Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna

Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,75 (322 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
9
8
57
7
115
6
92
5
24
4
10
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122926
liczba stron
288
język
polski
dodała
Barbara

Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek po ciotce najszybciej, jak się da. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic.... Ta wbrew pozorom całkiem niebanalna...

Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego
się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek
po ciotce najszybciej, jak się da. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania
odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo
nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic....
Ta wbrew pozorom całkiem niebanalna „historia miłosna” została nagrodzona
w konkursie literackim Wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. Dzięki żywemu
językowi, błyskotliwemu poczuciu humoru oraz wyrazistym bohaterom wciąga
od pierwszej strony.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 156
Katarzyna | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane, Kit
Przeczytana: 03 września 2015

Wzięłam do podróży. Koleżanka zachęcała, że lekkie, łatwe i przyjemne. Przeczytałam kilkadziesiąt stron i resztę podróży spędziłam gapiąc się w okno, bo widoki za nim były ciekawsze. Kompletnie nierealistyczne psychologicznie i obyczajowo dzieło. Bohaterka uszyta wg wzoru: młoda atrakcyjna i do wzięcia pracownica naukowa i chętne ciacha. Ale najbardziej mnie bolał brak prawdy psychologicznej, jakieś to wszystko kompletnie nieadekwatne emocjonalnie i jeszcze monologi wewnetrzne kota, a wszystko to utopione w banalnym banale. Nie no, wymiękłam i dziękuję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hygge po polsku

Miła, ślicznie wydana, przyjemna. Książka o szczęściu, tak jak w niej napisano "Nie musicie uczyć się hyggowania od Skandynawów. Możecie hyggować...

zgłoś błąd zgłoś błąd