Białe autobusy. Pakt z Himmlerem i niezwykła akcja ratowania więźniów obozów koncentracyjnych.

Tłumaczenie: Zofia Kunert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6 (19 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
3
6
9
5
1
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Escape from the Third Reich: The Harrowing True Story of the Largest Rescue Effort Inside Nazi Germany
data wydania
ISBN
9788301171858
liczba stron
288
język
polski
dodała
Anita

Na początku 1945 roku było już jasne, że upadek hitlerowskich Niemiec to kwestia kilku miesięcy. Rząd neutralnej Szwecji zorganizował niezwykłą akcję humanitarną ratowania więźniów obozów koncentracyjnych. Szwedzki Czerwony Krzyż i rząd Danii podjęły rozmowy z Himmlerem, w których głównym negocjatorem był hrabia Folke Bernadotte. Misja trwała dwa miesiące, ocalono życie 17 tysięcy ludzi,...

Na początku 1945 roku było już jasne, że upadek hitlerowskich Niemiec to kwestia kilku miesięcy. Rząd neutralnej Szwecji zorganizował niezwykłą akcję humanitarną ratowania więźniów obozów koncentracyjnych. Szwedzki Czerwony Krzyż i rząd Danii podjęły rozmowy z Himmlerem, w których głównym negocjatorem był hrabia Folke Bernadotte. Misja trwała dwa miesiące, ocalono życie 17 tysięcy ludzi, którzy konwojami pomalowanych na biało autobusów, oznaczonych symbolem czerwonego krzyża, zostali przewiezieni na terytorium Szwecji.

Akcja przeszła do historii pod nazwą Białe Autobusy. Książka stanowi pierwszą tak pełną relację z przebiegu tej wyjątkowej operacji, ujawnia kulisy tajnych negocjacji, a także zeznania naocznych świadków i uczestników wydarzeń.

 

źródło opisu: Od Wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1311

Skandynawscy bohaterowie ‘zmierzchu Bogów’

II wojna światowa jest słusznie postrzegana jako morze nienawiści, okrucieństwa i śmierci, zadawane ludziom niewinnym, najbardziej bezbronnym lub oddającym swe życie na ołtarzu ojczyzny. W tym ogromie tragedii należy wspomnieć jednostki odważne i empatyczne, które za cenę własnego życia ratowały innych. Tym razem nie mam na myśli Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, a więc bohaterów indywidualnych, ale pewną organizację, ludzi w niej zaangażowanych i pomysł, na który wpadli, zakończony dużym sukcesem. Chodzi o pewien fascynujący, wojenny epizod jakim była akcja zorganizowana przez Szwedzki Czerwony Krzyż, która przeszła do historii pod nazwą ‘Białe Autobusy’. „Białe Autobusy. Pakt z Himmlerem i niezwykła akcja ratowania więźniów obozów koncentracyjnych” to pozycja opracowana niezwykle drobiazgowo przez Sune’a Perssona, która przybliża nam to odważne przedsięwzięcie bardzo ciekawie i z widocznym wielkim zaangażowaniem oraz znawstwem tematu.

W roku 1945, kiedy wojna zbliżała się do końca, Hitler wydał rozkaz zabicia wszystkich więźniów obozów koncentracyjnych, zanim zostaną one wyzwolone przez aliantów. To był bodziec do zorganizowania niezwykle odważnej akcji zanim Hitler i Himmler zdołają wprowadzić w życie swe mordercze plany. Rząd w Sztokholmie zdecydował, iż szwedzcy więźniowie (w tym Żydzi) mają zostać uratowani przez szwedzką ekspedycję. To było pewne novum, bo przez długi czas (aż do 1942 roku) kwestia żydowska nie była istotna dla szwedzkich decydentów, którzy z...

II wojna światowa jest słusznie postrzegana jako morze nienawiści, okrucieństwa i śmierci, zadawane ludziom niewinnym, najbardziej bezbronnym lub oddającym swe życie na ołtarzu ojczyzny. W tym ogromie tragedii należy wspomnieć jednostki odważne i empatyczne, które za cenę własnego życia ratowały innych. Tym razem nie mam na myśli Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, a więc bohaterów indywidualnych, ale pewną organizację, ludzi w niej zaangażowanych i pomysł, na który wpadli, zakończony dużym sukcesem. Chodzi o pewien fascynujący, wojenny epizod jakim była akcja zorganizowana przez Szwedzki Czerwony Krzyż, która przeszła do historii pod nazwą ‘Białe Autobusy’. „Białe Autobusy. Pakt z Himmlerem i niezwykła akcja ratowania więźniów obozów koncentracyjnych” to pozycja opracowana niezwykle drobiazgowo przez Sune’a Perssona, która przybliża nam to odważne przedsięwzięcie bardzo ciekawie i z widocznym wielkim zaangażowaniem oraz znawstwem tematu.

