Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii

Wydawnictwo: Skrzat
7 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
5
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-776-8
liczba stron
40
język
polski

Posłuchajcie, pewna kaczka… Może powiecie, że miała czubek z kokardą i kupowała ser u fryzjera? Otóż nie – ta kaczka chciała koniecznie znaleźć się w prawdziwej encyklopedii. Tak to sobie wzięła do serca, że poświęciła pół życia, by dokonać wielkich czynów. Martwiły się inne kaczki, oj, martwiły. Ale na koniec… Zresztą przeczytajcie sami.

 

źródło opisu: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&id=1220

źródło okładki: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&id=1220

Brak materiałów.
książek: 1791
Na półkach: Przeczytane, Skrzat
Przeczytana: 28 maja 2012

Czy polecałam Wam już jakąś książkę o kaczce?

Pamiętam książki o misiach pieskach, kotkach, jeżykach i o wielu innych sympatycznych zwierzakach, ale o kaczuszce to chyba jeszcze nie czytałam... A już na pewno nie o takiej mądrali, jak bohaterka tej oto książeczki.

Kiwaczka, bo tak też ma ona na imię, była mądrą i grzeczna kaczuszką. Rodzice byli z niej bardzo dumni. Ich pociecha nigdy nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. Wręcz przeciwnie. Można było uważać ją za wzór! Ale do pewnego momentu. Któregoś dnia tatuś Kiwaczki podarował jej encyklopedię. Kaczuszka z ogromnym zainteresowaniem zaczęła studiować poszczególne hasła czytając całą książkę, a po skończeniu... postanowiła, że będzie pierwszą kaczką, która trafi do encyklopedii!!!

I właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Pomysły Kiwaczki zadziwiały dookoła i przyprawiały o ból głowy jej rodziców. Jednak trzymając się rad Indora lekarza, wszyscy starali się cierpliwie to znieść. A wierzcie mi, że pomysłowość naszej bohaterki była ogromna. Oczywiście o wszystkim przeczytacie już sami.

Ta książeczka jest dość króciutka. I przeczytałam ja mojemu dziecku całą tuż przed snem. A może po prostu opowiadanie jest tak interesujące, że książkę po prostu czyta się jednym tchem? Jak dla mnie i jedno, i drugie.

Historia Kiwaczki opisana jest w bardzo ciekawy i jednocześnie zabawny sposób. Moje dziecko słuchało opowiadania z wielka przyjemnością i śmiało się z nietypowych pomysłów kaczuszki. Poza tym muszę dodać, że jest to również świetna lektura, dla maluchów które uczą się czytać. Wewnątrz znajdziemy bowiem dużą i czytelną czcionkę, która z cała pewnością nie zniechęci małego czytelnika. N=o i rzecz, która według mnie jest bardzo istotna w książeczkach dla maluchów - szata graficzna. Mnie bardzo się podoba. Każdą stronę zdobią wesołe i kolorowe ilustracje, które na pewno bardzo spodobają się naszym pociechom. Sprawdźcie sami.


Ogólnie książeczka robi bardzo dobre wrażenie. Mojemu dziecku i mnie bardzo się spodobała

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak na zastępstwo

Przyjemna, lekka i dla odprężenia - jak najbardziej będzie idealna na wakacje czy chłodne nudne zimowe wieczory.

zgłoś błąd zgłoś błąd