Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Franek, Hela, Bobas i koń trojański

Wydawnictwo: Wilga
8,2 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373758513
liczba stron
72
język
polski
dodał
Nikodem

Franek, Hela i Bobas to bohaterowie naszej niezwykłej książki. Dlaczego niezwykłej? Bo kolejność stron nie jest w niej aż taka ważna. Bo, aby właściwie odczytać historię, trzeba przejść labirynt i skakać ze strony na stronę, rozszyfrować obrazy w pracowni Mistrza Brud Asa, pokonać piekielną machinę Doktora Potwora, zaprzyjaźnić się z Pożeraczami Liter, dwugłową perliczką i Parysem, który wcale...

Franek, Hela i Bobas to bohaterowie naszej niezwykłej książki. Dlaczego niezwykłej? Bo kolejność stron nie jest w niej aż taka ważna. Bo, aby właściwie odczytać historię, trzeba przejść labirynt i skakać ze strony na stronę, rozszyfrować obrazy w pracowni Mistrza Brud Asa, pokonać piekielną machinę Doktora Potwora, zaprzyjaźnić się z Pożeraczami Liter, dwugłową perliczką i Parysem, który wcale nie miał łatwego charakteru. Przygody naszych bohaterów są równie niezwykłe jak cała książka. Zapraszamy do lektury!

 

źródło opisu: http://wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&id=2214

źródło okładki: http://wilga.com.pl/index.php?strona=produkt&id=2214

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1757
Na półkach: Przeczytane, WILGA

Jest to opowiadanie, a dokładniej książeczka wielce kryminalna, bo kryje w sobie bardzo wiele tajemnic, zagadek i dotyczy poszukiwań...

Pierwszy raz spotkałam się z tak zwariowaną książką... Pozytywnie zakręcona można by rzec :)

Ponieważ tej książki nie da się zwyczajnie odczytać. Jeśli nie zrozumiemy pewnego równie zwariowanego labiryntu, nie będziemy w stanie zrozumieć o co dokładnie w tym wszystkim chodzi :)

Zaczęło się to wszystko od tego, że zaginął Bobas, zaraz po nim zniknęła Hela oraz jej pies Frędzel. Franek jako najstarszy z całej gromadki wyruszył na ich poszukiwanie...

Ale nie było to oczywiście zwykłe poszukiwanie... Przy ósmym wzgórzu wraz ze znalezionym rodzeństwem spotkali Doktora Potwora, trafili do Troi gdzie Parys zakochał się w Heli, dziwnym trafem znaleźli się też w pracowni Mistrza Brudasa, pochłonęła ich piekielna machina, która zrobiła Heli i Frędzlowi pranie mózgu, Hela znalazła się w lochu... A na koniec wszyscy jakimś dziwnym trafem znaleźli się w domu. Ale jak? Nikt tego nie wie :)
Te wszystkie, a nawet o wiele więcej dziwnych przygód przytrafiło się rodzeństwu i Frędzlowi...

Powiem Wam, że naprawdę już dawno nie uśmiałam się tak przy czytaniu książki :) Nie tak łatwo rozwiązać te wszystkie zadania, zagadki, łamigłówki. Na dodatek to skakanie po stronach... Przezabawne i na pewno nieźle wciągające. Prawdziwa kryminalna książka tyle, że wariacka, humorystyczna i nie pojęta :P
Nie potrafię Wam jej nawet porządnie opisać, ponieważ w tej książce nie ma porządku... Panuje w niej wielki misz masz ;)

Mój Nikuś jest na nią jeszcze za mały. Na pewno zrozumiałby z niej jeszcze o wiele mniej niż ja :P Ale jestem pewna, że za parę latek uśmieje się przy tej książce, zapewne jeszcze mocniej ode mnie :)

Jeśli lubicie i chcecie rozwiązać te wszystkie szaleńcze tajemnice i zagadki i macie ochotę przeczytać o wszystkich niezwykłych przygodach Franka, Heli, Bobasa oraz Frędzla to polecam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiony symbol

Mimo, że początkowo czytanie tej pozycji szło mi naprawdę mozolnie. Opłacało się trochę pocierpieć, by ostatecznie przerzucać strony z zapartym tchem...

zgłoś błąd zgłoś błąd