Ludwik Jerzy Kern dzieciom

Seria: Z biblioteki Wydawnictwa Nasza Księgarnia
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,78 (18 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
7
7
7
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122711
liczba stron
280
język
polski
dodała
Ag2S

Jedyny w swoim rodzaju zbiór poezji i prozy jednego z największych polskich poetów piszących dla dzieci – twórcy psa Ferdynanda Wspaniałego, porcelanowego słonia Dominika i czarodziejskiego królika Karampuka…

Ilustrator: Katarzyna Bajerowicz

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl/ludwik-jerzy-kern-dzieciom/1635/ksiazka.html

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/ludwik-jerzy-kern-dzieciom/1635/ksiazka.html

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6589

Cztery łapy wierszy

Przyznam się bez bicia, że jeszcze do niedawna z twórczości Ludwika Jerzego Kerna znałam tylko powieści dla dzieci o psie Ferdynandzie i słoniu Dominiku oraz może ze dwa wiersze. Ten piękny jubileuszowy tom otworzył przede mną drzwi do całkiem nowego świata! Nie wiedziałam, jakie skarby kryją się w tej poezji, napisanej tak mistrzowsko, żeby mógł to zrozumieć nawet dorosły*1. Pieczołowicie wydany tom, w którym teksty doskonale współgrają z przepięknymi i pomysłowymi ilustracjami Katarzyny Bajerowicz, zawiera wiersze dla dzieci oraz fragmenty „Karampuka” i „Proszę słonia”, których podstępnym zadaniem jest – wciągnąwszy czytelnika w środek opowieści, której fragmenty kończą się w najciekawszym momencie – rozbudzenie apetytu i zmotywowanie do sięgnięcia po całość obu powieści.

Pan Kern jest – obok Brzechwy i Tuwima - jednym z naszych polskich klasyków humorystycznej i inteligentnej poezji dla dzieci. W odróżnieniu jednak od dwóch wyżej wymienionych – nie stronił w swej twórczości oraz bardzo delikatnej i niezwykle trafnej krytyki aktualnej wtedy rzeczywistości polityczno-społecznej, co przestaje dziwić, jeśli pamiętamy, że autor współpracował z „Przekrojem” w najlepszych czasach tego pisma (ach, aż tęsknota bierze za świetną literacką prasą!). Najlepiej widać to wierszach „Źle skierowany słoń”: Do takich to osiągnięć / można dojść czasami, / gdy się niezbyt właściwie kieruje kadrami*; ”Zebra”: Różne rzeczy się dzieją na rozmaitych szczeblach* oraz w wielu innych. Dzięki temu...

Przyznam się bez bicia, że jeszcze do niedawna z twórczości Ludwika Jerzego Kerna znałam tylko powieści dla dzieci o psie Ferdynandzie i słoniu Dominiku oraz może ze dwa wiersze. Ten piękny jubileuszowy tom otworzył przede mną drzwi do całkiem nowego świata! Nie wiedziałam, jakie skarby kryją się w tej poezji, napisanej tak mistrzowsko, żeby mógł to zrozumieć nawet dorosły*1. Pieczołowicie wydany tom, w którym teksty doskonale współgrają z przepięknymi i pomysłowymi ilustracjami Katarzyny Bajerowicz, zawiera wiersze dla dzieci oraz fragmenty „Karampuka” i „Proszę słonia”, których podstępnym zadaniem jest – wciągnąwszy czytelnika w środek opowieści, której fragmenty kończą się w najciekawszym momencie – rozbudzenie apetytu i zmotywowanie do sięgnięcia po całość obu powieści.

Pan Kern jest – obok Brzechwy i Tuwima - jednym z naszych polskich klasyków humorystycznej i inteligentnej poezji dla dzieci. W odróżnieniu jednak od dwóch wyżej wymienionych – nie stronił w swej twórczości oraz bardzo delikatnej i niezwykle trafnej krytyki aktualnej wtedy rzeczywistości polityczno-społecznej, co przestaje dziwić, jeśli pamiętamy, że autor współpracował z „Przekrojem” w najlepszych czasach tego pisma (ach, aż tęsknota bierze za świetną literacką prasą!). Najlepiej widać to wierszach „Źle skierowany słoń”: Do takich to osiągnięć / można dojść czasami, / gdy się niezbyt właściwie kieruje kadrami*; ”Zebra”: Różne rzeczy się dzieją na rozmaitych szczeblach* oraz w wielu innych. Dzięki temu utwory mają dodatkowy smaczek dla ich dorosłych czytelników. Innym novum są pełne humoru i kpiny odniesienia do samego autora, który ma do siebie – i innych dorosłych – zdrowy dystans. Kern mistrzowsko odnajduje nieistotne z pozoru szczegóły albo z czułą ironią śledzi nieznane nam aspekty życia przedmiotów i zwierząt.

Wiele uwagi i pięknych wersów poświęcił poeta zwierzętom, zwłaszcza tym nam najbliższym – kotom i psom. Zwłaszcza te ostatnie zajmowały wiele miejsca w jego sercu, a potem w twórczości. Z tego zapewne powodu powstały książki o Ferdynandzie Wspaniałym, które osiągnęły międzynarodowy sukces (wydano je nawet w Japonii,) a których pierwowzorem był pies pisarza, a ściślej mówiąc - suka. Nawiasem mówiąc opowieści o Ferdynandzie oraz słoniu Dominiku doczekały się wersji animowanych i były wyświetlane w polskiej telewizji jako dobranocki, co doskonale pamięta pisząca te słowa.

Oprócz zwierząt bohaterami poezji J. L. Kerna są sprzęty rośliny ozdobne, owoce i warzywa, domowe sprzęty, budynki lub ich fragmenty, a nawet znane krakowskie i warszawskie zabytki. I – oczywiście – ludzie, a czasem tylko ich fragmenty, jak dłonie czy wąsy. Bez względu jednak na bohatera w większości z nich możemy przeglądać się jak w krzywym zwierciadle. Pisarz jednak nie chłoszcze ostrzem swej krytyki, ale pozwala popatrzeć na sobie z humorem. Przyznam, że dawno się tak nie śmiałam podczas lektury. Dzięki niewątpliwemu talentowi autora śmiech zdarzyć się może już na etapie czytania tytułu utworu (vide „Stonóżka z Pimpifluszek”).

Z przyjemnością zaglądając raz po raz do tego smacznie grubego tomu, zdiagnozowałam u siebie pociąg do twórczości Pana Kerna, czego i Wam życzę. Z niecierpliwością czekając na ponowną lekturę przygód Ferdynanda, Karampuka i słonia Dominika, powtarzam sobie szeptem świetny lepiej autorstwa Wandy Chotomskiej:

Lepiej wkręcić się w gazociąg,
niż do Kerna stracić pociąg.
*

Jowita Marzec

* Cytaty za: L.J. Kern, "Ludwik Jerzy Kern dzieciom", Nasza Księgarnia, Warszawa 2012

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 305
Drobinka | 2017-02-15
Przeczytana: 16 lutego 2017

Pierwsza część "Nosorożce w dorożce" ciekawa, owszem, ale potem trochę słabiej. Szczęśliwie przy kolejnej lekturze wiersze podobają się bardziej.
Ciekawsze utwory: "Do zwierząt", "Dwa jeże", "Osioł i lustro", "Źle skierowany słoń", "Zebra", "Żyrafa u fotografa", "Coś o dzieciach", "Cień", "Wiersz, w którym syczy przez cały czas", "Popołudnie karzełków", "Piosenka o zapasowym kole", "Pstrykowianie".

książek: 294
Justyna Banasik | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, 2016, Wygrane
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Przesympatyczne wiersze i wierszyki nie tylko dla najmłodszych :)

książek: 654
MatkaMałejZosi | 2014-04-23

Aż mnie wcisnęło w fotel, gdy przeczytałam jedną z opublikowanych tu opinii. Omójboże! Że L.J Kern nie pisał tak rytmicznie jak Brzechwa???!!! Żeby się zastanowić, zanim się kupi tę książkę dziecku, bo nie zrozumie, bo słownictwo za trudne???!!! "Nie rób tego, bo Ci i tak nie wyjdzie"- ot, taki typowo polski PR i typowo polskie "motywowanie"- czyli podcinanie dzieciom skrzydeł- "bo Ci nie wyjdzie". Właśnie przez takie myślenie "dziesiąt" Polaków nie sięga po książki, że już o poezji nie wspomnę. Ofiarą takiego myślenia padałam przed laty ja sama, myśląc, gdzie mnie zabierać się za np. Miłosza, Hartwig, Szymborskiej, skoro na pewno ich nie zrozumiem. Zmarnowałam w ten sposób wiele lat życia onieśmielona nazwiskami "wielkich poetów", którzy na pewno piszą tak, że za wysokie progi na mój mózg. Okazało się to totalną nieprawdą i bardzo się cieszę, że jeden z moich przyjaciół posadził mnie przy tomiku wierszy, kazał czytać i pytał, czy mi się podoba, a nie "czy i jak"...

książek: 850
Łędina | 2013-06-25
Na półkach: Przeczytane

Ludwik Jerzy Kern nie pisał tak rytmicznie jak Julian Tuwim czy Jan Brzechwa, dlatego nad jego dziełami trzeba często się zastanowić. Z tego też powodu nie do każdego są one kierowane i krąg odbiorców jego twórczości jest pewnie mniejszy, niż dwóch wcześniej wspomnianych twórców.

Ludwik Jerzy Kern to polski poeta, satyryk, dziennikarz, tłumacz literatury pięknej, autor tekstów piosenek. Twórca popularnych utworów dla dzieci, m.in. "Ferdynand Wspaniały" czy "Proszę słonia", na podstawie których zrealizowano znane dobranocki. Pod koniec życia publikował okazjonalnie w miesięczniku "Kraków". Zmarł w dwa tysiące dziesiątym roku, po długiej i ciężkiej chorobie.

Oto jedyny w swoim rodzaju zbiór wierszy i wierszyków Ludwika Jerzego Kerna, które napisał dla dzieci. Dowiedz się co w swoim wyglądzie zmieniłby osioł. Na co narzeka sowa, że aż boli głowa. Przeczytaj o kawalerze, który tydzień cały się ubiera. I o piratach, którzy na trzepaku, przed blokiem łypali na siebie jednym okiem. Daj...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd