Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Labirynt Bestii

Tłumaczenie: Mazan Maciejka
Cykl: Pas Deltory (tom 6)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,16 (119 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
11
8
16
7
31
6
35
5
11
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Maze of the Beast
data wydania
ISBN
9788323753278
liczba stron
159
słowa kluczowe
powieść australijska
język
polski
dodała
Popipopipopo

Zły Władca Mroku wie już, że Lief, Barda i Jasmine szukają siedmiu zaginionych klejnotów z magicznego Pasa Deltory. Zdaje sobie sprawę, że jeśli kamienie wrócą na swoje dawne miejsce, moc pasa zagrozi jego tyranii. Pięć klejnotów już znaleziono. Następny ukryto w podwodnym legowisku ohydnego i drapieżnego Glusa. Trójka przyjaciół – już bardzo zmęczonych i ściganych przez sługi Władcy Mroku –...

Zły Władca Mroku wie już, że Lief, Barda i Jasmine szukają siedmiu zaginionych klejnotów z magicznego Pasa Deltory. Zdaje sobie sprawę, że jeśli kamienie wrócą na swoje dawne miejsce, moc pasa zagrozi jego tyranii. Pięć klejnotów już znaleziono. Następny ukryto w podwodnym legowisku ohydnego i drapieżnego Glusa. Trójka przyjaciół – już bardzo zmęczonych i ściganych przez sługi Władcy Mroku – będzie potrzebować wszystkich sił i całej odwagi, by wejść do Labiryntu Bestii.

 

źródło opisu: http://www.egmont.pl/pl/ksiazki/nowosci/art997.html

źródło okładki: http://www.egmont.pl/gfx/egmont/okladki/lscdelt06.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2510
TalaZ | 2012-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2012

Emily Rodda to pseudonim pisarski pod którym ukrywa się Jennifer Rowe. Jako Emily tworzy przede wszystkim powieści skierowane do młodzieży. Do nich właśnie zalicza się Labirynt bestii, czyli szósty tom Pasa Deltory.

Leif i przyjaciele są co raz bliżej wypełnienia powierzonego im zadania. Niestety muszą bardziej się postarać i przyspieszyć, ponieważ Władca Mroku już o nich wie. Co prawda udało im się zmylić przeciwnika, ale nie mogą być pewni na jak długo. Tym razem kierują się ku strasznemu Labiryntowi bestii, w którym ukryto szósty już klejnot. Jednak to co z czym przyjdzie im się tam zmierzyć, przerośnie ich najśmielsze oczekiwania. Jeszcze nigdy w całej swojej podróży nie mieli do czynienia z tak ogromnym i przerażającym stworem. Czy uda im się wypełnić kolejne zadanie? Co jeszcze spotkało ich po drodze?

Ponownie zagłębiamy się w ciemne ostępy Królestwa Deltory, aby razem z trójką głównych bohaterów brać udział w niebezpiecznej misji, której celem jest ponowne złożenie w jedną całość mitycznego Pasa Deltory. Wszystko byłoby naprawdę świetnie, gdyby nie fakt, że w sumie nie wiele z tego wszystkiego dostajemy. Cała powieść została bowiem zawarta na jedynych 160 stronach. Co za tym idzie, fabuła jest dość mocno uproszczona i czasem ciężko doszukać się w niej jakichkolwiek związków przyczynowo – skutkowych pomiędzy daną sytuacją, a jej ostatecznym rozwiązaniem. O akcji również nie można wiele powiedzieć. Niby jest i leci na łeb na szyję, a tak naprawdę to czytelnik nie ma możliwości jej wyczucia. Chociaż nie powiem, parę razy zostałam miło zaskoczona przez pisarkę. W sumie nie wiem ile w tym było mojego zmęczenia (czytałam bardzo późno w nocy), a ile pomysłowości autorki. No, ale to nie ważne. Ważne, że jednak element zaskoczenia się pojawił.

Mimo powyższych narzekań, przyznaję (po raz kolejny) iż pomysł na historię, autorka miała naprawdę świetny. Dlatego tym bardziej żałuję tak zminimalizowanego jej rozwinięcia. Seria miała naprawdę szansę się obronić, a rozbudowanie niektórych wątków jedynie dodałaby im atrakcyjności i lekkiej tajemniczości.

Na szczęście, jest coś co uległo minimalnej poprawie w tym tomie. Chodzi mi tu o postać Leifa. Od pierwszego tomu możemy obserwować jak dorasta, ale dopiero w Labiryncie bestii pokazał, że jest dużo bardziej rzeczywistą i naturalną postacią niż to miało miejsce w poprzednich tomach. Autorka wreszcie pokazała jego bardziej ludzką naturę w której do głosu dochodzą także te mniej szlachetne emocje, np. zazdrość. Jednak nie zdradzę o co dokładniej chodzi. Musicie przekonać się sami.

Podsumowując. Labirynt bestii w ogólnym rozrachunku utrzymuje poziom swoich poprzedniczek. Czy to pod względem rozbudowy fabuły, czy też atrakcyjności dla czytelnika.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mag

Ogólny opis? Niezła maskarada i gierka psychologiczna czego początek książki zbytnio nie zapowiada. Dość sporo mądrych sentencji dających kopa do prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd