Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książeczki synka-i-córeczki 
ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com
Ksiązkoholizm to zaburzenie polegające na utracie kontroli nad ilością przeczytanych książek czyli innymi słowy uzależnienie od książek. Można je leczyć, ale w zasadzie po co? Znacznie łatwiej jest poddać się bez walki, a przyjemniej - zarażać nim innych ;) Świadomie i z premedytacją! Zapraszamy na bloga ksiązkoholiczek :D
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 453 książki, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności
2017-06-20 00:59:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Jaguar
Autor:

Powiem Wam, że czytałam tę książkę sporo czasu, chociaż to nie dlatego, że była jakaś nudna. Może nie była też specjalnie porywająca, ale to książka obyczajowa. Powoli, bez pośpiechu opowiadała historię głównych bohaterów. Jednak ja raczej średnio przepadam za książkami obyczajowymi. Jestem typową fanką romansów czyli wielkie porywy serca, miłość na zabój, jakieś intrygi, nieporozumienia,... Powiem Wam, że czytałam tę książkę sporo czasu, chociaż to nie dlatego, że była jakaś nudna. Może nie była też specjalnie porywająca, ale to książka obyczajowa. Powoli, bez pośpiechu opowiadała historię głównych bohaterów. Jednak ja raczej średnio przepadam za książkami obyczajowymi. Jestem typową fanką romansów czyli wielkie porywy serca, miłość na zabój, jakieś intrygi, nieporozumienia, zerwania i wspaniałe powroty. To moje książkowe klimaty. Lubię też od czasu do czasu poczytać jakiś kryminał, albo nawet i horror, ale za książki obyczajowe łapię raczej rzadko. Dlaczego? Sama nie wiem, naprawdę nie ma chyba jakiegoś konkretnego powodu, tym bardziej, że jak już się wczytam i mnie wciągnie to jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej. Sami na pewno wiecie jak to jest ;) W tym przypadku było tak samo. Jakąś 1/3 tej książki trochę męczyłam, nie bardzo miałam czas, podczytywałam dosłownie po kilka stron, ale później kiedy poznałam już lepiej bohaterów i ich historię bardziej mnie to wszystko wciągnęło i czytanie poszło już o wiele sprawniej, szybciej i z większym zainteresowaniem.

Nie jest to wesoła historia, powiedziałabym nawet, że daleko jej do wesołej. Jest ona bowiem przepełniona smutkiem, tęsknotą, poczuciem winy i wieloma innymi przygnębiającymi uczuciami. Pewnie, że jest też kilka lepszych momentów, ale ogólny klimat książki jest raczej dosyć ponury. Zresztą zaraz Wam co nieco powiem. Mamy tutaj trzech głównych bohaterów. Dill, Lydia i Travis. To trójka przyjaciół mieszkających w malutkiej mieścince. Każde z nich jest typowym odludkiem, raczej nie bardzo lubianym przez innych, samotnicy, outsiderzy, nerdy czy jakoś tak. Gdyby nie mieli siebie nawzajem byliby zupełnie sami i chociaż każde z nich jest kompletnie inne, ma inne życie, inne plany na przyszłość, inne przekonania i marzenia to jednak coś ich ze sobą połączyło.

Dill jest spokojny, zamknięty w sobie, nosi w sobie ogromne pokłady ciemności. Jego ojciec siedzi w więzieniu za nakłanianie ludzi z kościoła do dziwnych praktyk jakimi było chwytanie jadowitych węży, ale to nie wszystko, znaleziono u niego także pornografię dziecięcą. To wszystko ciągnie się za Dillem, ludzie obwiniają go za grzechy ojca, nawet matka ma do niego pretensje. Są bardzo biedni więc Dill musi pracować, aby pomóc schorowanej mamie. Jego życie jest do kitu, nie ma zupełnie żadnych perspektyw na przyszłość, jego jedyną pociechą jest muzyka, którą tworzy i Lydia, jednak ona niebawem wyjeżdża na studia... Lydia różni się od dziewczyn w swoim wieku. Jest dosyć specyficzna, ma swój niepowtarzalny styl, ma cięty język, zdecydowanie nie potrafiłaby się dogadać z dziewczynami ze szkoły, zresztą jej wcale na tym nie zależy. Prowadzi modowego bloga, który jest bardzo sławny, znany w całej Ameryce. Wybiera się na studia na jedną z najlepszych uczelni. Jej przyszłość rysuje się naprawdę wspaniale. Największym jej zmartwieniem jest to, że będzie musiała zostawić swoich przyjaciół... Travis to wielkolud choć tak naprawdę ma złote serducho. Jest cichy i spokojny, jego całym światem są powieści fantasy. Poza Dillem i Lydią najczęściej rozmawia na czatach z innymi fanami fantasy, magii i tego typu rzeczy. W domu także nie ma zbyt wesoło. Ojciec alkoholik, który wiecznie znęca się nad nim psychicznie i fizycznie oraz zastraszona matka. Jego życie to szkoła, praca i literacki świat magii...