W roku 1945, kiedy wojna zbliżała się do końca, Hitler wydał rozkaz zabicia wszystkich więźniów obozów koncentracyjnych, zanim zostaną one wyzwolone przez aliantów. To był bodziec do zorganizowania niezwykle odważnej akcji zanim Hitler i Himmler zdołają wprowadzić w życie swe mordercze plany. Rząd w Sztokholmie zdecydował, iż szwedzcy więźniowie (w tym Żydzi) mają zostać uratowani przez szwedzką ekspedycję. To było pewne novum, bo przez długi czas (aż do 1942 roku) kwestia żydowska nie była istotna dla szwedzkich decydentów, którzy z kilkoma wyjątkami, nie interesowali się losem europejskich Żydów. Na zmianę ich polityki wpłynął fakt, że wojna zaczynała mieć przebieg korzystny dla aliantów (klęska Niemiec pod El-Alamein 1942; pod Stalingradem 1943), a ponadto żydowskie organizacje w Sztokholmie wywierały odpowiednie naciski na szwedzkie władze. Na czele misji stanął posiadający predyspozycje do działalności humanitarnej 50-letni hrabia Folke Bernadotte, początkowo wiceprezes Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, później jego prezes, znający języki, posiadający talent organizacyjny i umiejętności kierownicze, a ponadto dobry negocjator umiejący wpływać na otoczenie dzięki wrodzonej pewności siebie (…), szczypcie humoru i arystokratycznego wdzięku. Autobusy biorące udział w akcji były oznaczone zgodnie z praktyką szwedzkiej armii, szwedzkimi chorągiewkami i znakami Czerwonego Krzyża namalowanymi na dachu i po bokach, a dodatkowo zostały pomalowane na biało w celu łatwiejszej identyfikacji przez samoloty aliantów i stąd też wzięła się nazwa całego przedsięwzięcia. Każdy pojazd miał oficerów łącznikowych, oficerów SS i gestapo nad sobą i podążał w stronę niemieckich obozów zagłady. O wrażeniach z drogi ku wyzwoleniu, jak i pobycie w obozach czytelnik czerpie wiadomości z zamieszczonych w książce zdjęć oraz z relacji osób jadących w konwoju. Właściwie tylko w tych miejscach mowa jest o uczuciach i odczuciach, bo reszta wiadomości to praktycznie suche fakty i daty albo dementi niesprawiedliwych ocen całej ekspedycji tudzież jej kierownictwa. Opisy osób bezpośrednio zaangażowanych, a więc pielęgniarek (jedna z nich, która dotarła do Waldheim relacjonowała histeryczne wybuchy radości szwedzkich więźniarek), kierowców czy samych więźniów, zdają się być najciekawsze, przesiąknięte empatią, pachnące prawdą, tętniące życiem. Transport szwedzkich obywateli z terenu Rzeszy nie odbył się bowiem bez niespodzianek, a szwedzkich kierowców nie raz wystawił na ciężką próbę, co w ciekawy sposób relacjonuje Persson. Zaskoczyło ich to, że wszyscy uratowani więźniowie chcieli siedzieć z przodu; jedna ze Szwedek skarżyła się, że w autobusie nie częstują brandy(!), a inna gniewnie pytała, czy naprawdę ma spędzić noc w duńskim schronisku młodzieżowym, śpiąc na rozesłanej na podłodze słomie… Były i bardziej stonowane reakcje ludzi jakby sparaliżowanych widokiem Białych Autobusów, uważających, że wyzwolenie to piękny sen albo wybryk ich wyobraźni (pewna dziewczyna z Polski pisała: Boję się przebudzenia. Jestem przekonana, że mi się śni, że jestem wolna i widzę wokół siebie przyjazne twarze, i że wkrótce wrócę do domu). Według danych szacunkowych ogólna liczba objętych akcją hrabiego Bernadotte wyniosła około 19 tysięcy osób reprezentujących 127 narodowości. Pewne jest, że 17 555 zostało uratowanych i przewiezionych do Szwecji przed 5 maja 1945 roku. Niestety, do wielu ludzi szwedzka pomoc dotarła zbyt późno i autor tego faktu nie ukrywa.

„Białe Autobusy” to wynik wielu lat badań i studiów, które dają prawdziwy obraz tej słynnej i wyjątkowej operacji humanitarnej. Autor zebrał autentyczne wspomnienia od osób zaangażowanych w akcję (podaje konkretne nazwiska osób, które pomagały ocalić więźniów oraz tych, które nie chciały ratować Żydów) i wszechstronnie odwzorował całą ekspedycję, jej trud i powodzenie w tak ekstremalnych warunkach. W sposób ciekawy poruszył kwestię udziału w II wojnie światowej krajów skandynawskich (także niesnaski wśród nich oraz kilka niezbyt udanych posunięć ze strony neutralnych Szwedów), opisał hitlerowskie Niemcy, imperium SS i Himmlera (toczone rozmowy hrabiego z nim i Ribbentropem) i obozy koncentracyjne (dociekał, czy Hitler rzeczywiście wydał rozkaz wysadzania obozów, czy próbowano je ratować czy też nie). Ważny temat książki to weryfikacja oskarżeń dotyczących hrabiego Bernadotte przedstawianego często w skrajnie nieprzychylnym świetle (pojawiły się zarzuty, że był agentem nazistów, a później Brytyjczyków, oskarżano go o kontakty z Himmlerem i innymi nazistami oraz o to, że nie chciał ratować skandynawskich Żydów).

