Pantaleon i wizytantki

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo: Znak
7,02 (1457 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
180
8
297
7
490
6
231
5
127
4
34
3
32
2
6
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pantaleón y las visitadoras
data wydania
ISBN
9788324008698
liczba stron
324
język
polski

Liczba gwałtów popełnianych przez żołnierzy Sił Lądowych Peru rośnie zatrważająco. By przywrócić armii dobre imię i zapanować nad wstydliwymi występkami, dowództwo powierza Pantaleonowi misję utworzenia specjalnej Służby Wizytantek. Kapitan Pantaleon Pantoja, znany z niezwykłej dyscypliny i oddania wojsku, organizuje perfekcyjnie działającą machinę frywolnego przemysłu. Z pełnym zaangażowaniem...

Liczba gwałtów popełnianych przez żołnierzy Sił Lądowych Peru rośnie zatrważająco. By przywrócić armii dobre imię i zapanować nad wstydliwymi występkami, dowództwo powierza Pantaleonowi misję utworzenia specjalnej Służby Wizytantek. Kapitan Pantaleon Pantoja, znany z niezwykłej dyscypliny i oddania wojsku, organizuje perfekcyjnie działającą machinę frywolnego przemysłu. Z pełnym zaangażowaniem dopracowuje szczegóły, które usprawnią pracę gotowych do pełnego poświęcenia kobiet. A wszystko w ścisłej tajemnicy wojskowej.

"Pantaleon i wizytantki" to jedna z najzabawniejszych i równocześnie najbardziej gorzkich powieści Llosy. Pod przykrywką satyry autor przemycił refleksje kompromitujące nie tylko armię, ale i system sprawowania władzy.
Czy tylko w Peru?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 301
marcinb | 2012-12-12
Przeczytana: 10 grudnia 2012

Powieść lekka, zabawna, wręcz kabaretowa, zdecydowanie poprawiająca humor. I jednocześnie kalejdoskopowo kolorowa, bo przypadki kapitana Pantojy - swego rodzaju "dziwkarskiego kwatermistrza" - opisane są nie tylko konwencjonalną prozą, ale przyjmują postać listów, raportów wojskowych, fragmentów audycji radiowych. Humor tej książki w ogromnej mierze polega na groteskowym rozdzwięku między oficjalnym, pełnym sterylnej rzeczowości stylem raportów opisujących działalność służby wizytantek, a frywolnym przedmiocie, do którego de facto się odnoszą. Jest tu też - chyba dość mocno latynoskie - współistnienie komizmu z jednej strony z okrucieństwem i makabrą z drugiej. Perypetie całej ferajny składającej się na służbę wizytantek i jej obsługę kontrastują z opisami rozwijającego się w peruwiańskiej Amazonii kultu Bractwa Arki, z jego budzącymi grozę i obrzydzenie ukrzyżowaniami. A co jest w tej prozie uniwersalnego? Pewnie dość typowa dla Llosy drwina z wszelkich pomysłów instytucjonalnego, całościowego zarządzania kwestią zaspokajania ludzkich potrzeb, których karykaturalnym symbolem są tu potrzeby seksualne. Ale akurat tego można spodziewać się po pisarzu, który w wywiadach mówi o nieodwołalności istniejącej, ułomnej formy demokracji i niemożliwości zastąpienia jej systemami opartymi na racjonalnym, rozumnym planowaniu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mowa ciszy

Autor chyba zapomniał, że ‘ego’ jest do pewnego stopnia potrzebne w egzystencji na tej planecie zwanej Ziemią. Gdy nic nie ciągnie nas dalej, zatrzym...

zgłoś błąd zgłoś błąd