To właśnie o nich jest ta książka. Powoli i bez pośpiechu czytamy o ich życiu, o problemach, o marzeniach, o przeszłości i planach na przyszłość czy też o braku jakichkolwiek planów. Jesteśmy świadkami tego jak młody, zaledwie nastoletni człowiek może zostać zrujnowany przez własną rodzinę, przez swoich najbliższych. Jesteśmy świadkami tego jak przyjaźń może uratować kogoś przed śmiercią i wyciągnąć z najczarniejszej życiowej dziury. Jesteśmy świadkami tego jak tworzy się piękne uczucie i jak wiele potrafi ono zdziałać dobrego. Jesteśmy także świadkami wielkiej i jednocześnie niepotrzebnej straty, strasznej rozpaczy, ogromnej tęsknoty...

Książka ta jest zdecydowanie przygnębiająca, ale jednocześnie dająca nadzieję, jest smutna i wesoła. Zdecydowanie po pewnym czasie wciąga, u mnie tak własnie było. Kiedy nieco więcej dowiedziałam się na temat głównych bohaterów zaczęłam być ciekawa jak potoczą się ich losy. Czy Dill się podda? Czy Lydia spełni swoje marzenie? Czy Travis postawi się okropnemu ojcu? Wszystko powoli się wyjaśnia, życie tych dzieciaków toczy się dalej i chociaż nie ma tutaj porywających akcji, pełnych napięcia i oczekiwania momentów to jednak nie jest wcale tak nudno jak obawiałam się, że może być. Także po raz kolejny dostałam lekcje, że książka, która na pierwszy rzut oka wcale mnie nie zainteresowała i co normalnie pewnie ominęłabym ją bez zwrócenia na nią większej uwagi, po przeczytaniu okazała ciekawą i refleksyjną lekturą.

pokaż więcej

 
2017-06-20 00:30:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Jaguar
Cykl: Superlatives (tom 1)

Powiem Wam, że romanse wydane przez wydawnictwo Jaguar mogłabym zawsze brać w ciemno. Tkwi we mnie takie przekonanie, taka pewność, że czego bym z tego wydawnictwa nie chwyciła zdecydowanie będzie ciekawe i wciągające. I tym razem było podobnie. Pomysł na książkę, sposób napisania, bohaterowie - wszystko fajnie ale... No własnie było małe "ale", ale o tym jednak za moment ;) Najpierw opowiem... Powiem Wam, że romanse wydane przez wydawnictwo Jaguar mogłabym zawsze brać w ciemno. Tkwi we mnie takie przekonanie, taka pewność, że czego bym z tego wydawnictwa nie chwyciła zdecydowanie będzie ciekawe i wciągające. I tym razem było podobnie. Pomysł na książkę, sposób napisania, bohaterowie - wszystko fajnie ale... No własnie było małe "ale", ale o tym jednak za moment ;) Najpierw opowiem Wam o historii, którą mamy okazję przeczytać i o bohaterach, których mamy okazję poznać :)

Akcja książki toczy się w czasie największych, letnich upałów na Florydzie. Już na samą myśl robi się człowiekowi gorąco prawda ;) ? Głównymi bohaterami są siedemnastolatkowie, a dokładniej Tia i Will. Tia od zawsze mieszka na Florydzie. Jest ona imprezowiczką, która zdecydowanie nie odmówi sobie, ani alkoholu, ani trawki, ani krótkiej przygody z jakimś fajnym chłopakiem. Nasza główna bohaterka nie wierzy w miłość i nie ma zamiaru nigdy wchodzić w żadne związki. Także zabawa i krótki flirt - jak najbardziej, chodzenie ze sobą i miłość - za nic w świecie. Dlatego też kiedy poznaje przystojnego, inteligentnego i bardzo pociągającego Willa, który dopiero co przeprowadził się na Florydę, dziewczyna kompletnie nie ogarnia tego co się dzieje. Najpierw chciała się z nim zabawić, jednak odniosła mylne wrażenie ponieważ on wcale nie należy do tego typu chłopaków. Potem chciała się przyjaźnić, jednak on chciał zdecydowanie czegoś więcej. Dała mu więc jasno do zrozumienia, że nie ma z nią szans na żadne dłuższe związki. Dlaczego więc kiedy Will zaczął kręcić się obok innej dziewczyny Tia poczuła zazdrość? Przecież ona nigdy nie przeżywała czegoś takiego...

