Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyrzutki

Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Cykl: Drużyna (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,88 (1424 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
246
9
231
8
387
7
334
6
153
5
48
4
19
3
3
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brotherband: The Outcast
data wydania
ISBN
9788376861173
liczba stron
480
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodał
cuddle_me

Skandyjska trylogia Johna Flanagana rozgrywająca się w świecie znanym z bestsellerowej serii „Zwiadowcy”. W Skandii ludzie znają tylko jeden sposób na to, by młody mężczyzna stał się wojownikiem. Nastoletni chłopcy są dzieleni na grupy i wysyłani na trzymiesięczną wyprawę. Uczą się żeglarstwa, walki, taktyki, sztuki przetrwania... Drużyna przeciwko drużynie, wyzwanie za wyzwaniem. Tylko jedna...

Skandyjska trylogia Johna Flanagana rozgrywająca się w świecie znanym z bestsellerowej serii „Zwiadowcy”.

W Skandii ludzie znają tylko jeden sposób na to, by młody mężczyzna stał się wojownikiem. Nastoletni chłopcy są dzieleni na grupy i wysyłani na trzymiesięczną wyprawę. Uczą się żeglarstwa, walki, taktyki, sztuki przetrwania... Drużyna przeciwko drużynie, wyzwanie za wyzwaniem. Tylko jedna grupa odniesie zwycięstwo.

Hal Mikkelson, syn uznanego skandyjskiego wojownika i aralueńskiej matki, musi bardzo się postarać, by udowodnić swą wartość. Nie odziedziczył po ojcu potężnej postury i imponującej siły mięśni. Na tle współziomków wydaje się słaby, mały, niewart złamanego miedziaka... Kiedy Hal staje na czele jednej z drużyn złożonych z jemu podobnych, wyrzutków i odszczepieńców, wie, że walka o zwycięstwo będzie trudna. Zmierzy się z kwiatem skandyjskiej młodzieży, mając po swojej stronie tylko spryt, inteligencję, hart ducha oraz przyjaciół.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/book.php?sr=druzyna&a...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/druzyna/01-wyrzutki/miniatura.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1431
ChanLee | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 21 września 2015

Od jakiegoś czasu cierpię na pogrom słabych powieści, które w ogóle mnie nie interesują, bo są:
a) Słabe
b) Wtórne
c) Przewidywalne
d) Schematyczne
e) Nudne.
Szczególnie dwa ostatnie punkty były najczęstszym powodem odrzucenia książki w kąt, by nigdy później już do niej nie wrócić. To już się robi irytujące, gdy czytasz książkę i właściwie wiesz już, co będzie dalej. I zawsze łudzę się, że z ilością stron coś się zmieni – a gdzie tam! Bywa jeszcze gorzej, bo robi się nudniej i nudniej, aż się książek odechciewa. A to niebezpieczny objaw kryzysu czytelniczego.
Dlatego zdecydowałam się na coś sprawdzonego. Flanagana już znam, zetknęłam się z jego twórczością i byłam oczarowana. Czy i tym razem bohaterowie „Wyrzutków” mnie zachwycili? Nie całkiem.

Książka jest dobra. Po prostu dobra. Flanagan nie uciekł przed popadaniem w schematy, ale ma na tyle lekkie pióro, że przygody Hala i jego przyjaciół czytało się przyjemnie i szybko. No i właśnie problem tkwi w tym, że to wszystko już gdzieś było. Idealizowanie Hala i pokazywanie Tursguda jako ostatniego dupka działało mi trochę na nerwy. Nie lubię dzielenia postaci na tych dobrych i na tych złych. Przecież w życiu nic nie jest tylko białe i czarne. Pełno jest szarości, która potrafi wbić nam nóż w plecy i jednocześnie być dla nas kimś bliskim.

Co dalej?
Cieszę się z powrotu do Skandii oraz Eraka, którego relacje z Haltem uwielbiałam, szczególnie w „Okupie za Eraka”. Tutaj brakowało mi tego „kurdupla”, który pomógł oberjarlowi w walce z Temudżeinami w bitwie o Skandię. Brakowało mi też humoru, bo wszystkie riposty były takie oklepane, że masakra. Nic oryginalnego. A i same rozgrywki zawodów jakieś zachwycające nie były. Brakowało również klimatu znanego mi ze „Zwiadowców”.

Książkę oceniam jako dobrą, bo idealnie sprawdziła się jako lektura relaksacyjna. Idealna na wypoczynek lub do pociągu. Nie jest to fantastyka wysokich lotów, ale młodszej łodzieży powinna się jednak spodobać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monachomachia

Pełna ironii i humoru, lecz nie uwłaczająca nikomu. Przywary, o których wspomina Ksiądz Biskup Warmiński można z równym powodzeniem przypisać każdej o...

zgłoś błąd zgłoś błąd