Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez dziki Wschód. 8000 km śladami słynnej ucieczki z gułagu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,06 (109 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
33
7
28
6
25
5
9
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-05007-1
liczba stron
264
język
polski
dodała
Arnika

Opowieść o wolności, przygodzie i patriotyzmie. Tomasz Grzywaczewski wraz z dwoma kolegami wyruszyli w 2010 roku, w trwającą sześć miesięcy wyprawę śladami bohaterów głośnej książki Sławomira Rawicza "Długi marsz". Rawicz opisał w niej brawurową ucieczkę z syberyjskiego łagru. Długi marsz stał się również podstawą scenariusza filmu Petera Weira "Niepokonani". Po śmierci Rawicza wyszło na jaw,...

Opowieść o wolności, przygodzie i patriotyzmie.

Tomasz Grzywaczewski wraz z dwoma kolegami wyruszyli w 2010 roku, w trwającą sześć miesięcy wyprawę śladami bohaterów głośnej książki Sławomira Rawicza "Długi marsz". Rawicz opisał w niej brawurową ucieczkę z syberyjskiego łagru. Długi marsz stał się również podstawą scenariusza filmu Petera Weira "Niepokonani". Po śmierci Rawicza wyszło na jaw, że nie opisał on własnych przeżyć, ale historię Witolda Glińskiego. Okazało się, że Gliński żyje, mieszka w Wielkiej Brytanii i gotów jest opowiedzieć, co wydarzyło się naprawdę.

"Pragnęliśmy przywrócić pamięć o tej niezwykłej historii, a także oddać hołd wszystkim Polakom, zesłanym na „nieludzką ziemię”. Podróżując pieszo, konno oraz rowerem odtworzyliśmy trasę, którą siedemdziesiąt lat temu przebyli uczestnicy wielkiej ucieczki." - Tomasz Grzywaczewski

Wyprawa wzbudziła wielkie zainteresowanie. Książka jest jej oczekiwanym następstwem. Zabiera czytelnika w dziewicze rejony Jakucji, Buriacji, pustyni Gobi, Tybetu. Podróż kończy się w Kalkucie.

Mocna, reportażowo–przygodowa książka, pociągająca podróżników i ludzi z adrenaliną, a także tych, którzy o przygodach i podróżach marzą.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2435/P...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
wirydiana | 2012-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2012

Tak się jakoś złożyło, że równocześnie czytałam dwie pozycje opisujące wędrówkę po tym samym kawałku ziemi. "Dzienniki kołymskie" i "Przez dziki wschód". W tej pierwsze zagłębiałam się z przyjemnością. Drugą wybrałam celowo, aby poznać opinię i ocenę młodszego pokolenia. Wydawało mi się, że takie zderzenie dwóch niezależnych relacji musi dać efekt synergii i suma wyniesionych wrażeń będzie gigantyczna. Niekoniecznie, niestety.
Trzech młodych mężczyzn wyrusza szlakiem sławnej ucieczki z gułagu. Chcą, podobnie jak uciekinierzy, przejść szlak od Jakucka do Kalkuty. W czasie wędrówki muszą przejść, przepłynąć lub przejechać ponad osiem tysięcy kilometrów. Na wędrownym szlaku czekają na nich przeróżne przygody i rozliczne perypetie. Jednak po kilku miesiącach uda się im osiągnąć cel i złożyć swoisty hołd tym, którzy przed laty szli tym samym szlakiem w znacznie gorszych warunkach.
Mam dużo zastrzeżeń do tej książki. Przede wszystkim jest za długa i zbyt przegadana. Gdyby była o połowę krótsza, jej dynamika znacznie by wzrosła. Autor niepotrzebnie częstuje nas opowieściami o tym, że lubić brać częsty prysznic lub popijać poranną kawę. Czytelnika sięgającego po tego typu lekturę naprawdę to nie interesuje. Po drugie: w książce dużo jest urwanych wątków np: przez kilka stron jesteśmy częstowani opowieścią o spuchniętych nogach autora i o tym jak trudno mu na nich wędrować ( co jest prawdą ). Fakt ten zaczyna urastać do rangi naczelnego problemu wyprawy i czytający czeka na jakieś dramatyczne rozwiązanie sytuacji, gdy tymczasem wszystko rozpływa się i nagle nie ma już tematu. Nie wiadomo jak się problem rozwiązał. Podobnych przeskoków jest w tej książce kilka.
A teraz pora na najcięższy zarzut. W tej książce nie ma ludzi. Dużo jest o samej wędrówce, pięknie przyrody, dziwnych zwyczajach, ale niewiele jest o zwykłych mieszkańcach tamtych stron. Występują gdzieś marginalnie, najczęściej w kontekście powszechnego pijaństwa, wszechogarniającego brudu i ogólnego zacofania. Autor patrzy na nich z perspektywy Europejczyka, któremu nie dorastają nawet do pięt i krytykuje wszystko, nie starają się zrozumieć ich odmienności. A wyciągane przez niego wnioski po prostu powalają na kolana. " Z pomarszczonych twarzy Jakutek można wyczytać, że od dziesięcioleci mieszkają w tym samym miejscu". Wiedziałam, że z ludzkiej twarzy można wyczytać wiele różnych rzeczy, ale nigdy nie przypuszczałam, że są na niej wypisane kolejne miejsca zamieszkania. Może jednak należało powstrzymać swoje krasomówstwo?
I jeszcze jedno. Być może tak działa duża różnica wieku, ale nie podoba mi się, gdy o panu Glińskim, w co drugim zdaniu, autor wyraża się per "staruszek". Język polski jest bardzo bogaty i różnorodny jeśli chodzi o określanie wieku podeszłego lub starości. Tak częste używanie tego jednego zwrotu sprawia, że zaczyna nabierać ono określenia pejoratywnego.
Sama wyprawa fascynująca i pełna wyzwań, ale można było opisać ją lepiej i ciekawiej. Jeśli komuś uda się dobrnąć do końca książki to na pewno z zaciekawieniem sięgnie po inne lektury dotyczące tego rejonu świata i to duży plus tej pozycji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Alchemia kultury. Od opium do kawy

Książka napisana bardzo rzetelnie i naukowo przedstawia rolę substancji narkotycznych w kulturze i społeczeństwie. Autor głównie skupia się na społecz...

zgłoś błąd zgłoś błąd