, w tej książce, Coben zaskoczył mnie również zakończeniem..., i to również wpłynęło na moją ocenę...

Zapamiętajmy...
Nie dajmy się pozorom, niech nie robią nam wody z mózgu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kształt twojego głosu #3

WYSTARCZY DUŻO MIŁOŚCI I ODROBINA MASOCHIZMU Chociaż słowa te jeden z bohaterów mangi wypowiada w kontekście kontaktów z uroczymi kotkami, kiedy cier...

zgłoś błąd zgłoś błąd