Powiedziałabym, że historia tej dwójki na pierwszy rzut oka jest dosyć prosta i przewidywalna. Ona chce się zabawić, on chce czegoś poważniejszego, ona go odrzuca, on znajduje inną, ona jest zazdrosna, zmienia zdanie co do swoich przekonań na temat miłości, zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. A guzik prawda ;) To wcale nie jest tak jakby się mogło wydawać. Relacje między Tią, a Willem są tak naprawdę zagmatwane i dosyć skomplikowane, przyznam że są one także nieco wkurzające. Tak naprawdę to mnie osobiście denerwowało zachowanie głównej bohaterki. Wydawać by się mogło, że dziewczyna w tym wieku będzie miała więcej rozumu w głowie, tym bardziej, że okazała się ona niezwykle inteligentną osobą. Ale wiecie co? Ona najnormalniej w świecie wstydziła się się swojej inteligencji, tego że jest mądra, że jest pojętna, że mogłaby do czegoś dojść, że mogłaby pójść na studia, a co więcej otrzymać na nie stypendium. Wstydziła się tego, że jest najlepsza w orkiestrze szkolnej, za nic nie chciała być kapitanem i udawała, że jest gorsza niż w rzeczywistości! Dlaczego? Tylko dlatego, aby nie pełnić żadnej odpowiedzialnej funkcji, aby nie robić w życiu nic co wymaga od niej chociaż odrobiny zaangażowania. Nosz kurcze powiem Wam, że aż mnie krew zalewała kiedy czytałam o tej jej życiowej nieporadności, a właściwie to o tym jak to Tia udawała życiowo nieporadną! Własnie podobnie miała się sprawa z Willem. Jej chęć nieangażowania się okazał się bardzo raniący dla chłopaka, który podobno miał być jej najlepszym przyjacielem. Jej strach przez miłością sprawił, że Will niepotrzebnie cierpiał. Jej brak zdecydowania i zmienne decyzje doprowadziłyby do szału najbardziej cierpliwych. Oj ciężka z niej była postać, ja bym się raczej z nią nie polubiła. Za to bardzo polubiłam Willa, dojrzałego jak na swój wiek, mądrego, przyjacielskiego. Trochę mi go było żal, chociaż przecież doskonale wiem, że oboje, zarówno Tia jak i Will to po prostu wymyślone postacie ;)

Ponarzekałam na główną bohaterkę, po zachwalałam głównego bohatera więc teraz mogę Wam napisać, że mimo wszystko czytało mi się tę książkę dobrze. Tia wcale nie była aż tak wkurzająca, abym chciała odłożyć tę powieść i już nigdy do niej nie wracać, wręcz przeciwnie! tym bardziej miałam ochotę jak najszybciej dowiedzieć się co też się z tego wszystkiego rozwinie. I chociaż na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko jest tutaj łatwe do przewidzenia to po drodze było jednak kilka niespodziewanych zawirowań. Także polecam Wam tę książkę o niedojrzałej nastolatce, nawet jeśli same jesteście już dojrzałe i nieco starsze od niej ;) Ja z chęcią chwycę po kolejne tomy z tej serii gdzie głównymi bohaterkami będą w nich przyjaciółki Tii.

pokaż więcej

 
2017-06-19 23:52:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Dreams
Cykl: Chapel Springs (tom 2)

