Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom orchidei

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
7,24 (285 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
18
8
74
7
86
6
51
5
18
4
6
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hothouse Flower
data wydania
ISBN
9788376596365
liczba stron
528
język
polski
dodała
Gośka

Julia Forrester, słynna pianistka, zrozpaczona po śmierci męża i ukochanego syna, szuka spokoju na angielskiej prowincji. Jednak przewrotny los i przypadkowa wizyta w wiekowym dworze Wharton Park, gdzie Julia spędziła dużo czasu w dzieciństwie, sprawiają że zamiast ukojenia odnajduje miłość i natrafia na trop rodzinnej tajemnicy. Kiedy do rąk Julii trafia pamiętnik z okresu drugiej wojny...

Julia Forrester, słynna pianistka, zrozpaczona po śmierci męża i ukochanego syna, szuka spokoju na angielskiej prowincji. Jednak przewrotny los i przypadkowa wizyta w wiekowym dworze Wharton Park, gdzie Julia spędziła dużo czasu w dzieciństwie, sprawiają że zamiast ukojenia odnajduje miłość i natrafia na trop rodzinnej tajemnicy. Kiedy do rąk Julii trafia pamiętnik z okresu drugiej wojny światowej, napisany przez lorda Harry'ego Crawforda, syna ówczesnego właściciela majątku, kobieta odkrywa prawdę o nieszczęśliwej miłości angielskiego arystokraty do Lidii, pięknej, młodej Tajki. Dzięki opowieściom swej babki, niegdyś pokojówki w Wharton Park, Julia poznaje bolesną historię opartą na zdradzie, kłamstwie i cierpieniu, która na zawsze połączyła losy dwóch rodzin.Po powrocie do Francji odkrywa, że jej mąż żyje, a prawda o wypadku, w którym zginął jej syn, jest inna niż do tej pory sądziła. Czy wyjazd do Tajlandii, magicznego miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, pomoże Julii odzyskać upragniony spokój i uporządkować życie, które legło w gruzach?

 

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1036,2017,dom-orchidei.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1027
Justyna_78 | 2012-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Na książkę trafiłam w księgarni i z okładki książki dowiedziałam się, że jest w klimacie powieści Kate Morton. Czytałam "Zapomniany ogród" Morton i mimo swoistego uroku średnio mi się spodobała, pomyślałam że może Riley będzie lepsza. Jest lepsza jeśli chodzi o poczucie humoru to napewno, więcej tutaj miałam powodów do uśmiechu, niemniej jednak obie panie moim zdaniem troszkę za bardzo upiększają i za dużo przekombinowują.

W moim odczuciu gdyby autorka skupiła się na mniejszej ilości wątków, zawiłości i tajemnic książka wypadła by lepiej. A tak staje się trochę za mało wiarygodna.
CI CO NIE CZYTALI NIECH NIE CZYTAJĄ TEGO CO NAPISZĘ PONIŻEJ, ZDRADZAM SZCZEGÓŁY
Mało wiarygodne jest to, że Julia na początku znajomości z Kitem, widząc u jego boku kobietę w ciąży nie zapytała czy to jego kobieta, dopiero później po tym jak Kit opiekuje się nią podczas choroby i mieszka z nią, spotykają się itd postanawia zapytać. Sam wątek miłości Kita i Julii jest wg mnie naciągany, facet od razu się zakochał i od razu zamieszkał z kobietą chorą na grypę. Samarytanin, Matka Teresa pod męską postacią. Złośliwa jestem wiem, i to nie koniec…
Zresztą nie tylko Julia, w tej powieści jest jakaś tak mało rozgarnięta, kobiety spotykają się, kochają z mężczyznami a nie zadają podstawowych pytań, dopiero później snują domysły. ..
Albo to, że Lidia tak po prostu oddaje swoją córeczkę obcemu facetowi… Ja rozumiem, że nie doszła jeszcze do siebie po porodzie …(co innego jakby operacja się nie udała), a później jak już odzyskała siły też nie ma potrzeby odzyskać córki eeee tam…. - naciągane. Poza tym kilkudniową dziewczynką zajął się facet który nie miał nigdy do czynienia z dziećmi (dla uwiarygodnienia mógłby być to przynajmniej ojciec co najmniej jednego dziecka)… facet przepłynął statkiem i jeszcze nie mówiąc nic swojej żonie przywiózł do domu...A co żona na to?! Zachwycona! Jedna się pozbyła, druga zadowolona bo nie może mieć dzieci… Niewiem jestem bezpośrednio po lekturze, czepiam się szczegółów ale w takim razie nie gustuję w takich rodem z seriali wenezuelskich udziwnień. Autorka najwyraźniej wg mnie popadła w lekką przesadę z tym komlikowaniem każdej rodzinie życia. Gdyby nie te na siłę udramatyzowane albo sielskie historie lektura byłaby nawet znośna.

Podsumowując:
Są osoby którym książka przypadnie do gustu. Książka w skrócie o tym jak w czasie wojnny wszystko się zagmatwało.
Dzięki lekturze możemy przenieść się do Anglii - posiadłości Wharton Park, do Tajlandii - Bangkoku oraz Francji. Poznajemy losy kilku rodzin. Sporo się dzieje, jak na mój gust trochę za dużo. Ale są tajemnice sprzed lat odkrywane przez babcię głównej bohaterki(jak ktoś lubi), jest oczywiści miłość, ludzkie dramaty, rozterki.
Najważniejsze co utorka chciała przekazać czytelnikom to to, że chwila jest wszystkim co mamy, cieszmy się z tych chwil, nie wszyscy mogli robić w życiu to co chcieli, być z osobą którą pokochali, jeśli komuś to jest dane, jest poprostu szczęściarzem.
Wiem, że są zwolennicy takich powieści. Ja w każdym bądź razie po Kate Morton i teraz po Riley, po powieści obu pań albo w ogóle albo nie prędko sięgnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt

Nieco chaotyczna, miejscami nieskładna stylistycznie, zawierająca kilka znaczących błędów merytorycznych. Temat ciekawy - wiadomo, ale jakoś sucho opr...

zgłoś błąd zgłoś błąd