Marek. Marek Grechuta we wspomnieniach żony Danuty

Wydawnictwo: Widnokres Agencja Artystyczna
6,68 (84 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
13
7
22
6
23
5
9
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393398812
liczba stron
432
słowa kluczowe
grechuta, polska piosenka
język
polski
dodała
Monika

Wywiad - rzeka z Danutą Grechutą, która wspomina męża - Marka Grechutę. Ich wspólne życie trwało 36 lat, z czego większa część przypadła na czasy Polski Ludowej. W książce znajdziemy również opis czasów współczesnych oraz wspomnienia o ważnych dla państwa Grechutów osobach. Do tego wiele anegdot i ciekawostek z życia zawodowego i prywatnego. Niewątpliwą atrakcję stanowi duża liczba nigdy...

Wywiad - rzeka z Danutą Grechutą, która wspomina męża - Marka Grechutę.
Ich wspólne życie trwało 36 lat, z czego większa część przypadła na czasy Polski Ludowej. W książce znajdziemy również opis czasów współczesnych oraz wspomnienia o ważnych dla państwa Grechutów osobach. Do tego wiele anegdot i ciekawostek z życia zawodowego i prywatnego. Niewątpliwą atrakcję stanowi duża liczba nigdy niepublikowanych zdjęć oraz dokumentów. Wywiad przeprowadził Jakub Baran.

 

źródło opisu: http://www.widnokres.pl/

źródło okładki: http://www.widnokres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (179)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6496
allison | 2012-08-29
Przeczytana: 29 sierpnia 2012

Na pewno nie jest to książka dla miłośników taniej sensacji, plotek i skandali.
Historia opowiedziana przez żonę Marka Grechuty jest wyważona, pełna uroku i kultury osobistej. Zawiera mnóstwo ciekawostek i anegdot dotyczących życia i twórczości męża, wspólnych przyjaciół, ludzi sztuki... Ciekawie odmalowuje też realia życia w peerelowskiej Polsce i po przełomie, na początku lat 90.

Dla mnie była to bardzo osobista lektura, gdyż od dawna jestem fanką piosenek Marka Grechuty i wciąż z wielkim sentymentem wspominam kilka koncertów, na których byłam przed laty.
Z prawdziwą przyjemnością czytałam o pierwszych sukcesach bohatera wspomnień, o jego drodze twórczej, sposobach pisania tekstów i komponowania muzyki, o artystycznych przyjaźniach, życiowych pasjach i kulinarnych słabościach.
Sporo informacji okazało się dla mnie nowością (np. to, że jednym z pierwszych członków zespołu Anawa był Marek Jackowski, znany później jako gitarzysta Maanamu).

Całość ilustrują liczne fotografie...

książek: 1024
Karo | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Swietna! Wspaniała opowieść Żony.. Wyczuwa się szacunek i czułość! Pani Danuta opowiada wiele anegdotek, które nigdy wcześniej nie ujrzały światła dziennego. Dla wielbicieli Pana Marka, do którego grona zaliczam siebie, to wspaniałe uzupełnienie twórczości Mistrza!:)

książek: 402
Marquee | 2016-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2016

W dzikie wino zaplątany
Marek Grechuta, to jeden z niewielu artystów, który będąc na scenie tworzył swoistą magię. I tę cząstke magii za sprawą pani Danuty zawarł w swojej publikacji Jakub Baran. Jest to zapis wywiadu jak przeporwadził z małżonką pana Marka. Tekst na swoj sposob intrygujący, odkrywajacy relacje jakie były między małżonkami. To wartościowa pozycja, poniewaz pokazuje blaski ale tez i cienie bycia artystą przez duże A.

książek: 670
olafina | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Nie mogłam się oderwać. Zarwałam dwie noce - nie żałuję!
Miałam to szczęście być na spotkaniu autorskim z Panią Danutą i Panem Jakubem, co powoduje że inaczej się czyta tą książkę.
O ile sam Pan Marek nie był moim idolem, to wspomnienia o nim zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Lubuję się dość mocno w biografiach, wspomnieniach, listach - te zdecydowanie zapamiętam.
Po przeczytaniu tego wywiadu szczerze żałuję, że ominął mnie czas Pana Grechuty.
Polecam nie tylko fanom muzyki Pana Marka, polecam każdemu kogo interesuje życie artystycznego Krakowa w czasie głębokiego PRLu.
Żal było kończyć.... ehhhh....

książek: 153
czery_ | 2017-11-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 listopada 2017

