Wszystko rozpada się

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Cykl: Trylogia afrykańska (tom 1) | Seria: Biblioteka Babel
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,19 (161 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
15
8
48
7
47
6
28
5
9
4
2
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Things Fall Apart
data wydania
ISBN
9788306032079
liczba stron
246
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
aspazja

Uznawana za najważniejszą powieść afrykańską w 2008 roku obchodziła swoje 50. urodziny. Przełożona na 45 języków przyniosła światową sławę autorowi, który w roku 2007 otrzymał prestiżową Man International Booker Prize. Słusznie nazywany ojcem literatury afrykańskiej, Achebe opowiada o swoim plemieniu. O czasach spokoju, hołdowania tradycji, które minęły bezpowrotnie. Opowiada o czasach, kiedy...

Uznawana za najważniejszą powieść afrykańską w 2008 roku obchodziła swoje 50. urodziny. Przełożona na 45 języków przyniosła światową sławę autorowi, który w roku 2007 otrzymał prestiżową Man International Booker Prize.

Słusznie nazywany ojcem literatury afrykańskiej, Achebe opowiada o swoim plemieniu. O czasach spokoju, hołdowania tradycji, które minęły bezpowrotnie. Opowiada o czasach, kiedy to w wiosce pojawili się misjonarze i kolonizatorzy. Biali, którzy narzucili swoją religię, podeptali tradycję.

Okonkwo jest ambitny i silny. Jego życie jest dobre: ma posłuch u żon, plony u niego obfite, cieszy się powszechnym poważaniem. Kiedy pewnego dnia przypadkowo zabije współplemieńca, już nic nie będzie takie samo. Okonkwo musi opuścić wioskę na siedem lat. Przez ten czas wiele się tam zmieni...

Achebe o wielkich dramatach opowiada szeptem. Jego proza czerpie z tradycji oralnej, stąd jej pozorna prostota. Wielka książka.

 

źródło opisu: www.piw.pl

źródło okładki: www.piw.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 59
Anna | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2018

"Things fall apart" to jeden z tytułów, który powracał do mnie przez lata, czy to na uniwersyteckich wykładach, czy rozmowach ze znajomymi. W końcu, nie mogąc uniknąć nieuniknionego, sięgnęłam po niepozorną książeczkę. I wpadłam.

Powieść Achebe to świetny obraz życia i obyczajów plemienia Igbo przed epoką kolonialną. Oczywiście nie o samą dokumentację mi chodzi, przecież można by sięgnąć po dzieła antropologów, a raczej o żywość i barwność obrazu. Losy Okonkwo i jego rodziny zostały odmalowane w prosty i bezpośredni sposób. Bez zbędnych sentymentów i westchnień nad minionymi czasami autor zdołał ukazać destrukcyjny wpływ wschodniej cywilizacji na rdzenną kulturę plemienia. Stopniowy "rozpad rzeczy" z perspektywy białego czytelnika wydaje się nieuchronny oraz, o ironio, logiczny. Zabijanie bliźniąt? Przecież to szczyt okrucieństwa! Naturalne wydaje się więc zwracanie Igbo ku Kościołowi, a co za tym idzie, ku władzy kolonizatorów. Achebe jest mistrzem racjonalnego obrazowania...

książek: 717
Alamanthe | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna proza.
Prosta, piękna i bardzo soczysta.

książek: 346
Rosolowe_Opium | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Z ciepłej Hiszpanii i jej donkiszoterii, przeniosłam się do jeszcze cieplejszej Nigerii, która łączy, zdawałoby się, typową opowieść o tragicznych skutkach kolonializmu z dziejami afrykańskiej społeczności. Refleksja Achebe jest jednak o wiele ciekawsza i głębsza
Główną osią powieści jest historia Okonkwo, człowieka „silnego i ambitnego” (jak twierdzi okładka), jest on jednak przede wszystkim człowiekiem zagubionym. Zagubionym we własnej historii, pochodzeniu i śladach ojca, wzgardzonego przez społeczność, hołdującej przymiotom prawdziwego mężczyzny. Człowieka, który za cel postawił sobie zmazanie plamy na honorze, którego każdy krok naznaczony był chęcią odcięcia się od mężczyzny, którego uważał za niegodnego nazwania ojcem. Człowieka w gruncie rzeczy słabego i ułomnego.
Przejmująca historia Okonkwo wplata się jednak w nurt opowieści Achebe, który dokładnie opisuje swoje plemię. Jego historię, zwyczaje oraz wierzenia, które przez lata w sobie pielęgnowali. Z punktu widzenia...

książek: 25
Gabi | 2016-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2016

Wspaniała książka pokazująca życie na afrykańskim kontynencie z całkowicie innej perspektywy. Autor używając swoich własnych doświadczeń potrafił przedstawić piękno afrykańskiej kultury oraz wzloty i upadki głównego bohatera. Od siebie dodam, że była to pierwsza książka przeczytana przeze mnie w języku angielskim. Idealnie nadaje się dla osób, które znają język angielski na dobrym poziomie i chciałyby przeczytać coś, co w jednym czasie będzie przyjemne i pożyteczne dla rozwoju ich umiejętności językowych.

książek: 546
KMaria | 2016-01-18

Polecam książke o afrykańskim społeczenstwie,kulturze i życiu tak odmiennym od naszego.
I zastanowieniu sie na podstawie książki kto ucierpi i jak wiele strat przyniesie narzucanie innego wierzenia,życia i zachowań,myśli...Kto i dlaczego ma przekonianie, iż ma prawa do tego.I nie mówie tu o sytuacji jedynie z tej publikacji.

książek: 554
Lukullus | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2015

Achebe mówi o nieodwracalnym „skażeniu” ludów Nigerii kulturą kolonialną przywiezioną przez europejskich najeźdźców. Oczywiście ma racje, że praktyki i zwyczaje przywiezione i narzucane siłą przez obcych miejscowej kulturze ludzi musiały doprowadzić do załamania się całego dotychczasowego modelu afrykańskiego życia. I może wbrew zamierzeniom jego książka jest najlepszym potwierdzeniem tego wpływu (sam może być postrzegany jako człowiek rozdarty między afrykańską tradycją, a europejską nowoczesnością). Przedstawiona wspólnota Igbów instynktownie i w sposób niezamierzony naznaczona została przez autora racjonalnością typowo europejską. Każdemu zdarzeniu, choćby najbardziej niewytłumaczalnemu na pierwszy rzut oka, Achebe podświadomie stara się przypisać racjonalne znaczenie, tak typowe dla europejskiego sposobu myślenia.

książek: 105
MaG | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2015

Muszę przyznać, że nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Ja się męczyłam z nią ponad tydzień choć ma ona tylko 190 stron więc w sumie na dzień lub dwa.
Mam bardzo mieszane uczucia względem tej książki:
- z jednej strony pozycja jest kiepska, ja sięgałam po nią niechętnie, akcja nie jest wartka, sposób pisania nie przemawiał do mnie
- z drugiej strony dowiedziałam się sporo o sposobie życia plemienia, poznałam ich religię, priorytety. Dowiedziałam się też jaki wpływ mieli misjonarze na ich zycie chcący wprowadzić religię chrześcijańską i wyplenić pogańskie bóstwa.

Nie jestem pewna czy mogę ją polecić..
Jedno wiem, książka ma pewien morał: Nie ważne z jaką misją przybywasz, ważne jak ją realizujesz. Nie zawsze szlachetny cel realizowany jak kolwiek przyniesie dobre skutki.

książek: 161
Joanna Ibe | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla zainteresowanych historią Czarnego Lądu. Powieść napisana prostym językiem opowiada niezwykłą i trudną historię ludu nigeryjskiego - Igbo. Opisane zostały dawne wierzenia, obyczaje i tradycje, które zderzyły się z białym człowiekiem i jego zasadami.

Polecam tym, którzy pragną zrozumieć historię i kulturę Igbo.

książek: 977
Joanna Topolska | 2014-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Miałam piękny opis o duchach przodków, kolonizatorach i takich tam, ale się skasował, szlag go jasny trafi. Tak czy inaczej - polecam najbardziej na całym kontynencie!

książek: 188
Alaska | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2014

(...) Czytając to, pomimo późnej pory, dałam się oczarować magią prostego słowa Chinua Achebe, który na kartach swej książki przekazał wiele istotnych rzeczy, który dał głos historii, historii sprzed doby kolonizacji. Na chwilę przeniosłam się do afrykańskiej wioski, brałam udział w zmaganiach Okonkwo z losem, uczestniczyłam w codziennym życiu jego rodziny. I tak jak oni, również uznałam pierwszych kolonizatorów za śmiesznych ludzi (których nawiasem mówiąc razem z nimi "załatwiłam"), przybyłych na śmiesznym, "żelaznym koniu", którego przywiązałam razem z nimi do drzewa i uznałam, że sprawa załatwiona, że niebezpieczeństwo zażegnane i zakończyłam sprawę śmiechem.


Jest to historia tak inna od tej przedstawionej, choćby i w słynnym "Jądrze Ciemności" J.Conrada. Z wielu książek, czy też z samej historii poznajemy ideę kolonizacji, czytamy o dumnych Brytyjczykach i jak to wspaniale było urodzić się Brytyjczykiem w tamtych czasach, jaka to potęga byłą, jaka cywilizacja. A tutaj, to...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wakacyjna lista Baracka Obamy

W czasie swojej prezydentury Barack Obama publikował listę książek, które miał zamiar czytać podczas urlopu. Po zakończeniu kadencji nie zaniechał tego zwyczaju – kilka dni temu na swoim fanpage'u podał listę tytułów, które poleca uwadze czytelników w związku ze swoją podróżą do Afryki. Sprawdźcie, co to za książki.


więcej
Wandale skazani na czytanie książek

Sędzia z Virginii skazał grupę nastolatków, którzy pomazali historyczny budynek obraźliwym grafitti na przeczytanie 35 książek traktujących m.in. o rasizmie i antysemityzmie. Ponadto wandale mają obejrzeć 14 filmów o podobnej tematyce, odwiedzić dwa muzea i napisać rozprawkę.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd