Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Accabadora. Ta, która pomaga odejść

Tłumaczenie: Hanna Borkowska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,1 (141 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
12
7
33
6
43
5
27
4
12
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Accabadora
data wydania
liczba stron
192
język
polski
dodała
Versatile

Maria Listru jest dzieckiem "narodzonym dwa razy - z biedy jednej kobiety i bezpłodności drugiej". Niezauważana przez bliskich, nagle staje się kimś ważnym. Przybrana matka, Tzia Bonaria, otacza ją troską i opieką i tylko czasem, nocą znika w ciemnościach. Zawsze wtedy w domu któregoś z sąsiadów rozpoczyna się żałoba. Maria nie potrafi zaakceptować, tego, że jej opiekunka pełni rolę...

Maria Listru jest dzieckiem "narodzonym dwa razy - z biedy jednej kobiety i bezpłodności drugiej". Niezauważana przez bliskich, nagle
staje się kimś ważnym. Przybrana matka, Tzia Bonaria, otacza ją troską i
opieką i tylko czasem, nocą znika w ciemnościach. Zawsze wtedy w domu któregoś z sąsiadów rozpoczyna się żałoba. Maria nie potrafi zaakceptować, tego, że jej opiekunka pełni rolę accabadory. Dopiero po latach, czuwając przy jej łóżku, przy łóżku zdanej na jej łaskę kobiety rozumie, na czym polega ulżenie czyjemuś cierpieniu - misja accabadory, czyli tej, która kończy... Magiczna proza utrzymana na granicy między etnograficznym zapisem sardyńskich obyczajów a wytworem wyobraźni autorki.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/accabadora-michela-murgia,p90083163.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1295
Kinga | 2014-05-18
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 30 kwietnia 2014

"Accabadora" przenosi nas do Sardynii w XX wieku. Starsza, samotna wdowa, Bonaria Urrai, przyjmuje pod swój dach, jako córkę duchowną, Marie Listru. Dziewczynka tak naprawdę nie wie, czym zajmuje się jej ciocia, myśli, że jest tylko krawcową. Jednak parę razy przyłapuje ją na nocnych wyjściach z domu. Wkrótce też cała prawda wychodzi na jaw, a Maria nie potrafi się z tym pogodzić.

"Femmina accabadora - zwykło się określać kobiety, które przeprowadzały eutanazję na osobach w terminalnym stadium choroby, na ich prośbę, lub na prośbę i za zgodą rodziny umierającego."
źródło: wikipedia.pl

I właśnie o tym jest ta książka. Porusza ona bardzo istotny temat, jakim jest eutanazja. Na pewno każdy tę książkę odbierze inaczej, bo zdania są różne. Ja uważam, że nie można jednoznacznie powiedzieć, że eutanazja jest zła albo dobra, a ta książka jeszcze bardziej mnie w tym utwierdziła. Na pewno punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czasami warto postawić się na czyimś miejscu.

Oprócz tematu śmierci poruszony jest także temat oddawania własnych dzieci pod opiekę obcej osoby. Nie potrafię tego zrozumieć, tym bardziej, że potem jeszcze ma się jakieś oczekiwania do tego dziecka.

Mimo, że książka porusza tak ważny temat to dużo jej brakuje. Spodziewałam się mnóstwa emocji, a tego nie dostałam. Brakowało mi przemyśleń Bonarii Urrai, chciałam dowiedzieć się o niej czegoś więcej, poznać bliżej ten cały proces, zobaczyć więcej przypadków. Jestem zawiedziona, bo można było zrobić niezwykle emocjonalną powieść, a wyszło, jak wyszło.
kingaczyta.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krwawa blizna

Druga część cyklu z Tony Hillem i Carol Jordan podobała mi się chyba jeszcze bardziej niż pierwsza. Po trochę przydługim wprowadzeniu dalej już poszło...

zgłoś błąd zgłoś błąd