Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Noc w Muzeum

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
5,45 (66 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
6
6
18
5
12
4
9
3
6
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310113085
liczba stron
152
kategoria
poradniki
język
polski

Podczas pierwszej nocy spędzonej w nowojorskim Muzeum Historii Naturalnej Larry, nocny strażnik, obserwuje ze zdumieniem, jak wszystkie eksponaty budzą się do życia. Opowiada synowi o tych zadziwiających rzeczach. Nick z początku nie wierzy ojcu, dopiero kiedy sam spędza noc w muzeum, zaczyna widzieć go w nowym świetle. Szkielet dinozaura nie może nagle ożyć? Czyżby jednak?.

 

Brak materiałów.
książek: 1427

„Noc w muzeum” to tytuł, który już kilka razy obił mi się o uszy. Wiem, że jest taki film (powstała już chyba nawet druga część), który cieszył się dobrą sławą, oglądałam nawet jego kawałek. Książkę wypożyczyłam przez zupełny przypadek i nie spodziewałam się po niej wiele. Dobrze zrobiłam – nie dostałam od niej nic szczególnego.

Larry jest życiowym nieudacznikiem – nic mu nie wychodzi. Ledwo skończył szkołę, rozwiódł się, wciąż jest wywalany z kolejnych prac. Prostoduszny, szczery i otwarty na innych często daje się oszukać. Jego jedynym szczęściem jest dziesięcioletni syn Nick, który mieszka z byłą żoną. Mężczyzna jednak wciąż go zawodzi – synek martwi się, że jego tato nie może znaleźć żadnej pracy, ciągle nie ma pieniędzy i wciąż zmienia miejsce zamieszkania. Pewnego dnia zdesperowany Larry idzie do Muzeum Historii Naturalnej i niespodziewanie czeka tam na niego oferta strażnika nocnego. Natychmiast się na nią zgadza, lecz po pierwszej nocy spędzonej w muzeum zmienia zdanie – wszystkie przedmioty w przedziwny sposób zaczynają ożywać i robić niezły harmider i zamieszanie. Jak z tego wybrnie? Jakie czekają na niego kłopoty?

Można przewidzieć, że książki napisane na podstawie filmu są skazane na porażkę. Brakuje w nich tej cząstki, którą autor wkłada w swoje dzieło – są płytkie i bez polotu. Podobnie jest z „Nocą w muzeum” – książka bardzo chaotyczna i niezrozumiała. Trudno „wejść” w akcję, bo.. jej nie ma. Lektura ta przypomina dłuższe streszczenie filmu – nie wywołuje żadnych emocji.

Styl autorki nie jest najlepszy, ale czyta się całkiem przyjemnie. Za to język i słownictwo są bardzo ubogie. Tak ubogie, że czasami nie da się wręcz czytać i chce się rzucić książką w kąt. Przy czytaniu ma się wrażenie, że książka została stworzona tylko dla pieniędzy, żeby zwiększyć popularność filmu, bo innego celu nie mogło być. Napisana „na odwal” nie przynosi żadnej przyjemności z czytania, czytelnik nie zaprzyjaźnia się z bohaterami i już nie może doczekać się zakończenia. Zapewne odtwarza też film w stu procentach czyli nie ma w niej żadnego wkładu autorki.

Wspominałam już o panującym w książce chaosie? Bo jest ogromny i bardzo odczuwalny. Bohaterzy, którzy pojawiają się i znikają, tysiące amerykańskich nazwisk trudnych do zapamiętania. Akcja, która raz się wlecze, a raz pędzi tak szybko, że nie da się połapać. To zaledwie marna kopia filmu, który jak czytałam jest świetny. Najgorsze ze wszystkiego jest jednak zakończenie – fatalne i przesłodzone co cna. DO tego nieprawdopodobne i zbyt szybkie – akcja dopiero się rozpoczyna, a nagle autorka odcina wszystko happy endem. Żałosne.

Oprawa graficzna książki jest bardzo prosta. Na okładce filmowa scena i oczywiście reklama filmu jak i studia filmowego. Opis z tyłu książki trochę za bardzo zdradza fabułę, może to nie spoiler, ale streszcza książkę prawie do połowy. W środku mamy dużą czcionkę, która ułatwia czytanie. W połowie została włożona wkładka ze zdjęciami z filmu (do tego w połowie rozdziału), która choć kolorowa i ładna, poza tym że pokazuje jak twórcy filmu wyobrazili sobie bohaterów, nic nie wnosi.

Czy polecam Wam „Noc w muzeum”? Nie. Może i czasami jest ciekawa, ale nie warto po nią sięgać – tym razem warto pooglądać film. Zapomnę o niej już jutro, bo nic nie wniosła do mojego życia oprócz tego, że teraz będę omijać takie książki szerokim łukiem.

2/10
1/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo w Orient Expressie

"Cały przebieg dochodzenia, procesy myślowe detektywa i wnioski z nich płynące czyta się z podziwem i jednocześnie zdumieniem, że samemu się na t...

zgłoś błąd zgłoś błąd