Książka Sune’a Perssona jest opracowana z wielką starannością, dbałością o szczegóły i zaangażowaniem. To cenne świadectwo o rzadko wspominanych bohaterach ze Skandynawii, którzy nawiązując ryzykowny kontakt z nazistami, zdołali ich przekonać, by u schyłku wojny okazali odrobinę serca swoim ofiarom.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 336
KhalDrogo | 2017-05-19
Przeczytana: 18 maja 2017

Książka opowiada o wyczynie szwedzkiego hrabiego Folke Bernadotte, który podjął się negocjacji z Himmlerem pod koniec II Wojny Światowej na temat uwolnienia z niemieckich obozów koncentracyjnych więźniów pochodzenia skandynawskiego.
Książka o ciekawym podłożu historycznym pokazuje dyplomatyczne starcia z władzami hitlerowskich Niemiec. Warunkiem konieczny powodzenia całej akcji było nie dopuszczenie do przecieku informacji tak aby Hitler się o niczym nie dowiedział, gdyż cała akcja spaliłaby na panewce.
Książka napisana trochę nudnym językiem, przywołująca wiele nazwisk i suchych faktów. Autor podszedł natomiast do tematu bardzo skrupulatnie przywołując wiele plotek i domysłów na temat szczegółów całej akcji, które po wojnie były bardzo często przywoływane jako prawda. Autor konfrontuje te "fakty" z posiadanymi dokumentami i opisuje powody przekłamań.
Polecam książkę jako ciekawy epizod z IIWŚ. Podczas czytania najbardziej boli, że Bernadotte skupił się tylko na uwalnianiu...

książek: 247
Łukasz Chrzanowski | 2015-07-06
Na półkach: Przeczytane

Książka bez emocji wyłącznie suche fakty. Nie polecam jej laikom historycznym. Czyta się topornie. Szkoda czasu na te książkę lepiej poszukać coś ciekawszego.

http://wojownikpokoju.pl/pl/blog/

książek: 3378
aleksnadra | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2013

Jakiś czas temu oglądałam film dokumentalny poświęcony Białym autobusom- niezwykłej akcji humanitarnej ratujących więźniów obozów koncentracyjnych pod koniec II wojny światowej. Wiadomo, że takie programy mają ograniczony czas emisji i nie wszystko uda się w tym czasie zmieścić, nie wszystko opowiedzieć. Film jedynie pobudził moją ciekawość. Dlatego gdy miałam okazję wnikliwiej poznać tę historię, skwapliwie z niej skorzystałam.

"Ostatnie miesiące II wojny światowej były okresem zamętu, nieustannej przemocy, chaosu, a przede wszystkim przerażającego ludzkiego cierpienia."

W lutym 1945 roku rząd Szwecji postanowił podjąć się arcytrudnego zadania- uratowanie jak największej liczby ludzi uwięzionych w obozach koncentracyjnych. Przede wszystkim chodziło o więźniów skandynawskich ale udało się uwolnić ludzi innych narodowości w tym kilka tysięcy Polaków. Akcja ta znana jest pod nazwą Ekspedycja białych autobusów, na której czele stanął Folke Bernadotte- 50- cio latni, bratanek...

książek: 1544
Isadora | 2013-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2013

"Lepiej zapalić jedną małą świecę niż przeklinać ciemność" Konfucjusz

Neutralność w czasie wojny nam, Polakom, nie kojarzy się najlepiej. Zwykliśmy ją traktować jako zaniechanie wszelkiego działania, a stąd już całkiem blisko do oskarżeń o kolaborację w myśl powiedzenia: "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam". Ale to właśnie ten szczególny status umożliwił Szwecji przeprowadzenie największej akcji humanitarnej na terytorium III Rzeszy w czasie II wojny światowej - akcji, która ocaliła życie ok. dwudziestu tysiącom więźniów obozów koncentracyjnych w czasie, gdy upadek imperium Hitlera był już przesądzony, krążyły pogłoski o rozkazie zabijania więźniów i likwidowania obozów, zanim zostaną wyzwolone przez aliantów i kiedy właściwie nikt nie chciał lub nie potrafił podjąć skutecznego działania w celu ratowania skazanych na zagładę ludzkich istnień (aliantów interesowała w pierwszej kolejności kapitulacja Rzeszy, Międzynarodowy Czerwony Krzyż nadal wolał nie przeciwstawiać się...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd