Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podarunek śmierci

Tłumaczenie: Maria Smulewska
Cykl: Dziedzictwo mroku (tom 3)
Wydawnictwo: Galeria Książki
8,04 (355 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
81
9
51
8
103
7
69
6
33
5
10
4
7
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Savage Grace
data wydania
ISBN
978-83-62170-56-2
liczba stron
544
język
polski
dodała
AMisz

Życie Grace jest w rozsypce. Daniel nadal jest wilkiem, Talbotowi nie można ufać, a Caleb wciąż zagraża bezpieczeństwu ich wszystkich. Śmierć Sirhana zbliża się wielkimi krokami i wszystko wskazuje na to, że nie uda się uniknąć walki.
Czy Grace ulegnie wilkowi, próbując uratować rodzinę?
Co się stanie z Danielem... i czy ich miłość przetrwa tę wielką próbę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Galeria Książki, 2012.

źródło okładki: http://www.galeriaksiazki.pl

Brak materiałów.
książek: 331
Nessie | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Na 'Podarunek śmierci' Bree Despain czekałam dość długo i muszę przyznać, że z niecierpliwością. Kiedy nadeszła pora na tę książkę nie zdołałam się oprzeć pokusie. Mam mieszane uczucia co do niej, ale wydaje mi się, że raczej w dobrym niż złym kierunku.

'Jak się opłakuje kogoś, kto wciąż żyje?'

Życie Grace Divine nieco się skomplikowało. A szczerze mówiąc jest w lekkiej rozsypce. Bo jak pogodzić można fakt, że nie może być ze swoim chłopakiem, bo utknął on w ciele wilka? Tak, codzienność bohaterki jest inna i o wiele bardziej skomplikowana niż normalnego nastolatka. Córka pastora po raz kolejny musi zmierzyć się z przeciwnościami losu, co, żeby było ciekawiej, nie jest takie proste.

'(...) człowiek, który nie wybacza, staje się potworem, bo pozwala złości wypalić go od środka'

Minął już prawie tydzień od tego okropnego dnia, kiedy życiu bohaterów groziło wielkie niebezpieczeństwo. I od kiedy Daniel stał się białym wilkiem. Przez cały ten czas Grace i jej najbliżsi stawali na głowach, żeby cokolwiek zdziałać, by chłopak wrócił do ludzkiej postaci. Bohaterka nadal się nie poddaje. Ponadto ma zawsze przy sobie pięciu chłopców, którzy odwrócili się tamtego dnia od Caleba i uznali Daniela za swojego alfę. Co najdziwniejsze bardzo podobnie traktują Grace.

'Nie da się nikogo uratować, jeśli on sam tego nie chce'

Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że rozwiązanie jej problemu jest na wyciągnięcie ręki. Nie może porozumieć się z wilkiem Daniela, a on z dnia na dzień coraz bardziej oddala się do lasu. Ale Grace ma sen z przeszłości i to w nim ukryte jest rozwiązanie. Czasu jest coraz mniej, a bohaterka nadal nie jest gotowa. Musi nauczyć się wybaczać, co przez głos wilka w jej głowie może być trudniejsze niż myślała. Grace nie zapomniała, że na jej życie czyha Caleb i jego wataha. Czy złość na najbliższych przekreśli szansę na bycie z ukochanym? Jakie niebezpieczeństwa czekają jeszcze bohaterkę?

Trzecia część z cyklu Bree Despain różni się już od innych chociażby samą okładką. Można już na początku zauważyć, że graficy zmienili trochę koncepcję. Szczerze powiedziawszy wolałam tamtą oprawę graficzną, która pokazywała same nogi dziewczyny. Tym razem jest ona pokazana od tyłu w dosyć dziwnej pozycji. Jakby biegła? Nie mam pojęcia. Za to kolorystycznie jest zdecydowanie na plus. Powieść jest również nieco grubsza od poprzednich części. Oczywiście mnie to nie przeszkadza, bo treść jest naprawdę dobra, o czym jeszcze napiszę. Jedynym problemem było to, że grzbiet książki nieco się wygiął podczas czytania. Układ stron na szczęście się nie zmienił przez co czyta się niezwykle szybko i sprawnie. No i nie spotkałam się chyba z żadną literówką.

Co do treści. Chociaż początkowo książka mogła wydawać się nieco przewidująca i trochę frustrowało mnie odrobinę wolne rozumowanie bohaterów to jaka byłam mile zaskoczona, gdy od uratowania Daniela akcja była pełna niespodzianek. Wiadomą rzeczą jest, że chłopak zostanie znowu zmieniony w człowieka. Problem tylko jak. Kiedy się już tego dowiadujemy Grace nie jest gotowa. Dlatego to co nastąpiło po pierwszej połowie książki sprawiło, że nie mogłam się oderwać od powieści.

Pojawiają się nowi bohaterowie. Chłopcy, którzy odwrócili się od Caleba tamtej feralnej nocy nie opuszczają teraz Grace ma krok, ponieważ tak 'nakazał' im ich nowy alfa. Szczególnie moją uwagę zwróciło trzech z nich: Brent, Ryan i Slade. Brent jest bardzo zabawny i wiecznie sprzecza się z Ryanem. Mimo to są ze sobą naprawdę zżyci. I dlatego tak przykro mi się zrobiło z późniejszego biegu zdarzeń. Slade natomiast nie wzbudzał początkowo zaufania Grace, co nie znaczy, że miał złe intencje. Ma wytatuowane płomienie i pełno kolczyków. Ale za tym wszystkim jest naprawdę fajna osoba. W poprzedniej części Talbot wyznał Grace miłość i nadal stara się o jej względy. Dziewczyna jest jednak nieugięta i szczerze, choć moim zdaniem okrutnie, daje mu do zrozumienia, że nigdy nie będą razem. Przez moment było mi go nawet trochę szkoda, ale tylko przez moment.

Styl autorki zmienił się w pewnym stopniu, stał się bardziej humorystyczny, wyluzowany. Muszę przyznać, że wielokrotnie miałam uśmiech na ustach i jestem za to wdzięczna. Nie zawsze można tak efektownie wpleść żart w treść. Wiadomości z poprzednich części są dyskretnie przywoływane w odpowiednich momentach, tak, że nie zajmują większości miejsca w powieści. Niestety zmiana stylu, o czym można się chociażby przekonać po 'Podziękowaniach autorki' sprawiła, że postacie głównych bohaterów również w pewnym stopniu są inne. Nie mogłam jakoś przyjąć tej zmiany, bo po prostu nie lubię takich rozwiązań. Przez ten zabieg Grace wyszła na pierwszy plan, co może tak nie dziwić bo to ona opowiada wydarzenia. Jednak według mnie zaczęła się za bardzo rządzić i nie jest taka niewinna jak przedtem. Natomiast Daniel, który mimo wszystko jest moim ulubionym bohaterem, po przemianie wszystko uzgadnia z Grace, jakby był od niej zależny. No tak, oczywiście kochają się, dziewczyna kolejny raz uratowała ukochanego, ale według mnie to lekka przesada. Zawiodłam się z faktu, że Daniel jest pod pantoflem Grace, która prawie o wszystkim decyduje.

To już chyba koniec historii Grace i Daniela. Mam jednak szczerą nadzieję, że autorka pokusi się o jakieś uzupełnienie serii. Został jeszcze jeden nierozwiązany wątek... Poza tym będę zachwycona mogąc przeczytać ponownie tą niesamowitą historię. A dzisiaj daję tej pozycji 8,5/10 wyczekując jakiejś informacji o kontynuacji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Naznaczeni. Mroczna strona

Nadal jestem pod wrażeniem serii Naznaczeni, jednak druga część troszkę mniej podobała mi się od pierwszej. Co prawda, po raz kolejny nie wiedziałam,...

zgłoś błąd zgłoś błąd