Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie

Wydawnictwo: W.A.B.
6,47 (125 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
13
7
39
6
35
5
12
4
4
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377479506
liczba stron
300
język
polski
dodała
joly_fh

Biografia Marka Grechuty autorstwa Marty Sztokfisz to książka zrodzona z międzypokoleniowej fascynacji, poświęcona nie tylko samemu artyście, ale też jego ponadczasowej twórczości, która do dziś łączy odbiorców w każdym wieku. Drobiazgowo i skrupulatnie badane są tu nawet najdrobniejsze fakty z każdego etapu życia Grechuty wzbogacone o często oszczędne i ostrożne relacje jego rodziny,...

Biografia Marka Grechuty autorstwa Marty Sztokfisz to książka zrodzona z międzypokoleniowej fascynacji, poświęcona nie tylko samemu artyście, ale też jego ponadczasowej twórczości, która do dziś łączy odbiorców w każdym wieku.
Drobiazgowo i skrupulatnie badane są tu nawet najdrobniejsze fakty z każdego etapu życia Grechuty wzbogacone o często oszczędne i ostrożne relacje jego rodziny, przyjaciół, znajomych. Jaką drogę przeszedł nieśmiały nastolatek z Zamościa, któremu muzyka nie dawała spokoju i któremu w drodze na szczyty popularności towarzyszyła druzgocąca zdrowie choroba psychiczna? Portret wyjątkowego artysty, ale także doskonale zarysowane zostało tło historii jego życia, przenikliwy obraz epoki, która go ukształtowała, zapis miejsc i ludzi, którzy zdecydowali o jego losie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.,2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (301)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 989
Stokrotka | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2018

Piosenki Marka Grechuty są mi dobrze znane. Nigdy natomiast nie szukałam informacji o życiu prywatnym artysty. Zupełnie przypadkiem natknęłam się na książkę „Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie”. Czy czuję się bogatsza dzięki temu czytelniczemu spotkaniu? Nie bardzo. Autorka sama w którymś momencie przyznaje: „W mówieniu i pisaniu o Marku Grechucie obowiązuje tabu: narzucony przez rodzinę obowiązek przemilczania faktów – także po jego odejściu”. O czym więc pisać, skoro brakuje materiału? Jak się okazuje, na wszystko jest sposób. Jednakże treść tej książki (bez szkody dla jej zawartości) można by zredukować z 220 stron do 50, bo na większości kartek znajduje się jedno i to samo, wte i wewte przemielone informacje o chorobie. W pewnym momencie poczułam się znużona i przytłoczona chaosem kompozycyjnym, nieuporządkowaniem materiału, notorycznym powtarzaniem tych samych stwierdzeń i wyciąganych wniosków. Według mnie, autorka nie podołała zadaniu.

książek: 2800
Ela | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 czerwca 2014

Czy pamiętacie swoje pierwsze objawienie muzyczne? Ja pamiętam doskonale. Miałam jakieś 3, 4 lata gdy usłyszałam „Korowód” w wykonaniu Marka Grechuty. Oczywiście nie rozumiałam przesłania tej piosenki, ale intuicyjnie wiedziałam, że to coś ważnego. Od tamtej chwili piosenki Marka Grechuty towarzyszyły mojemu życiu wywołując zawsze wzruszenie i zachwyt. Dlatego sięgnięcie to tę książkę stało się oczywiste.

Na początku lektury książka bardzo mnie irytowała. Układ jakby chronologiczny, ale z licznymi dygresjami, wtrąceniami, wyjaśnieniami zaburza porządek. Autorka opiera się głównie na zapiskach nieżyjącej matki artysty, wypowiedziach jego kuzyna oraz dalszych znajomych. Pojawiają się relacje osób znanych, ale z artystą związanych raczej luźno, niekiedy wręcz okazjonalnie. Siłą rzeczy więc opowieść wydawała mi się niepełna i niemiarodajna. Nie podobało mi się też, że książkę warunkowały problemy psychiczne artysty. Drażniło mnie, że autorka epatowała czytelnika tym wątkiem na siłę,...

książek: 869
Meehoow | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2013

Trudno napisać biografię, jeśli praktycznie ma się wieści co najwyżej z drugiej ręki i w dodatku trzeba się zmierzyć z narzuconym przez najbliższą rodzinę embargiem na informacje o Grechucie ("i na mnie spadły ostrzeżenia, bym zaniechała pisania książki" - kończy jeden z rozdziałów Marta Sztokfisz). Z tej próby Autorka wychodzi jednak obronną ręką, jej relacja stwarza wrażenie obiektywnej, jest też stonowana i (na szczęście) pozbawiona patosu. Na plus kilkanaście interesujących anegdot, na minus zbyt mało zdjęć (z Markiem zaledwie kilkanaście, a te z dzieciństwa bardzo kiepskiej jakości).

książek: 6966
Witold Lisek | 2018-06-09
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2018

Od bólu mięśni,kości czy zęba bierzemy tabletkę i wiemy że po niej przejdzie.
Głowa potrafi zabić,całkowicie sparaliżować i zrujnować nasze życie.
Myśli strzelają do ciebie prawie bezustannie!
Natłok myśli (tzw biegunka myślowa} z której nie można się uwolnić całkowicie wypełnia twój umysł,tak że nie możesz pomyśleć o czymkolwiek innym.
Stajesz się galernikiem własnych wykreowanych w twej głowie obsesji.

Ciężki wyimaginowany świat w którym nie da się egzystować.
Tytanicznym wysiłkiem stają się zwykłe codzienne czynności-wstanie z łóżka,umycie się,ogolenie ubranie,wyjście z domu na spacer lub do znajomych.Kompletna izolacja,apatia,czarna dziura,studnia bez dna..Nie masz siły na nic.Jedyne co możesz robić to leżeć po całych dniach w łóżku,bo tylko tam jest bezpiecznie,a na zewnątrz zły świat z szczerzącymi kłami,,czychajacymi by cie rozszarpac.
Psychotropy otumaniają i bliżej ci do roślinki niż człowieka!
Składam wielki HOŁD panu Markowi!

książek: 1248
maj | 2017-08-20
Na półkach: Przeczytane

Chaotyczna, ale warto.

książek: 272
Paolina_pl | 2015-12-14
Przeczytana: 14 grudnia 2015

Bardzo się cieszę, że przeczytałam tę książkę. Muzyka Grechuty fascynuje mnie od wielu lat, a ta opowieść bardzo przybliżyła mi jego życie, osobowość, charakter, a także i chorobę... Dzięki poznaniu wielu historii z życia artysty jego muzyka stała się dla mnie jeszcze piękniejsza, głębsza, bardziej magiczna...

Masa informacji, o których przedtem nie miałam pojęcia, ciekawostki, a także słowa często szokujące- to wszystko sprawiło, że dla mnie- jako wielkiej fanki Grechuty- przeczytanie tej książki okazało się bardzo dobrym wyborem. A moja fascynacja jego twórczością, po pewnym 'bezczynnym' okresie odżyła na nowo.

Polecam wszystkim fanom i tym, którzy chcieliby poznać Pana Marka bliżej. Naprawdę świetna książka:)

książek: 4210
inkaa2000 | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2014, Biografie
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Podczas swych ostatnich koncertów Marek Grechuta sprawiał wrażenie, że... jest pod wpływem alkoholu, że lekceważy słuchaczy... I taka wieść się niosła: ,,Grechuta znowu wyszedł pijany"... Być może po przeczytaniu tej książki wiele osób zmieni zdanie, a może nawet się zawstydzi, gdy dowie się, że Marek Grechuta był bardzo ciężko chory... Ale potrzebował publiczności, potrzebował aplauzu i chwały... Biografia bez upiększeń, bez tuszowania, opowiedziana przez bliższych i dalszych znajomych...

książek: 414
Marta | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 16 marca 2014

Marta Sztokfisz to znana polska dziennikarka. Zasłynęła, już jako pisarka, dzięki książce „Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie”. A mnie było niezmiernie miło czytać tę publikacje, ponieważ znam autorkę osobiście. ;) To moja wykładowczyni od Warsztatów prasowych. Gdy na pierwszych zajęciach pani Sztokfisz zaprezentowała swoją najnowszą książkę, byłam sceptycznie nastawiona. Pomyślałam: „Przecież oni wszyscy piszą książki i wcale nie są one ciekawe”. Ależ się myliłam! Książka niedługo po tym trafiła w moje ręce. Dużo czasu jednak minęło zanim znalazłam odrobinę chęci, by ją przeczytać. A już od pierwszych stron opowieść o Grechucie wciągnęła mnie na dobre. Rzadko czytam biografie. Kojarzą mi się one z nudnymi lekcjami w liceum. Po tym incydencie nie mam już wątpliwości – dobre biografie istnieją. A o tym przekonacie się i Wy, czytając tę powieść. ;)

Marek Grechuta do tej pory znany był mi z „Dni, których nie znamy”. Nigdy nie zagłębiałam się ani w muzykę, a tym...

książek: 279
Anna | 2014-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2014

Marek Grechuta (10.12.1945-09.10.2006) - nieśmiały, oniryczny młodzieniec, który po maturze wyrusza z rodzinnego Zamościa do Krakowa, aby tam pod okiem prof. Wiktora Zina studiować architekturę. Kraków - miasto magicznie przyciągające wybitne osobowości stało się miejscem spotkania Marka Grechuty i Jana Kanty Pawluśkiewicza. Piwnica pod Baranami... Anawa... Potem ich drogi na pewien czas rozchodzą się. Zespół Wiem... Solowa kariera Marka...
Jego piosenki stały się brylantami poezji na tle szarej rzeczywistości. Niezwykła ekspresja wykonawcy... I wtedy pojawia się choroba... Nie dające się opanować lekami napady lęku, hermetycznego zamknięcia w sobie... A on nadal stara się występować...
Naprawdę warto przeczytać,
aby potem posłuchać
że...
"Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy."
lub zapytać słowami Gałczyńskiego...
"Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów..."

książek: 3879
książkoholiczka | 2014-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Bardzo lubię twórczość Marka Grechuty i od jakiegoś już czasu przymierzałam się, aby dowiedzieć się czegoś więcej o jego życiu prywatnym. My, zwykli ludzie, chcemy czytać biografie tych sławnych żeby się upewnić, że oni też mieli jakieś słabości, popełniali błędy, chorowali choćby na grypę.
Życie Pana Marka takie właśnie było. Przeżył rozstanie rodziców, bolesne rozstanie z dziewczyną, nadopiekuńczość matki, ucieczkę syna i przede wszystkim chorobę, która odbijała się na jego twórczości. Autorka starała się stworzyć jak najwierniejszy obraz życia, przytoczyła wiele wspomnień o nim. Wypowiedzi ludzi, którzy z nim dorastali, pracowali, występowali na wielu koncertach są wzruszające (chociaż z rodziny Marka wywiadów zgodził się udzielić jedynie jego kuzyn). Wzrusza troska bliskich aby pomóc mu mimo choroby robić to, co kochał najbardziej - śpiewać. Znajdują się też krytyczne uwagi, dotyczące kontaktów z matką, której być może nie mógł wybaczyć rozstania z ojcem.
Bardzo podoba mi się...

zobacz kolejne z 291 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd