Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiaty na poddaszu

Tłumaczenie: Bożena Wiercińska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,4 (4519 ocen i 658 opinii) Zobacz oceny
10
623
9
601
8
1 031
7
1 079
6
634
5
247
4
134
3
96
2
46
1
28
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the Attic
data wydania
ISBN
9788377996546
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z...

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2473
adorable | 2016-05-28
Przeczytana: 23 maja 2016

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/05/kwiaty-na-poddaszu-virginia-c-andrews.html

Kiedy parę lat temu dowiedziałam się o sadze Dollangangerów, wiedziałam, że to seria idealnie wpasowująca się w mój gust czytelniczy. Bez wahania zakupiłam wszystkie części, które (wstyd się przyznać!) stały na półce długi czas, aż w końcu zmobilizowałam się, sięgając po pierwszy tom. Jakie wrażenie wywarła na mnie ta kultowa powieść, jaką znają niemal wszyscy?

Cathy, Christopher, Carrie i Cory to rodzeństwo, które zostaje wystawione na niezwykle ciężką próbę - po śmierci ojca muszą wyprowadzić się z rodzinnego domu, aby zamieszkać u rodziców swojej matki. Okazuje się jednak, że muszą znajdować się w ukryciu, aby o ich istnieniu nie dowiedział się schorowany dziadek, który mając świadomość, że posiada wnuki, nie przepisałby swojego majątku córce. Mężczyzna dawno wyrzekł się jej z powodu małżeństwa, jakie zawarła ze swoim wujkiem, a wiadomość o dzieciach z tego związku skutecznie zaprzepaściłaby szansę spadku. Z tego względu rodzeństwo umieszczone jest na poddaszu, a obiecane kilka dni pobytu zamienia się w parę lat...

O pobycie dzieci wie jedynie babcia, która wolałaby nie trzymać pod swoim dachem nikogo, kto zrodził się z kazirodczego związku. O dziwo, ona i jej mąż to podobno ludzie religijni, zahaczający wręcz o fanatyzm - wierzą w Boga i modlą się codziennie, a jednocześnie pozbawieni są pokory i zrozumienia, gdyż przepełnia ich nieziemska gorycz oraz pycha. Babka nieustannie wypatruje oznak jakichkolwiek bliższych relacji pomiędzy rodzeństwem, wykraczającym poza zwyczajne więzi. Dzieci mając tylko siebie, będąc pozbawionymi kontaktów z rówieśnikami, wkraczają w końcu na grząski teren - zaczynają interesować się ciałem własnym oraz płci przeciwnej, a że nie mają zbyt wielu możliwości zaspokajania swojej ciekawości, to próbują poznawać się coraz bliżej...

"(...) coraz częściej myślę o nas jako o kwiatach na poddaszu. Papierowych kwiatach. Narodzeni w jasnych barwach, ciemniejących z każdym dniem długiego, ponurego, męczącego, koszmarnego czasu, który spędziliśmy jako więźniowie nadziei i ofiary zachłanności. Nigdy nie dane nam było pomalować naszych kwiatów na żółto."*

"Kwiaty na poddaszu" to powieść przepełniona smutkiem i cierpieniem, tym bardziej, że przedstawiona z punktu widzenia Cathy. Sprawia to, że czasami można mieć wrażenie pewnej infantylności, a niektóre wydarzenia okazują się zbyt przejaskrawione, jednak zwalam to na karb młodego wieku narratorki oraz tego, iż owa historia powstała wiele lat temu. Chociaż biorąc pod uwagę sposób traktowania matki, to Chris wiedzie prym - pomimo jej licznych wpadek, syn traktuje ją jak boginię, ślepo wierząc w każde słowo, które wypowiada. Dopiero pod koniec powieści zaczyna zauważać pewne nieścisłości, jakich Cathy dopatrzyła się już dawno temu, nie do końca wierząc w matczyną dobroduszność i bezinteresowną miłość.

Po tej lekturze już wiem, kto dostaje pierwsze miejsce wśród moich znienawidzonych bohaterów literackich - bez wątpienia jest to Corrine, matka rodzeństwa. Gdybym spotkała taką postać w życiu realnym, nie wahałabym się ani chwili, aby wstrząsnąć nią porządnie oraz wygarnąć wszelkie błędy, jakie popełniła. Jak wyrachowana musi być kobieta, której mąż oddaje dom pod hipotekę na 30 lat, biorąc coraz to nowe kredyty, aby zapewnić jej życie w luksusie, do jakiego została przyzwyczajona w młodzieńczych latach? Od dobrobytu przewraca się w jej głowie - Corrine niezbyt mocno przejmuje się swoimi dziećmi przebywającymi w zamknięciu, wszak wystawne przyjęcia, zakupy oraz zagraniczne wyjazdy okazują się ciekawszymi zajęciami niż odwiedzanie pociech na poddaszu. Jej zakłamanie, rozrzutność oraz pogoń za pieniądzem osiągają szczyt bezczelności... Początkowo traktowałam ją jako nieporadną życiowo kokietkę, nieco zagubioną w obliczu braku męskiego ramienia, na jakim można oprzeć się, kiedy nadejdzie gorsza chwila. Niestety Corrine to wspaniała aktorka, skupiająca się jedynie na przekupywaniu prezentami, co w końcu dzieciom zaczyna wychodzić już bokiem...

Virginia C. Andrews stworzyła historię na tyle kontrowersyjną, że szokowała ona wiele lat temu i bulwersuje nadal. Za każdym razem powieści o trudnym dzieciństwie sprawiają, że moje emocje sięgają zenitu, a wzburzenie niekiedy nie pozwala spokojnie myśleć. Tym razem również nie obyło się bez poczucia żalu, złości, rozgoryczenia, niedowierzania, a także chwil ukradkowych uśmiechów oraz prób zrozumienia czynów, jakich dopuszczali się bohaterowie literaccy. Nie mogę doczekać się poznania dalszych losów tego rodzeństwa - z pewnością nadal będą mieć w życiu pod górkę...

* cytat ze str. 7

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękna i Bestia

,,Piękna i Bestia" to ponadczasowa lektura, z którą warto się zapoznać. Ta wersja została unowocześniona i wzbogacona o szpital psychiatryczny, g...

zgłoś błąd zgłoś błąd