Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwone i czarne

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
6,69 (1220 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
124
8
154
7
369
6
249
5
162
4
34
3
45
2
11
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le rouge et le noir
data wydania
ISBN
8372205698
liczba stron
424
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Ewa

Inne wydania

Powieść psychologiczno-obyczajowa okresu francuskiej Restauracji.Młody,ambitny i inteligentny,acz pochodzący z biednej rodziny bohater, bezwzględnie i z wyrachowaniem dąży do osiągnięcia kariery.

 

źródło opisu: własne

źródło okładki: własne

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3787)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 378
Łokieć_Pana_D | 2016-10-07
Na półkach: Przeczytane

Stendhal miota bohaterem niby pacynką. Julian cynik, Julian obłudny. Julian - kontrowersja i dwa bieguny. Nagle Julian zrywa z chorągiewką. Zacina się. A może krystalizuje?
Świetna psychologiczna warstwa tego chłopaka. Postać świdrowana do ciemnych głębin. Jest coś w starych, klasycznych powieściach. Zaczyna się z lekkim znużeniem. Później następuje przełamanie. Zaciska to pisanie na szyi, wrzyna się, zmienia myśl.
Nie chcę nudzić, że obraz Francji, że dobry, wiarygodny. Prowincja, Paryż, klasztor. To ważne. Najcenniejsza jednak ponadczasowość Sorela. Życiowy obłęd, bo do tego ostatecznie sprowadza się to, początkowo wyliczone życie. Planuj każdy krok, a skończysz w chaosie. I przesłanie, że mocno nawet zepsuty gość, nie jest taki do cna. Może błysnąć, nim zgaśnie.

książek: 959
Shimik | 2015-12-23
Na półkach: Przeczytane

Francja po przejęciu władzy przez Burbonów nie jest krajem gdzie ambicja ma szansę. Gdy rządził Napoleon ambitni ludzie mieli szansę daleko zajść. Teraz to już minęło. Julian po zmianie rządów postanawia zostać księdzem, jednak dostaje posadę guwernera. Tam poznaje matkę dzieci, którymi ma się zajmować. Zakochuje się w niej i jest to uczucie odwzajemnione. Koniec mówienia o czym jest książka, pora na odczucia:) Tło historyczne jest wyśmienicie przedstawione i to jest dużym plusem. Natomiast sama historia Juliana niezbyt mi się podoba. Nasuwa mi się tu skojarzenie z Anną Kareniną. Jednak wydaje mi się, że Tołstoj lepiej napisał swoją książkę!

książek: 590
kroofy | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane

Po przebrnięciu początku, powieść czyta się świetnie. Można powiedzieć wysokiej klasy romansidło z historią w tle.
Stendhal zachwyca, momentami irytuje lub przynudza, ale tak czy inaczej wzbudza emocje. Potrafił stworzyć dobre rysy postaci, wobec których nie da się przejść obojętnie.
Warto przeczytać.

książek: 726

Wiele sobie po lekturze Stendhala obiecywałem, a skończyło się na dosyć bolesnym rozczarowaniu. Przy czytaniu przyszło mi do głowy bardzo dziwaczne porównanie, które można odebrać jako niemal bluźnierstwo, ale w moich oczach ma jakiś pokręcony sens.
Ze Stendhalem jest jak z Ozzym Osbournem- obaj mają dla rzeszy fanów status wręcz ikoniczny, co jest o tyle niewytłumaczalne, że Ozzy nie umie śpiewać, a Stendhal na tle innych francuskich twórców, jest najwyżej średnim pisarzem.
Książka opowiada historię Juliana Sorela- młodego syna cieśli, przy tym fanatycznego zwolennika Napoleona, który dzięki swej niezwykłej pamięci, egoizmowi i potwornej ambicji, wspina się po szczeblach drabiny społecznej, dostępując coraz poważniejszych zaszczytów. Musi sobie poradzić z histeryczną wręcz miłością dwóch kobiet i powstrzymywać wewnętrzny gniew „uciskanego” parweniusza, podczas kontaktów z przedstawicielami znienawidzonej szlachty, których sam zaczyna coraz bardziej przypominać.
Ciężko cokolwiek...

książek: 1063
boziaczek | 2012-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo dobra powieść psychologiczna. Nie tylko dla miłośników literatury francuskiej.

książek: 196

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/06/zagubieni-we-wasnej-epoce-recenzja.html

Jak pokazuje reklama Orange, Rozum i Serce rzadko da się pogodzić. Przykładem mogę być ja – w sercu zacięta bonapartystka, czcząca Cesarza Francuzów jak prywatnego boga, ale rozumowo zwolenniczka IV Republiki, chociaż nie we wszystkich aspektach. Historia nauczyła mnie pokory, patrzenia na świat krytycznym okiem osoby świadomej dramatu ludzkich losów; mimo że przeszłość stała się jedną z form ucieczki przed teraźniejszością, mój rozum znienawidził historię za pokazanie ludzkiej nikczemności i rozczarowania niemal wszystkimi ideałami, z wolnością i tolerancją na czele. Chociaż chyba zawsze wiedziałam, że życie wymaga pewnej dawki hipokryzji i obłudy, chowania głęboko myśli i chronienia serca przed jak największą dawką zła – chociaż małe są koniecznością, jak naświetlenia organizmu promieniowaniem UV czy picie kawy, co w pewnym momencie jest śmiertelne. Może nie rozumiem tego do końca, bo takie...

książek: 1937

Książkę Czerwone i Czarne Stendhala czytałam bardzo dawno temu, chyba jeszcze jako nastolatka, nie pamiętam już dokładnie jej treści, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała...

książek: 1985
kryptonite | 2011-10-20
Przeczytana: 21 października 2011

Książka, mimo tego, że napisana w XIX wieku, poraziła mnie swoją aktualnością, głównie dotyczącą Kościoła. Czytając ją, doszłam do wniosku, że ludzie przez te lata prawie się nie zmienili. Za to chylę czoło przed geniuszem Stendhala.
Co do głównego bohatera, miałam do niego dziwne uczucia - raz współczułam mu, innym razem wściekałam się za jego postępowanie.
Myślę, że takie osoby jak Julian Storel nadal są w naszym społeczeństwie. Tylko ich koniec bywa zupełnie inny.
'Czerwone i czarne' czyta się niezwykle dobrze, tylko pierwsze rozdziały były ciężkie, trochę niezrozumiałe. Warto znać tę powieść.

książek: 680
Aleksandra | 2016-10-04
Przeczytana: 04 października 1973

Przeczytana tak dawno, ze z trudem mogę sobie przypomnieć o czym jest ta książka. Na pewno podobała mi się, co oznacza, że muszę ją jeszcze raz przeczytać.

książek: 383
Kazik | 2012-09-04
Na półkach: Przeczytane, Francuska
Przeczytana: 04 września 2012

Francja, wiek XIX, urokliwa dziura na prowincji znana jako Verriéres. Życie tam mija spokojnie - biedota dogorywa albo umiera, mieszczaństwo obrasta w tłuszczyk, gazety stronnictw wszelakich toczą swoje małe wojenki, wyższe sfery na przemian się nudzą i ekscytują małymi intryżkami. W tej to właśnie mieścinie żyje sobie niejaki Julian Sorel, syn cieśli. Ponieważ w porównaniu do braci jest chuchrem, w dodatku chuchrem umiejącym łacinę, rodzina usilnie stara się pozbyć, a miejscowy ksiądz dostrzega w nim potencjał na sprawnego kaznodzieję. Choć Julian gwiżdże na religię, zdaje sobie sprawę z zamożności duchowieństwa i z czystego wyrachowania wkracza na kapłańską ścieżkę kariery. Nim jednak uda się do seminarium, otrzyma posadę nauczyciela u mera, którego żona okaże się być bardzo zainteresowana nowym domownikiem...

"Niech mnie Bóg strzeże od przesady.", powiedział z patosem Julian.
"Niech mnie Bóg strzeże od dalszego czytania tych bzdetów.", wyburczała z irytacją Kazik.

Od czego by...

zobacz kolejne z 3777 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Hemingway poleca, co czytać

W 1934 roku 22-letni Arnold Samuelson, marzący o tym, by zostać pisarzem, wpadł na pomysł, by odwiedzić swojego literackiego idola, Ernesta Hemingwaya, i poprosić go o wskazówki, jak pisać. Jak wymyślił, tak zrobił. Autostopem przejechał z rodzinnej Minnesoty do Key West, gdzie w tym czasie mieszkał pisarz. Został u niego rok.


więcej
Półki znanych ludzi

Chyba każdy czytelnik lubi podglądać innego czytelnika – odruchowo sprawdzamy tytuły książek, które czytają współpasażerowie w pociągu lub autobusie, ślizgamy się wzrokiem po półkach znajomych, których odwiedzamy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd