Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tańczący z lwami. Moja afrykańska przygoda

Wydawnictwo: Świat Książki
6,6 (55 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
9
7
13
6
11
5
8
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Born Wild. The Extraordinary Story of One Man’s Passion for Lions and for Africa
data wydania
ISBN
9788377996119
liczba stron
352
słowa kluczowe
Afryka, lwy, pasja, życie, praca
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Anula

Historia pasji, przygody i walki o dziką przyrodę. Tony Fitzjohn, mając 22 lata, porzucił na dobre Anglię i wyjechał do Afryki. Tam znalazł nowych przyjaciół… lwy. Od ponad 40 lat kocha je i chroni, a czasami… ląduje w ich paszczach! Wciągająca opowieść o latach pracy w rezerwatach. O prowadzeniu „sierocińca” dla lwiątek i o samotnym życiu z dala od cywilizacji. O tym, jak omal nie stracił...

Historia pasji, przygody i walki o dziką przyrodę.
Tony Fitzjohn, mając 22 lata, porzucił na dobre Anglię i wyjechał do Afryki. Tam znalazł nowych przyjaciół… lwy. Od ponad 40 lat kocha je i chroni, a czasami… ląduje w ich paszczach! Wciągająca opowieść o latach pracy w
rezerwatach. O prowadzeniu „sierocińca” dla lwiątek i o samotnym życiu z dala od cywilizacji. O tym, jak omal nie stracił życia, stając się przedmiotem ataków zarówno dzikich zwierząt, jak i somalijskich kłusowników. Jest tu także smutna historia o tym, jak po wielu latach
stał się nieproszonym gościem w Kenii, kraju, dla którego zrobił tak wiele… Niezwykłe zdjęcia z serca Afryki!

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2613
joly_fh | 2012-07-27
Przeczytana: 25 lipca 2012

Brytyjczyk Tony Fitzjohn należy do tych osób, które zaangażowały się w ratowanie dzikiej przyrody w Afryce. Trafił do Afryki już w latach 60-tych, czasach hippisów i rodzącej się wolności (także na kontynencie afrykańskim), gdzie urzekła go autobiografia George'a Adamsona – innego Anglika, który zapoczątkował w Kenii projekt reintrodukcji lwów. Poprzedniego asystenta Adamsona właśnie zabił lew... Fitzjohn spędził w Kenii, w parku Kora kilkanaście lat, opiekując się lwami i lampartami i szczerze podziwiając swojego mentora Adamsona, zwanego Staruszkiem. Następnie w związku z rosnącymi problemami z polityką kenijską przeniósł się do Tanzanii, tworząc park narodowy Mkomazi – zajął się tam nie tylko lwami, ale także reintrodukcją nosorożców i likaonów. "Tańczący z lwami" to kronika zmagań Fitzjohna w obronie afrykańskiej fauny, prawie zupełnie wytępionej wskutek grabieżczej polityki państw afrykańskich, wspierającej raczej myśliwych i kłusowników niż przyrodę. Dane podawane przez autora są wstrząsające: w Mkomazi z 4000 słoni pozostało 11, z populacji minimum 500 nosorożców nie przetrwał żaden. Wybito również lwy, lamparty i likaony. Wszystko w ciągu 15 lat.

"Tańczący z wilkami" rozczarowuje jednak jeśli chodzi o poznanie zwyczajów lwów i innych zwierząt – tego praktycznie tu w ogóle nie ma. Zwierzęta są na dalszym planie. Większość treści stanowi opis problemów z ochroną przyrody w Kenii i Tanzanii, przepychanek ze skorumpowanymi urzędnikami, przerażającej walki z kłusownikami, a także pozyskiwania funduszy na działalność parków. Słowem – polityka. W miarę czytania coraz bardziej mnie to nużyło, zwłaszcza w drugiej połowie książki, kiedy akcja przenosi się do Tanzanii. Ta książka nie ma osobowości: jest jak sprawozdanie WWF, a nie osobista relacja człowieka. Dużo pięknych, okrągłych słów. O samym autorze też dowiadujemy się niewiele; gdzieś tam między wierszami można wyczytać, że wcale nie był takim aniołkiem, że w Afryce znalazł się chyba bardziej w poszukiwaniu przygód i wrażeń, a nie z miłości do zwierząt (choć tej mu rzecz jasna nie odmawiam), potem czytamy, że wpadł w alkoholizm... Rozumiem, że walka z afrykańską biurokracją i zdobywanie pieniędzy na działalność to ciężka praca, ale nie samą pracą człowiek żyje. Mnie w "Tańczącym z lwami" właśnie trudno dostrzec tego człowieka, przyrodę czasem dostrzec trudno też, natomiast zdecydowanie zbyt dużo tu polityki i ludzkiej małostkowości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szyfr Blackstone’a

Śliczna okładka. Przynajmniej jak dla mnie. Delikatna i subtelna. I wcale nie będę oszukiwała, że oczekiwałam czegoś podobnego od zawartości. Blurb je...

zgłoś błąd zgłoś błąd