Za każdym wielkim artystą stoi wielka kobieta - gabarytowo - jeśli chodzi o wielkość serca. Byłbym został takim artystą, ale nie mam kandydatki która mogłaby trzymać mnie w ryzach. Są dwie drogi: założyć konto na portalu randkowych, albo przygarnąć zwierzaka ze schroniska. Wybieram to drugie. A Panu Markowi składam wyrazy największego szacunku za te wszystkie cudowne piosenki, których słucha się niezmiennie doskonale.

książek: 790
bajkjo | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2015

Czytałam jeszcze inną książkę o Grechucie - napisaną przez Martę Sztokfisz - tam dużo miejsca poświęca się chorobie Marka: afektywne zaburzenia dwubiegunowe. Towarzyszyła mu ona podczas występów na scenie.. Tymczasem Pani Danuta nie zająknęła się ani jednym zdaniem o tym - jedynie o pobycie w szpitalu przed śmiercią. Rozumiem, żona, pielęgnuje same dobre wspomnienia, Marek jawi się nam tu jako człowiek niezwykle ciepły i właściwie po przeczytaniu książki można mieć jak najlepsze wrażenia:).. ale dla mnie to jest jednak niepełny obraz...

książek: 265
matricaire | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

"JB: Pani Danuto, na koniec poproszę o domyślną odpowiedź. Czy pan Marek byłby zadowolony z tej książki?

DG: Myślę, że nie. Wiele z podanych informacji zostałoby przez niego wykreślonych. Zdawał sobie sprawę, że jak każdy człowiek ma słabości, z którymi oczywiście próbował walczyć. (...) A już na pewno nie uważałby za stosowne, by komunikować o tym światu."

Mam wrażenie, że wypowiedź "Pani Żony" jest nadzwyczaj trafna. "Marek (...)" to rzeczywiście wywiad - rzeka, a nawet mam wrażenie, że jego autorzy troszeczkę nią za daleko popłynęli. Historia tego wielkiego artysty jest niewątpliwie ciekawa - to opowieść o spełnianiu marzeń bez względu na czasy, młody wiek, czy obecną ścieżkę życiową. Marek Grechuta nie był celebrytą, wybrał ten rodzaj muzyki, który nie cieszy się wielką popularnością. Na scenie był gwiazdą nie przez to, jak się zachowywał, ale dzięki genialnym interpretacjom muzycznym poezji własnej i cudzej. Czy chciałby więc, aby wszystkie, nawet te bardzo osobiste,...

książek: 560
buziaczek197 | 2013-05-06
Przeczytana: maj 2013

Bardzo fajnie i rzetelnie napisana książka ile można się dowiedzieć o tym cudownym kompozytorze, wokaliście. Kocham piosenki i twórczość Marka Grechuty dlatego tej pozycji nie mogło zabraknąć u mnie w domu tej pozycji. Piosenka "Kraków" jedna z moich ulubionych w ogóle nie doszłoby do skutku ... dobrze, że Pan Marek z pomocą żony się zgodził :)
"żeby wasze zegary wybijały zawsze szczęśliwe godziny"
"Z kolegami z architektury stworzyliśmy chaotyczny, nieuporządkowany kabaret Anawa, z języka francuskiego - iść do przodu"
"Mianowicie, że Marek Grechuta i John Lennon grali w tej samej - pierwszej - lidze artystów. Niestety panu Markowi przyszło tworzyć w o wiele gorszych warunkach.
"Częste dawanie autografów spowodowało po latach pewne komplikacje w banku gdy mąż nie był w stanie odtworzyć wzoru podpisu bankowego. Obsługujący Marka pan bankowiec pozwolił sobie wspomóc sławnego klienta takimi oto słowy: "Niech pan Grechuta złoży podpis, a nie autograf"
Cudowna książka i życie żony...

książek: 517
Magda | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Wzruszająca biografia Marka Grechuty - piosenkarza, literata w oczach żony Pani Danuty Grechuty. Książka gęsto okraszona sentymentalnymi fotografiami.

książek: 246
lipka02 | 2014-12-19
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa biografia o Marku Grechucie. Dowiadujemy się z niej między innymi o ulubionych potrawach Marka,oraz o tym jak spędzał czas wolny od koncertowania.Niestety całość psuje język Danuty Grechuty. Swojego męża wspomina jako Pana Marka,Pana Męża czy pięśniarza Grechute. Jej styl opowieści jest sztuczny i wywołuje u mnie salwy śmiechu. Przykład "masło roztopić rzetelnie na patelni,unikając spalenia tegoż" albo "potrawę przenieść na talerz adekwatny wielkością". Przez te wydziwione zdania rodem z Polski szlacheckiej biografia niestety wiele traci.

zobacz kolejne z 169 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd