Jak wyhodować potwora. Antyporadnik dla rodziców

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,5 (20 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
7
6
3
5
3
4
1
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-104-3
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Przychylając dziecku nieba, musimy uważać, żeby nie zwaliło mu się na głowę. Autorka książki proponuje niezorientowanym lub zdezorientowanym rodzicom receptę na to, jak wyhodować własnego potwora, wystrzegając się błędów wychowawczych, które w nieunikniony sposób doprowadziłyby do wychowania dziecka na zdrowego, zrównoważonego emocjonalnie, prawego i samodzielnego człowieka. Sugestie...

Przychylając dziecku nieba, musimy uważać, żeby nie zwaliło mu się na głowę.

Autorka książki proponuje niezorientowanym lub zdezorientowanym rodzicom receptę na to, jak wyhodować własnego potwora, wystrzegając się błędów wychowawczych, które w nieunikniony sposób doprowadziłyby do wychowania dziecka na zdrowego, zrównoważonego emocjonalnie, prawego i samodzielnego człowieka. Sugestie umieszczone w antyporadniku zrodzone zostały w bólach osobistych doświadczeń autorki i grona jej znajomych, również hodowanych na potwory, niestety amatorsko, nieudolnie i w związku z tym niezbyt skutecznie, nad czym zarówno autorka, jak i jej przyjaciele oraz znajomi głęboko ubolewają.

Antyporadnik pomoże uniknąć błędów i gwarantuje wszystkim zainteresowanym sukces w hodowaniu potworów w każdym prowadzonym według zaleceń przypadku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (49)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1584
Magda | 2014-09-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 września 2014

Połączenie artykułów z "Faktu" z nocnymi rozmowami rodaków przy trzecim piwie "Żubr". Nie polecam.

książek: 194
Patton | 2017-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Ciekawe spojrzenie autorki na świat dziecka i jego rodziców oczyma psychologa. Przy czym należy od raz zaznaczyć, że nie jest to poradnik, który wskaże konkretne rozwiązanie w konkretnym przypadku. Przez co nie można też tej pozycji odbierać jako przewodnika po meandrach postępowaniach dzieci i ich rodziców. Choć z drugiej strony w każdym z opisanych przypadków (opisanych luźno) autorka wyjaśnia w czym leży problem a raczej gdzie go szukać i w jaki sposób ona podjęła działania zmierzające do zamiany negatywnych relacji.
Po przeczytaniu mogę powiedzieć, że autorka ma bardzo zdrowe podejście do tematu. Wszak jeżeli mamy mamisynka (takiego który oczekuje, że ktoś w domyśle mamusia uszykuje śniadanko, posprząta) to czy można jeszcze coś zmienić w podejściu takiej osoby gdy już jest dorosła?

książek: 2395
Jagoda | 2013-09-14
Na półkach: Przeczytane, Książki 2013
Przeczytana: 14 września 2013

Dobra a nawet bardzo dobra pozycja. Nie przedstawia jedyniesłusznych recept na wychowanie dziecka na samodzielnego człowieka, ukazuje natomiast do jakich skutków mogą prowadzić niektóre, coraz częściej spotykane, postawy rodziców. Więcej wskazówek czego unikać niż co robić. I chyba tak wolę, bo o tym co mam robić z własnym dzieckiem to mi psycholog może powiedzieć na spotkaniu indywidualnym, jak już się zorientuje z jakim konkretnie potworem będzie miał(a) do czynienia.

książek: 876
ani_anka | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Książka napisana przez terapeutkę, zwabiła mnie natychmiast. Mam za sobą kilka wartościowych pozycji, które ułatwiły mi rozwiązanie wielu rodzinnych konfliktów ale niestety nie dotyczy to tej książki. Byłam rozczarowana tak bardzo, że kilka razy odkładałam, mówiąc: nie! szkoda na to czasu.
Wydaje się, że autorka chciała ukazać czytelnikowi błędy wychowawcze ale zrobiła to w sposób karygodny, zwłaszcza, że jest terapeutką. Książka jest prześmiewcza, ironiczna i kpiąca. Nie widać tu chęci niesienia pomocy rodzinie, widać jedynie chęć wytykania palcem błędów, wyśmiewanie nieudolności, nabijanie się z cudzych potknięć. Książka obfituje w prywatne poglądy autorki, bardzo subiektywne oceny, widać wielką niechęć do rodzin, które zrezygnowały z terapii. Czytając to "dzieło" nie dowiemy się niczego, co mogłoby nam pomóc w zrozumieniu i wychowaniu naszych dzieci, dowiemy się za to wiele na temat pani Hanny Nikodemskiej El Tairy, jej niechęci i ograniczeń.

książek: 236
Janina | 2016-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2016

Po co recenzować, skoro zrobiła to już bardzo trafnie ani_anka. Podpisuję się pod jej recenzją. Faktycznie, dziwne, że książka napisana została przez terapeutkę, bo autorka sprawia wrażenie osoby zerojedynkowej, coś jest albo czarne, albo białe. Do tego prześmiewczy, ironiczny ton, jakbym słuchała opinii osiedlowej plotkary. Mam nadzieję, że wobec pacjentów jest bardziej wyrozumiała/kryje się z opiniami na temat otoczenia. Mimo wszystko udało mi się wyłuskać kilka prawd, o których warto zawsze pamiętać - już chociażby to, że atmosfera absolutnego przyzwolenia nie wychodzi dzieciom na dobre. Ale to truizm.

książek: 121
tweety | 2013-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2013

Ksiazka rewelacyna, bardzo latwo sie ja czyta jednak tresci w niej zawarte daja duzo do myslenia.

książek: 19
Katarzyna | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lipca 2015
książek: 140
Grzegorz Mastalerz | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
książek: 1681
evax | 2015-05-05
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 maja 2015
książek: 1636
Lorlee | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 05 lutego 2015
zobacz kolejne z 39 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd