Andaluzja, Ole!

Cykl: U mnie zawsze świeci słońce (tom 2)
Wydawnictwo: Pascal
6,84 (99 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
17
7
30
6
25
5
9
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376420424
liczba stron
412
słowa kluczowe
Andaluzja, Hiszpania, podróże
język
polski
dodała
Rever

Nowa Książka autorki bestsellera U mnie zawsze świeci słońce. Para Anglików, Victoria i Joe, skończyła właśnie przebudowę swojego życiowego nabytku - przytulnego domu w spokojnym, andaluzyjskim miasteczku. Trudy budowy oraz przetrwanie pierwszej hiszpańskiej zimy w opustoszałym El Hoyo zbliżyły Vicky i Joe do lokalnej społeczności. Teraz nasi bohaterowie wiodą ustabilizowane, wypełnione...

Nowa Książka autorki bestsellera U mnie zawsze świeci słońce. Para Anglików, Victoria i Joe, skończyła właśnie przebudowę swojego życiowego nabytku - przytulnego domu w spokojnym, andaluzyjskim miasteczku. Trudy budowy oraz przetrwanie pierwszej hiszpańskiej zimy w opustoszałym El Hoyo zbliżyły Vicky i Joe do lokalnej społeczności. Teraz nasi bohaterowie wiodą ustabilizowane, wypełnione słońcem i dobrą kuchnią życie. Kiedy wydaje się, że już nic nie może zakłócić tej idylli, pod sąsiedni dom zajeżdża z impetem furgonetka z napisem „Ufarte. Ryby”. Jednak zamiast kontenera świeżych ryb, z ciężarówki wyłania się typowo hiszpańska rodzina. Mama Ufarte, Tata Ufarte, Babcia Ufarte, piątka dzieci Ufarte, a szóste w drodze. W jednej chwili spokój miasteczka El Hoyo zostaje zagrożony…

Pełen humoru i autoironii styl autorki sprawia, że Andaluzja, Ole! jest idealną lekturą na wakacje oraz antidotum na wszelkie smutki. Galeria rewelacyjnie nakreślonych postaci na czele z Rodziną Ufarte oraz Geronimo, lekko podstarzałym i wiecznie „na gazie” fanem Realu Madryt, jest gwarancją, nieustających salw śmiechu. A pełne słońca i południowych smaków przepisy przeniosą nas do kraju hucznej fiesty i prawdziwej, latynoskiej radości życia. Która mimo pozorów senności tkwi w każdym hiszpańskim miasteczku.
Pełen humoru i autoironii styl autorki sprawia, że Andaluzja, Olé! jest idealną lekturą na wakacje oraz antidotum na wszelkie smutki. Galeria rewelacyjnie nakreślonych postaci na czele z Rodziną Ufarte oraz Geronimo, lekko podstarzałym i wiecznie „na gazie” fanem Realu Madryt, jest gwarancją, nieustających salw śmiechu. A pełne słońca i południowych smaków przepisy przeniosą nas do kraju hucznej fiesty i prawdziwej, latynoskiej radości życia. Która mimo pozorów senności tkwi w każdym hiszpańskim miasteczku.

 

źródło opisu: www.ksiegarnia.pascal.pl

źródło okładki: www.ksiegarnia.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 13251
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-12-10
Przeczytana: 07 grudnia 2012

Druga i nie ostatnia, jak zapowiada autorka, część jej wspomnień z Andaluzji okazała się bardzo ciekawą, lekką i przyjemną lekturką na wieczór. Stylem i formą nie odbiega od "U mnie zawsze świeci słońce", a ponowne spotkanie z mieszkańcami El Hoyo dostarcza miłych wrażeń.

Vicky i Joe od pięciu lat mieszkają w Andaluzji i jak widać ich plan pięcioletni został zrealizowany. Prace związane z remontem domu zostały zakończone, Joe zaaklimatyzował się w Andaluzji, Victoria po sukcesie swojej pierwszej powieści zamierza pracować nad jej kontynuacją i wydaje się, że w życiu bohaterów nic już wielkiego nie może się wydarzyć. A jednak...

Na początek do opuszczonego od lat domu na sąsiedniej posesji wprowadza się rodzina Ufarte. Rodzice i piątka, a niebawem szóstka, dzieci wraz z ciągle "śpiącą" babcią, towarzyską ciotką i zawadiacką suczką Fifi powodują, że życie Vicky i Joego przestaje być takie spokojne i zaplanowane, a senne jak dotąd El Hoyo nie tylko w weekendy rozbrzmiewa gwarem ludzi...

W małym, górskim miasteczku, gdzie na codzień mieszka ledwie garstka stałych mieszkańców ma powstać apartamentowiec. Władze chcą wypromować El Hoyo i ściągnąć do niego turystów. Jak na to zareagują mieszkańcy?

Zima w Andaluzji zawsze bywa deszczową porą roku, śniegu jest tam niewiele, a i temperatura rzadko spada poniżej zera. Jednakże ulewy trwające przez ponad sto dni okazują się anomalią pogodową i są trudne do zniesienia dla mieszkańców. Dachy domów przeciekają, ulicami płyną wartkie potoki, które spływają z okolicznych gór w coraz to nowych miejscach. Ziemia jest tak nasiąknięta, że nie chce przyjmować więcej wody. Wszyscy niecierpliwie wyglądają słońca i błękitnego nieba, na które latem zdarza im się narzekać.

Victoria jednak odnosi wrażenie, że jej mąż nie jest do końca szczęśliwy w El Hoyo. Trudno jej jednak wybadać o co tak naprawdę chodzi. Kiedy wreszcie poznaje przyczynę rozterek męża jest mocno zaskoczona. Joe chciałby wrócić do nauczania w szkole co wiąże się z jego czasową przeprowadzką. Czy Joe znajdzie sobie pracę i czy Victoria zgodzi się na ponowną rozłąkę z mężem?

O tym wszystkim dowiemy się z drugiej części pamiętnika Victorii Twead napisanego pod wdzięcznym tytułem "Andaluzja Ole!". Obok dawnych bohaterów poznamy nowe osoby, będziemy mogli skorzystać z przepisów hiszpańskiej kuchni i towarzyszyć bohaterom w ich codziennym życiu. Książka nie jest wymagająca, dostarcza sporej dawki humoru i zapewnia czytelnikowi wspaniały relaks na wieczór. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości

Spotkanie z jakimkolwiek utworem tej pisarki (czytałam trzy) powoduje smutek, niedowierzanie, strumienie łez. Czytając "Czarnobylską mod...

zgłoś błąd zgłoś błąd