Pamiętacie jak opowiadałam Wam o książce pod tytułem "Boskie lato"? Była to pierwsza część z serii Chapel Springs. tedy mogliśmy przeczytać o Madison, o jej żałobie po śmierci brata bliźniaka, o uporze, aby spełnić jego największe marzenie... Tym razem główną rolę odgrywa jej młodsza siostra Jade. Bardzo sympatyczna dziewczyna, naprawdę da się ją polubić od pierwszych stron książki ;) Zresztą... Pamiętacie jak opowiadałam Wam o książce pod tytułem "Boskie lato"? Była to pierwsza część z serii Chapel Springs. tedy mogliśmy przeczytać o Madison, o jej żałobie po śmierci brata bliźniaka, o uporze, aby spełnić jego największe marzenie... Tym razem główną rolę odgrywa jej młodsza siostra Jade. Bardzo sympatyczna dziewczyna, naprawdę da się ją polubić od pierwszych stron książki ;) Zresztą powiem Wam, że cała rodzina McKinley'ów jest naprawdę bardzo fajna i miła więc ja już teraz nie mogę doczekać się dalszych części z tego cyklu. Ale dzisiaj jednak skupię się na tej konkretnej, na kolejne przyjdzie czas kiedy się ukarzą :)

Jade mimo młodego wieku naprawdę wiele przeszła. Od nastoletnich lat była w związku z chłopakiem, planowali wspólną przyszłość. Niestety zginął w wypadku. Dziewczyna przez długi czas nie mogła sobie z tym poradzić. Aż w końcu postanowiła zmienić coś w swoim życiu. Wyjechała więc z ich małego miasteczka, aby zacząć wszystko od nowa, aby się usamodzielnić. Niestety to także nie skończyło się dla niej dobrze. Została skrzywdzona przez mężczyznę w najgorszy możliwy sposób . Kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży postanowiła wrócić do rodzinnego miasta. Załamana, samotna, przestraszona, bez perspektyw, bez pieniędzy, ale za to z bardzo silnym założeniem, że zapewni swojemu dziecku godną przyszłość i wszystko czego będzie potrzebowało, w tym także ojca. W Chapel Springs ma rodzinę, ma też najlepszego przyjaciela - Daniela. Jakoś da sobie radę. Daniel jest burmistrzem, zrobiłby dla Jade wszystko. Od lat jest w niej szaleńczo zakochany jednak jego uczucie nigdy nie może ujrzeć światła dziennego. Jade po swoich traumatycznych przeżyciach nie szuka miłości. Gdyby się dowiedziała co Daniel naprawdę do niej czuje z pewnością by go odtrąciła i straciłby ją na zawsze. Dlatego on woli zadowolić się rolą jej najlepszego przyjaciela, aby móc być blisko i jej pomagać...

Z pewnością domyślacie się, że sprawy się trochę skomplikują, prawda? Jade traktuje daniela jak brata, ale on zdecydowanie marzy o czymś więcej. A wcale nie jest łatwo ukrywać to co się dzieje w jego sercu. A jeśli to własnie on okaże się najlepszą przyszłością dla dziecka Jade? Jeśli to Daniel będzie mógł spełnić jej marzenia o prawdziwym domu? Jade kocha go jak brata, czy potrafiłaby dzielić z nim życie? Czy będzie w stanie zrobić to dla dobra swojego dziecka?

Powiem Wam, że zachowanie głównej nieco mnie irytowało. Po co się tak katować? Po co całkowicie wyrzekać się jakichkolwiek głębszych uczuć? Jade postanowiła chronić swoje serce przed kolejną stratą, przed zranieniem. Ale czy odtrącenie najbliższych jest dobrym sposobem? Przecież to wydaje się nielogiczne. Właśnie takie dylematy ciągle rozgrywały się w głowie naszej głównej bohaterki i właśnie to mnie w niej trochę denerwowało. Chociaż wydawała mi się przesympatyczną osobą, którą z pewnością każdy mógłby polubić to jednak jej podejście do miłości było moim zdaniem porażką. Szczególnie wtedy kiedy przed samym nosem miała ideał mężczyzny. Ale tak narzekam i narzekam, a przecież wcale nie przeszkadzało mi to w czytaniu, nic z tych rzeczy. Czytałam tę książkę z naprawdę dużym zainteresowaniem więc nie macie się czego obawiać, powieść ta jest ciekawa i mimo wszystko przepełniona miłością. Miłością rodziny, przyjaciela, chłopaka, miłością do dzieci... Jest to dosyć spokojna, ciepła opowieść i co najważniejsze nie ma szans, aby się przy niej nudzić. Przynajmniej w moim przypadku ;) Polecam!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1735 1728 4455
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (72)

Ulubieni autorzy (12)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd